Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 16 mar 2009, 21:53
safona1 napisał(a):Wytrzymaj ja miałam przez pierwszy tydień okropne skutki uboczne brania leku, nie nadawałam się do życie i nie wyobrażam sobie sytuacji że miałabym iść w tym stanie do pracy- nie ma szans. Minęło 3 tygodnie i jest tak dobrze,że zapomniałam o tym że jestem chora i biorę leki. Trezba przetrwać. Ja biorę Arketis paroxetyna.


No wiem, że muszę wytrzymać :)
ale chyba do piątku wezmę L4 bo też sobie nie wyobrażam chodzenia do pracy
co dziwniejsze - mając wszystkie dolegliwości nerwicowe do pracy chodzilam 5 dni w tygodniu i dawałam radę a teraz mimo, że powinnam sie czuć lepiej to jest dramat :/
ale wiem, że to normalne bo organizm walczy z lekami :)

ale powiedz mi - bo piszesz, że przez tydzień nie nadawałaś sie do życia a potem piszesz, że minęły 3 tygodnie i jest dobrze
czyli jak ? przez tydzień była masakra a potem przeszło ale lek zaczął działać dopiero po 3 tyg ? :)



MARIAN ja nigdy nie miałam zimnych stop ani dłoni a ciśnienie od zawsze miałam b. niskie bo średnio 90/60 ale miałam robione badanie przepływu tętnic szyjnych i wyszło ok i lekarz stwierdził, ze jestem po prostu niskociśnieniowcem
pozatym takie ciśnienie miałam od zawsze a problemy zawrotowo-bólowe od 9 mscy :P



.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 17 mar 2009, 02:17
Witaj Teorio:)
Oj, bardzo mi przykro, że masz skutki uboczne:( :(:( współczuję.. ja mogę się jedynie cieszyć i skakać ze szczescia, ze mnie te "przyjemności" jakoś ominęły, bo pocenie się, czy lekkie oszołomienie, czy wielkie źrenice to pestka w porównaniu z tym, ze nie jestes w stanie iśc do pracy... a ja właśnie kilka godzin pi zażyciu pojechałam sobie do lasu na spacer, potem do kafejki, taka jakaś odwaga we mnie wstapiła, choć bujało jeszcze mną ale poczułam już pierwsze symptomy chyba leku, bo lęki zaczynały się zmniejszać już tego pierwszego dnia... Może jakiś jestem ewenement albo byłam tak nastawiona do nich pozytywnie, że też podswiadomie chciałam się lepiej poczuć... tylko przez kilka wczesniejszych miesiecy też bardzo chciałam się lepiej poczuć i co? nic, coraz gorzej było... jak więc co by nie mówić i jak będzie z odstawianiem tego efectinu - to tak czy siak chwalę go sobie, bo po tygodniu juz byłam w stanie jechać nad morze a wczesniej bałam się wyjśc poza próg domu:(
MI dr zresztą mowił, ze to cecha efectinu, że są szybkie efekty, stąd nazwa:) i tak jak dr obiecał po tygodniu było o 180 stopni lepiej... a tak mi powiedział... no i miał rację koleś...
Co do niskiego ciśneinia - jestem nalogowym niskocieśnieniowcem... ale zawrotów od tego nie miałam.. tzn. tez kiedyś miewalam stojąc zqa dlugo w dusznym pomieszczeniau, ale to był zupełnie inny rodzaj zawrotów...
co do zimnych rak i nog - mam lodowate - zawsze... no i czubek nosa tez mam lodowaty... ciśnienei zazwyczaj 85 na 60, jak mam wyższe to 90 na 70 po efectinie...
Teorio trzymaj się dzielnie, ok? Mam nadzieję, że ten setaloft Ci pomoże!!!!!!!!!!!!!!
buziaki dla wszytskich walczących
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez Molko 17 mar 2009, 02:33
Kurde już było ze mną tak dobrze.I wiecie co?Pojechałam dzisiaj odwiedzić taką znajomą w szpitalu (wczoraj zadzwoniła że odebrało jej władze w nogach i że miesiąc leży i nikt nie przychodzi do niej) wzięłam się w garść i pojechałam.O ile w tamtą stronę było ok to w drodze powrotnej masakra zaczęło mi się kręcić w głowie , robić duszno , i głowa mnie bolała.
W szpitalu pewna pacjentka powiedziała że Jej siostrze wycieli nerkę.Ja mam trochę chore nerki więc od razu zaczęły mnie "boleć" i "bolą" do tej pory.Dudni mi w głowie ,choć ciśnienie w normie.Nie mogę zasnąć.Jest mi gorąco.Mam nadzieje że to przez ten szpital i jutro po wstaniu będę normalna.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 mar 2009, 16:26
Ja tez mam cisnienie niskie, i zimne stopy i rece. Nawet jak sie denerwuje mam 120/80 czyli idelane cisnienie, bo to siedzi w mojej glowie, a objawy sa tylko wewntarz mnie, wewnatrz mojej psychiki a tego badania nie wykazuja> Mialam tez eeg, takze wykazalo wszystko w normie, zastanawiam sie nad rezonansem teraz podobno to jedno z najdokladniejszych badan, ale kosztuje chyba z 600 zł, byc moze w wakacje, je zrobie. Takze wtedy postanowailam zazywac lek np efectin i zobaczyc jak to pojdzie. Na borelioze tez mialam badanie i ok, nad Mri tez sie zastanowie, ale wtapie by to bylo od kregoslupa, nie lapalyby mnie wtedy sytuacje lękowe.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 17 mar 2009, 22:36
Katarzynka35 napisał(a):....... czy wielkie źrenice......


