nerwica a rodzina...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez yoyo 13 cze 2007, 19:32
Piotrek 27 napisał(a): prosze Was o rade jak wytrzymac

rada jest jedna - zmienić miejsce zamieszkania, bo albo zaczniesz się udzielać w pracach polowych, albo natrętna nerwica bedzie robić co chce
jest jeszcze drugie wyjście - wprost zapytać, czy mają o to do ciebie jakieś pretensjie, no i oczywiście pogadaj szczerze z żoną
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez slitzikin 14 cze 2007, 06:23
O tak, yoyo mądrze mówi. Co do teściowej niedowiarka, cóż to kobieta ciemna, która przepracowała dużo w swoim życiu i być może naprawdę nigdy nie uwierzy. Ale, moja rada dla Ciebie, a co Cię to obchodzi? Niech sobie nie wierzy, nie rozmawiaj z nią o tym. Od szczerych i prywatnych rozmów masz żonę.

Ja jestem za yoyo
1) Szczera rozmowa z żoną i ewentualnie z teściami - ale nie o nerwicy, tylko o tym czy coś im się nie podoba
2) 1) + udzielanie się co nieco w pracach polowych. Zresztą to Ci może pomóc z nerwicą, kiedyś takiego poetę - Egona Bondego zamkneli w zakładzie u sióstr i kazali mu pielić, pomogło [tzn. on uciekł po 2 dniach, bo jak twierdzi, poeta nie może być zdrowy :)].
3) Znaleźć sobie mieszkanie z żoną i teściową włożyć we wspomnienia niemiłe, powracające od czasu do czasu :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez sebcio 14 cze 2007, 07:05
No niestety, prostym ludziom na wsi wydaje sie czesto ze jak ktos nie pracuje fizycznie tylko jest "inteligentem" to nie pracuje wogole, no ale po to sie konczy studia by byc tym co np. kieruje innymi a nie jest samemu kierowany
Miedzy Toba a prostymi ludzmi jest granica jaks przepasc ktora moze byc niemozliwa do przeskoczenia, jak to powiedzial mi kiedys profesor
"Nie opowiadaj pan ludziom ze wsi o katualizacji przez internet, bo mozesz Pan rozwnie dobrze o kosmosie opowiadac
sebcio
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez slitzikin 14 cze 2007, 07:39
Co nie znaczy, że wsi żyją same ciemniaki :), bynajmniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez yoyo 14 cze 2007, 09:50
slitzikin napisał(a):udzielanie się co nieco w pracach polowych

teraz ja popieram [b]slitzikin[/b]. CZasem takir robótki wychodzą naprawdę na plus. Głowa nie myśli, emocje mozna wyładować. Może wybierz sobie choć jedną czynność np. koszenie trawy :?
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

Avatar użytkownika
przez Róża 14 cze 2007, 09:57
slitzikin napisał(a):Co nie znaczy, że wsi żyją same ciemniaki :), bynajmniej.

Zgadza się.Mam jeszcze pytanie-a czy zdrowi,wykształceni ludzie z miasta są w stanie zrozumieć,co to jest nerwica lub depresja?Nader rzadko to się zdarza.
Natomiast praca fizyczna daje ogromne efekty terapeutyczne.Wykorzystaj to Piotrek.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

moze jakos to bedzie..

przez Piotrek 27 14 cze 2007, 20:53
Witam dzieki za rady napewno podniosa mnie na duchu, ale wymyslilem cos innego a mianowicie , teraz pracuje na pól etatu w szkole , dzis wszedlem na pewna stronke firmy ktora znam jeszcze jak bylem na stażu w swoim miescie i znalazlem numer telefonu do faceta ktory jest szefem owej firmy, wtedy kiedy odbywalem staz firma byla pietro wyzej i tak sobie mysle czy aby nie sprobowac sil pracowac tam , tylko chodzi o to ze chcialbym pracowac na polówke tu w szkole a druga polówke dorobic w tamtej firmie. Zadzwonilem do niego oczywiscie mnie poznal kiedy sie przedstawilem i oznajmil zebym zlożyl papiery, jutro jade do swojego miasteczka pojde tam i popytam dokladnie co i jak , tylko jeden minus nie powiedzialem mu ze chcialbym tylko pol etatu i kurcze to mnie gubi ale chce bardzo chce jesli radze sobie w szkole z dziecmi to tam nie powinno byc problemu choc wiecie ze roznie bywa ale dzis mam uszy do gory i nawet nie przejmuje sie tesciowa :) oby taki stan trwal jak najdluzej czego i Wam zycze buzka :*aha firma komputerowa :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 cze 2007, 14:35
Lokalizacja
Tarnobrzeg

Avatar użytkownika
przez ania22 14 cze 2007, 21:21
Ma wrazenei ze jak ktos nei ma nerwicy albo nie jest psychologiem nei zrozumie co czujemy. Ja nawet jak ide do lekarza i on przypisuje mi proszki- zalozmy na grype - pyta sie czy biore jakies inne leki i mu mowie ze przeciwlękowe typu afobam to wytrzaszcza oczy i mowi a po co to pani bierze. To jest lek uzalezniajacy i nie powinno sie go brac. TEraz czuje siue glupio jak ide do lekarza i czesto nei mowie mu ze biore takie leki i mam tylko nadzieje ze nie bedzie itreakcji lekowej. Mam dosc tego ze patrza sie na mnie jak na jhakiegos czuba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
13 maja 2007, 22:22
Lokalizacja
Warszawa

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 14 cze 2007, 21:21
Według mnie to na Wsiach bez urazu ale muszę napisać zabitą dechami bo wieś od wsi nie równa i ludzie tak samo nie wierzą w takie choroby dla nich do wymysł jedyna rada od nich to masz za mało roboty
Zmień otoczenie pogadaj z żoną przecież tu chodzi o twoje zdrowie. Żona musi Cię zrozumieć
Wolał bym mieszkać na przysłowiowym m2 niż u teściów na wsi
Masz nie ciekawą sytuację ale ze wszystkiego da sie wyjść.
Pierwszy krok według mnie rozmowa z żoną
Pozdrawiam
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Avatar użytkownika
przez Róża 14 cze 2007, 22:15
AronFtv-żona wcale nie musi go zrozumieć.Mało który ze zdrowych partnerów rozumie tego chorego.Chyba jednak nie masz powołania na psychologa :roll: Przemyśl to dobrze.
A co do Piotrka,to chłopak wziął sprawy w swoje ręce i na pewno mu się uda.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez AronFtv 14 cze 2007, 22:17
Róża a wiesz co to jest miłość?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:20 pm ]
Róża muszę cię zasmucić sesje już prawie kończę i jest bardzo dobrze
a zresztą tak sie zapytam czy człowiekowi na 2 roku studiów proponuje sie stypendium za granicą :) Chyba mam szczęscie albo mój profesor jest nie ukiem :/

a co do żony do 87% współmałżonków właśnie rozumie i dostrzega problemy zmiany u swego partnera

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:22 pm ]
jak może wziąć sprawy w swoje ręce skoro jest załamany rozmowa z żoną bo ona popatrzy na ten problem na trzeźwo
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Pstryk 15 cze 2007, 19:18
Hm, statystyki i teorie książkowe to jedno, a życie to drugie. Różnica jest niebanalna. Poczekaj do praktyk z osądami.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jevii 15 cze 2007, 19:55
AronFtv napisał(a): stypendium za granicą :) Chyba mam szczęście albo mój profesor jest nie ukiem :/


Cieszę się z Twojego szczęścia, jednak życzę Ci byś się tym nie zachłysną...
...pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy od Ciebie. ;)

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do