Farmakologia a psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 cze 2007, 13:26
Róża jak widać masz problem z rozumieniem postów nakręcaj się dalej :) kiedy wszyscy już dawno się śmieją i po temacie jest grunt to refleksik ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 15 cze 2007, 14:04
ja sie juz zdazylem przyzwyczailem ze ludzie z nerwica poprostu ja maja :mrgreen: i nie lubia sluchac rad innych , czesto tez siebie samych nazywaja psychologami czy psychiatrami , sami sie lecza przypisujac sobie przerozne leki , sami lekarze juz maja ich dosyc prawde powiedziawszy (wiem bo znam)

Lepiej wiedza od inynch sa tak silnie utwierdzeni w swojej "chorobie" i nie dociera do nich nic , kompletnie nic , dlatego bardziej przez to cierpia bo nie chca dac sobie pomoc .

Ogolnie to wredoty takie te nerwicofcy ja wam powiem ze hej :mrgreen:

Ja czy tez Roza , czy setki innych ktorych znalem (nie ktorzy juz nie zyja) padlismy ofiara niewiedzy psychiatrow , uzalezniono nas od lekow , wiemy dokaldnie jak sie czuje czlowiek uzalezniony ,wiemy co znazcy odtrucie i jakie za soba meki psychiczne niesie , niektorzy jednak tego nie znaja poniewaz dopiero zaczeli sie z tym problemem borykac
Wiecej respektu Panowie i Panie , ja cierpei z powodu agorafobi conajmniej 30 lat ( z malymi przerwami ) 30 lat w tym 20 to lykanie przeroznych lekow ktore doprowadzily moj organizm do ruiny , tak wierzylem w leki i lekarzy psychiatrow :/

Nie wiem jak sie ocknelem z tego letargu i pomyslalem ze te leki robia mnie chorym bardziej jak ta cala agorafobia , milion razy lepiej czulem sie bez nich i wogole czego ja je dalej mam brac ?

Odstawilem sam relanium ktoro bralem juz niemalze garsciami (5mg) po 5 i wiecej razy dziennie bo juz dawki musialy byc wieksze zeby wogole dzialal , tak to funkcjonuje , relanium jest narkotykiem i trzeba go brac coraz wiecej :/
Odstawilem go bo czulem sie ju ztotalnie wykonczony , nie moglem go nawet dluzej brac bo bylem juz tak zatruty .

No i walsnie wtedy o malo nie umarlem , po odstawieniu tego smiecia , tego nie wolno robic nagle a jesczez gorzej po odstawieniu go wziac tez to przezylem , zapasc pikawy , zapasc , przytomnosc stracilem schudlem same kosci zostaly patrzylemw sufit 3 tygodnie , a przezylem teylko dzieki ojcu ktory sie troche lekami w zyciu interesowal i zastosowal u mnie diurize .
Straszne jest byc uzaleznionym , jeszcze gorzej przechodzi sie odtrucie ktoro wtedy przeszedlem w domu sam .

Ale nic nie wyciagnelem z tego jeszez wtedy , nie uwierzycie ale jak juz moglem podniesc sie z lozka i pujsc do lekarza psychiatry , innego bo wierzylem ze w koncu ktorys musi mi pomoc , wtedy to zapisano mi juz nie relanium ale oxazepam czyli to samo guano !!! i po roku bylem w tym samym miejscu co przedtem i kolejne odtrucie tym razem w Lublinie , najpierw odzial nerwic tam zapasc pikawy ,odstawiono mi leki , ja sie czulem potwornie a mialem shcowane kilka tabletek w razie jak to sie mowi "niemca" wzielem i doslonie po 5 minutach dostalem ponownie zapasci serca , ordynator podlonczyl mi kroplowke , pozniej przeniesiono mnie na inny odzial nr9 na to odtrucie , tak kolejne piekielko , omalo nie zeszlem .

Dopiero wtedy po tym odtruciu zrozumialem ze leki mnie tylko zatruwaja ,wywoluja jeszez gorsza chorobe , uzaleznienie , gorsze lekawice , wogole nie do zycia bylem .

Ze szpitala wyszedlem z lekiem o nazwie Sinequan/Doxepin i jeszcez jeden lek mialem o nazwie Tioridazin/Meleril , wszystko jedna kupa z jednej beczki , nie bralem tego , sinequan bralem z miesiac cazsu po wyjsciu z odtrucia i dalem spokoj .

