Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 17:21
maciekpoznan, tez mam wieczory duzo lepsze. I to co zauwazylam, to że sen ma duzy wplyw. Kiedy źle spię, to mam caly dzien do niczego (jak na jakims kacu), a jak sie wyspie, to zdarza sie, ze wstaje z super samopoczuciem.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 17:33
Dokładnie mam to samo, nawet dzisiaj mówiłem w domu, że się czuję jakbym miał kaca :)
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 17:36
ale wiecie co jeszcze? moze nawet juz o tym pisalam, ale na poprzedniej terapii na poczatku bylam zła, bo dla mnie moim glownym problemem był lęk, ze nei moge wychodzic z domu i żyć normalnie. I to byl dla mnie problem ktory należało rozwiązać. A moja terapeutka cały czas to ignorowała i wracala do codziennych spraw, co sie wydarzylo, co bym chciala zmienic w zyciu i takie tam. Mnie to wkurzalo strasznie, bo jedyne co chcialam to sie pozbyc lęku, a nie zastanawiam sie nie wiaodmo nad czym.
Ale potem z perspektywy czasu, naprawde byłam jej wdzięczna, bo okazalo się, ze wlasnie skupiajac się na codziennosci - na zmianach ktorych potrzebowalam, czy na przezywaniu pewnych rzeczy - emocji itp. tym sposobem, calkiem niespodziewanie pozbylam się wszystkich lęków i ataków (na których w ogole się nie moglam skupiac w czasie terapii - wrecz w pewnym momencie przestalam o nich nawet wspominac, bo wiedzialam, ze nie bedzie zainteresowania ;) ).

Moze tu jest problem? Ze my jestesmy zafiksowani na tych objawach (trudno nie byc! w koncu one nam najbardziej niszcza zycie), ale powinnismy bardziej skupic sie na calej reszcie. Zmienic to co mozemy, zeby sie ogolnie czuć lepiej i być szczesliwym (pomijajac w ogole kwestie lęków). Bo przeciez pomijajac jakis znikomy procent, lęki biorą sie jednak z naszego umysłu i życia a nie ze zmian organicznych.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Nortt 01 wrz 2013, 17:50
maciekpoznan napisał(a):Dokładnie mam to samo, nawet dzisiaj mówiłem w domu, że się czuję jakbym miał kaca :)

Dobre porównanie, kac psychiczny

-- 01 wrz 2013, 16:52 --

maciekpoznan napisał(a):Nortt , nerwa - ja pierwszy epizod miałem w 2010 roku, teraz praktycznie już po 3 latach ( pół roku po odstawieniu leku) mam nawrót :( Załamało mnie to totalnie, miałem nadzieję, że w 2010 roku była to jednorazowa akcja :(

Też sobie nieraz przypominam stan sprzed choroby, nawet dziisaj zdjęcia oglądałem.
[/quote]
Dasz sobie rade, wiesz już ze można z tym jakoś walczyć, masz namiary do lekarza i wiesz co to za świństwo. Będzie dobrze
Nortt
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez violae 01 wrz 2013, 18:06
niepokój, kłujący ból w okolicy serca.. właśnie teraz mam. jestem sama, mąż wróci późno, a ja nie mam odwagi zadzwonić do kogokolwiek i po prostu powiedzieć, że się boję.
`- Co Pani czuje?
- Boję się.`
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 wrz 2013, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 18:10
violae, pamietaj, ze to jest "tylko" lęk! Wiem, że ciężko to przetrzymac :( - ale niebawem na pewno minie
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 18:30
Nortt napisał(a):Dasz sobie rade, wiesz już ze można z tym jakoś walczyć, masz namiary do lekarza i wiesz co to za świństwo. Będzie dobrze


Mam namiary, mam już leki, ale lęki nadal zostały jeszcze.

nerva na dobrą terapeutkę trafiłas :)
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 wrz 2013, 18:38
maciekpoznan napisał(a):nerva na dobrą terapeutkę trafiłas :)


zgadza sie :) , niestety potem umarła :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 01 wrz 2013, 18:50
:(

JA właśnie rozglądam się za jakimś dobrym psychoterapeutą w rewirze Poznań-Konin. Niestety nawet nie wiem gdzie szukać, a chciałbym trafić na profesjonalistę/kę w swoim fachu. Ja już się boję nocy i ranka...
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 01 wrz 2013, 20:18
nerwa, oj tam mąż bez niego da się żyć , gorzej jak sie nie ma pracy i jest się na utrzymaniu rodziców :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 01 wrz 2013, 21:37
Moje ostatnie 4 dni to koszmar ... mam takie poczucie odrealnienia, lęki i napiecie ze nie potrafiłam nawet zakupow powkladac dos zafek :shock: Ucisk straszny w glowie do tego jakies drgawki... I duze zaburzenia rownowagi .. Dzis juz mialam jechac do szpitala psychiatrycznego bo nie moglam sobie poradzic ze swoim stanem. :why: Jak jutro wstane i znow sie to zacznie od nowa to nie wiem co zrobie. Mam tak dosc !!!!!
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez satinela 01 wrz 2013, 21:53
płatku a bierzsz jakies leki //??/ ja jestem w trakcie poczatku brania lekow i jest zle ale mam nadzieje ze lada moment sie poprawi bez tej nadzieji bym zwariowala
Introvert(11%) Sensing(12%) Feeling(38%) Judging(1%)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
253
Dołączył(a)
29 sie 2013, 15:05
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez maciekpoznan 02 wrz 2013, 07:16
satinela ja żyję także tą nadzieją, że w końcu lek zacznie działac. Tak jak teraz żyć się nie da. :(
Offline
Posty
419
Dołączył(a)
03 lip 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Keji 02 wrz 2013, 07:32
Nortt , nerwa - ja pierwszy epizod miałem w 2010 roku, teraz praktycznie już po 3 latach ( pół roku po odstawieniu leku) mam nawrót :( Załamało mnie to totalnie, miałem nadzieję, że w 2010 roku była to jednorazowa akcja :(


Nie uszczęśliwię cię, ale całe życie to będą nawroty przeplatane chwilami spokoju. Przynajmniej ja przeżywam to samo z przerwami ciągle od dziecka, czyli przynajmniej dobre 11 lat. Nic się nie zmienia. Po prostu trzeba nauczyć się z tym żyć.
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do