Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 16 gru 2014, 22:10
pimpek82, nie umiem na 100% odpowiedzieć, ale ja nie miałam cały czas tylko albo pół dnia, albo kilkanaście minut epizodycznie, albo 3 dni non stop i jedno z pierwszych badań to było badanie błędnika więc możliwe że nie ma różnicy. Zresztą chorób błędnika jest kilka róznych
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 16 gru 2014, 22:28
D@ri@nk@,dzieki za odpowiedz.To z tymi zawrotami jak u mnie,tez roznie. Glowe mam przebadana rezonansem oprcz torbielki szyszynki(ale ona jest mala i nie ma prawa dawac takich objawow) jest ok.Neurolog też mnie przebadala(te roznie smiesznie ciwczonka)i tez wyszly ok.Być może tak jak piszesz te zawroty sa z niedlolenienia,a i miesnie karku czuje ze mam napiete.Tylko ze sie pojawilay rowno z nerwica.Moze powinnam isc chociaz do rodzinnego i prosic o przepianie czegos na dotlenienie i zawroty,bo to jest strasznie meczace.
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 gru 2014, 22:34
pimpek82, czasami wystepuje niedotlenienie blednika , przy duzym scisku miesni kapturowych i szyjnych --- od stresu , mozna poprosic o betahistine , mnie pomogla a mam niedotlenienie blednika od kregow szyjnych , przy nerwicowych zawrotach glowy tez ja przepisuja , to bezpieczny lek.
Pozdrawiam.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 16 gru 2014, 22:41
Ja biorę Cavinton i Histigen, dobra mieszanka
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 gru 2014, 22:43
D@ri@nk@, Histigen to wlasnie betahistina :) i to bardzo dobry lek , cavinton to bodajze vinpocetina?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 16 gru 2014, 23:01
D@ri@nk@,platek rozy,dzieki dziewczyny dalyscie mi nadzieje :D
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 16 gru 2014, 23:51
pimpek82, nie ma sprawy trzymaj się ciepło :)



platek rozy napisał(a):D@ri@nk@, Histigen to wlasnie betahistina :) i to bardzo dobry lek , cavinton to bodajze vinpocetina?

Tak oba się zgadzają :)
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

moje ataki. Coraz gorsze.

przez Kawajana 17 gru 2014, 00:11
czy to nerwica, czy moze juz cos gorszego?
podczas ataku mam wrazenie, ze :
- zaraz zaczne wyginac rece,dlonie,palce u dloni jak ludzie chorzy psychicznie
- ze zaczne krzyczec-ze zrobie sobie krzywde
-ze umre.. ale wiem, to normalne
- ze nagle zaczne wzywac imie Jezusa
- zestrace pamiec
- ze moje zycie juz nigdy nie bedzie takie samo
Przede wszystkim czuje sie jak inna osoba, nie jak ja sama, wmawiam sobie, ze wchodzi we mnie jakis duch. naprawde bardzo bardzo sie bije, co ma, robic?
to juz cos gorszego niz nerwica czy poprostu normalny typowy atak?
Chce tu zaznaczyc, ze naprawde towarzyszy mi silne uczucie jakbym nie byla soba.. Boje sie, ze w koncu strace nas soba kontrole..

-- 16 gru 2014, 23:12 --

bardzo się boje, a nie bije* przepraszam za pisownie..
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 gru 2014, 18:37

moje ataki. Coraz gorsze.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 gru 2014, 12:32
Kawajana, moze nerwica a moze inne zaburzenie/choroba. Trzeba isc do psychiatry i zdiagnozowac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 18 gru 2014, 00:31
Witam was, przez ostatni rok moja nerwica chociaż uciążliwa to była znośliwa(bez leków). Na początku grudnia objawy nerwicy zaczęły się nasilać i jestem znowu w nieciekawym stanie. Wiem, że nie jesteście lekarzami, ale z waszego doświadczenia czy takie nasilanie objawów jest krótkotrwałe czy lubi się ciągnąć miesiącami ?
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Jasmina88 18 gru 2014, 13:02
Moje ataki to głównie drgawki - drżenie całego ciała, mięśni, które nie ustępuje ok. 1 h. Zaczyna mi się robić sucho w ustach - czasami boli serce, żołądek i mam zawroty głowy i myśli nakierowane na ogromny niepokój, ktory nie jest konkretny.
To takie uczucie, wyczeszczających oczu, gdy zaczynam się rozglądać dokoła jak tu by uciec, skąd pomoc - czy dzwonić na pogotowie czy nie.

Czy zdarzyło Wam się jechac na pogotowie z atakiem, bo wydawało się Wam, że własnie umieracie/macie zawał czy coś? Co wtedy robią lekarze?
stukot w mojej głowie
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
29 kwi 2009, 16:38
Lokalizacja
Kraków

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pimpek82 19 gru 2014, 23:04
D@ri@nk@, widzę że się znasz na rzeczy,dlatego mam do Ciebie jeszce jedno pytanie.
Czy takie niedlotlenieniie albo ucisk na żyły szyjne jest niebezpieczne?Czuje cały czas napiecie w tej szyi,ze jak ja czasami wygnie w bok to boli.Zdazylo Ci sie zemdleć z tego powodu?
Offline
Posty
187
Dołączył(a)
28 mar 2013, 10:42

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 19 gru 2014, 23:22
szy123 nieleczone objawy mogą się nasilać - u mnie tak było.
Jasmina88 to o czym piszesz to typowe objawy ataku paniki. Raz w życiu taki atak skończył się u mnie wezwaniem pogotowia. Myślałam, że mam zawał, że umieram. Od razu rozpoznali, że to atak paniki :bezradny:
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 19 gru 2014, 23:34
pimpek82 napisał(a):D@ri@nk@, widzę że się znasz na rzeczy,dlatego mam do Ciebie jeszce jedno pytanie.
Czy takie niedlotlenieniie albo ucisk na żyły szyjne jest niebezpieczne?Czuje cały czas napiecie w tej szyi,ze jak ja czasami wygnie w bok to boli.Zdazylo Ci sie zemdleć z tego powodu?

Nie sa niebezpieczne, bo nie zamkną takie małe dolegliwości światła żyły czy jak to się tam nazywa, takie rzeczy robi tylko zator. Delikatny ucisk na duże zyły powoduje jedynie lekkie niedotlenienie które objawia się np zawrotami głowy jakbym zeszła z karuzeli albo dzień wczesniej za dużo wypiła ;) To nie jest jakieś straszne ale bardzo upierdliwe. Nigdy nie zemdlalam, nie miałam większych problemów z chodzeniem np, czasem delikatnie mnie zachwiało ale spokojnie to kontrolowałam
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do