AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Lekom-NIE 15 cze 2007, 12:33
Elou

Czy Wy wiecei ze w samych Niemczech jest 4 milony ludzi z agorafobia ?:]

pozdr...
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
61
Dołączył(a)
12 cze 2007, 20:44

Avatar użytkownika
przez ... NATALIA ... 02 lip 2007, 21:10
HEJ JUŻ DAWNO NIEPISAŁAM NA TEJ STRONCE. OD PONAT 3 MIESIĘCY MAM NAWRÓT CHOROBY I TERAZ BIORE SERONIL DZIESIĄTKI. NIE ZABARDZO POMAGA CHOĆ WCZEŚNIEJ MI POMUGŁ WYJŚĆ Z TEGO. NIE WIEM CO MAM ROBIĆ OPRUCZ WIZYT U PSYCHIATRY NAWET NIEMAM Z KIM POGADAĆ. JESZCZE DOCHODZĄ TE GŁUPIE MYŚLI BY NIEZWARIOWAĆ TO W SUMIE NAJBARDZIEJ MI TERAZ PRZESZKADZA BOJE SIE SAMEJ SIEBIE MOICH MYŚLI ITD. MIAŁ MOŻE Z WAS TAK KTOŚ ?
... NATALIA ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
05 mar 2007, 19:37

Avatar użytkownika
przez vampirek82 03 lip 2007, 09:36
nio ja niestety nie mialam gdyz nie mam jeszcze tej sily aby odstawic leki, narazie zmniejszam dawki, moze z czasem...... mecze sie juz tak z tym od ponad trzech lat...
ale wydaje mi sie ze jak juz raz z tego wyszlas napewno uda sie drugi raz!!!! podziwiam i chcialabym miec tyle sily co Ty.....
trzymam kciuki buzka

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:40 am ]
a co do mysli to mialam dokladnie tak samo, tysiace mysli w glowie, strach i strach przed tym ze zaraz chyba zwariujesz.....mysli, moze lepiej skonczyc ze soba niz tak zyc.....heh ale to juz za mna, najwazniejsza jest walka!!!!! Walcz!!!
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez anoolka 05 lip 2007, 16:18
Boze, dlaczego tylu z nas z tym walczy? To jest jakis koszmar. Nie potrafię tego "wyrzucić" z głowy :-(
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 mar 2006, 09:21
Lokalizacja
Małopolskie

Avatar użytkownika
przez vampirek82 05 lip 2007, 17:33
nio i bedzie coraz wiecej!! tzw. "choroba cywilizacyjna" po czesci:(
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

DOLEGLIWOSCI ZWIAZANE Z WYJSCIEM Z DOMU

Avatar użytkownika
przez NnNn 06 lip 2007, 09:35
Nie wiem jak wam ale mi pomoze jak poczytam ze przed wyjsciem z domu do pracy biegam do wc boli zoladek kreci sie w glowie i szereg innych dolegliowsci. Mysle ze w ten sposob moze bedzie nam latwiej sobie wytlumaczyc ze to tylko chwilowy stres a reszta dnia bedzie wporzo :!: dzis to juj nie wiem czy mam nawrot czy umre i po co wychodze jak tak zle sie czuje :idea: wiec temu chcialbym pomoz sobie i innym ktorzy maja podobnie :cry: czas to zmienic :!: wpisujcie wasze cuda przed wyjsciem moze wspolnie zaradzimy jak walczyc z ta sfera i walka mysli z tym zwiazanych :!:
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

Avatar użytkownika
przez Sweety 07 lip 2007, 20:35
Mnie przed wyjściem z domu najczęściej dopada lęk przed wystapieniem lęku na zewnątrz,
zawroty głowy,biegunka,uderzenia gorąca,napięcie mięsniowe,
a ostatnio dołączyły straszne nudności,aż nieraz dochodzi do wymiotów...
nie nawidze nerwicy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
ŻYĆ W LĘKU TO ŻYĆ POŁOWICZNIE!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
23 cze 2006, 21:08