heheheh wykrakałaś mi chyba bo od dzisiaj własnie mam wielkie jak po badaniu okulistycznym i tak średnio z ostrością u mnie :twisted: :twisted:

ale generalnie juz jest lepiej niż wczoraj, dzisiaj miałam mdłości ale takie mniejsze już i generalnie ogólnie mi lepiej

tylko znowu w nocy sie kilka razy budziłam i nie mogłam usnać także jak nei urok to sraczka :D :D

i wogóle to wydaje mi się, że tak jakoś mi się więcej chce i mam jakąś taką mega energię z tym, że jeszcze jak wstaje i chodzę to wiruje mi cały pokój ale generalnie same odczucia jakby inne, lepsze ;)

a powiedz mi Kochana - bo nie wiem czy nie lepiej jednak łykać tego na noc bo najgorzej sie czuje godzine, dwie po zażyciu
tylko teraz nie wiem jak to przestawić
ta moja lekarka mówiła że jak zażywać będę rano i bedzie źle to żebym zażywała na noc ale nie mówiła jak mam sobie to zmienić no bo przeciez nie wezmę dzisiaj na noc skoro wziełam o 10 rano bo przesadzę z dawką
a znowu nie wezmę jutro rano tylko poczekam do wieczora to sobie przerwę ciągłość działalnia leku :?

nie wiesz może jak to rozwiązać ? :)


pozdrawiam


.

[*EDIT*]

Aha AGUSIA jeżeli te dolegliwości dopadają Cię tylko w określonych sytuacjach to nie ma sensu nawet wydawać kasy na badania bo gdybyś miala chory kręgosłup lub coś innego to złe samopoczucie łapało by Cię w obojętnie jakim momencie a nie tylko wtedy jak sie zdenerwujesz na przykład :)

.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez matylda77 17 mar 2009, 23:58
czasem jednak objawy somatyczne daja o sobie znac,jak sie nie zdenerwujesz,tylko wlasnie jak jestes wyluzowana....w obojetnie jakim momencie,nagle to na Ciebie spada i juz,potem machina sie nakreca
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 lut 2009, 00:00

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 18 mar 2009, 00:26
matylda77 napisał(a):czasem jednak objawy somatyczne daja o sobie znac,jak sie nie zdenerwujesz,tylko wlasnie jak jestes wyluzowana....w obojetnie jakim momencie,nagle to na Ciebie spada i juz,potem machina sie nakreca


a tu sie również zgodzę bo w ostatnim czasie mnie to dopadało nawet wtedy kiedy byłam mega wyluzowana i nie było ani jednej okoliczności stresującej
a i tak zawroty i ból głowy milion plus ogólne otępienie


