Czy udajecie przed innymi ze wszystko jest OK???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez KOREK 22 lut 2006, 13:16
No jasne,ze sie Poetko przygotuj do tej rozmowy.I gdy uznasz,ze miejsce i czas jest odpowiedni opowiedz jej po prostu wszystko.Ciesz mnie,ze jednak bierzesz pod uwage rozmowe z mama.

No bo kto Ci ma pomoc:atrucha,BulletproofCupid,KOREK z forum.Mimo najszczerszych checi nie jestesmy w stanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez atrucha 22 lut 2006, 13:24
BulletproofCupid napisał(a):
atrucha napisał(a):
BulletproofCupid napisał(a):Skąd wiesz, Atrucho?

Bo jestem rodzicem. (Jesli masz wątpliwości,to proszę - znajdz dla dziewczyny lepsze rozwiązanie..)

Rodzicem Moniki? Rozumiem.
A zasadności Twoich rad nie kwestionuję. Po prostu argumentacja wydała mi się niedorzeczna.




BulletproofCupid..masz prawo mieć własne zdanie. Nie zamierzam z Tobą dyskutować na ten temat,ponieważ w swoich stwierdzeniach jesteś bardzo lakoniczny i zwykle nie posiadają one ŻADNEJ argumentacji.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Poetka 22 lut 2006, 13:58
Hmmm. Po:
1. nie jestem Monika. Ja jestem Magda, a Monika to imię wybranki chłopaka, na którym mi zależało.
Po 2. Atrucha nie jest moją mamą :).
Po 3. Nie kłóćcie się, bo Was zaraz nie wiem co Wam zrobię. Mamy się na forum wspierać, doradzać, a nie hmmm...kłócić i obrażać.
Po 4. Przygotowuję się do rozmowy i z mamą i z psychologiem. Więc jest O.K. jak na razie :).
Pozdrawiam :* .
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 22 lut 2006, 14:01
Odbiegając troszkę od tematu... Czy tez tak jest u Was, że jak już najbliżsi wiedzą, to wysluchujecie potem komentarzy w stylu: u nas w rodzinie chorych psychicznie nie było, nie wydziwiaj, nie rób wstydu i.t.d.? Kurcze, mnie sie dzisiaj nienajlepiej poczuło po drodze po urzędach , oczywiście szłam z ojcem no i znowu wysłuchałam swoje... :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez Poetka 22 lut 2006, 14:06
Hmmm... eh. Wiesz ja bym się poryczała, gdybym takie coś usłyszała :). Ale stwiardzam, po różnych doznaniach, rozmowach z koleżankami o ich problemach, itp.I sądzę, że wiele rodziców mówi, takie coś do moich koleżanek w tym stylu. Tylko, że to nie chodzi o choroby, ale np. o picie alkoholu, chłopaków. Ja jak na razie nie mam doświadczeń w tym stylu "docinkach" rodziców. Ale byłam podejrzewana, o palenie i ćpanie (przez tatę) i nie mogę gadać zbyt długo na Gg, bo "na pewno gadam z kimś starym" (a hmm, na pewno ma on na myśli: i się umawiam na sex). Eh.
Pzdr.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 22 lut 2006, 14:11
Mnie te docinki raczej denerwują, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie... Zaraz zaczyna się wywlekanie tego co on przeszedł w przeszlosci, że jemu nic nie ma, a ja sobie cos wmawiam, no i oczywiście niesmiertelne porady, że mam jeść codziennie jabłka... Jakby mógł to by mi na ulicy to jablko chyba na siłę do buzi wcisnął... Kurde.. a ja się dziwię, że już nie lubię tych owoców... :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez KOREK 22 lut 2006, 14:22
Poetka napisała.

"Po 3. Nie kłóćcie się, bo Was zaraz nie wiem co Wam zrobię. Mamy się na forum wspierać, doradzać, a nie hmmm...kłócić i obrażać.

D O K Ł A D N I E.....

Ps.Od dzis mozesz pisac"Dupa" Prosze bardzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Mily_zboczek 22 lut 2006, 15:20
Poetka napisał(a):Miły...a czy On miał powody by jeździć po mnie, że należę do "Pierdół" ??