Avatar użytkownika
przez vampirek82 08 lip 2007, 12:59
... NATALIA ... napisał(a):BOJE SIE SAMEJ SIEBIE MOICH MYŚLI ITD. MIAŁ MOŻE Z WAS TAK KTOŚ ?

normalna sprawa, mialam tak na poczatku, i jeszcze to zastanawianie sie czy moze lepiej nie skonczyc ze soba niz miec ten metlik w glowie i strach..... heh okropne uczucie ale da sie przezwyciezyc!!! trzymam kciuki!!!!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:03 pm ]
hehh napisalam dwa razy to samo

a przed wyjsciem z domu to masakra, toaleta dziesiatki razy ucisk w glowie, napady goraca...(ale na szczescie juz nie zdarzaja sie codziennie)
"Bo umrzeć to zbyt mały powód, żeby przestać Kochać"
a gdyby tak zaczarować cały świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
309
Dołączył(a)
12 cze 2007, 15:18
Lokalizacja
Wrocław

Agorafobia i ja :(

przez Black Rose 16 sie 2007, 15:23
Witajcie. Od ponad roku zmagam się z nerwicą lękową. Że mam nerwicę stwierdził to mój lekarz rodzinny. Dalszej pomocy musiałam szukać na własną rekę. A zaczęło się od tego że gdy dojeżdżałam do szkoły pociągiem zaczęłam odczuwać dziwny nieokreślony lęk. Z każdym dniem był coraz silniejszy. Gdy szłam na stację byłam cała zdenerwowana, gdy siedziałam w pociągu było mi strasznie niedobrze, chciało mi się wymiotować i starałam się siadać jak najbliżej łazienki. Gdy miałam parę dni wolnego czułam się spokojniejsza bo nie musiałam wsiadać do tego pociągu ale już na samą myśl znowu czułam się potwornie niespokojnie. Aż w końcu przestałam jeździć i pociągami i autobusami ponieważ dostawałam silnego lęku dosłownie ataku paniki. Nie jeżdżę już ponad rok i nie czuję się z tym dobrze ponieważ przed tymi atakami uwielbiałam jeździć środkami transportu. A teraz nie wsiądę. Nie odważe się na to. Lęk jest silniejszy. Ale czuję się spokojniejsza wiedząc że nikt mnie nie zmusi abym wsiadła dp pociągu. Gdyby mnie ktoś zmusił to chyba bym wykorkowała ze strachu i w ogóle!!! W szkole zaczęły mnie męczyć inne problemy. Bałam sie tłumu na przerwach, non stop chodziłam przy łazience bo chciało mi sie wymiotować, ten strach i lęk przed tyloma ludźmi w szkole przerażał mnie!!! Opuściłam przez to wiele zajęć w szkole. Później nie mogłam wejść do supermarketów bo miałam to samo. Paniczny lęk i panika gdy byłam w supermarkecie. To było koszmar!! Poszłam raz do psychiatry który stwierdził u mnie agorafobię. Przepisał mi Zoloft 50 mg. Brałam go po całej tabletce. Przez pierwsze dwa tygodnie czułam się paskudnie. Lęki były dwa razy silniejsze i ataki paniki miałam codziennie. Ale na szczęście mój chłopak był cały czas przy mnie. Przez te dwa tygodnie nie pojawiłam się w szkole. Po miesiącu się to uspokoiło. Czułam się dziwnie ale spokojniej. Jakoś musiałam nauczyć się żyć od nowa z nerwicą. Biorę Zoloft od siedmiu miesięcy. Ataki paniki zdarzają się znacznie rzadziej. Ale w dalszym ciągu nie wsiądę do pociągu ani nie wejdę do supermarketu. Od września idę do nowej szkoły. Boję się że znowu będę miała te ataki paniki jak w tamtej szkole. Tyle tylko że tu będę chodzić zaocznie dwa razy w tygodniu. Ale mimo tego strasznie się boję. Miesiąc temu zaczęłam brać Zoloft po połówce. Wiem że jest za wcześnie ale ... Czuję się tak samo jak brałam całą tabletkę. Nic się nie zmieniło prawie. Codziennie muszę walczyć aby być górą nad nerwicą ale nie zawsze mi sie to udaje... Czasami chce mi się płakać z tego powodu bo czuję się bezradna. Chciałabym sobie pomóc ale nie wiem jak mam to zrobić. Nawet nie mam zbytnio z kim o tym pogadać. Chodzi o takie osoby co przeżywają to samo co ja. Poznać kogoś takiego i móc z nim porozmawiać wiedząc że ten ktoś mnie rozumie... Cóż...chyba się troszke rozpisałam.Może na razie starczy. Ciąg dalszy nastąpi w krótce :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:04 pm ]
Polecam przeczytać książkę pt:"Zrozumieć lęki. Pokonać panikę." Pe Jacobi'ego. To jest poradnik dla kobiet ale faceci również mogą zagłębić się w tę lekturę. Autorka tego poradnika wyjaśnia w prosty i zrozumiały sposób, na czym polegają zaburzenia lękowe, jak się wyrażają i rozwijają. W części praktycznej daje szczegółowe wskazówki, w jaki sposób można skutecznie radzić sobie z własnymi lękami - doraźnie i długofalowo.
- 10 reguł lęku
- Techniki samopomocy
- Praktyczne ćwiczenia dla osób cierpiących na zaburzenia lękowe oraz dla ich rodzin.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
14 sie 2007, 19:59
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez inez3 17 sie 2007, 09:39
Black Rose po pierwsze udaj sie do psychiatry i powiedz o tym jak sie czujesz i ze czesc lekow nie minela. 7 miesiecy to dosc krotki okres brania lekow, ale czasem pomaga, wszytsko zalezy od organizmu. wydaje mi sie jednakze w twoim przyupadku to jeszcze nie to.
powinnas tez zapisac sie na jakas terpaie zbye dowiedziec sie czym spowodowane sa te leki i jak sobie radzic z tymi myslami.
swietnie, ze masz kogos kto cie wspiera, tak awsze jest latwiej, ale pamietaj, ze walka z tymi zaburzeniami to przede wszystkim twoja ciezka praca.
marsz na jakas terapie, a zobzaczysz, ze zacznie sie poprawiac. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez Tygryska 17 sie 2007, 12:18
Black Rose trzymam kciuk zeby było dobrze.
Początki roku szkolnego mogą byc trudne, ale jak się człowiek oswoi z nową sytuacją to jest łatwiej.
Myslałaś o terapii?

