Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Czy komuś się udało to zrobić w

 

trakcie nerwicy ?Ostro się nad tym zastanawiam bo i tak się marnie czuje,gorzej być nie będzie...Jeśli się wam udało to

 

podajcie kilka wzkazówek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cóż ...mogę się pochawalić że ja żuciłam palenie. ale to nie

 

moja zasługa ale nerwicy!!!!!!!!!!! poprostu pierwszy poranny ( paliłam 17 lat) papieros tak mi podnosił ciśnienie że aż mi

 

głowa drętwiała i pogłębiał się lęk przed zmianą ciśnienia. to ten lęk spowodował że przestałam palić. z czasem poprostu

 

bałam się zapalic a potem nawet przebywaćw grupie ludzi palących. nie znam złotego śrotku na fajki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szczesciarze

 

!!!!!!!!!!!!!!!!!

No własnie....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wolałabym się oduczyć w inny sposób! bez lęków....ale skoro

 

już to nastąpiło to nie żałuję.26 listopada obchodziłam 2 lata :D:D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się w sumie udało, od 4 miechów jestem bez smoczka.

 

Wskazówki? takie jak zawsze : poprostu próbuj, nawet milion razy. Tylko nie od razu zeruj tylko np. odmawiaj sobie jedną dwie

 

"pałki" na jakiś czas. Ja przez jakieś 2 lata zmniejszałem dawke, jak doszło do 2,3/dzień po prostu nie kupiłem następnej

 

paczki i się udało. Jescze pare razów zapaliłęm poczęstowany, w klubie tez nie wytrzymuje bez fajki ale na codzien już nie

 

czuje potrzeby.

W sumie fajnie było sie w końcu o tym komuś pochwalić :) dzieki :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rzucanie palenia - nic prostszego, robiłem to

 

setki razy :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ten tysięczny bedzie prawdziwy

 

 

""W sumie fajnie

 

było sie w końcu o tym komuś pochwalić dzieki""---gratulacje!!!!! p0rzynajmniej pracowałes nad tym i nie poszedłeś na

 

łatwiznę tak jak ja......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bibi, zacytuje dla ciebie KORKA : wszystkie metody które

 

działaja sa dobre. Ty akurat wybrałaś metodę "na nerwicę" :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też chyba bardziej nerwica niż coś innego odzwyczaiło od palenia.

 

Stwierdziłem, że i tak już wystarczająco ch.... się czuję, że dodatkowo zatruwać się nie ma sensu - oczywiście, aby to

 

zadziałało trzeba wierzyć w to, że palenie szkodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja rzuciłam palenie z tego samego powodu co bibi - przez

 

nerwicę.

Po papierosach czułam się bardzo źle, miałam zawroty głowy, lęki, itp...

Nie palę już pół roku, przestałam z

 

dnia na dzień.

Uwierzcie mi - naprawdę warto!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja rzuciłem palenie jeszcze gdy nie wiedziałem, że mam nerwicę. tak bardzo bałem się o swoje zdrowie, ze kolejny spalony papieros traktowałem jak coś co na pewno w przeciągu najbliższych tygodni wywoła u mnie jakąś nieuleczalną chorobę... potem doszły duszności i skoki ciśnienia więc rzuciłem. jestem z siebie dumny. teraz zapach papierosów mnie odrzuca i gdy nawet kiedys na sile chcialem zapalic to myslalem, ze sie udusze. oskrzela wołały o pomoc po prostu. pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi sie udalo zucic palenie poprostu w pewnym momencie powiedziala sobie smierdze,zle sie czuje po fajkach a nerwica mi w tym w tym wlasnie pomogla te leki omdlenia ,oslabienia one tez mialy wplyw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też rzuciłam 1,5 roku temu, ale wiele wspólnego z nerwicą to nie miało, po prostu zaszłam w ciążę ;) . A w trakcie mojej kilkuletniej przygody z nerwicą, pomimo fatalnego samopoczucia, paliłam cały czas :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja nadal pale :( i narazie niezamierzam rzucić.Moze wreszcie kiedys zmadrzeje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem z siebie bardzo dumna.Rzuciłam i nie palę już od dłuższego czasu :D To dodało mi wiary we własne siły.

