Nerwica lękowa na wesoło :)..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez samotniczka 26 wrz 2007, 20:59
sokzczeresni :lol: na wszystkich wymuszasz uległość tym sposobem?
Ostatnio edytowano 28 lut 2008, 02:59 przez samotniczka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez asiulaczek77 28 wrz 2007, 10:18
cześć

a oto moja historyjka :

na początku choroby bardzo mocno odczuwałam jej skutki. Pewnego

cieplutkiego ranka wybrałam się do sklepu. Zanim dopowiem resztę

muszę powiedziec coś bardzo ważnego. Gdy ja mam ten calusi atak to

kopie okropnie wszysciutko do okoła żebu zbić nadmiar energi i nie mieć

siły na lęk. Więc choćmy dalej. Weszłam do sklepu i koło kosmetyków

dostałam ataku. Prunowałam go troche przytmić i zaczelam uderzac ręką

o torebke. teroche mi juz przeszło więc wziełam rękę z torby i bezwładnie

nia majdałam. Obok przechodził muj sąsiad i bezmyślnie walnełam tą

ręką w jego czułe miejsce. Facet zatoczył się i wpadł na półeczkę z

płytami obok. Mój sąsiad leżał teraz na posadzce jęczac i klnąc na mnie

pod nosem. Szubko zmyłam mu sie sprzed oczy i poleciałam do domu.

:D :smile: :lol: :D :smile: :lol: :D :smile: :lol: :D :smile: :lol:
Nerwice da się pokonać WIERZĘ W TO
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 17:29
Lokalizacja
okolice Krakowa

Avatar użytkownika
przez sokzczeresni 28 wrz 2007, 16:23
samotniczka napisał(a):sokzczeresni Laughing na wszystkich wymuszasz uległość tym sposobem?



haha!! nie, to tylko w ekstremalnych sytuacjach.
Na ogol po prostu chce mi sie sikac ;) ...NATYCHMIAST!!!! :twisted:
i am smiling
i am smiling
if you turn me
upside down
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
26 cze 2007, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Maza 03 paź 2007, 01:00
Witam!! ja pamiętam pewną histyjkę na lekcji histrii w szkole podstawowej(klasy końcowe).
Ogólnie rzecz biorąc historia jakby nie patrzeć była dla mnie katorgą, taka moja ''pięta Achillesowa''. Pamietam, że owa pani od histori maglowała mnie i moja wiedzę dosyć namietnie co druga lekcję :lol: I choć powinnam już po tak masowych przepytankach, pokochać i nauczyć się historii, ja niestety z lekcji na lekcje traciłam nadzieję chociażby na ocene dostateczną. Ona zawsze wstawiała mi dopuszczającą- nigdy nic innego!! :evil: Pamiętam jak się rozpłakałam z bezsilności podczas odpytki, stojąc na środku klasy z wielkim wskażnikiem do mapy w dłoni. I już wtedy powiedziałam sobie''niech się dzieje wola boska...''. Ale to i tak nic. Kolejna lekcja histori. Do odpowiedzi całkiem przypadkiem ;) proszona jestem ja. Stoję...dłonie spocone, ale zimne, kark sztywny, ścisk szczęk tuż tuż, ale ostro pion utrzymuje przy biórku mojego kata. Czekam na pytanie... :roll: Padło.... (tu maleńkie sorrki, ale po tylu latach nie pamiętam pytania) a moja odpowiedź brzmiała... (tu podałam nazwe tego czegoś o co byłam zapytana) to był wielki ORGAZM władzy i.... nawijałam pani dalej makaron na uszy, zupełnie nie zdajac sobie sprawy z mojego wtopulca. Aż patrze pierwsze rzędy leżą prawie już pod ławkami ze śmiechu, a moja pani historyczny kat, jak patrzyła na mnie, tak nagle odwróciła się do mnie plecami i zaczęła podlewać kwiatki na parapecie, dziwnie poddrygując. Spojrzałam po klasie i pytam ''co jest?'' A kumpela z pierwszej ławki ze łzami w oczach parskneła''WIELKI ORGAZM WŁADZY!!!!<lol> Nie pytajcie jak się czułam.... :oops: Ale sława długo nie przemijała :D
Pozdrawiam!!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 lut 2006, 17:50

