Rzucanie palenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez snaefridur 16 paź 2006, 21:42
Rzucam po raz 76493735.Znów zaczęłam niedawno po dłuższej przerwie.Nie palę od soboty.Robi się nieznośnie.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez bedlambloke 17 paź 2006, 05:13
Paczka za ?5 i rzucilem palenie 1 dnia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
15 paź 2006, 00:39
Lokalizacja
eva

Avatar użytkownika
przez TOFIK 17 paź 2006, 08:18
palenie to też odruch. to całe sięganie po fajka, robienie sobie przerwy,"relaksik". rzuciłem palenie w marcu. do dzisiaj mnie czasami az świerzbi żeby po papierosa sięgnąć ale to, że tego nie robię ma plusy. i te ekonomiczne i ten że nikt mi nie mówi ze "czuć papierochami". a do nerwicy ma się to tak, że teraz mam spokój i mniej stresów bo nie wysłuchuje o szkodliwości tego całego procederu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez LINA 17 paź 2006, 11:27
Witaj Altan.

Jedynym plusem nerwicy jest to, ze ponad 2,5 roku temu rzuciłam palenie i nie palę( a paliłam 15 lat... no z przerwą kiedy zaszłam w ciążę). Na początku objawy nasilały się, ale nie trwało to długo. Można to spokojnie przeżyć. Dobrze robisz rzucając ten ochydny nałóg.
Więc głowa do góry! Jeżeli tylko zauwazysz, że Twój stan się pogarsza to napewno nie sięgaj po papierosa. Postaraj się wytrzymać!!! Bez fajek jest w 100% lepiej. Zobaczysz.
Trzymam kciuki.
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

przez frontiero 18 paź 2006, 08:25
widze że wiele osób rzucilo fajki przez nerwice...paradoks
bo ja tez :smile:
myslalem ze mam co najmniej wrzody żolądka i tydzien przed gastroskopia rzucilem fajki z dnia na dzien ,po tygodniu okazalo sie ze jestem zdrow jak ryba:)
nerwica to dobry sposób zeby zmienic bardzo wiele w życiu,nie tylko rzucic palenie.
pozdrawim
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 21:53
Lokalizacja
zielona góra

Avatar użytkownika
przez agapla 09 wrz 2007, 14:04
juz mineło pare lat od rzucenia palenia i muszę przyznać ; mniej się męczę, mam lepszą kondycje, wszelkie szmery i kolki w płucach przeszły ,żadnych zapaleń gardła i oskrzeli !(a miałam to ciągle), żołądek w totalnej normie , 0 zgagi, 0 bóli żołądka więc naprawde warto rozstać się z tym nałogiem !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 09 wrz 2007, 23:19
ja niemoge przestac palic chociz bardzo chce. wiem, ze fajkimnie zabijaja, juz teraz mam ciagle chrypke i kaszle jak gruzlik, chociaz pale pol paczki, ale to mi nieprzetlumacza zeby rzucic, naprawde podziwiam wszystkich ktorym sie to udalo, ja niemoge, ciagle mam napady chipohondrii, a moze wiele objawowo by sie skonczylo, gdybym zucila te cholerne pety, ale niemoge, cos mnie gna zeby zapalic, a potem wyzuty sumienia
cholera by to wziela
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 09 wrz 2007, 23:24
a ja pale bo lubię ;) i wiecie jakoś nie mam zamiaru rzucać :roll: to mało trendy szczerze mówiąc i żadna rzecz do chwalenia się ale ja na prawdę lubię palić robię to i tak sporadycznie bo w domu nie palę mam dziecko małe palę na imprezkach przy kawce na ploteczkach no i jak się wkurzę to idę na dwór na dymka i bardzo to lubie :oops:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez agapla 10 wrz 2007, 12:14
ja też kiedyś lubiłam palić ,wszystko od razu przeszło jak dostałam ataku lekowego po papierosie.Dzejem u mnie bylo tak samo jak u twojej mamy ,z dnia na dzień rzuciłam ale wydaje mi się ze trzeba to zrobić pomału bo mnie nieźle organizm zwariował z braku nikotyny ,oczywiście wszystko póżniej wróciło do normy ale co wycierpiałam to moje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 10 wrz 2007, 14:52
agapla, czekam na taki rozwoj wypadkow jak u ciebie...
widocznie mnie jeszcze za malo wzielo, ze nierzucilam tych wstretnych papierosow. jesli by sie tak stalo, to chociaz tyle dobrego by zrobila nerwica dla mnie
pozdrawiam
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez lercm 11 wrz 2007, 12:59
Mi dzisiaj mija tydzień od kiedy rzuciłem, jak na razie bez większych problemów :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 11 wrz 2007, 14:21
lercm
nienerwuj mnie :P
jak to zrobiles :?:
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez lercm 11 wrz 2007, 23:21
Po prostu - wypalasz paczkę do końca i nie kupujesz następnej. Nie ma w tym żadnej filozofii, wystarczy trochę silnej woli. A że nerwica silną wolę ćwiczy to chyba wszyscy wiemy :)

A tak poważnie to staram sie po prostu o paleniu nie myśleć. W chwilach słabości czytam jakiś artykuł o biernym wpływie palenia na zdrowie, myślę ile na tym zaoszczędzę no i staram się za wszelką cenę nie myśleć o plusach palenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 11 wrz 2007, 23:26
Iercm podziwiam ja mogę palić oglądają program o raku płuc :roll: na mnie kompletnie takie rzeczy nie działają chyba jestem przypadek beznadziejny :roll:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do