Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Magda-27 08 maja 2006, 10:57
Nic mnie w Tobie nie boli :D
Jeżeli Ty zostawisz mnie w spokoju, to ja Ciebie też ;)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Grazyna 08 maja 2006, 11:08
wiesz wyleczona to nie jest tak do konca ze chciec to moc, bo my tu wszyscy chcemy, nikt nie chce zyc z tym kalectwem, a jednak brakuje sily. Co zrobic gdy nerwica jest silniejsza od twojej woli, od twojego " chcenia" ja mam ją od 20 lat, juz iles tam razy wydawalo mi sie, ze sie jej pozbylam, ze jestem wolna, ze nareszcie zaczne normalnie zyc..... ico? i zawsze w koncu wraca, w najmniej oczekiwanym momencie, gdy wszysko sie uklada, gdy jest ci dobrze....podam przyklad:
mam dwie fajne corcie, fajnego mezczyzne przy boku, dobra parce, prawie wcale problemow finansowych, szykuja sie fajne wakacje nad morzem, swieci slonko.... a ja znowu boje sie wyjsc do sklepu, boje sie wizyty u dentysty..... czy mylisz ze ja chce sie tego bac? ze sparwia mi przyjemnosc funkcjonowanie od ataku do ataku? Walecze z tym, pewnie, ze walcze, po tez m.in. jestem tutaj..... ale to nie jest tak jak ty mowisz, ze z nerwicy mozna sie wyleczyc. Wiem ze to brzmi pesymistycznie i pewnie bede posadzona o sianie defetyzmu, ale mowi wam to osoba ktora ma nerwice od 20 lat i ktorej juz kilka razy wydawalo sie ze ma to za soba. Tez sie wtedy cieszylam, tak jak Ty teraz a za jakis czas krotszy lub dluzszy okazywalo sie ze wraca. jedno jest tylko pocieszajce, ze jej obajwy sa lagodniejsze, czlowiek umie juz sobie z tym dawac rade, juz nie jest tak katastroficznie jak kiedys, ze siedzalo sie tygodniami w domu, teraz sie wychodzi z niego i pokonuje lęk w taki czy iny sposob. A walsciwie skad Ty wiesz ze nerwica nie wroci do Ciebie?????
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

Avatar użytkownika
przez roccola 08 maja 2006, 11:20
Dosyć!!Forum podzieliło sie na osoby potrzebujace , w silnej nerwicy a osoby które z niej wyszły i rzucaja jak z rekawa złotymi radami miażdząc przy tym tych słabszych..są i tacy którzy nie maja pojęcia o chorobie bo nigdy na nia nie chorowałi i tez mają duzo do powiedzenia...eh przestańcie badzmy znowu równi...
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aga1 08 maja 2006, 12:25
Cześć Grażynko niedawno mówiłaś do mnie że ja jestem pesymistką. A teraz co ja czytam :?: Przez tyle tat prawie co ty je też walcze, raz było dobrze póżniej znów gorzej i tak cały czas.Jak w styczniu zmarł na raka mój brat sama już nie byłam w stanie sobie pomóc, bo z tygodnia na tydzień było coraz gorzej.Teraz leczę si e u psychiatry z nową nadzieją że dotrwam do końca i wszystko minie. Tak jak ci już pisałam zobacz może gdzieś niedaleko Ciebie jes przychodnia i może znajdziesz tam lekarza który Ci pomoże.Pozdrawiam Cie serdecznie :)
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez wyleczona 08 maja 2006, 12:32
...skad wiem? Bo poznalam siebie....ale to prawda nawrot nerwicy w duzej mierze zalezy od osobowosci czlowieka...od tego czy jest on silny czy slabszy psychicznie...i powiem jeszcze ze wracala..w trakcie wychodzenia z tego wracala nieraz...ale zwyczajnie przestalam sie jej bac...rozumiesz??? przestalam...i nie jest dla mnie grozna...wiem co to jest ale to juz bylo...poza mna...ja wiem ze trudno zrozumiec to osobie ktora jesy tak bardzo zajeta mysleniem o swojej chorobie ze niewiele ma z tego zycia...bo nie oszukujmy sie...ale nerwica pochlania czas i mysli...malo miejsca na pozytywne myslenie zostaje...Grazyna..a ty co chcesz powiedziec ze wroci? niech wraca..ja zapraszam...udalo sie raz uda i drugi...jestem otwarta...nauczylam sie z tym zyc i bez tego tez...wiec leki mi nie straszne..a z takim nastawieniem marne szanse zeby powrocily...kazdy psycholog ci to powie...ja nie mam czasu na zastanawianie sie czy sie boje wyjsc z domu czy nie...poprostu wychodze i nie mysle...a tak sie da...pomimo tego ze wydaje sie to niemozliwe...a co do terapii iwo polecam terapie brhawioralna polegajaca na pracowaniu nad panowaniem nad lekiem i uczeniu sie jak normalnie zyc...nie twierdze ze wszystkim pomoze...ale ma ogromny procent skutecznosci...dodam ze nikt nie musi mi wierzyc...to jego sprawa...i jego problem...ja tylko wyrazam wlasne zdanie nic wiecej...i naprawde...NIE BOJE SIE NERWICY! :D