przez Alma 03 paź 2007, 15:36
Dzięki za te wszystkie posty już od bardzo dawna nie uśmiałam się do łez :)
Wolę być nienawidzona za to jaka jestem, niż kochana za to kim nie jestem.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:22
Lokalizacja
Tarnów

przez smutna48 03 paź 2007, 16:18
Fakt zabawne ale w chwili kiedy to wszystko się działo pewnie nie każdemu było do smiechu. A ja gbybym się znalała w takiej sytuacji jak Ty ciało liceum dusza muzeum to bym chyba zatłukła babe wyrwala kłaki i niewiem co jeszcze za takie bluzgi powiedziała bym jeszcze parę słow że ma niewyzoną buzie itp pewnie by był istny cyrk :oops: bo jestem nerwowa i wybuchowa jak trzeba ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:27 pm ]
NnNn :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Lena 14 lis 2007, 03:36
Ja niestety nie pamietam, zeby przytrafilo mi sie cos zabawnego zwiazanego z moja choroba. Zazwyczaj wszelkie ataki powoduja u mnie agresje, wiec kiedy juz daje upust emocjom, zazyczaj cos mnie boli i nie jest mi do smiechu. Mam nadzieje, ze to sie niedlugo zmieni i bede potrafila reagowac smiechem a nie agresja.
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez MERJA-LISA 14 lis 2007, 11:57
Wasze historie z nerwicą rozbawiły mnie bardzo. Ja nie mogę sobie teraz przypomnieć nic ciekawego. Nie sądziłam, że można smiać się z tego. Naprawdę poczułam się lepiej i nawet stwierdziłam, że jestem w stanie to pokonać. Jak opisywaliście swoje "przygody" to czasami czyułam się jak by opisywane uczucia dotyczyły mnie. To nie samowite, że jest tyle osób, które wiedzą co czuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lis 2007, 10:43

przez moniczka_toruń 09 gru 2007, 13:37
m napisał(a):Bardzo dziękuję wszystkim ,którzy się tu wpisali.
Od razu mi się zrobiło lepiej.
Je nie mam tak zabawnych historii,a jedyne jakie mam to związane z pogotowiem,które zawsze lubiłem.



I mi też się buziak śmieje, choć nie raz stracha mam jak 150, dostając "zawał" rzecz jasna :)

Co do pogotowia to pamiętam, jak zrobiłam akcję "umierania" w domu i mama w stresie chce dzwonić po pogotowie a ja "umierająca" mówię do niej, żeby mi podała kosmetyczkę, bo ....muszę się umalować, bo taka poczochrana i w ogóle nieumalowana nieładnie wyglądam!!! Kumacie? :)))))))
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez asia24 10 gru 2007, 19:29
Co do złego wyglądu to mi przydarzyło się coś takiego a mianowicie wyszłam na miasto i napad nerwicy straszny...... w głowie się kręci nogi jak z waty i oczywiście głowa cała zdrętwiała.
Idę jak pijana i myślę co zrobić żeby nie paść na chodniku. Idę więc dzielnie i nucę coś pod nosem jednocześnie cały czas dotykam tej zdrętwiałej głowy bo mam wrażenie że jak ruszam włosami to mi przechodzi.....swoją drogą musi to wyglądać dziwacznie :roll:
Nagle podchodzę do jakiegoś sklepu bo myślę sobie jak pooglądam wystawy może troszkę przejdzie. A tam na wystawie wielkie lustro .Jak w nie spojrzałam aż się przeraziłam. Włosy kompletnie poczochrane i w kołtunach chyba od tego ciągłego poruszania włosami, bluzka podciągnięta pod same cycki (nawet nie wiem dla czego ale podczas ataku wykonuje różne ruchy), twarz blada i jakaś podrapana.......
Jak to zobaczyłam zrobiło mi się strasznie głupio. Oczywiście od razu się poprawiłam, wyprostowałam i nieco chwiejnym ale dumnym krokiem ruszyłam do domu zła jak diabli że przez tą nerwicę się ośmieszyłam......
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13