.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 18 mar 2009, 01:07
Cześć Teorio:)
Cieszę się, ze masz sie odrobinkę lepiej:) nie jest to "super", ale dobrze, że drgnęło i czujesz przyplyw sił:) MI generalnie po efectinie takie super przypływu sił brakowało, ale i tak bliscy i znajomi mówili, że mam więcej energii a nie snuję sie z kąta w kąt... no ale jak zawroty zaczęły znikać to odczułam wielką radość z tego faktu, może to była przyczyna lepszego samopoczucia?
Co do dawkowania... nie wiem co Ci poradzić... mi lekarz kazał brać rano, ale ja biorę około 14-15.00 bo tak wzięłam pierwszy raz (siedziałam od rana nad tabletke - pierwszego dnia - i godziny leciały... więc jak się w końcu zdecydowałam wziąc była już 15.00).. czasami biorę ciut wczesniej czasami się trochę spóźniam... nie moge jednak za dużo, bo jak czasami nagle mi coś wyadnie i nie mam efectinu przy sobie i spóźnię się ze 2-3 godziny to mam przykre wrażenie, ze organizm juz sobie zakodował, że brakuje mu efectinu i się domaga... (trochę mnie to martwi, bo co dopiero bedzie podczas odstawiania?)... są tacy, którzy biorą tabletki na noc, bo czują zmęczenie po nich... ja osobiście tak po 1 godzinie od wzięcia czuje taki przepływ ciepła przez ciało troszkę sennośc, ale tak po kolejnej godzinie jest już ok... w sumie to najlepiej to się czuję wieczorami - właśnie tak około północy...
MOże Teorio delikatnie sobie przesuń godziny przyjmowania - nie drastycznie, ale jednego dnia nie bierz o 9.00 tylko może koło 10.30, następnego około 12.00, następnego znowu ciut później i tak delikatnie przestawisz się o 12 godzin... nie wiem ale chyba lepiej delikatnie niż drastycznie...
Co do kręgosłupa... wiecie dziewiczyny tak mi się wydaje czasami, że w moim przypadku źródłem zawrotów - pierwotnych był własnie kręgosłup szyjny- mam tam jakieś zwajchowania i to chyba było tak, że siedząć wiele godzin nad laptopkiem bół i nacisk na szyje i glowę był coraz większy... pojawił się nagle ból głowy i zawroty, ktore były zdecydowanie wieksze przy ruchu glową... czyli niezależnie od lęku...ale w zw. z tym, że nie zostałam prawidlowo zdiagnozowana, stres narastał... jedno badania, drugie badania, może guz, może tetniak, może SM.... i pojawiały się kolejne objawy ze stresu a zawroty nasilały się... kolejny lekarz, neurolog, laryngolog, kolejny brak diagnozy - chyba nerwica, ale nic pewnego.... i stres coraz większy - guz na 100% zawroty makabryczne i wszytskie objawy bardzo nasilone... i zyjąc już wczesniej z nerwicą - ale oswojoną wystarczył stres zw. z brakiem diagnozy i potem już stres mnie nakręcał i zawroty były już cały czas... ale włąsnie teraz jak na to spojrzę z perspektywy czasu to tak mi się wydaje, że po prostu stresowałam się coraz bardziej aż zaczęłam panikować a zawroty zamiast mijać, zaczęły mi juz potem towarzyszyć non stop...
Tak więc ten kto wie, że ma jakąs nerwicę, ma tym samym predyspozycje do paniki, do nakręcania się... i moja uśpiona i osowjona w miarę nerwica jakby obudziła się na nowo... wystarczyła niepewnośc co mi tak naprawdę jest...

to tyle a propos kręgosłupa...
POzdrawiam wszytskich zawirowanych, Teorio trzymaj się dzielnie:)
papapap
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Dorcia 19 mar 2009, 11:33
MARIAN1967 napisał(a):Mam pytanie. Kto z Was miał lub ma problemy z zimmnymi stopami oraz grawitacyjnym spadkiem ciśnienia.