Trzymaj się ciepło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Black Rose 17 sie 2007, 14:12
Nowa szkoła, nowi ludzie...powinnam sie cieszyć że przede mną nowe wyzwania ale jakoś nie potrafię się cieszyć...:( myślałam o terapii...ale w moim mieście nie ma takich musiałabym szukać w innym mieście ale po pierwsze nie stac mnie na nią w tym momencie a po drugie nie mam czasu ponieważ pracuję i nie udało by mi sie wyrwać nawet jakbym bardzo chciała :(

pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
14 sie 2007, 19:59
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 17 sie 2007, 14:29
Black Rose ważne, że sama starasz się rozładowywać napięcie i ćwiczyć w domu to też bardzo dużo daje, co do terapii a nie masz tam gdzieś koło siebie możliwości "państwowo" pójścia na nią? Prywatnie to są faktycznie spore koszty ja właśnie chodzę prywatnie :roll: następna sesja zaczyna mi się 6 wrzesnia :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Black Rose 17 sie 2007, 14:42
Staram się ale nie zawsze mi to wychodzi. Mogę sie jakoś nastawić do walki ale wystarczy że wyjdę "do ludzi" i to wszystko nad czym pracowałam znika i zaczyna się panika typu:"jak sobie poradzę"! w tym momencie nie mam możliwości pójść "państwowo" nawet...:( powiedz czy te twoje sesje coś Ci pomagają?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
14 sie 2007, 19:59
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do