Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Annulka 05 sie 2013, 15:21
Cześć, nie wiem czy był już poruszany ten wątek a jest dla mnie dosyć istotny - chciałabym dowiedzieć się jak radzicie sobie z utrzymaniem w sytuacji niemożności podjęcia pracy (czy to z powodu fobii społecznej czy np. z powodu niemożności dojechania do miejsca pracy). Czy mieszkacie z rodziną czy też próbujecie zdziałać coś w domu?

Jako "derealkowiec" nie mogę od niedawna wykonywać pracy poza domem z powodu tego, że nie jestem w stanie nigdzie dalej dojechać (przynajmniej na razie) więc moje zewnętrzne życie zawodowe zostało zawieszone. Próbuję radzić sobie w domu. Utrzymuję się w dużej mierze sama.

Jeśli ktoś ma jakiś (może sprawdzony) pomysł na pracę w domu, chętnie poczytam :)
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 05 sie 2013, 15:30
Ja mieszkam z rodzicami a poza tym dostaje zasilek z mopsu bo mam niepelnosprawnosc
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6822
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

przez Anna Maria 05 sie 2013, 15:34
Ja mam rentę. Czasem coś podłapie by dorobić.
Anna Maria
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez jasaw 05 sie 2013, 15:39
Ja, paradoksalnie, mam szczęście, jestem na rencie...z powodów innych niż psychiczne, które są "dodatkiem".
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Annulka 05 sie 2013, 15:43
A czy derealizacja i nerwica lękowa uniemożliwiające aktywne życie zawodowe podchodzą pod rentę albo pod coś innego? Podejrzewam, że nie ale pytam z czystej ciekawości i dla upewnienia się.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

przez Anna Maria 05 sie 2013, 15:47
Annulka, to sam raz ciężko. Potrzebna mocniejsza diagnoza albo więcej np. chorób jakiś somatycznych. Możesz próbować, ale wątpię by coś z tego wyszło. U mnie dodatkiem jest brak należytego wykształcenia ( średnie bez matury), wiek ( 29 lat) w sensie że brak stażu pracy, brak prawo jazdy. Te czynniki też mają znaczenie.
Anna Maria
Offline

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 sie 2013, 15:48
Mi lenistwo uniemożliwia aktywne życie zawodowe, szkoda że na to renty nie dają ;) no ale w Polsce połowa ludzi w wieku produkcyjnym nie pracuję i jakoś żyje, bo Polacy to zaradni ludzie.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17044
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Majkel86 05 sie 2013, 16:13
Ja pracuję mimo, że czasami jest cholernie ciężko bo nerwica potrafi mega utrudniać. Nie dają mi spokoju myśli, że w końcu faktycznie mnie tak weźmie, że nie dam rady pracować ale jak tak się cofnę wstecz to już chyba 6 lat w sumie pracuję, obecnie w drugiej już firmie i jakoś ten czas leci a z nerwicą mam do czynienia od lat 8 więc nawet nie wiem jak wygląda praca bez niej :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Annulka 05 sie 2013, 16:30
Majkel86 napisał(a):Ja pracuję mimo, że czasami jest cholernie ciężko bo nerwica potrafi mega utrudniać. Nie dają mi spokoju myśli, że w końcu faktycznie mnie tak weźmie, że nie dam rady pracować ale jak tak się cofnę wstecz to już chyba 6 lat w sumie pracuję, obecnie w drugiej już firmie i jakoś ten czas leci a z nerwicą mam do czynienia od lat 8 więc nawet nie wiem jak wygląda praca bez niej :P


Gratuluję, oby tak dalej! :D

Tylko jak tu pracować jeśli nie można pokonywać odległości...
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2013, 16:34
Ja też pracuję, na szczęście do pracy mam do przejścia może 100 metrów więc jest ok. Natomiast koszmarem i mordęgą było dla mnie dojeżdżanie na uczelnię....
Raz jest gorzej, raz łatwiej, ale muszę pracować.... nikt inny mnie nie utrzyma.

Annulka, poza samą chorobą potrzebny jest jeszcze odpowiedni do wieku staż pracy.... to wszystko nie jest takie łatwe... pracuję przy przyznawaniu rent :-|
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Michuj 05 sie 2013, 16:39
carlosbueno, nie chcrzań o lenistwie. Gdyby cię spotkało to co większości ludzi, czyli kop w dupe i weź się za jakąś robotę to byś inaczej mówił. Natomiast rodzinka niby ci pomaga, a w rzeczywistości czyni cię życiowym kaleką.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

przez Elyse 05 sie 2013, 16:51
a mi dziasiaj nogi wysiadają. Planowałam iść w 2 miejsca(bo szukam pracy) a z tego wyszło 8 miejsc. Nie ma jak wszystko na raz.
Też martwi mnie co będzie z dojazdem do pracy. Nie mam swojego autka. Np. w jedno miejce chcą mnie, ale martwie jak z dojazdem.
Elyse
Offline

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez Annulka 05 sie 2013, 16:57
linka napisał(a):Ja też pracuję, na szczęście do pracy mam do przejścia może 100 metrów więc jest ok.


Teeż tak chcę! :P

linka napisał(a):Raz jest gorzej, raz łatwiej, ale muszę pracować.... nikt inny mnie nie utrzyma.


Ja z jakimkolwiek "dochodzeniem" do pracy nie mam za bardzo manewru. Kiedy jestem na dworze bywa, że mam totalne odrealnienie (nazywam to atakami derealizacji występującymi w czasie "zwykłej" derealizacji, która też uniemożliwia funkcjonowanie ale za to mogę próbować ciut dalej pójść), obecnie nie jestem w stanie tego przeskoczyć.

Co do stażu pracy i renty: nie mogę pracować -> nie mam stażu pracy -> nie mogę ubiegać się o cokolwiek z powodu niemożności pójścia do pracy bo nie mam stażu pracy.
Chory kraj.
"Kto ma cierpliwość, będzie miał co zechce."
A. Lincoln
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
20 lip 2013, 17:05

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2013, 17:02
Annulka, możesz ubiegać się o rentę socjalną - tylko musisz udowodnić, że niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem 18 roku życia lub w trakcie studiowania......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google [Bot], SCF i 30 gości

Przeskocz do