TERAPIA grupowa

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: TERAPIA grupowa

przez Misiek 29 paź 2008, 15:58
Postanowiłem że poczekam do tego 15 grudnia i spróbuje jeszcze raz... Dzieki wam za wsparcie
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 29 paź 2008, 16:47
Misiek jestes bogatszy o jedno doswiadczenie,zeby sie nie spozniac :roll:
U mnie na psychoterapi grupowej,trzeba bylo pilnowac jeden drugiego.Bo jak ktos sie spoznial,to musielismy czekac,albo go szukac.Zajecia sie zaczynaly dopiero jak byli wszyscy :!: Cos w tym musi byc.
Nie poddawaj sie, nastepnym razem sie uda :smile:
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: TERAPIA grupowa

przez Gigusia 10 sty 2009, 16:10
Hej Misiek i jak chodzisz na terapię ???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
22 wrz 2008, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: TERAPIA grupowa

przez princesita 11 lut 2009, 22:13
hej, czy ktos moze mi polecic dobry osrodek w Wwie i czy orientujecie sie czy sa organizowane jakies terapie grupowe podczas wakacji?? bo ja jestem za granica teraz i mnie nie stac tu! :-(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 lut 2009, 12:00

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez Nelka 11 lip 2009, 19:13
Mi minął 2 tydzień na grupie. Jest różnie. Obecnie kupę złości odkryłam i ze mnie wychodzi.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Re: TERAPIA grupowa

przez To takie czary... 28 sie 2010, 00:34
Odświeżę temat :smile:
Próbuję sobie załatwić terapię grupową (dystymia ,fobia społeczna ).Mam kilka pytań i może mi pomożecie:

Możecie mi powiedzieć jak wygląda taka terapia od środka.Chodzi mi o to w którym momencie uczestnicy grupy omawiają twoje problemy ,mówią co o tym sądzą,to jest spontaniczne czy jest na to jakiś czas?

Czy jest kilka spotkań w których się poznajecie i dopiero potem na bieżąco są rozwiązywane problemy ,czy od razu bierzecie się ostro do roboty ?

Na czym polega interwencja /sterowanie tym przez psychologa ?

Z tego co się dowiadywałem prywatnie to terapia trwa np dokładnie rok i często jest wymaganie aby podpisać tzw kontrakt terapeutyczny,który np :zobowiązuje co ukończenia terapii i zapobiega rezygnowaniu ludzi w trakcie terapii. http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... pis&id=752

Jakie byłyby wasze odczucia gdyby np: po kilku miesiącach osoba z grupy zrezygnowała,jaki to ma negatywny wpływ na innych w grupie?

Zastanawiam się czy taka terapia jest też prowadzona w jakimś nurcie np behawioralno-poznawcza i czy to ma jakieś znaczenie skoro i tak główna siła uleczająca pochodzi od pacjentów?

[Dodane po edycji:]

Jaką macie pewność odnośnie dyskrecji /zachowania tylko dla siebie informacji ujawnianych przez innych członków grupy.
To takie czary...
Offline

Re: TERAPIA grupowa

przez bunny_wrrr 28 sie 2010, 03:56
ja moge napisac jak bylo u mnie :mrgreen:
To takie czary... napisał(a):Chodzi mi o to w którym momencie uczestnicy grupy omawiają twoje problemy ,mówią co o tym sądzą,to jest spontaniczne czy jest na to jakiś czas?
w mojej grupie kazdy dzien mial swoja rozpiske i wg niej wszystko sie dzialo
na 'normalych' sesjach terapeutycznych ktore mialy miejsce jakos na poczatku i koncu tygodnia opowiadalismy o biezacych wydarzeniach i planach
jak wychodzilo cos grubszego przy okazji i byla taka potrzeba to skupiano sie na tym na bieżaco
na pozostalych zajeciach byly okreslone treningi psychoedukacja itp i na nich koncentrowala sie uwaga
To takie czary... napisał(a):Czy jest kilka spotkań w których się poznajecie i dopiero potem na bieżąco są rozwiązywane problemy ,czy od razu bierzecie się ostro do roboty ?
z tego co pamietam to poczatkowy etap terapii byl jakby wstepny pod pewnymi wzgledami ale ogolnie wszystko lecialo do przodu od razu
To takie czary... napisał(a):Na czym polega interwencja /sterowanie tym przez psychologa ?
na moderowaniu dyskusji :P poza tym na rozmowach z poszczegolnymi osobnikami psychoedukowaniu nas trenowaniu itd ;)
To takie czary... napisał(a):Z tego co się dowiadywałem prywatnie to terapia trwa np dokładnie rok i często jest wymaganie aby podpisać tzw kontrakt terapeutyczny,który np :zobowiązuje co ukończenia terapii i zapobiega rezygnowaniu ludzi w trakcie terapii. http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... pis&id=752
to juz zalezy od rodzaju terapii czy dlugoterminowa/krotkoterminowa/intensywna czy otwarta/zamknieta i nie wiem co jeszcze
ja bylam na intensywnej (3 miesiace) i byl jakis wspolnie pisany kontrakt - ogolne zasady 'pozycia' w grupie typu nie przerywamy nie spozniamy sie uzywamy komunikatu 'ja' mozliwe nieobecnosci po ktorych osoba musi opuscic grupe dyskrecja etc
To takie czary... napisał(a):Jakie byłyby wasze odczucia gdyby np: po kilku miesiącach osoba z grupy zrezygnowała,jaki to ma negatywny wpływ na innych w grupie?
nie wiem jak po kilku miesiacach ale po kilku tygodniach to dosyc nieprzyjemne - jak dla mnie - uczucie powodujace dyskomfort i brak zaufania zwlaszcza jesli podczas samej terapii ta osoba przejawiala zamiar opuszczenia grupy
w sumie nie wiem jak to jest na takich dlugoterminowych terapiach - bo z opowiadan znam tylko jedna taka i jest ona otwarta wiec caly czas przychodza/odchodza ludzie
To takie czary... napisał(a):Zastanawiam się czy taka terapia jest też prowadzona w jakimś nurcie np behawioralno-poznawcza i czy to ma jakieś znaczenie skoro i tak główna siła uleczająca pochodzi od pacjentów?
znaczenie ma takie ze pokazuje nacisk terapii - np na terazniejszosc czy przeszlosc
moja byla b-p i chyba takie podejscie jest polecane przy fobii jako najlepsze
To takie czary... napisał(a):Jaką macie pewność odnośnie dyskrecji /zachowania tylko dla siebie informacji ujawnianych przez innych członków grupy.
w sumie to zadna jesli nie liczyc podpisu pod kontraktem :P
nie wiem czy mozna to w jakikolwiek sposob zweryfikowac
to raczej kredyt zaufania na zasadzie 'jedziemy na tym samym wozku' :mrgreen:
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: TERAPIA grupowa

