Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Map 20 mar 2013, 17:18
To może go wezmę, choć na efekty i tak trzeba czekać, najgorsze są te myśli że jeśli ja nie będę pamiętała o oddychaniu to się uduszę, bo tak przyzwyczaiłam swój organizm :-(
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Babilon 20 mar 2013, 17:29
Map, o oddychaniu spokojnie mozesz zapomniec, pamięta o tym za Ciebie Twój układ wegetatywny :D a ten ma pamięć niezawodną :D
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Map 20 mar 2013, 17:34
Dzięki, postaram się trochę ogarnąć, bo sama ze sobą wytrzymać nie mogę, byle do psychoterapii :-)
Map
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
17 mar 2013, 12:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 20 mar 2013, 22:09
Map im wcześniej zaczniesz brać lek tym szybciej zacznie działać. Trzymam kciuki ;*
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Destiny1982 22 mar 2013, 13:20
Witaj Leśna Jagoda,
Na działanie leku niestety trzeba troszkę poczekać, mam nerwicę lękową 1 grudnia 2012 zaczęłam leczenie, jestem na Elicea 10mg raz dziennie rano doraźnie Atarax w czasie ataku paniki. Lekarz mi powiedział że działanie leku mogę odczuwać po 2-4 tyg. myślę, że trwało to dużej u mnie, obecnie czyli po 4 miesiącach prawie widzę poprawę, czuję się lepiej, chce mi żyć, choć bywają dni (rzadko teraz) że dopada mnie zły nastrój i się nakręcam....Każdy organizm reaguje inaczej więc na efekty trzeba poczekać, kolejna wizyta za parę dni u neurologa zobaczymy co powie.
Jeśli chodzi o Psychoterapie to jeszcze sie nie zdecydowałam a też zapewne pomogłaby.
Zycze wytrwalości i dużoooo zdrówka :)

-- 22 mar 2013, 13:29 --

A jeśli chodzi o skutki uboczne, które wypisane są na mojej ulotce to włos na głowie się jeży, po przeczytaniu powiedziałam "nie biorę tego"!!!jednak, mój mąż i siostra przekonali mnie, że to nie znaczy że ja będę je mieć....oczywiście samm już sobie nawkręcałam że każdy skutek mnie dopadnie, jedyne co miałam to przez pierwsze 2 tygodnie mdłości (najczęstszy skutek uboczny tego leku) ale przeszły:)Więc głowa do góry, naprawdę małe % ludzi odczuwa skutki uboczne.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 wrz 2012, 00:31

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Babilon 22 mar 2013, 15:48
A jeśli chodzi o skutki uboczne, które wypisane są na mojej ulotce to włos na głowie się jeży, po przeczytaniu powiedziałam "nie biorę tego"

producent zawsze wymienia wszsytko co mozliwe, zeby go ktos do sądu nie pozwał, ze u niego wystąpiło jakies działanie, o którym producent nie ostrzegł. Ulotki trzeba czytac, ale nie znaczy ze chcociaz jeden promil z tego u kogos wystąpi, z kolei moze wystąpic tez działanie którego ulotka nie wymienia
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 23 mar 2013, 13:51
Ja też kiedyś właśnie przez ulotkę i jeszcze inną przyczynę wkręciłam sobie, że nie chce brać fluo i poszłam do psychiatry i dała mi inny lek ;) i jestem zadowolona raczej
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez NiedobrzeMi 26 mar 2013, 11:42
Ja dostalam od lekarza taki lek po ktorym 3 dni i 3 noce oka nie zmruzylam. Przestalam go brac i spalam. Teraz ataki wrocily po 4 miesiacach. Jednak inne... Jest mi ciagle niedobrze, slabo... Jestem bardzo placzliwa. Chyba jeszcze wpadam w depresje... Z czego to sie kurde bierze?
F41.0 + Agorafobia

I have to start thinking about my sanity.
Nothing is so valuable like this.
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
26 mar 2013, 11:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez parole 08 kwi 2013, 11:08
Ja poszłam do lekarza pierwszego kontaktu dzisiaj i od razu wypisał mi skierowanie do psychologa z moimi lękami.
Mam nadzieję, że pomoże....