Teraz mój chłopak pracuje nad rzuceniem i nawet nieźle mu idzie.

Trzymam kciuki za wszystkich rzucajacych

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja kurde nie mogę rzucić chociaż czasem o tym myślę, w końcu czas byłoby się wziąć za zmajstrowanie bobasa. Na razie jednak brak mi motywacji (zmarszczki i żółte zęby jakoś na mnie nie działają). A w nerwicy ani mi to nie pomaga ani nie przeszkadza, chociaż jak długo nie palę to mam nieprzyjemny głód papierocha. Póki co to sobie nie odmawiam i tak mam w życiu mniej przyjemności niż zdrowi, ale z umiarem i słabiutkie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Justynia ja myslałam tak samo i paliłam :) Stwierdziłam, że rzucę jak zajdę w ciążę, to jest najlepsza motywacja no i się udało :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Jestem nowy i dopiero zaczyna do mnie dochodzic ze mam nerwice. Na nerwice nakierowal mnie kardiolog, ktory przepisal mi pernazinum doraźnie oraz milocardin w sposob ciagly.

 

Ostatnio postanowilem rzucić palenie w zwiazku z chorobami ktore sobie wkrecałem i ogólnie lekiem przed chorobami jakie moge mieć przez palenie.

 

Jestem przez to rozdrażniony i poddenerwowany. Czy to jest dobry pomysl żeby rzucić palenie w świetle mojej nerwicy? Czy nie spowoduje to nasilenie objawów?

 

Dodam tylko że chciałbym w końcu rzucić ale nie wiem czy paradoksalnie dobrze mi to zrobi.

 

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Altan ja rzuciłem palenia po 2 ataku moze strachem było to spowodowane poniewaz 1 raz mnie przetszepało jak odpalilem faje i po 2 razie juz po cygareta nie sieglem i tak sie juz trzymam ponad 6 miesiecy i wracac do tego nałogu nie bede pozdrawiam Andhy!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ci mogę tylko tyle powiedzieć że akurat w moim przypadku rzucenie palenia nałozyło sie z początkiem mojej nerwicy i tak naprawdę to myślalam ze się przekrece !mój organizm zareagował w sposób tragiczny na brak nikotyny (miałam nawet złe wyniki badań) , ogólny koszmar ale za to wszystko teraz jestem wolna od nałogu ,lepiej sie czuję , mam lepszą kondycje , zadnych pieczen w klacie i kłuć (a jak paliłam to cały czas miałam takie problemy ,plus jeszcze problemy z normalnym oddychaniem) warto było rzucić! mogę ci poradzić abyś spróbował powolnego rzucania palenia ja to zrobiłam zbyt gwałtownie być moze dlatego organizm tak zareagował,dodam ze paliłam przez 8 lat a rzuciłam z dnia na dzień! Zycze wytrwałości ale to naprawdę sie opłaca pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heja Agapla ja zrobiłem dokładnie jak Ty a paliłem przez 7 lat. Tak wiec Altan trzymaj sie i powodzenia w rzucaniu nałogu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz, ja tez nie moge rzucic palenia, choc pale krotko, bo 1,5 roku.Injie wiem co wy na to, ze moja byla psychoterapeutka raczej odradzala mi rzucenia na sile palenia w nerwicy. No, ale jak pale to mam wyrzuty sumienia i zle mi z tym, a jak staram sie rzucic to najlepiej zebym z domu nie wychodzila, bo pierwsze co to zajde do kiosku po fajki:)nie mam silnej woli ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żeby rzucic palenie to trzeba przede wszystkim chcieć , i mieć samozaparcie

(a gadanie psychoterapeutów to mozna włozyć między wiersze!) ,prościej jest wychodzic z nerwicy jak sie nie ma nałogów , raz że człowiek po jakimś czasie (nie odrazu) sie lepiej czuje a dwa nie ma dodatkowego problemu ze wkręcaniem sobie np; raka płuc ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w moim przypadku jest odwrotnie jesli chodzi o palenie papierosów. jak nachodzi mnie lęk to odrazu siegam po papierosa i wtedy sie uspokajam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×