Nerwica od dziecka

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez Victorek 16 lis 2008, 18:53
Nie wiem czy ktoś z was słyszał ale ja czytałem ostatnio o tym że tym którzy w dzieciństwie doskwierały objawy właśnie nerwicowe mają strasznie duży problem z wyleczeniem tego w dorosłym życiu. I czy ktoś z was doświadczał już jako dziecko tego całego gówna?
Ja np oprócz takiej ucieczki przed ludźmi w samotność, izolowanie się, jeszcze jak miałem ze dwanaście lat to miałem strach przed zasypianiem i czytałem komiksy nawet do trzeciej nad ranem bo nie mogłem zasnąć, a nawet gdy zasypiałem to budziły mnie bezdechy i drętwienie twarzy. Zabawne bo to mam i do teraz :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez taniecupsychiatry 16 lis 2008, 19:27
ja do 22-go roku życia miałem kupę przyjaciół w całym mieście, jeździłem po osiedlach,wiodłem rockandrollowe życie, zero fobii społecznej (pozornie), grałem w zespołach,jeździłem w góry i za granicę (teraz mam silny lęk przed podróżami) i tak dalej,a potem klapa; pojawiły się lęki, silne objawy somatyczne (nadwrażliwe jelito) i cała gama przeróżnych jazd,szkoda gadać;
ale zawsze byłem nadwrażliwy, ucieczkowy, zamyślony wiecznie;

w dzieciństwie nerwica rzadko się ujawnia, myślę też,że nie jest to fatum z którym się rodzimy,nerwica to w ogóle nie jest fatum,nie widzę jej u siebie jako coś obcego,czego mam się za wszelką cenę pozbyć
Posty
42
Dołączył(a)
07 lis 2008, 02:24

Re: Nerwica od dziecka

przez Katarzynka35 16 lis 2008, 22:23
Cos w tym jest, co prawda nerwicy w dzieciństwie nie mialam, ale jak tak sobie pomyslę, to nabyłam wówczas jakiegoś przewrazliwienia, ktore po latach i dodatkowych stresach nasiliło się... Dużo chyba zalezy od predyspozycji, od stosunku rodziców do dziecka, jak je wychowują...
Ja w dzieciństwie dużo chorowalam na wszelkiego typu infekcje, byłam zatem anemiczna, blada, wyglądałam jak zdechlaczek - taki chuderlak... rodzice w trosce o moje zdrowie, chuchali na mnie i dmuchali... nie pozwalali na wiele, podczas gdy moi rowieśnicy robili bez kontroli co chcieli.... moi rodzice są przewrażliwieni i pewnie to przewrażliwienie przelali na mnie... było: uważaj na to, uważaj na tamto... byc może zatem taką "delikatność emocji" wynioslam z dzieciństwa... w sumie do kiedy pamietam byłam lekko wylekniona...nazbierało sie nazbierało i w końcu kiedyś przerodziło w nerwice...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica od dziecka

przez aalpine 16 lis 2008, 22:40
Ja zawsze byłem jakiś taki "inny"
nieśmiały, małomówny, cichy, bałem sie patrzeć w oczy...
Może to przez rodziców i przez dom?
Darcie "ryja" na mnie za to że coś przeskrobałem....zwykłe wylanie herbaty i już hałas... teraz gdy mam 18 lat i patrze z "góry" na to wszystko dochodze do wniosku że żyłem przez tyle lat w rodzinie patologicznej...
tak to jest kiedy żyje się w biednej rodzinie...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 lis 2008, 21:56

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez Agressia 16 lis 2008, 22:49
Ja natomiast uciekałam w sen, bo nie chciałam widzieć pijanego ojca.
Napady lęku dotyczące śmierci miałam wieczorami...wstawałam i biegłam do mamy mówiąc "mamo, ja umrę!"
Bałam się wszystkiego.
Nawet w niebo patrzeć.
Nerwice zasugerowała mi lekarka jak miałam chyba 14 lat...poszłam do lekarza bo oddychać nie mogłam i bicie serca nie pozwalało mi zasnąć.
Co zimę lęki powracają z coraz większą siłą.