A co do tematyki postu:
Ataki łapią mnie wszędzie niestety. Ostatnio, kilka dni temu, siedziałam sobie w pracy (mam bardzo luźną pracę na recepcji) i czytałam sobie książkę, w tle muzyka Złote Przeboje itd....i nagle- łomot w uszach (ciśnienie), zaczynam cała drżeć, pocić się, w ustach mi schnie, nie potrafię logicznie pomyśleć, czuję jakby wciągała mnie "ciemnia" (jak ja to nazywam), wydaje mi się, że kark mi paraliżuje- sięgam do mojej torebki po leki- propranolol na zwolnienie akcji serca oraz przeciwlękowe....i dzwonię do mamy bądź do siostry- do kogokolwiek. Muszę rozmawiać z kimś, jednocześnie ruszając kończynami- np jeśli siedzę na stołku to muszę ruszać nogami, żeby myśli odgonić. Napiję się wody....

Martwię się tym, że moje ataki paniki same nie mijają- ja wpadam w schizę, która- nawet po zażyciu małych dawek leków (ale wciąż!) trzyma mnie do kilku godzin, a już nie mówię, że do końca dnia popadam w depresję i nie potrafię spokojnie zasnąć- zrywy nocne itd, nawet następnego dnia po ataku, budzę się z lękiem (ale nie atakiem) i moje serce zapierdziela jak szalone.....
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 kwi 2013, 16:24

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ineslatika 08 kwi 2013, 11:31
Czy wszyscy tutaj chodzą do psychiatry? Ja nie byłam.. Opuściłam dzisiaj szkołe.. Nie umiałam usiedzieć, płakać mi się chciało, że wiecznie mam w sobie lęk i widze tych ludzi jak przez mgłe :( Taki pierwszy atak miałam chyba 2 miesiace temu, myślałam że zaraz zemdleje ( w szkole ) i poszłam do domu.. myślałam, że jakoś sama sobie poradzę, ale nie mam już siły udawać, że żyje normalnie. Muszę coś wkońcu zrobić. Najgorzej, że moi rodzice nie mają pojęcia co przechodzę, a jak im mówie ze mam nerwice lękową to oni mówią, że to normalne, że to przejściowe, szkoła i wgl, ale tak NIE JEST, bo wiem ze cos jest wiecznie nie tak :( Czy psychoterapia dużo daje? Wylecze się z tego całkowicie? Słyszeliście o innych co się wyleczyli? :)
Dajcie słońce!
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
14 mar 2013, 22:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez pink_hope 08 kwi 2013, 12:35
ineslatika, leć do psychiatry póki czas i koniecznie terapia...ja jestem w takim stanie że prawie wcale nie wychodze z domu i do tego silna depresja.Staram sie o przyjęcie do szpitala na zamkniety bo jestem juz tą sytuacja wykończona,pomimo ze przyjmuje leki i jestem cały czas w terapii :(
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez madzia27 08 kwi 2013, 13:11
Mam do was pytanie

mam nerwice lekowa , jak dopada mnie atak to czuje jak bym mdlala , kreci mi sie w glowie , mam dusznosci itp , najbardziej dziala na mnie przychodnia dziecieca , tam tylko wchodze i juz od progu mnie scina z nog ,,,,

A wlasnie corka mi zachorowala i mam tam dzis isc ok 17 , i juz od rana zle sie czuje , jak ktos by mnie mlotkiem walil po glowie , slabo mi ciagle i boli tyl glowy , jak sobie z tym poradzic , mam zawsze validol ze soba , ale on na mnie tam nie dziala ,,,, jak mam tam wytrwac ?

I jeszcze inne pytanie czy mozna zemdlec przy ataku nerwicy lekowej ? bo tego boje sie najbardziej , ze corka bedzie plakac , syn sie wystraszy a ja im nie pomoge
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 12:29

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez zubryk 08 kwi 2013, 14:41
Można zemdleć, np. wtedy kiedy mózg nie radzi sobie już z poziomem stresu.

Nie licz na trafną poradę z internetu, zwłaszcza na forum, gdzie takich "porad" może być 30, a każda inna. Nie męcz się z nerwicą, idź do poradni zdrowia psychicznego i zacznij się leczyć. Im szybciej tym lepiej, może uda Ci się uniknąć mdlenia.
F41

Lepiej mieć nerwicę niż nie mieć nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
27 paź 2012, 11:14

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Ariel28 08 kwi 2013, 20:56
Zemdlał ktoś przy ataku paniki?
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 15:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do