Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Annulka

Z czego się utrzymujecie? - niemożność dojazdu do pracy.

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, nie wiem czy był już poruszany ten wątek a jest dla mnie dosyć istotny - chciałabym dowiedzieć się jak radzicie sobie z utrzymaniem w sytuacji niemożności podjęcia pracy (czy to z powodu fobii społecznej czy np. z powodu niemożności dojechania do miejsca pracy). Czy mieszkacie z rodziną czy też próbujecie zdziałać coś w domu?

 

Jako "derealkowiec" nie mogę od niedawna wykonywać pracy poza domem z powodu tego, że nie jestem w stanie nigdzie dalej dojechać (przynajmniej na razie) więc moje zewnętrzne życie zawodowe zostało zawieszone. Próbuję radzić sobie w domu. Utrzymuję się w dużej mierze sama.

 

Jeśli ktoś ma jakiś (może sprawdzony) pomysł na pracę w domu, chętnie poczytam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja mam rentę. Czasem coś podłapie by dorobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja, paradoksalnie, mam szczęście, jestem na rencie...z powodów innych niż psychiczne, które są "dodatkiem".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy derealizacja i nerwica lękowa uniemożliwiające aktywne życie zawodowe podchodzą pod rentę albo pod coś innego? Podejrzewam, że nie ale pytam z czystej ciekawości i dla upewnienia się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Annulka, to sam raz ciężko. Potrzebna mocniejsza diagnoza albo więcej np. chorób jakiś somatycznych. Możesz próbować, ale wątpię by coś z tego wyszło. U mnie dodatkiem jest brak należytego wykształcenia ( średnie bez matury), wiek ( 29 lat) w sensie że brak stażu pracy, brak prawo jazdy. Te czynniki też mają znaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi lenistwo uniemożliwia aktywne życie zawodowe, szkoda że na to renty nie dają ;) no ale w Polsce połowa ludzi w wieku produkcyjnym nie pracuję i jakoś żyje, bo Polacy to zaradni ludzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pracuję mimo, że czasami jest cholernie ciężko bo nerwica potrafi mega utrudniać. Nie dają mi spokoju myśli, że w końcu faktycznie mnie tak weźmie, że nie dam rady pracować ale jak tak się cofnę wstecz to już chyba 6 lat w sumie pracuję, obecnie w drugiej już firmie i jakoś ten czas leci a z nerwicą mam do czynienia od lat 8 więc nawet nie wiem jak wygląda praca bez niej :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja pracuję mimo, że czasami jest cholernie ciężko bo nerwica potrafi mega utrudniać. Nie dają mi spokoju myśli, że w końcu faktycznie mnie tak weźmie, że nie dam rady pracować ale jak tak się cofnę wstecz to już chyba 6 lat w sumie pracuję, obecnie w drugiej już firmie i jakoś ten czas leci a z nerwicą mam do czynienia od lat 8 więc nawet nie wiem jak wygląda praca bez niej :P

 

Gratuluję, oby tak dalej! :D

 

Tylko jak tu pracować jeśli nie można pokonywać odległości...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też pracuję, na szczęście do pracy mam do przejścia może 100 metrów więc jest ok. Natomiast koszmarem i mordęgą było dla mnie dojeżdżanie na uczelnię....

Raz jest gorzej, raz łatwiej, ale muszę pracować.... nikt inny mnie nie utrzyma.

 

Annulka, poza samą chorobą potrzebny jest jeszcze odpowiedni do wieku staż pracy.... to wszystko nie jest takie łatwe... pracuję przy przyznawaniu rent :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, nie chcrzań o lenistwie. Gdyby cię spotkało to co większości ludzi, czyli kop w dupe i weź się za jakąś robotę to byś inaczej mówił. Natomiast rodzinka niby ci pomaga, a w rzeczywistości czyni cię życiowym kaleką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a mi dziasiaj nogi wysiadają. Planowałam iść w 2 miejsca(bo szukam pracy) a z tego wyszło 8 miejsc. Nie ma jak wszystko na raz.