przez moniczka_toruń 10 gru 2007, 20:18
Jeśli o mnie chodzi, to właśnie w tych trudnych momentach staram sobie przypominać właśnie takie śmieszne chwile, które mi się przydarzyły, teksty, te które tu na forum przeczytałam, czysłowa lekarzy typu, że "jak na zawałowca to ślicznie wyglądam" ;-) i takie tam.
Podnosi mnie to jakoś na duchu, że to nie pierwszy raz i że jakoś jeszcze jestem nadal na tym świecie.
Rzecz jasna w trakcie ataku, taka mądra jak teraz nie jestem, ale staram się na siłę myśleć właśnie o przyjemnych/śmiesznych rzeczach i na ogół pomaga.
Także liczę, że lista zapełni się poniżej superowymi historyjkami, z których będziem mogli się pośmiać a i w "krytycznych" momentach przypomnieć :)
Buziaki dla wszystkich Twardzieli!
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

Avatar użytkownika
przez Zahn 10 gru 2007, 22:05
Zostałem dzisiaj na 20 minut zamknięty w pociągu... na pomoście w pełnym pociągu... Pociąg zatrzymał się w polu przed stacją PKP. Myślałem, że skonam... w takich warunkach nerwica lękowa daje po głowie. Asekurowałem się tym, że zawsze mogę uciec do WC, żeby się odseparować... ale ubikację zajął jakiś chłopak... siedzi i siedzi... nagle wygląda i pyta się wszystkich: "Czy ja mogę skorzystać z ubikacji? Bo na postoju chyba nie można..." Zlitowałem się nad kolesiem i strzeliłem mu wykład na temat naszego położenia... nastąpiła ogólna dyskusja... cały pomost służył radą.
Pomyśleć, że nawet w WC człowiek może liczyć na pomoc obcych ludzi.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

śmiać się czy płakać ?

przez nana x 21 lut 2008, 10:59
od wczoraj moje szumy uszne przeszły w jakieś dziwne dźwięki ni to piski ni to buczenie .
I tak drugi dzień mam w uszach pralke z nastawionym wirowaniem.
Ide do sklepu - mam wrażenie ze gdzieś (ale gdzie?) pralka pierze, w poczekalni u lekarza pralka wiruje.....
a ktoś tu pisał że od nerwicy nie można ześwirować ;)

żeby było śmiszniej jeszcze

kiedyś jak bardzo bałam sie guza mózgu, utworzył mi się na czole malutki włókniak. Panikowałam strasznie że to guz.
I tak w nocy przyśniło mi się że na czole wyrósł mi palec i kiwał do ludzi.
I tak chodziłam z tym palcem na głowie :)
Wobraźcie sobie :D

albo jak byłam przeziębiona, obawiałam się potwornie czy to aby nie sepsa.
No i przyśniło mi się że poszłam do lekarki a ta zdiagnozowała:

proszę pani to jest grypa pinpongowa ...:)

opowiedziałam terapeucie - pyta z czym mi się kojarzy ping- pong
- z bezsensownym odbijaniem piłeczki

ano.
nonsens z tymi chorobami.

a jak mnie szyja bolała i obawiałam się nowotwora , to mi się przyśniło że mam na szyi pod skórą oponę z jakimś płynem i nie moge szybko chodzić, bo ona jest bardzo ciężka i się rusza.

:)


Macie coś śmiesznego u siebie ?
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
17 wrz 2007, 18:39

Avatar użytkownika
przez Hetna 21 lut 2008, 11:21
Jak byłam bardzo zmęczona i siedziałam akurat w pracy. Kątem oka widziałam, a właściwie miałam wrażenie że 100m ode mnie klaun robi tzw. gwiazdy, wiecie coś w stylu salt. Raz w tramwaju, myślałam o czymś bardzo intensywnie i jak udało mi sie wpaść na rozwiązanie ochoczo klasnęłam w dłonie i prawie powiedziałam Eureka.
biegnę by uwolnić pajaca!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
04 lut 2008, 00:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 29 gości

Przeskocz do