pozostalosc po nerwicy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wiki86 20 gru 2006, 13:56
tez tak miałam na poczatku ciagle myslałam o tym czy to wróci czy nie :/ tutaj pomaga tylko czas, musisz sie samemu przekonac ze to juz za Toba!!Zdrowy jest ten kto czuje sie zdrowy!!
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

blizna po nerwicy, czyli uraz na całe życie?

Avatar użytkownika
przez lula 03 mar 2007, 01:34
Po rozmowach z osobami, które miały zaburzenia odżywiania zastanowiłam się czy nerwica lękowa może zostawiać trwałe ślady w naszej psychice?
Osoby, które wyszły z anoreksji, bulimii, mimo, że prowadzą normalne życie to zachowują "zmienione" podejście do jedzenia. Alkoholicy mimo nie picia latami, zostają alkoholikami na całe zycie...itd Po prostu po "przejściach" już nigdy nie jest tak samo i blizna po chorobie zostaje na całe życie.

Ciekawa jestem czy z nerwicą jest podobnie? Czasem mam wrażenie, ze nawet gdy uda mi sie opanować ataki (a udało się na pół roku bez żadnych objawów) to zawsze gdzieś głęboko w psychice zostaje blizna po nerwicy.

Co myślicie? Da się normalnie żyć bez żadnych duchów z przeszłości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
15 sty 2007, 22:47
Lokalizacja
skądinąd

Avatar użytkownika
przez Ania1987 03 mar 2007, 02:43
Doświadczenia, którego doznałaś z tej choroby nie da się zapomnieć. Ta choroba otwiera oczy na wiele prostych spraw, których wcześniej się nie dostrzegało. Mnie nauczyła cieszyć się z najprostszych rzeczy, z najmniejszych sukcesów, żyć z dnia na dzień, nauczyła mnie wiary, zbliżyła do Boga i przede wszystkim otworzyła mnie na cierpienie innych.

Oj widzę lula, że o tej godzinie to tylko my na forum dyskusje prowadzimy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 03 mar 2007, 12:10
tez sie nad tym zastanawialam, czy tak jak alkoholik mimo ze niepije cale zycie nim pozostaje, czy my mimo ze sie wyleczymy cale zycie bedziemy....jak to sie nazywa? neuroktykami? osobiscie to nawet niebardzo wierze w wyleczenie , narazie mam poczucie ze "to" juz bedzie ze mna przez cale zycie.....bedzie siedzialo jak pasozyt , dopuki mnie niewykonczy. mam nadzieje ze moje myslenie sie zmieni ale jak narazie tak wlasnie mysle i mam juz dosc!!
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Avatar użytkownika
przez Justynka 03 mar 2007, 15:01
Zapomniałam już jak to jest, być zdrową, a może nigdy tak naprawde nie byłam zdrowa :roll: dlatego trudno mi jest wyobrazić sobie, jak to by było, gdybym wyleczyla się całkowicie. Wyjście z nerwicy wiąże się z wielką zmianą człowieka, dlatego nic juz nie będzie tak jak kiedyś. Przypuszczam, że wszystkie przeżycia i doświadczenia z nerwicą pozostaną na całe życie, ale może właśnie dzięki temu będziemy kiedyś silniejsi i bardziej świadomi siebie, swojego życia psychicznego, żeby niedopuścić do powrotnego rozwoju nerwicy. Wiecie co dziewczyny? myślę że my neurotycy, jeśli uda nam się wyjść z choroby, to i tak będziemy w lepszej sytuacji, niż przykładowo alkoholicy ;) Ja naprawdę wierzę jeszcze w to, że nerwica daje nam szansę rozwoju, bo zmusza nas do tego, żeby coś ze soba zrobić, zmienić się na lepsze, żyć lepiej ze sobą, z innymi. Trzymajcie się ciepło! Oby się udało!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do