Też martwi mnie co będzie z dojazdem do pracy. Nie mam swojego autka. Np. w jedno miejce chcą mnie, ale martwie jak z dojazdem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja też pracuję, na szczęście do pracy mam do przejścia może 100 metrów więc jest ok.

 

Teeż tak chcę! :P

 

Raz jest gorzej, raz łatwiej, ale muszę pracować.... nikt inny mnie nie utrzyma.

 

Ja z jakimkolwiek "dochodzeniem" do pracy nie mam za bardzo manewru. Kiedy jestem na dworze bywa, że mam totalne odrealnienie (nazywam to atakami derealizacji występującymi w czasie "zwykłej" derealizacji, która też uniemożliwia funkcjonowanie ale za to mogę próbować ciut dalej pójść), obecnie nie jestem w stanie tego przeskoczyć.

 

Co do stażu pracy i renty: nie mogę pracować -> nie mam stażu pracy -> nie mogę ubiegać się o cokolwiek z powodu niemożności pójścia do pracy bo nie mam stażu pracy.

Chory kraj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Annulka, możesz ubiegać się o rentę socjalną - tylko musisz udowodnić, że niezdolność do pracy powstała przed ukończeniem 18 roku życia lub w trakcie studiowania......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

na komisji o rentę socialna trzeba najgorzej o sobie gadać jak sie da czyli że jest się ''ciapą życiową'' zaś na rozmowie kwalifikacyjnej, że jest się ''super najlepszy''. Mi stwierdzili, że się nadaję do pracy. Gdyby dali mi rętę może by mnie skrzywdzili. Pocieszyła bym się pieniędzmi, ale zamknełabym się w domu i w chorobie. Choć można mieć rętę i można pracować tylko trzeba wiedzieć gdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do renty socjalnej - nie mam jak udowodnić czegokolwiek, nie posiadam jakiejś znaczącej dokumentacji, chodziłam tylko na prywatne terapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Annulka, powodzenia ale wątpie by Ci dali rente socjalną.ZUS raczej uzdrawia niż przyznaje świadczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Annulka, powodzenia ale wątpie by Ci dali rente socjalną.ZUS raczej uzdrawia niż przyznaje świadczenia

 

Raczej postaram się walczyć z derealką (niż z ZUSem) i móc normalniej poruszać się po mieście :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

trzba mieć dokumenty gdzie jest stwierdzone, że choroba powstała przed 18. Albo musisz podać odpowiednie argumenty który dyskwalifikują Cię. Czyli jesteś niezdolna bo...

Zawsze można walczyć o II gr i wtedy można pracować w ''zakładzie chronionym''.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie boisz sie, ze gdybys dostala rente, to juz w ogle bedzie tak jakby przypieczetowane, ze nie jestes w stanie wychodzic i nic robic, i pogorszy to jeszcze Twoj stan?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A nie boisz sie, ze gdybys dostala rente, to juz w ogle bedzie tak jakby przypieczetowane, ze nie jestes w stanie wychodzic i nic robic, i pogorszy to jeszcze Twoj stan?

 

Sądzę, że czułabym się stabilniej i lżej by mi było psychicznie. Natomiast nie jestem w stanie nie wychodzić bo jeśli za długo siedzę w domu to obniża mi się nastrój. Wtedy muszę wyjść dla higieny psychicznej. No i codziennie ćwiczę radzenie sobie z derealką i napędzającymi ją myślami i lękami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mi lenistwo uniemożliwia aktywne życie zawodowe, szkoda że na to renty nie dają ;) no ale w Polsce połowa ludzi w wieku produkcyjnym nie pracuję i jakoś żyje, bo Polacy to zaradni ludzie.

Mnie przy szukaniu pracy po studiach będzie utrudniać to lęk przed rozmową z ludźmi; poczucie, że i tak się nie sprawdzę oraz lenistwo niechęć do zmierzenia się z problemem.

 

nie chcrzań o lenistwie. Gdyby cię spotkało to co większości ludzi, czyli kop w dupe i weź się za jakąś robotę to byś inaczej mówił. Natomiast rodzinka niby ci pomaga, a w rzeczywistości czyni cię życiowym kaleką.

Mnie natomiast kop w dupe pewnie by doprowadził do zmian, ale niekoniecznie dobrych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×