Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez magdalenabmw 08 kwi 2010, 20:34
bilonajr18 napisał(a):Co myślicie o piciu alkoholu, kiedy ma sie (choruje się) na DD. .


Piłam pare razy mając DD i będąc na lekach- DD była u mnie dużo lżejsza 'na fazie'.
magdalenabmw
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stefi 09 kwi 2010, 11:31
Przez tą derealizacje ostatnio przeszlam na czerwonym swietle!Konduktorzy pedzących aut pukali sie w glowe co ja wyrabiam bo o malo co mnie nie przejechali,dopiero po paru minutach przypomnialo mi sie ,ze przechodzi sie na zielonym. :why:
ten stan trwa u mnie przez caly czas od 2 lat ,machnelam na to reka i stwierdzilam ,ze musze juz z tym zyc.
Po tym incydencie pomyslalam sobie ,ze to naprawde niebezpieczny stan.
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 10 kwi 2010, 12:41
,,MAGDALENA BMW " nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią ,że leki nie pomagają... leki z grupy ssri pomagają bo działają na wychwyt zwrotny serotoniny . Jestem tego żywym przykładem ,że leki mogą pomóc i że na pewno poprawiają... pewnie miałaś na myśli leki doraźne czyli jakiś xanax... jeśli leki nie leczą terapia nie leczy? to jak to się stało,ze czuje się 1000 razy lepiej niż rok , dwa , trzy temu ??? pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

być może miałaś źle dobrane leki... czasem trzeba sprawdzić kilka różnych ,aż trafi się na ten odpowiedni :great: :papa: :great:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez magdalenabmw 10 kwi 2010, 12:52
mateusz2100 napisał(a):,,MAGDALENA BMW " nie zgadzam się z Twoją wypowiedzią ,że leki nie pomagają... leki z grupy ssri pomagają bo działają na wychwyt zwrotny serotoniny . Jestem tego żywym przykładem ,że leki mogą pomóc i że na pewno poprawiają... pewnie miałaś na myśli leki doraźne czyli jakiś xanax... jeśli leki nie leczą terapia nie leczy? to jak to się stało,ze czuje się 1000 razy lepiej niż rok , dwa , trzy temu ??? pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

być może miałaś źle dobrane leki... czasem trzeba sprawdzić kilka różnych ,aż trafi się na ten odpowiedni :great: :papa: :great:


Mi SSRI życie uratowały swego czasu :smile: Miałam dobrze dobrane leki, ale jadłam je zbyt krótko aby móc pisać o długofalowych efektach. Od dwóch lat nie jem leków, ino benzo bardzo dorażnie, zbieram się na terapię. Ale czuję się dobrze.

I wiem, że SSRI leczy bo zmienia osobowość, ale wg mnie nie leczy na całe życie. Bo biorąc je np półtora roku będzie duża poprawa pewnie na wiele lat ale potem wszystko wraca. Nerwica to choroba emocji, duszy i to należy leczyć. Leki tłumią objawy, tłumią ból psychiczny. Dlatego biorąc czy nie biorąc leki (zależy w jakim stanie jesteśmy) trzeba uczęszczać na terapię, bo ona ma za zadanie nauczyć nas mechanizmów obronnych przed lękiem, abyśmy mogli te mechanizmy sobie wypracować i korzystać z nich przez resztę życia. A z tym myślę że się zgodzisz :smile:
p.s. Ja też wyszłam z DD, tak jak Ty. :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez mateusz2100 10 kwi 2010, 13:10
:great: :yeah:
"tez z tym walczyłem" ..... da sie z tym wygrac

Wiem, że czasami bywa źle, ale zapamiętaj jedno – po każdej ciemnej nocy przychodzi jasny dzień. Więc nieważne, jak jest, wypnij klatę, trzymaj głowę w górze i poradź sobie z tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
11 maja 2007, 15:49
Lokalizacja
Poznan

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pstryk 12 kwi 2010, 12:47
bilonajr18, miałam bardzo podobny problem - ech, chyba za wcześnie aby mówić w czasie przeszłym... to dopiero tydzień, jak nie piję w ogóle... i nie jest łatwo. Piłam ogromnie dużo, ale nie brałam żadnych leków - do momentu, gdy mój stan się tak drastycznie pogorszył, że bez leków nie dało się nic - biorę ssri i choć za wcześnie aby się wypowiadać o skuteczności - odnoszę wrażenie, że lepiej sobie radzę z DD - to poczucie obcości nie doskwiera tak mocno, być może dlatego, że leki poniekąd wyłączają myślenie - mniej myślę = mniej dotkliwie odczuwam dolegliwości spowodowane DD.

