Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez tom23 16 maja 2007, 09:50
Czy fobia społeczna jest jeśli jest się samemu czy również na przykład jak się idzie z kimś czy to po sklepie czy przez miasto itp.?
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 maja 2007, 22:30
Lokalizacja
Piła

przez marmarc 16 maja 2007, 11:12
Tom, chodzi ci o to, kiedy się odczuwa objawy fobii społecznej? Więc raczej wtedy kiedy jesteś np. na zakupach niż kiedy jesteś w domu. Ale może być tak, że nawet wobec osób z którymi mieszkasz całe życie można zacząć odczuwać lęk. Ja już tak miałem, że przez parę dni nie byłem w stanie jeść zupy przy rodzicach - ręka mi się trzęsła...
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez tom23 16 maja 2007, 20:45
Znaczy chodzi o to że jak na przykład sam chodzisz po jakimś markecie albo idziesz np do urzędu lub jeśli robisz to samo ale z kimś czyli np we dwie czy trzy osoby.Czy jak się ma fobię to odczuwa się lęk bez względu na to czy to bez znaczenia czy jesteś sam czy z kimś ?
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 maja 2007, 22:30
Lokalizacja
Piła

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez belinda 16 maja 2007, 21:26
Dla mnie obecnosc w takich sytuacjach innych osob, ale tylko tych do ktorych mam zaufanie, jest bardzo pomocna, czuje sie wtedy bezpieczniej. Niemniej lek odczuwam zawsze, gdy w gre wchodza obcy mi ludzie, a szczegolnie gdy chodzi o bezposredni kontakt.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

przez tom23 16 maja 2007, 21:37
Co masz na myśli mówiąc bezpośredni kontakt ?
Znaczy ja nie wiem jak z obcymi bo jeśli już nie jestem sam to z rodzicami chwilami się wybieram do marketu.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 maja 2007, 22:30
Lokalizacja
Piła

przez belinda 16 maja 2007, 23:30
Rzeczywiscie troche niezrozumiale napisalam. Mialam na mysli kontakt slowny i wzrokowy, np. kiedy idzie o podejscie do kasy w sklepie czy o rozmowe z urzednikiem, czy chociazby o sytuacje w ktorej ktos pytalby sie mnie o droge. Jest tak, ze dopoki nie jestem zmuszona do takiego kontaktu to czuje sie wzglednie bezpiecznie, czuje sie taka troche niewidzialna. Kazdy kontakt z ludzmi kosztuje mnie sporo nerwow i nasuwa obawe, ze zostane w jakis sposob skrytykowana.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

przez tom23 17 maja 2007, 09:48
Ja tak nie mam .Jak rozmawiam z jedną osobą to nie ma problemów.I dobrze się czuję w małym sklepie ale już w jakimś większym markecie gorzej.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 maja 2007, 22:30
Lokalizacja
Piła

Avatar użytkownika
przez lady*k 19 maja 2007, 13:43
Kiedy w sklepie płacę kartą płatniczą, muszę złożyć podpis.. Sprzedawcy głupio na mnie patrzą, trzęsą mi się ręce i mam ochotę uciec.. Kiedyś w sklepie płaciłam gotówką.. Tak trzęsły mi się ręce, że sprzedawca powiedział mi, że mam się go nie bać:/

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:45 pm ]
Zapomniałabym.. W mniejszych, pustych sklepach jest lepiej, a jeśli kupuję w nich często, nawet nie umieram szukając drobnych.. W dużych sklepach wywołuje to u mnie panikę..
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Postrzegam ludzi jako wrogów...

Avatar użytkownika
przez Dziwna 26 maja 2007, 13:11
Nie umiem rozmawiać normalnie z ludźmi. Nie mówiąc już o tym, że 99% moich słow w konwersacji z kimś to kłamstwa, przecież nie przyznam się nikomu że nie mam żadnych przyjaciół a na zakupy chodzę nie z koleżanką, tylko z mamą. Mam dosyć udawania kogoś, kim nie jestem. Patrząc na innych ludzi, zwłaszcza zadowolonych, uśmiechniętych i otoczonych gromadką znajomych, czuję zawiść, zazdrość i.. nienawiść.
A jak ktoś już się do mnie odezwie, to podświadomie wyczuwam podstęp, złe intencje, toteż reaguję opryskliwie bądź w sposób chamski, ale to jest mój 'pancerzyk ochronny'.
Przez swoje zachowanie zapewne sprawiam wrażenie zarozumiałej, ale nikt nie wie co się dzieje u mnie 'w środku'.
Chciałabym przełamać się kiedyś i spojrzeć na ludzi w inny sposób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 maja 2007, 16:28
Lokalizacja
Kalisz

przez qlka 26 maja 2007, 17:01
Ja wczoraj byłam pierwszy raz w sklepie od 2 tygodni, jak tylko do niego weszłam zrobiło mi się gorąco i myślałam,że zawału dostanę. A jak przyszło do płacenia to gapiłam się gdzieś w ścianę, tragedia. Miałam nadzieję, że jak sie przemogę i zmuszę do wychodzenia z domu to mi lęki przed światem miną. Jak widać niestety...
" Zblaknie twój fantastyczny świat, zamrą, uwiędną twoje marzenia i osypią się jak żółte liście z drzew..."
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 maja 2007, 12:04
Lokalizacja
Polska