[ Dodano: Pon Maj 08, 2006 12:36 pm ]
...a taki pesymizm jaki prezentujecie jest bardzo charakterystyczny dla nerwicy...to jedna z glownych jej przyczyn...myslenie ze bedzie zle...a dlaczego ma byc zle? bo co? kto tak powiedzial? :lol:

[ Dodano: Pon Maj 08, 2006 12:39 pm ]
Grazyna ja chorowalam 5 lat...nie ma co zapieklas sie w tej swojej chorobie....i nie dziwie sie ze brak w tobie wiary ze bedzie lepiej...bo naprawde z takim nastawieniem ...nie bedzie...masz racje...
Ale dlaczego zabierasz innym nadzieje? dlaczego bojkotujesz dobre slowa plynace naprawde z doswiadczenia? Co ci to daje? nie rozumiem... :|
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
06 maja 2006, 21:43

Avatar użytkownika
przez agapla 08 maja 2006, 12:57
Roccola ma rację w pełni popieram, pozdrawiam wszystkich :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Virginia 08 maja 2006, 14:10
roccola napisał(a):A ja uważam że doszło pare nowych osób w ostatnim czasie , które znacząco wpłynęły na to forum... Zaczęły sie sprzeczki , przechwalanki , "dobre rady" Virginii , Kochającego. Tylko coś tu jest nie tak , bo jesli te osoby tak bardzo chcą pomóc to skąd te nieporozumienia?


mysl co chcesz. Powiem jedno te awantury o ktorych mowisz to bezpodstawne oskarzenia, osoby, ktorej nie wymienie. Bo za kazdym razem gdy pisze ten nick w moim poscie, pojawia sie nowy temat na forum.

Ja nie kieruje tzw. "dobrych rad" w stosunku do Ciebie Roccola. Wiec po prostu nie czytaj, jezeli Cie to drazni.
Co Cie w koncu obchodzi moje zdanie.
A na temat nerwicy wiem wiecej niz moj 31 letni maz, ktory dekalaruje, ze leki w roznej formie ma od dziecinnstwa.
Dzisiaj jest w bardzo dobrej formie. I powiem nieskromnie, ale zawdziecza to w duzej mierze mojemu wsparciu.
Nie mam wiec kompleksu, ze nic nie wiem i ze tylko uzurpuje sobie to prawo.

Magda-27 napisał(a):Zgadzam się z Roccolą, gdzie ta pomoc?????


Magda Twoj post jest nie na miejscu. A czy ktokolwiek ma jakiekolwiek obowiazki wobec Ciebie?
Prosze przestan sie czepiac. Nawet ja golym okiem widze, ze masz jakis uraz do Kochajacego (chyba za spotkanie w Katowicach)?
Nie odpisuj, awantura na forum juz byla, a ja nie mam na celu dolewania oliwy do ognia.
Tak sie sklada, ze Kochajacy bardzo mi pomaga, to dla tych co by watpili, ze jest to mozliwe i oskarzali go o filozofowanie, wywyzszanie sie.

Kochajacy to jedyna osoba na tym forum, ktora popieram w 100%, bo go znam najlepiej i im bardziej bedzie atakowany tym bardziej ja bede po jego stronie.
Dziwie sie, ze nie jest dla niektorych dobrym pozytywnym przykladem, bo on pisze jak z nerwicy wyszedl.
Widocznie niektorym to za malo.

I jeszcze jedno wiem, ze byc moze sa osoby, ktore zyczylyby sobie (tak wynika z postow powyzej)zebym spakowala walizki i wyniosla sie z tego forum, niestety nie zrobie tego.
Uwazam, ze zachowuje sie dobrze, pisze to co uwazam, ze moze byc pomocne. Przeciez do cholery zalezy wam zeby byc po tej zdrowej stronie.