Chciałabym iść spać i obudzić się wiosną...
"Tylko umysł czyni człowieka prawdziwie szczęsliwym"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 gru 2006, 17:44
Lokalizacja
Olkusz

Re: Nerwica od dziecka

przez kania 17 lis 2008, 00:14
Od dziecka byłam znerwicowana, bałam się ciemności, że coś się stanie moim rodzicom i bratu, jak nie było ich długo lub się spóźniali to bałam się że coś się stało, gapiłam się nie raz godzinami przez okno:/ bałam się być sama w domu i też miałam strach przed spaniem...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
28 sty 2008, 18:51

Re: Nerwica od dziecka

przez Alexandra 17 lis 2008, 09:52
Gdy mialam 6 lat pojawil sie u mnie lek, ze nagle moje serce przestanie pracowac. Nie mam pojecia skad to sie wzielo. Wydawalo mi sie, ze serce przestaje mi bic, nie moglam zlapac oddechu, balam sie, ze sie udusze. Moja Mama byla bardzo zmartwiona, zrobila mi wszytskie badania, bylo ok. Pamietam jak mialam 6 lat pojawil sie u mnie przymus liczenia, ze musialam policzyc 10tkami do stu, zeby moja Mama nie umarla. Nie mialam pojecia co to jest wtedy..... potem ok 12-14 roku zycia pojawily sie natrectwa- wtedy nie wiedzialam, ze to natrectwa- musialam cos zrobic czy spytac o cos wstydliwego, bo inaczej bylam pewna , ze ktos z mojej rodziny umrze... jak pomysle,jak sie wtedy czulam, jak potwornie, to mi az slabo. I wiecie co bylo najgorsze? Nie bylo internetu, nie mowilo sie o tych chorobach, nie mialam pojecia co mi jest, dlaczego tak sie czuje. Bylam pewna, ze jedyna na swiecie mam taki problem. Dzis czuje sie szczesliwa, gdyz wiem, co mi jest, wiem, ze to natrectwa..dalej przychodza mi mysli o chorobach, ale wiem, ze nie tylko mnie... tak sie ciesze, ze jestem dorosla :smile:
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez Victorek 17 lis 2008, 18:31
Ja miałem dziwny lęk ze przestanę oddychać, że się uduszę i to było jeszcze w podstawówce, szczególnie ze jakaś znajoma cioci miała dziecko i ono umarło w nocy bo dostała jakiegoś zawału płuc czy coś, pamiętam jak dziś kiedy ja to usłyszałem i póxniej wiele lat mnie to męczyło, co prawda nie non stopa bo wiadomo dziecko ma swój świat, rówieśników, grałem w piłe i to zycie mnie wciągało ale jednak takie historie były. Często też miałem właśnie różne natręctwa, wtedy to nawet nie wiedziłem co to jest ale liczyłem bardzo dużo każdy wyraz jkai przeczytałem to liczyłem ile ma liter, do tej pory tak mam, sumowałem tablice rejestracyjne samochodów, czy też często musiałem zmawiać pacież bo myślałem ze jak tego nie zrobię to moja mama umrze, i wiele innyc. Ech jak czytam to to aż mi nerwa to szarpie jak cholernie ta przypadłość jest w nas zakorzeniona, coś w tym jest szczególnie że siostra ma ZOK a matka półżycia przeleżała w łóżku bo nie mogła wyjść śmieci wyrzucić z powodu lęku że zemdleje. no nic pozdrawiam was nerwicowe ludki
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez ewa125 17 lis 2008, 20:04
ja moj pierwszy epizod nerwicy teraz sobie skojarzylam mialam w wieku szkoly podstawowej (pierwszy ktory pamietam). byly robione szczepionki i moja mama mi wczesniej nagadala ze jakbym sie zle czula po tej szczepionce to mam od razu do niej dzwonic bo moge sie zle czuc. i rzeczywiscie sie zaczelam zle czuc. bylo mi slabo, zrobilam sie cala biala, wszyscy mi to mowili, ukucnmelam bo mialam wrazenie ze sama zemdleje. przyjechala moja mama i pamietam jak sie wkurzylam jak pielegniarka powiedziala ze to jest nerwowe bo to jest zwykla szczepionka i nic mi na pewno nie jest. z drugiej strony to sorry, moglam byc uczulona na ta szczepionke wiec znowu ta pielegniarka tez sobie troche olala. no ale teraz z perspektywy czasu wydaje mi sie ze to byl moj pierwszy atak paniki. nastepny byl juz na studiach. nie wiem czy u was tez tak bylo ale ja mam mame panikare, zawsze sie bala ze cos mi bedzie, wymyslala niestworzone historie co mi sie moze stac jak pojde tam czy tam, moze to mialo wplyw na mnie. mowia tez niektorzy ze ma wplyw to jak sie dziecko rodzilo. ja sie rodzilam baaaaaaaardzo ciezko. potem bylam w zamartwicy, w inkubatorze i mialam mnostwo problemow juz po urodzeniu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez Victorek 17 lis 2008, 22:05
Tak mamuśka moja zawsze była straszną panikarą ale że sama miała lęki o siebie najbardziej to nie żyłem że tak powiem pod jakimś specjalnym kloszem wręcz przeciwnie zawsze musiałem sam martwić się o różne rzeczy i moje małe problemy, a co do rodzenia to urodziłem się łatwo tyle ze też leżałem w inkubatorze i cienko było ze mną
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica od dziecka

