Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez Geodeta_31 17 sie 2006, 09:48
Witam w moim drugim temacie.

Tym razem chciałbym dowiedzieć się czy przy naszym schorzeniu ktokolwiek z Was robił badania na różnego rodzaju hormony i neuroprzekaźniki. Otóż ja takie badania wykonałem (w związku z ciągłym złym samopoczuciem, totalnym osłabieniem, cierpnięciem głowy i karku, wzdęciami i delikatnymi mdłościami) i okazało się, że:
- mam dobowe wahania wydzielania kortyzolu (hormon wydzielany przez nadnercza zwany potocznie hormonem stresu)
- mam dwukrotnie podwyższony poziom DHEA
- mam zaburzoną gospodarkę neuroprzekaźników takich jak:
a. dopamina - neuroprzekaźnik uwalniany przez neurony ośrodkowego układu nerwowego; w układzie pozapiramidowym odpowiedzialna jest za napęd ruchowy, koordynację i napięcie mięśni; w układzie rąbkowym (limbicznym) odpowiedzialna jest za procesy emocjonalne, wyższe czynności psychiczne i w mniejszym stopniu za koordynację ruchową. Niedobór dopaminy występuje m.in. w chorobie Parkinsona.
b. adrenalina - napiszę jedynie, że jest neuroprzekaźnikiem odgrywającym zasadniczą rolę w mechanizmie stresu. Reszta z łatwością do znalezienia w necie ;)
c. noradrenalina - działanie podobne do adrenaliny jednakże dużo słabsze.

Czytając o wszystkich powyższych hormonach i neuroprzekaźnikach w necie i rozmawiając z lekarzem, dowiedziałem się, że ich zaburzenia wydzielania są ze sobą ściśle związane i niebiezpiecznie blisko ocierają się o "nasze" problemy, czyli nerwy i stres. Zacząłem kurację suplementami, ale sądzę że musi ona potrwać dosyć długo. Na razie efektem jest to, że 2 tygodnie na miesiąc czuję się całkiem znośnie ale pozostałe dwa są "standardowo kiepskie". Oczywiście jeżeli coś pozytywnego nastąpi, chętnie podzielę sie informacjami :lol:

Jeżeli macie jakies spostrzeżenia odnośnie swoich wyników badań, może napiszcie coś o nich, jak sobie radzicie i czy pomaga. Może nie tylko antydepresanty są nam w stanie pomóc :?:

Ściskam
Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez Eva 17 sie 2006, 10:29
Słyszałam ale może się mylę że za nasze dolegliwości ...winne jest Ciałko Migdałowate w mózgu... :(
Ostatnio edytowano 21 sie 2006, 15:55 przez Eva, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez Krilan 17 sie 2006, 10:37
No ciekawe jest to co piszesz, możesz powiedzieć jak się nazywają takie badania i gdzie je zrobić?, no i co w związku z wynikami twoich badań? leczenie suplementami? a konkretniej?
Pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez Geodeta_31 17 sie 2006, 11:54
Witaj Krilan

Badanie, które robiłem było robione akurat w laboratorium w Anglii. Podam adres strony http://www.iwdl.net/home.htm , ponieważ ludzie robią naprawdę ciekawe rzeczy i robią to dobrze. Badania wykonane przeze mnie to: Adrenal Stress Index i Organix. Dają one szeroki pogląd na to co dzieje się w organizmie na bardzo szczegółowym poziomie i do tego od razu dają propozycję stosownej suplementacji w razie występowania jakichkolwiek nieprawidłowości. Strona jest w języku angielskim. Poczytaj.

Jeśli chodzi o wyniki moich badań, to pomijając oczywisty dla mnie związek wyników z nerwami i stresem, według mojego lekarza świadczyć mogą one o przypadłości znanej juz dosyć dawno na świecie ale u nas niestety słabo rozpoznawalnej a zwanej syndromem przewlekłego zmęczenia ( z angielskiego CFS, chronic fatigue syndrome ). I tutaj również polecałbym poczytać Tobie i wielu innym nerwicowcom o objawach powyższej dolegliwości. Niestety na polskich stronach zbyt wiele sie nie dowiecie. Jest natomiast masę stron amerykańskich i niemieckich traktujących o problemie.

Jeżeli chodzi o wspomaganie suplementami to na dzień dzisiejszy biorę suplementy: tyrozynę, argininę (sugestia z badań Organix w konsultacji z lekarzem) do tego magnez w płynie Easymove, wit. C w końskiej dawce i preparat TFX w zastrzykach na niedobory odpornościowe pojawiające się w przewlekłych stanach stresu, nerwicy i depresji.

Oczywiście to kuracja dla mnie w porozumieniu z lekarzem ;)
Absolutnie nie polecam jej nikomu bez stosownych konsultacji lekarskich.

Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez pitek 21 sie 2006, 15:48
Witam Geodeta_31

Mam pytanko, jakie czynniki miały wpływ na zaburzenia procesów chemicznych w twoim mózgu tzn. zmiany organiczne - nadużywałeś jakiś lekarstw,alkoholu czy może narkotyków albo byłeś pod wpływem długotrwałego stresu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 sie 2006, 13:09

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez Geodeta_31 21 sie 2006, 16:27
Cześć Pitek...