Forum rozwija sie w naturalny sposob, kazdy przynosi tu swoja czastke, to ze panuje roznorodnosc to uwazam, ze jest bardzo dobre.

Kochajacy... sorry za rozwalanie Twojego tematu.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez Grazyna 08 maja 2006, 14:12
Wyleczona!!!!!!!!!!!!!!!!
Prosze cie zebys mi nie insynuowala zlych intencji, myslalam, ze tutaj mozna sie szczerze wypowiedziec!!!!! Dzis mam taki nastroj i tak odczuwam, nie jestem az taka pesymistką, czasem uda mi sie nawet kogos pocieszyc i natchnac wiarą, wierze np. ze sama dam rade, bez psychiatrow i bez lekow, zastosowalam podobna metode , sama sobie daje z tym rade.... czasem tylko jest to silniejsze ode mnie
A tak nawiasem mowiac - fajna jestes, a to co piszesz napelnia wiarą i nadzieją - mowie serio.... I dzieki :D

[ Dodano: Pon Maj 08, 2006 2:18 pm ]
Aga!!!!
dzis pesymizm jutro optymizm!!!!
sama widzisz, a na terapie mnie nie namawiaj, plisssssssss, sama dam rade, poczytam jeszcze kilka razy wypowiedzi wyleczonej i juz mi bedzie lepiej, powiem Ci za dziala na mnie taka sugestia, nic bardziej nie cieszy i nie wypelnia nadzieja niz to, ze innym sie udalo.......choc nie do konca w to wierze :lol:
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 10:56
Lokalizacja
Poznan

Avatar użytkownika
przez roccola 08 maja 2006, 14:29
Virginio z całym szacunkiem WIEDZIEC o nerwicy WSZYSTKO to nie to samo co CZUC JĄ. Praktyka od teorii sie znacząco różni o czym zapewne wiesz.
Pozdrawiam
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Virginia 08 maja 2006, 14:39
roccola napisał(a):Virginio z całym szacunkiem WIEDZIEC o nerwicy WSZYSTKO to nie to samo co CZUC JĄ. Praktyka od teorii sie znacząco różni o czym zapewne wiesz.
Pozdrawiam


dlatego trzeba laczyc sily ,Roccola. Spojrz na mnie innym okiem a nie jak na panne zdrowa madralinska.
Jednak jedyne co moge zrobic to pisac przyklady z wlasnego zycia. Droga jest ta sama, bo prowadzi do oczyszczenia, wybaczenia i czucia sie dobrze we wlasnej skorze.

Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Avatar użytkownika
przez kochajacy 08 maja 2006, 14:39
dzieki Virginio za tego posta :)

mysle ze moje slowa sa tu zbedne
jeszcze raz wielkie dzieki ;) ;)
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Aga1 08 maja 2006, 14:48
Grażynko już nic nie mowie, trzymam za ciebie kciuki, sama wiem jak to jest. Pozdrowionko. :P
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez roccola 08 maja 2006, 14:50
Ja wiem Virginio ze masz dobre intencje..Chorowałam na nerwice...i mogę Ci powiedzieć że Ludzi chorych , wasz optymizm , porady, sugestie mogą onieśmielać . Mogą poczuc sie gorsi od Was ...czują waszą wyższość i stąd - mysle- te nieporozumienia. Mnie osobiście to nie dotyka, ale mysle ze wiem jak to moga inni odbierac. Trudno jest utrzymac z nerwicowcem konwersacje przez dłuższa chwile nie drażniąć go ;)
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Magda-27 08 maja 2006, 14:52
Virginia napisał(a):Magda Twoj post jest nie na miejscu. A czy ktokolwiek ma jakiekolwiek obowiazki wobec Ciebie?
Prosze przestan sie czepiac. Nawet ja golym okiem widze, ze masz jakis uraz do Kochajacego (chyba za spotkanie w Katowicach)?
Nie odpisuj, awantura na forum juz byla, a ja nie mam na celu dolewania oliwy do ognia.
Tak sie sklada, ze Kochajacy bardzo mi pomaga, to dla tych co by watpili, ze jest to mozliwe i oskarzali go o filozofowanie, wywyzszanie sie.


Ja się czepiam? Chyba oślepliście :shock: Zaczęłam bronić Venoma i na mnie wszyscy naskoczyli. To jest czepianie się. Już nie mam ochoty odpisywać na te wasze chore zaczepki. Dajcie mi święty spokój.
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do