przez marmarc 17 lis 2008, 23:11
zakładając, że teoria o wysoko reaktywnym typie układu nerwowego jest prawdziwa http://www.forum.nerwica.com/wysokoreaktywny-typ-uk-adu-nerwowego-t14083.html - wtedy taki ktoś ma nerwicę od dziecka, w szczególności fobię społeczną, osobowość unikającą itp.
Również zakładając, że pewności siebie nabieramy w 1-2 roku życia, to jak ktoś nie nabierze, to też nerwicę na tle niskiego poczucia wartości może mieć od dziecka.
Pamiętam że miałem różne, silne i całkowiecie irracjonalne lęki już w przedszkolu, które jest jednym z najbardziej znienawidzonych przeze mnie doświadczeń w moim życiu.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 17 lis 2008, 23:28
kurcze, hmm, ja też od dziecka byłam bardzo strachliwa, oczywiscie bałąm sie ciemności, jak już było ciemno w pokoju, to w każdym zwykłym rpzedmiocie ja widziałam jakieś potwory :P teraz mi sie z tego śmiać chce, ale przedtem naprawde sie tego bałam... a poza tym, chociaż nie jestem hipohondryczką, ale od wieku mniej więcej 6 lat bałąm sie strasznie zę dostane raka ;> tylko mnie coś zabolało, zakłuło, ja już sie potwornie bałam, i w takim strachu żyłąm baaardzo długo ;> nie wiem jaki to moze mieć związek z teraźniejszym stanem ale charakterek mam do bani :P
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Nerwica od dziecka

przez aalpine 18 lis 2008, 18:00
Agressia napisał(a):Ja natomiast uciekałam w sen, bo nie chciałam widzieć pijanego ojca.
Napady lęku dotyczące śmierci miałam wieczorami...wstawałam i biegłam do mamy mówiąc "mamo, ja umrę!"
Bałam się wszystkiego.
Nawet w niebo patrzeć.
Nerwice zasugerowała mi lekarka jak miałam chyba 14 lat...poszłam do lekarza bo oddychać nie mogłam i bicie serca nie pozwalało mi zasnąć.
Co zimę lęki powracają z coraz większą siłą.

Chciałabym iść spać i obudzić się wiosną...



Mi w wieku 18 lat ciężko się oddycha tylko czasami... ale to naprawde ciężko...
Bicie serca... czasami mam tak mocne że cały się trzęse i widze jak ciało tańczy w rytm bicia serca...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 lis 2008, 21:56

Re: Nerwica od dziecka

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 lis 2008, 00:00
Ja do przedszkola to jak pamiętam to za skarby świata nie chciałem chodzić, jakoś nie mogłem znaleźć sobie miejsca i bywałem tam co jakiś czas bo ryczałem że nie chcę :) to może się teraz wydawać śmiesznę ale wtedy to był dla mnie okropny cios ale i tak mama mnie w końcu wypisała Ja właśnie najbardziej problemy to miałem z oddychaniem, cały czas miałem wrażenie że się duszę jeszcze jako młody dzieciak i problem z połykaniem obiadów często mi się odzywał. A jak np wyglądały wasze rodziny, mówię tu o rodzicach, bo moi np. po rozwodzie, ojciec alkocholik i wieczne awantury
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do