Przytoczone przeze mnie hormony i neuroprzekaźniki są produkowane czy też tworzone przez nadnercza i to tam bardziej zaszły jakiekolwiek zmiany organiczne a nie w mózgu. Układ nerwowy jest tutaj wydaje mi się wtórnie upośledzany przez zaburzenia występowania wymienionych neuroprzekaźników. Z moich obserwacji (i rozmów z lekarzem) wynika, że decydującą rolę odegrały niewłaściwie rozpoznane i leczone infekcje wirusowe typu mononukleoza, cytomegalia i virus Epsteina-Barra. Ja do tego dokładam kilkukrotne upalenie trawą. Po każdym miałem straszne jazdy... szkoda gadać.

Pozdrawiam
Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 02 lis 2013, 22:27
Odkopuję temat.
Podejrzewam, że autora wątku już raczej nie uświadczymy na forum, a temat wydaje mi się ciekawy. To, że zaburzenia produkcji hormonów i przede wszystkim neuroprzekaźników ściśle wiążą się z nerwicami/depresjami jest raczej wiadome, ale mnie ciekawi co jest w tym związku przyczyną, a co skutkiem?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez magnolia84 02 lis 2013, 22:30
podpinam się niosaca_radosc
magnolia84
Offline

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 lis 2013, 22:42
Ja tylko napiszę , że autor tegoż wątku zdiagnozował w końcu u siebie boreliozę, nie wiem w jakim stanie jest w tej chwili , ale spróbuję odnaleźć czy leczenie przyniosło pozytywny skutek.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 02 lis 2013, 23:21
*Wiola*, oooo, to jeszcze ciekawsze.
Można zatem dyskutować gdzie w końcu leżała przyczyna. Syndrom przewlekłego zmęczenia, bolerioza, nerwica? Uważam, że musiał utworzyć się z tego łańcuszek przyczynowo-skutkowy, gdzie bolerioza była początkiem, ale jak to miało wpływ na zaburzenia neuroprzekaźnikowe? Może to trochę pytanie typu co było pierwsze, jajko czy kura, ale mnie np. zastanawia czy najpierw pojawiają się zaburzenia gospodarki neuroprzekaźników, które powodują objawy nerwicowe, czy pojawia się nerwica (np. wskutek wieloletniego leczenia/prób leczenia niepoprawnej jednostki nozologicznej), a wraz z nią zaburzenia neuroprzekaźników?
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 lis 2013, 23:27
niosaca_radosc, Ja mogę tylko spekulować odnośnie mnie samej. Wydaje mi się , że najpierw było zakażenie bb, które uruchomiło lawinę najróżniejszych zaburzeń :?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez magnolia84 02 lis 2013, 23:29
myślę, że na zaburzenia gospodarki neuroprzekaźników mają wpływ przebyte choroby i leki, które zaburzają poziom neuroprzekaźników. Często się zastanawiam skąd się nagle u mnie wzięła fobia (to stało się jak za pstryknięciem palca), która zrujnowała mi 10 lat życia,...a za nią cała reszta...
magnolia84
Offline

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 02 lis 2013, 23:47
*Wiola*, pamiętam jak rozmawiałyśmy o tym na zlocie, stąd właśnie moje skojarzenia. Wydaje mi się, że nie sposób wyeliminować negatywnych skutków wieloletniego leczenia, które nie przynosiło żadnych rezultatów (obojętnie na jaką chorobę). Jestem w stanie zrozumieć, że po latach niewłaściwego leczenia można wpaść w nerwicę tylko ciekawi mnie jak to wiąże się z neuroprzekaźnikami?
Bo czy to jest tak, że mamy problem z gospodarką neuroprzekaźników i skutkiem jest nerwica, czy mamy nerwicę (wskutek stresu czy powiedzmy oddziaływań zewnętrznych) i skutkiem jest problem z gospodarką neuroprzekaźników? Tylko patrząc dalej, jeśli pierwsza wersja jest poprawna, to skąd się wziął problem z neuroprzekaźnikami? magnolia84, pisze o przebytych chorobach i lekach, ale czy wszyscy nerwicowcy przebyli, powiedzmy jakieś rzadko spotykane choroby albo leczyli się rzadko stosowanymi lekami? Bo to chyba niemożliwe, żeby najpopularniejsze leki czy choroby również zaburzyły gospodarkę neuroprzekaźników do tego stopnia, żeby wywołać objawy nerwicowe.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Neuroprzekaźniki w nerwicy...

przez magnolia84 02 lis 2013, 23:56
niosaca_radosc myślę, że nie chodzi tu tylko o rzadko spotykane choroby czy leki. Jakiś czas temu czytałam na kilku stronach dotyczących zdrowia psychicznego, że nawet antybiotyki naruszają tę gospodarkę. Naruszają przede wszystkim florę bakteryjną układu pokarmowego, w którym oprócz OUN jest aktywna serotonina.
magnolia84
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do