Marian1967! Ja ma stale zimne stopy i dłonie też, a czasem jak się szybko podniosę z łóżka albo kucnę i wstane to mam ciemno przed oczami, o taki spadek ciśnienia ci chodzi?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 19 mar 2009, 20:48
Dokładnie o to mi chodzi. Mam to od 16-tego roku życia. Szczególnie wtedy,gdy jestem zmęczony.Tak mi to określił lekarz. Moje ciśnienie teraz wynosi 140/90.Zimą od zawsze marzną mi stopy. Zauważyłem, że jeśli mam zimne stopy to wtedy nasilają się zawroty głowy. I tak jest za każdym razem. Ponad to ciasna odzierz u mnie też pogarsza prawidłowe krązenie co uważam za podstawową przyczynę zawrotów.Równierz nerwica ,ale ja takich problemów obecnie nie mam.Rok temu w czasie największego nasilenia u mnie zawrotów pojawiła się u mnie nerwica przełyku ,miałem bóle w klatce piersiowej.Nigdy nie miałem nerwicy serca.A na nerwicy to ja się trochę znam. Po tym co miałem 14 lat temu pozostały tylko wspomnienia . Bolał mnie brzuch miesiąc po miesiącu przez 2 lata, byłem w szpitalu,lekarze stwierdzili nerwicę.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Dorcia 19 mar 2009, 23:13
Marian!
Ja też mam z tym ciśnieniem tak od okresu dojrzewania, to się jakoś nazywa chyba spedek ciśnienia ortostatyczny, al enie jestem pewna. moje ciśnienie to średnio 110/70, więc raczej niskie. Przy tym to zawrotów nie miałam bo to zrobiło się ciemno przed oczami i zaraz przechodziło.
Moje zawroty zdecydowanie są spowodowane ciągłym stresem w którym jestem.
Dorota
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 19 mar 2009, 23:46
Czesc :)

Ja dzisiaj przetestowałam działanie tabletek i niestety jeszcze nie działają :(

poszliśmy na kurs tańca, trwa on 2 godziny z czego ja przez 1,5 miałam potworne zawroty plus poty plus słabość ogólną i baaaardzo trudno mi sie stało nie mówiąc o tańcu
jak wyszlismy to mnie rozbolała charakterystycznie głowa a zawroty minęły czyli nerwy puściły

w każdym razie jeszcze u mnie lek nie działa, mam jednak nadzieję że po 2, 3 tygodniach zacznie bo jak nie to ja sie załamię chyba :? :? :? :?

co do dawkowania -skonsultowałam sie z dziewczyna która pracuje w aptece tzn jest farmaceutką a dodatkowo sama bierze Setaloft :lol:
tzn ona już odstawia ale brała
i kazała mi wziąć teraz drugą na noc - podobno nic mi nie bedzie :P

jakbym wykitowała to sie jutro nie odezwe :twisted: :twisted:



.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez Katarzynka35 20 mar 2009, 00:20
Marianie!
Ja mam tez tak samo, że jak wstane gwałtownie, czy sie pochylę to robi sie ciemno przed oczyma, ale to normalny objaw- szczegolnie u ludzi z niskim ciśnieniem albo nerwicowców... zimne stopy i dlonie oraz czubek nosa mam non stop oprócz lata, a i wtedy zdarza się, że mam lodowate stopy... moje ciśnienie od zawsze było bardzo niskie i wszytscy dziwili się, że... jeszcze zyję:)
mam najczęście 85 na 60, kawa, która popijam mimo nerwicy troszkę pomaga ale nie za dużo:)
podobno ludzie z takim ciśnieniem zyją bardzo długo, tylko jakośc tego zycia ze względu na ciągle zmęczenie, bóle glowy,zawroty czy senność jest kiepska:(

Teorio:)
Najciemniej pod latarnią, farmaceuta tez może mieć leki, tak jak moja krewna, ktora sama jest psychologiem...
I nie wykitujesz KOchana, nie tak szybko:) zycie przed Tobą:)
Ile już dni bierzez ten lek?
papa
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez teoria 20 mar 2009, 16:31
Katarzynka35 napisał(a):Teorio:)
Ile już dni bierzez ten lek?



dzisiaj zażyłam 7 tabletkę więc nie panikuje bo na ulotce jest napisane, że lek zaczyna działac dopiero po 2 - 4 tygodniach od rozpoczęcia kuracji
więc spokojnie czekać musze :)

Ty co prawda byłaś jakimś fenomenem chyba ale ja widocznie nim nie jestem :)


p.s nie zażyłam wczoraj na noc bo przeczytalam ulotkę od deski do deski i sie przestraszyłam a do mojej lekarki nie mogę sie dodzwonic :(

pozdrawiam :*


.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
08 paź 2008, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do