No jasne, ze nie :P Juz powiedzialem, ze sa ludzie i parapety. Przygotuj sie, ze 90% wsztstkich chlopakow jest takich :roll: zreszta wiekszosc dziewczyn tez nie jest swieta :evil:
Poetka napisał(a):Ja nie uważam się za nienormalną. Chociaż czasem się tak czuję i dużo o tym mówię. Jestem normalna.

No sorry, ale ciecie sie nie jest normalne tak samo jak leki, fobie itp.
Kazdy z nas to nienormalna osoba ;) Ja sam mowie o sobie, ze psychiczny jestem :lol:
Dopoki bedziesz uwazac, ze jest ok to bedziesz w tym siedziec.po uszy.
Poetka napisał(a):A jakim prawem Ty po mnie jeździsz?

Nie jezdze po Tobie :P
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:38

Avatar użytkownika
przez Poetka 22 lut 2006, 15:23
Ok... ale się wkurzyłam z lekka :roll:.
Wiem, pół takich jest chłopaków. Ale on nie zareagował tak na cięcie się. Spotkał dziewczynę, a na mnie może trenował czy coś. Nie wiem sama już.
Pzdr :*.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 22 lut 2006, 16:07
No ja choćbym chciala to nie mam jak przed ojcem ukryć. Bo idąc z nim to się nie idzie, ale leci jak z turbomotorkiem w 4 literach... No i jak mi źle i musze odpocząc, to zwalniam tempo marszolotu... Niop i się zaczyna glupia gadka...
A jabłko według mojego ojca to panaceum na wszystko... no i dodatkowo mleko, czosnek i cebula... tym sie wszystko leczy i nie ma zmiłuj się. To uzdrawia i pomaga i.t.d. Kurde.. on by tym chyba nawet Aids wyleczyl... Sorki, ze marudze, ale mi podniósł ciśnienie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez Poetka 22 lut 2006, 16:13
:(.
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

Avatar użytkownika
przez arielka 22 lut 2006, 16:34
Aniolek_74 napisał(a):Mnie te docinki raczej denerwują, żeby nie powiedzieć bardziej dosadnie... Zaraz zaczyna się wywlekanie tego co on przeszedł w przeszlosci, że jemu nic nie ma, a ja sobie cos wmawiam, no i oczywiście niesmiertelne porady, że mam jeść codziennie jabłka... Jakby mógł to by mi na ulicy to jablko chyba na siłę do buzi wcisnął... Kurde.. a ja się dziwię, że już nie lubię tych owoców... :evil:


Skąd ja to znam... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lut 2006, 16:20

przez Dana 22 lut 2006, 16:39
hmmm, osobiści4e zgadzam się tutaj z osobami, które nie mają za złe chłopakowi, że nie chce... Kochani, każdy ma prawo z kimś nie chcieć być i to nie ważne z jakiego powodu, bo pije, bo ćpa, bo się tnie, bo źle przyrządza zupę, bo nie jeździ na rowerze. Mało tego, chłopak był szczery. Powiedział jasno, żeby nie miała nadziei. Nie wszystkich na to stać.
Poetko, jesteś naprawdę bardzo młoda... Zobaczysz, że TO nie będzie miało znaczenia. Wielu mężczyzn jeszcze poznasz. Nie myśl źle o tym chłopaku, to pomaga. Wbrew pozorom n8ienawość ( złość), którą odczuwamy wobec kogoś uderza tylko w nas samych. Po prostu tak wyszło i już. Wy nie byliście dla siebie i już. To nie znaczy, że któs z was jest zły, nie taki, beznadziejny. Jeśli tak wyszło, to anczy, że tak miało być. Gdyby miało być pięknie to by było.

Całuski. Nie martw się.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 22 lut 2006, 16:53
atrucha napisał(a):BulletproofCupid..masz prawo mieć własne zdanie. Nie zamierzam z Tobą dyskutować na ten temat,ponieważ w swoich stwierdzeniach jesteś bardzo lakoniczny i zwykle nie posiadają one ŻADNEJ argumentacji.

Jakie zdanie, jakie stwierdzenia? Po prostu zapytałem. W razie czego -> PW.

Przepraszam za literówkę, Poetko! (cholerna nerwica!)
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do