przez brokenwing 28 sie 2010, 07:34
nigdy nie uczestniczyłem w grupowej. Uważam jednak ,ze mogła by być dla mnie dobra.
Przerwałem terapie indywidualna . Teraz podejmę kolejną próbę ....A potem,może grupowa i koniecznie DDA .
brokenwing
Offline

Re: TERAPIA grupowa

przez Roberrrto 28 sie 2010, 11:44
To ja, jako weteran, może się wypowiem.
Nie ma jakiś specjalnych reguł dotyczących tego, kiedy kto opowiada o swoich problemach. A raczej-to zależy od grupy i reguł w niej ustalonych. U mnie na początku była rundka nt tego co u nas słychać, a potem albo ktoś poruszał swój problem, albo ten problem sam wynikał z rundki (kiedy np pare osób mówiło o podobnym problemie). Czasem, kiedy ktoś miał bardzo poważny problem mówił o nim od razu i wtedy rundki nie było. Czas na omawianie był oczywiście do końca spotkania.
Zazwyczaj jest tak, że kiedy powstaje nowa grupa na początku są spotkania integracyjne, żeby członkowie grupy bliżej się poznali i oswoili ze sobą. Moja grupa np wyjechała na cały dzień nad jezioro, do lasu. Były warsztaty, i kiełbaski przy ognisku. Ale integrację przeprowadza się i bez wyjazdów.
Terapeuci czuwają. Słuchają nas przede wszystkim, zwracają naszą uwagę na coś ważnego co powiedzieliśmy, lub na coś co wydarzyło się w grupie. Tłumaczą pewne rzeczy, zadają ważne pytania, lub interweniują np kiedy wybucha konflikt.
Moja terapia trwała 2 lata. Podpisaliśmy oczywiście kontrakt terapeutyczny (nie spóźniamy się, nie oceniamy, nie wynosimy spraw z grupy na zewnątrz, jakieś zasady dot obecności itd).
U mnie było tak, że kilka osób po 1-ym roku zrezygnowało. Pojawił się duży niepokój, poczucie bezpieczeństwa na pewno się zmniejszyło.
Co do dyskrecji? Hmm, osobiście się nie spotkałem z jakimś specjalnym wynoszeniem czegoś na zewnątrz. Ale też mnie to jakoś specjalnie nie martwiło..nie wiem czemu :)
Tyle.
Roberrrto
Offline

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez Lajla 28 sie 2010, 12:09
Ja mam niewielkie doświadczenie z terapią grupową. Ale najważniejsze w tym wszystkim jest, jak mi się wydaje, zadanie sobie pytania: czy ta terapia może mi pomóc? albo inaczej: jak bardzo boje się iść do ludzi i opowiedzieć o swoich problemach? Jeżeli bardzo tzn. że ta terapia jest dla Ciebie. Wymęczysz się, ale warto. :smile:

Może jak bardziej poznam zasady panujące na mojej terapii grup. to odpowiem Ci na Twoje pytania.
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: TERAPIA grupowa

przez To takie czary... 28 sie 2010, 21:02
Dzięki ,teraz mam trochę większe pojęcie jak wygląda taka terapia.
To takie czary...
Offline

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez mm_ 29 sie 2010, 20:34
Na terapię grupową trzeba być przygotowanym i przekonanym do tej formy pomocy sobie, bo jest to ciężka praca...
Ja nie byłam do niej do końca przekonana i zrezygnowałam po kilku dniach..
Avatar użytkownika
mm_
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
07 cze 2010, 14:56

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 29 sie 2010, 20:49
princesita napisał(a):hej, czy ktos moze mi polecic dobry osrodek w Wwie i czy orientujecie sie czy sa organizowane jakies terapie grupowe podczas wakacji?? bo ja jestem za granica teraz i mnie nie stac tu! :-(


W szpitalu wolskim są terapie grupowe przez cały rok, właśnie zbiera się kolejna grupa. Trzeba tylko pilnowac terminów, bo zajęcia trwają trzy miesiące i w trakcie nikt nowy nie dochodzi. Ja tam chodzę do grupy zamkniętej i polecam.
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: TERAPIA grupowa

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sie 2010, 00:33
Roberrrto, @ lata terapii. Czy na dzień dzisiejszy mozesz powiedzieć,że ta terapia była dla Ciebie zbawienna? Mam na myśli efekty.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do