Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Katarzynka40 01 gru 2013, 01:31
Witam serdecznie,
Kasia po tej stronie, czy mogę się do Was przyłączyć, czy to jest zamknięta grupa?
walczę z nerwicą od 20 lat, ale radziłam sobie z kołataninami serca bez antydepresantów czy benzodiazepin,
5 lat temu pojawiły się jednak koszmarne zawroty głowy, zaburzenia równowagi, drętwienie głowy, po licznych badaniach i wizytach u dr nikt nie potrafił mi wskazać diagnozy, w końcu odesłano mnie do psychiatry, ten stwierdził stany lekowe wywołane długotrwałym stresem, dostałam efectin i po tygodniu zawroty minęły jak ręką odciął.

Lek brałam około roku, odstawiłam i przez 4 lata nie zamartwiałam się swoim stanem zdrowia. W międzyczasie mój tata zachorował na raka, rok temu umarł. walcząc o jego zdrowie, nie zwracałam uwagi na swoje. Wiedziałam jednak, że kiedyś te traumatyczne stresy się odbija i pokażą u mnie...

Od tygodnia walczą z napadowymi atakami paniki - są troszkę inne niż kiedyś, gdy miała kołatania serca. Teraz siedząc sobie prze telewizorem pojawia się dziwny niepokój wokół żołądka, który idzie do góry i wywołuje uczucie słabości, mam wrażenie, że zaraz zemdleję i umrę, jestem półprzytomna ze strachu :cry: Może to pokłosie wydarzenia sprzed miesiąc, gdy wstając szybko z łóżka rano zemdlałam do utraty przytomności. Była to dla mnie trauma... W sobotę rano jeszcze biegałam po galerii szukając prezentów gwiazdkowych, a wieczorem już miałam 2 ataki "umierania". We wtorek w stanie niemal wegetacji, półprzytomna ze stresu trafiłam do psychiatry, dostałam escitalopram- SSRI, lekarz nie stwierdził depresji, tylko napadowe stany lękowe z atakami paniki... :-|
Są straszne - wrażenie ocierania się o śmierć kilka razy dziennie :why: spowodowało w ciągu kilku dni w moim mózgu straszne spustoszenie i niemal załamanie nerwowe... jutro zażyje 5 tabletkę antydepresantu i mam nadzieję, że będzie ciut lepiej. na razie odczuwam skutki uboczne, lęki się zwiększyły i nie mogę myśleć o niczym innym..
tyle o mnie....
czy pasuję tutaj do Was?
Escitalopram 10 mg - 8 tygodni...
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
28 lis 2013, 13:58
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez DżejnRołs 01 gru 2013, 02:09
Witam ponownie. Drugi dzień walczę ze swoimi atakami. Już nie wiem jak sobie radzić. Przychodzi jedna pora a mnie zaczyna męczyć. Cały czas ten sam schemat. Łapię się na tym, że czekam na ten atak. Wydaje mi się, że zaraz umrę, przewrócę sie itp. Już nie mam siły. Wsztscy mówią, że jestem zdrowa nic mi nie jest a tylko ja w to nie umiem uwierzyć. Poprawiam lekarzy w diagnozach, ja wiem co mi jest. Sama się diagnozuję. Ręce mi opadają już.... potrzebuję czyjejś pomocy..
"W życiu piękne są tylko chwile"||••
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1740
Dołączył(a)
18 lis 2013, 23:25
Lokalizacja
Tarnów

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 02:48
DżejnRołs, zapisz się na porządną psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Enii 01 gru 2013, 07:49
Katarzynka40, Witaj :)..... ale chyba nie na raz te 5 tabletek???
Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.
A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6099
Dołączył(a)
20 paź 2013, 12:10
Lokalizacja
SZ

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Megi_ 01 gru 2013, 09:44
Katarzynka40, absoltunie to nie zamknieta grupa. Witaj u na-lekowców :)
Wiemy wszyscy jak sie czujesz, wiekszosc z nas ma takie same badz podobne objawy. Dobrze ze trafiłas do specjalisty. Teraz musisz czekac az leki zaczna działac. To potrwa, nie ma efektu od razu. Ja tez na poczatku brania leków miałam wzmorzone ataki paniki...trzeba cierpiliwie czekac. Najwazniejsze ze wiesz ze to Twoja głowa to wszytko powoduje, ze jestes zdrowa i nic CI sie nie stanie.
Rozgość sie u nas :)
..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
466
Dołączył(a)
29 paź 2013, 16:08
Lokalizacja
Wrocław

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 01 gru 2013, 10:17
Katarzynka40, witaj serdecznie:) mam nadzieje ze znajdziesz w nas wspracie i bedzie Ci lzej z ta paskudna choroba walczyc :) :papa:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 01 gru 2013, 11:37
Czy ma ktoś problem z wydechem? Bo u mnie jest to przerywany wydech na raty po trochu tylko co jakiś czas trafia się normalny ale to bardzo rzadko. Im większy wdech tym bardziej przerywany wydech denerwuje mnie to strasznie :cry: Czym jest to spowodowane? i co odpowiada za ten przerywany wydech? :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 gru 2013, 11:43
Katarzynka40, Witaj ciepło. :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 01 gru 2013, 11:48
Cz ktoś jest w stanie odpowiedzieć na moje pytanie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 01 gru 2013, 11:50
Liber, ja mam problemy z oddychaniem ogólnie..zawsze sie koncentruje na tym by nabrać powietrze , :roll:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 01 gru 2013, 11:52
Liber, ja nie mam niestety :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 11:53
Liber, Jeśli wykonywałeś badania , mam na myśli te podstawowe i nie odbiegają od normy, wykonaj jeszcze spirometrię. Gdy te nie wykaże żadnych anomalii , to myślę, że przyczyną może być nieświadomy lęk. A w takich przypadkach wskazana jest psychoterapia.

Katarzynka40, Witam Cię serdecznie na forum :D
A myślalaś o tym, żeby równolegle z leczeniem farmakologicznym rozpocząć psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Liber 01 gru 2013, 12:02
*Monika Spirometrię także robiłem jest ok RTG płuc także ok

-- 01 gru 2013, 11:06 --

Od dłuższego czasu także czuje świst podczas oddychania taki delikatny ale jest czy to może być spowodowane na tle nerwowym? Często mam napady suchego kaszlu może to jest powodem świstu? :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 lis 2013, 18:58
Lokalizacja
Łódź

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 01 gru 2013, 12:09
Liber, Więc jeśli wszystkie badania, które wykonałeś nie świadczą o odchyłach od normy, są fizykalnie w porządku... to przyczynę upatruj w zaburzeniach lękowych.
Idź do psychiatry i poproś o skierowanie na psychoterapię. Czegoś musisz się chwycić na początek. Nieświadomy lęk daje objawy w ciele... trzeba go sobie uświadomić, a następnie przeciwdziałać zmieniając dotychczasowe schematy funkcjonowania.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 53 gości

Przeskocz do