Avatar użytkownika
przez samotniczka 26 maja 2007, 17:31
Dziwna skąd ja to znam...
Nie docenisz szczęscia dopóki będziesz stale myśleć o tym, że ktoś jest szczęśliwszy od Ciebie. Zamiast zazdrościć innym znajomych i przyjaciół, czy też szeroko pojmowanej popularnośći, spróbuj dostrzec pozytywne strony samotności (ja to nazywam niezależnoscią). Samotność może być twórcza, pozwala na rozwijanie zainteresowań. Nie szukaj przyjaciół na siłę, sami się znajdą, gdy zobaczą jak fajną jesteś osobą.
Dziwna napisał(a):A jak ktoś już się do mnie odezwie, to podświadomie wyczuwam podstęp, złe intencje, toteż reaguję opryskliwie bądź w sposób chamski, ale to jest mój 'pancerzyk ochronny'.

Chyba brak Ci akceptacji otoczenia i bardzo tego potrzebujesz. Myślę, że przede wszystkim Ty sama siebie nie akceptujesz, dlatego nie pozwalasz innym zbliżyć się do siebie. Uwierz w siebie, to wtedy inni też uwierzą :)
Pewnie myślisz że łatwo mi mówić, bo nie wiem jak to jest. Niestety wiem i to bardzo dobrze. Trudno się jeszcze z tym uporać, jednak walczę. Ty tez spróbuj.
Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 26 maja 2007, 17:35 przez samotniczka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez tom23 26 maja 2007, 17:32
Dziwna i qlka jesteście całkiem podobne do mnie.Tylko ja akurat za wszelką cenę staram się stwarzać dobre wrażenie przynajmniej na pierwszy rzut oka ale po jakimś czasie ludzie zauważają ze coś jest nie tak.
Ja jak sam jestem w sklepie to zbyt komfortowo się nie czuję chociaż zbytnio się nie przejmuję reakcją innych więc jak nie trzeba mówić to jest dobrze.
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 maja 2007, 22:30
Lokalizacja
Piła

przez marmarc 26 maja 2007, 21:10
codziennie rano idąc do pracy, mijam przedszkole. Chadzam tą drogą już kilka lat, ale jakiś miesiąc temu widziałem jak młoda mama dosłownie ciągnie na siłę rozbeczanego brzdąca, i mówi mu, że musi tam iść i koniec. Nagle opanował mnie lęk, i ...po prostu, przez może dwie sekundy, widziałem oczami małego dziecka ciemną i nieprzyjemną salę, gdzie siedzą już inne dzieci, ale są one dla mnie zagrożeniem. Wszystko to trwało parę sekund, ale było silnym przeżyciem.
Sam pamiętam (pamiętałem) przedszkole jako coś bardzo nieprzyjemnego, gdzie większość czasu przesiedziałem pod ścianą patrząc jak inne dzieci się bawią, potworne, nie dające się zjeść posiłki, obrzydliwy kożuch na mleku itp. Teraz to wszystko już się zaciera w pamięci, ale jeszcze, gdy byłem studentem i mijałem moja szkołę podstawową, poprostu czułem szczęście, gdy pomyślałem, że już nie muszę tam chodzić - w podstawówce to głównie był to lęk przed starszymi uczniami i ogólnie koniecznośc rywalizacji, wymagania ze strony nauczycieli itp.
Zastanawiam się czy to wszystko ma związek z tym że później pojawiło się drżenie rąk, głowy, lęki przed wszystkim co oficjalne itd.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Bad Girl 27 maja 2007, 10:21
marmarc przedszkole było dla mnie niesamowitym przeżyciem które do dzisiaj wspominam (dosłownie) z bólem...
wiekszość czasu też przesiedziałam sama... z nikim sie nie bawiłam. sniadania tam były koszmarne... wmuszali na siłe zupe mleczną pomimo, że jej nienawidziłam...
i podstawówka... identycznie to samo co ty.
i jeszcze na dodatek droga do domu była czymś bardzo trudnym dla mnie. wręcz zawsze biegłam, bojąc się, żeby mi ktoś czasem krzywdy nie zrobił...
a do dzisiaj została fobia społeczna...

i jak tu żyć :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
349
Dołączył(a)
25 lut 2007, 13:46
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do