mateusz2100, moja świadomość choroby i jej mechanizmów jest potężna i to mi ogromnie pomaga - stosuję autosugestię (typu Twojego, opisanego jw - spietalaj nerwie, wiem że to ty, nie dam się nabraćXD). Terapię rozpoczęłam dzisiaj - po pierwszej wizycie ciężko cokolwiek stwierdzić, jakkolwiek przed byłam nastawiona obojętnie, obecnie (po) czuję się pozytywnie nastawiona. Więc chyba będzie dobrze ;) To poczucie obcości, to nie do końca dotyczy (w moim przypadku) mnie - owszem, często siebie samej nie poznaję, jednak nawet, gdy przebywam w miejscach, które znam, które kiedyś uznawałam za azyl, schron, do których uciekałam aby schować się przed całym światem (np. dom moich rodziców), nie czuję się obecnie dobrze i często zastanawiam się, czy to ja jestem obca, czy świat się taki stał - bo przecież znam te miejsca, czułam się w nich bezpieczna... :-|
Pstryk
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 12 kwi 2010, 16:45
Błagam pomóżcie bo juz nie daje rady :why: Na nerwice lękową choruje już 12lat razem z dd.Zawsze na ten stan pomagał mi lek Bioxetin.Jednak teraz biore go juz3 tygodnie i jest jeszcze gorzej.Nie moge normalnie funkcjonować jestem od1;5 miesiąca na L4 problemy z koncentracją straszne wielkie otepienie nie czuje swojej rzeczywistości.Nie wiem co dalej robić myśle juz o najgorszym :( Nie wiem czy czekac czy zmienic lek.Boje sie ze moze tym razem to nie minie.
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stefi 14 kwi 2010, 00:03
Madzialenka,lacze sie ztoba!
Czy to derealizacja powoduje nerwice i depresje,czy odwrotnie?I jeszcze ta depersonalizacja...
Specjalnie bralam leki aby ta cholerna derealizacje zwalczyc a tu guzik wiec przestalam brac.
Pomocy!!!!! :why:

[Dodane po edycji:]

Czemu inni nie maja depersonalizacji,derealizacji?W ogole nie maja pojecia ,ze cos takiego istnieje?Czemu musialam sie na to natknac?
Czemu akurat ja????(no i forumowicze DD) :why: :why: :why: :why: :why: :mhm: :why: :mhm: :mhm: :uklon:
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pstryk 14 kwi 2010, 00:45
Pytanie się kogokolwiek CZEMU AKURAT JA jest bez sensu. Nikogo nigdy nikt nie pyta, czy chce tak czy siak. Może to jakaś loteriaXD tak czy siak - lepiej się nad tym nie zastanawiać i tak donikąd te dywagacje nie prowadzą poza pogorszeniem samopoczucia/stanu.

Derealka stała się jakoś dziwnie szybko moją codziennością. Albo to znowu depersonka się odzywa :cry: Znowu zamarzam, robię się obojętna eh.... myśli jest coraz mniej, rozsądek kieruje moimi ruchami, słowami - serce jakby przestawało istnieć, coraz dalej i dalej, coraz ciszej słyszę jego głos... może to i lepiej w chwili obecnej :roll: tak się trochę wyciszyć i stać na moment znowu maszyną - nie czuć, nie myśleć, nie rozważać, nie gdybać, nie mieć dylematów.
Pstryk
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 14 kwi 2010, 11:05
Stefi jakie brałas leki i jak długo
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stefi 14 kwi 2010, 14:25
To Asentra(4 miesiace) ,to Lerivon(3 mies) ,to Mirzaten (4mies)..
i po co sie trulam ?Wiem,ze dosyc krutko bralam te leki ale ja nie czulam najmniejszej poprawy ,calymi dniami chodzilam otepiala i taki byl efekt mojego leczenia. :(
Offline
Posty
87
Dołączył(a)
13 paź 2009, 17:37

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 14 kwi 2010, 14:44
Może miałaś źle dobrane leki.Mi na dd zawsze pomagał Bioxetin i wszystko było tak jak dawniej.Nie wiem dlaczego teraz nie działa.Dzisiaj mam wizyte u psychiatry więc zobaczymy co zadecyduje :zonk:
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 14 kwi 2010, 15:05
Ja to z reguły znów się ładnie powkręcałem swoim mysleniem. Teraz trzymam się całe dnie jak na włosku, bo w każdej chiwli każda myśl ze strachu mnie w panikę wpędza. Mrowi mnie głowa, mam wrażenie, że mam zatkane ucho i mi w nim piszczy cały czas ( mój nowy objaw po prawie 2 latach od zachorowania na nerwicę ). Nie mówię już nic o braku poczucia rzeczywistośći, ale moja wyobraźnia... wyobrazam sobie, że życie to iluzja, takie strony, które tylko widzimy i tego się przerażam. Jest tragicznie. Wystarczy się tylko nastawić na lęk i odrazu wierci mnie w brzuchu grrr;/ Normalnie paranoja. Rano też miałem psychodeliczne spanie, koszmary, zmieszanie, lęki i coś czego nie miałem już trochę czasu, czyli paraliż senny.
Fajnie jest o tym nie myśleć, ale myśleniem i tak w końcu do tego wracam i ja to się na tym skupiam zamiast oderwać od tego;/ Chcę to rozwiązać i się tego nie bać, po prostu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Pstryk 14 kwi 2010, 23:30
Od paru dni przestaję czuć. Dzisiaj pękłam - kupiłam pół litra i jest lepiej. Popłakałam i to potworne napięcie wewnętrzne trochę zelżało. Może nie czuć jest łatwiej ale czasem trzeba dać im upust. Tylko alko z lekami to żadne wyjście - mam tego świadomość, tyle, że nie mam już pomysłów jak inaczej sobie z tym radzić :cry:
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do