Wtedy bylo mi juz wszystko jedno , przezylem takie pieklo ze poprostu niezastanaiwalem sie wogole nad lekami nad niczym , leki przychodzily pamietam ale ja sie ich wtedy juz kompletnie nie balem , bo czulem sie lepiej jak przed zapascia i mnie one wogole nie straszne byly :] w ten sposob po 4 miesiacahc doszedlem asolutnie do siebie , wyzdrowialem , pracowalem ,jezdzilem samochodem po autpostradach , bylem zdrowy przez 6 lat , pozniej los tak zrzadzil ze mialem wypadek i wlasnie to wszytko u mnie sie nawrocilo :/

Wrocilem do sinequan`u sam poprosilem lekarza zeby mi go zapsial i wtedy otworzyla sie puszka pandory , wszystko to co w tamtych latach przezywalem dokladnie mialem te same mysli , myslalem juz ze sobie jaka konope ukrece , wpakowano mnie znowu w inne leki ale juz nie uzalezniajace , cos tam wysnioslem z pierwszego razu;) bralem Sulpirid , chlorprotixen , promolan ta dawka , ktora zapsial mi sam Porfesor odebrala u mnie toalnie wszytkie leki ale nie na dlugo , na tych prochach czulem sie okey jakies pol roku , pozniej juz one mi nie pomagaly , zatruly mnie , powiedzialem dosyc , nie che juz zyc w nierealnycm swiecie i do tego z lekami ! odtrulem sie sam , niebyly to leki jakies ozalezniajace wiec dosyc lekko to poszlo , pol roku tzylko mialem silne skurcze , pol roku przelezalem w wanie z ciepla woda , dzien w dzien patrzac w sufit !! czy wy to kumacie co robia leki ? czy trzeba was nimi "zabic" zebyscie zrozumieli ?

Przysieglem sobie ze w zyciu nikt mnie nie namowi na zadny lek , zadny , wyobrazcie sobie ze nie raz mnie boli glowa i nie biore tabletek i nie wezme , rzadko biore wogole inne leki nawet jak musze , rzygac mi sie che jak slysze slowo tabletka , jakakolwiek .

pozdr...
Ostatnio edytowano 15 cze 2007, 14:16 przez Lekom-NIE, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 cze 2007, 14:04
Jeszcze 1 post w którym ktoś kogoś komentuje, obraża itp i temat wyląduje w koszu :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 15 cze 2007, 14:12
spokojnie Piotrku , nikt nikogo nie obraza :) ( w kazdym badz razie nic zlego na mysli )
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 cze 2007, 14:29
To tylko takie pierwsze chińskie ostrzeżenie (czyli ostatnie :twisted: )
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 cze 2007, 14:39
Lekom-nie trzeba było tak od razu ;) problem polega tylko na tym, że ludziska uczą się na błędach i jak byś ich nie namawiał to i tak zrobią swoje tak to działa, niektórzy jak tonący brzytwy łapią się leków upatrując w nich ostatnią szansę na życie i nie widzą, że to może być szansa ale na śmierć...
tak się zastanawiam nad tym Twoim drugim nawrotem po wypadku to chyba był PTSD czyli zespół stresu pourazowego? Moja koleżanka miała bardzo podobnie po śmierci brata po tym jak zginął w wypadku :? na szczęście jest dość dobrym Andragogiem liznęła trochę psychologii i dała radę bez leków, niestety jej mama walczy nadal na prochach tylko i wyłącznie na prochach i nie bardzo daje się namówić na terapię po mimo naszych usilnych starań :cry:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 15 cze 2007, 14:55
zauwazylem ze nie da sie nikogo na sile uszczesliwic , martwi mnie jednak fakt , ze wiekszosc ludzi bedzie musiala tez przez to przejsc , chcialbym to jakos zmienic ale nie mam narazie na to zadnego pomyslu :/

pozdr...
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 15 cze 2007, 14:57
Nikim jest ten kto nie ulepsza świata
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 cze 2007, 15:00
AronFtv pięknie napisane ;)

idę na kawkę ktoś chętny ;)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez IceMan 15 cze 2007, 15:01
Lekom-NIE napisał(a):zauwazylem ze nie da sie nikogo na sile uszczesliwic , martwi mnie jednak fakt , ze wiekszosc ludzi bedzie musiala tez przez to przejsc , chcialbym to jakos zmienic ale nie mam narazie na to zadnego pomyslu :/

Problem w tym jest jeden. Osobiście jestem przeciwny lekom i w ogóle ich nie brałem, ale tu chodzi o tą motywację i wiarę w siebie, której ludziom brak, bo czują się zupełnie zdegenerowani i nie wierzą w to, że mają siłę sami z tego wyjść. Wtedy sięgają po leki. I gdy człowiek sam sobie nie może poradzić, to może leki są nawet dobre, ale tylko w połączeniu z propagowaną przez ciebie metodą. Inaczej moim zdaniem nici z leków i wtedy to jest kompletny dół z czymś takim. Leki to chyba czasem konieczne zło.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez AronFtv 15 cze 2007, 15:03
Piotrek napisał(a):Osobiście jestem przeciwny lekom i w ogóle ich nie brałem, ale tu chodzi o tą motywację i wiarę w siebie, której ludziom brak, bo czują się zupełnie zdegenerowani i nie wierzą w to, że mają siłę sami z tego wyjść. Wtedy sięgają po leki. I gdy człowiek sam sobie nie może poradzić, to może leki są nawet dobre, ale tylko w połączeniu z propagowaną przez ciebie metodą. Inaczej moim zdaniem nici z leków i wtedy to jest kompletny dół z czymś takim. Leki to chyba czasem konieczne zło.


i jestem tego samego zdania
myślicie że ja chiałem brać leki nie ! choć brałem słabe i sam nie wiem czy mi pomogły czy nie grunt że jestem zdrowy

Popieram wszystkie metody leczenia byle by pomogły chorym
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 cze 2007, 15:07
Piotrek ja jestem przykładem tego jak leki połączone z terapia pomagają być może ja jedna to zbyt mało na dowód poparcia, ale żyję mam się dobrze, był moment, że bez leków bym nie istniała choć pewnie to tylko złudzenie wtedy tak to czułam, jednak od początku gdy tylko mnie w końcu prawidłowo zdiagnozowano poszłam na terapię, pierwsza totalna klapa ( tak to ja z koleżankami mogę pogadać ) druga strzał w dziesiątkę efekty były szybko widoczne, do tego jestem typem "poznaj wroga swego" szukałam, czytałam, pytałam gdzie się da wypatrując w tym swojej drogi do "wolności" i znalazłam łatwo nie było, ale nikt nie mówił, że łatwo będzie........
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez AronFtv 15 cze 2007, 15:15
Jaśkowa napisał(a):a jestem przykładem tego jak leki połączonych z terapia pomagają być może ja jedna to zbyt mało na dowód poparcia, ale żyję mam się dobrze, był moment, że bez leków bym nie istniała choć pewnie to tylko złudzenie wtedy tak to czułam, jednak od początku gdy tylko mnie w końcu prawidłowo zdiagnozowano poszłam na terapię, pierwsza totalna klapa ( tak to ja z koleżankami mogę pogadać ) druga strzał w dziesiątkę efekty były szybko widoczne


I o to właśnie chodzi Psychiatra powinien dobrze zdiagnozować przypadek u mnie w mieście z którego pochodzę był taki doktorek który faszerował ludzi tylko lekami rzadnych rozmów
Potem pojawił sie już znany w świecie psychiatryki nie będe wymieniał jego nazwiska bo nie chce robić reklamy
dobiera ludziom terapię leki ale leki takie które ludzie biorą max 5 tygodni i koniec sporwadza leki z Francji poprostu fenomenalne nie mające skutków ubocznych zresztą 5 tygodni to długo nie i potem ludzie są zdrowi
Jedyny mankament to taki że aby do niego się dostać trzeba czekać około 2 miesiące a poza tym muszę sie pochwalić że to własnie on mnie nakłonił do dalszej nauki w tym kierunku :P

i dodam że ten człowiek znaczy Dr Pierw właśnie zaleca terapie pracuję nad człowiekiem a jeśli nie pomaga co rzadko sie zdarza przepisuje leki
Ze mną było tak samo ale sam poprosiłem go o przepisanie zestawu leków które mi pomogą ale nie uzależnią i podziałało

Aby to wszystko pokonać trzeba pracować nad ciałem duchem i ewentualnie dobrze dobranych lekach
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 cze 2007, 15:22
i tu pies pogrzebany, że mało mamy specjalistów przez duże "S" w tym temacie większość psychiatrów, psychologów odwala pańszczyznę bierze kasę i jest zadowolonych a ludzie cierpią i to niewyobrażalnie :cry: ja przebrnęłam przez kilku takich "profesjonalistów" za nim trafiłam na moją panią Dr i psycholog, być może gdyby nie ojczym lekarz, pieniądze i znajomości do tej pory tkwiłabym w martwym punkcie a być może już by mnie nie było....
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], Majestic-12 [Bot] i 21 gości

Przeskocz do