skurcze dodatkowe serca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mobbek 25 lis 2007, 23:21
a mnie zastanawia cos takiego.. zmuszanie do kaszlu.. faktem jest ze zucilem palenie jakies dwa miesiace temu (paliem 15 lat) i mam zmuszanie do kaszlu. kiedys mialem tez tak ze jak mnie zmuszalo do kaszlu to serce mocno mi uderzylo i przechodzilo. oczywiscie tez mam cos z platkiem mitralnym, podejzewali zespol wpw ale bylem w centrum kardiologii anin w warszawie i okazalo sie ze nie trzeba robic ablacji i ze to wszystko nerwica. codziennie mam dodatkowe pojedyncze nadkomorowe skurcze ktore mnie od 4 lat codziennie dobijaja i to nakreca mnie maksymalnie... z tego co zauwazylem to nie ma na to leku... co mozecie mi powiedziec o mojej przypadlosci?
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
18 lut 2006, 21:12
Lokalizacja
Legnica

Re: nerwica a serce

przez cleo27 26 lis 2007, 00:26
aga1979_ napisał(a):Witam wszystkich .Choruje na nerwice od dwóch lat .Cztery miesiace temu odstawilam lekarstwa (asentre) i bylo mi dobrze zadnych silnych atakow nie mialam. Tydzien temu zaczelo sie na nowo. Mam wciaz okropne napiecie :roll: w sobie i strach ze to zawal .Doszedl mi nowy obiaw pieczenie w obrębie klatki piersiowej przy ataku paniki nasila sie .Czy to normalne czy jednak cos z sercem



wiem,ze niektórzy przy atakach tak mają
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez kwiatek 14 gru 2007, 16:16
Witajcie jestem nowa... napisze pare slow o sobie...
od jakiegos pol roku miewam "ataki" kolatania serca (czasami skoki cisnienia) w nocy + biegunka zaczelo sie na wakacjach bylam przekonana ze to cos z sercem bo 2 tyg wczesniej bylam b. mocno przeziebiona z wysoka goraczka przez tydzien, nachodzilam sie po lekarzach internistach kardiologach stwierdzili ze .. .symuluje... potem we wrz3esniu ataki minely
zaszlam w ciaze... mysalam ze bedzies pokoj po czym znow machina ruszyla tym razem ze zwielokroniona sila... najpierw jeszcze miesiac temu kolatania kilka razy w nocy zle samopoczucie w dzien, znow powtorzylam serie badan wyszla lekka nadczynnosc tarczycy, znow porobilam EKG, USG serca (te wszysly w porzadku) oraz holtera w ktorym wyszla tachykardia (30 razy i nie pozatym) kardiolozka stwierdzila ze serce mam zdrowe... teraz ataki troche sie zmiejeszyly sa tak raz na 3 dni i zawsze miedzy 0-1 w nocy, wydaje mi sie ze moze byc to jednak nerwica bo niestety Tata choruje na nia juz 30 lat... - a ja jestem przewrazliwiona po nim...
choc oczywiscie wmawiam sobie rozne choroby z rakiem wlacznie...
ciesze sie ze znalazlam takie forum widze ze jest wiecej osob z problemami kolatania serca czy skokami cisnienia w nocy (((( - to mi najbardziej dokucza... jestem w ciazy wiec za bardzo nic nie moge brac...
mysle ze jesien nasilila dolegliwosci... dzidzia rosnie w brzuszku zdrowo...
lekarka powiedziala ze moj stres nasilil kolatania i strach... praktycznie
co noc nastawiam sie ze znow mi zakolacze serce i tak jest :-(
oprocz tego kolatania tez mam napady leku choc powoli cwicze i opanowuje te kolatania przechodza po ok 5 min a potem spie normalnie
doszly mi jeszcze jakies bole rak pod obojczykiem czasem w nocy zdretwieja mi dwa palce...
mam nadzieje ze to jednak nerwica a nie nic powaznego...
-----
zestresowana cieżaróweczka :-(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 gru 2007, 15:59
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez cleo27 14 gru 2007, 17:35
kwiatek napisał(a):Witajcie jestem nowa... napisze pare slow o sobie...
od jakiegos pol roku miewam "ataki" kolatania serca (czasami skoki cisnienia) w nocy + biegunka zaczelo sie na wakacjach bylam przekonana ze to cos z sercem bo 2 tyg wczesniej bylam b. mocno przeziebiona z wysoka goraczka przez tydzien, nachodzilam sie po lekarzach internistach kardiologach stwierdzili ze .. .symuluje... potem we wrz3esniu ataki minely
zaszlam w ciaze... mysalam ze bedzies pokoj po czym znow machina ruszyla tym razem ze zwielokroniona sila... najpierw jeszcze miesiac temu kolatania kilka razy w nocy zle samopoczucie w dzien, znow powtorzylam serie badan wyszla lekka nadczynnosc tarczycy, znow porobilam EKG, USG serca (te wszysly w porzadku) oraz holtera w ktorym wyszla tachykardia (30 razy i nie pozatym) kardiolozka stwierdzila ze serce mam zdrowe... teraz ataki troche sie zmiejeszyly sa tak raz na 3 dni i zawsze miedzy 0-1 w nocy, wydaje mi sie ze moze byc to jednak nerwica bo niestety Tata choruje na nia juz 30 lat... - a ja jestem przewrazliwiona po nim...
choc oczywiscie wmawiam sobie rozne choroby z rakiem wlacznie...
ciesze sie ze znalazlam takie forum widze ze jest wiecej osob z problemami kolatania serca czy skokami cisnienia w nocy (((( - to mi najbardziej dokucza... jestem w ciazy wiec za bardzo nic nie moge brac...
mysle ze jesien nasilila dolegliwosci... dzidzia rosnie w brzuszku zdrowo...
lekarka powiedziala ze moj stres nasilil kolatania i strach... praktycznie
co noc nastawiam sie ze znow mi zakolacze serce i tak jest :-(
oprocz tego kolatania tez mam napady leku choc powoli cwicze i opanowuje te kolatania przechodza po ok 5 min a potem spie normalnie
doszly mi jeszcze jakies bole rak pod obojczykiem czasem w nocy zdretwieja mi dwa palce...
mam nadzieje ze to jednak nerwica a nie nic powaznego...



Kwiatku...nerwica to jest napewno,ale napisałaś ,ze miałaś lekko nadczynnośc tarczycy a przeciez własnie nadczynność daje takie objawy. Skąd wiesz czy nadczynnośc się nie nasiliła jeszcze. Koniecznie powtórz badanie i zrób usg tarczycy bo mozesz miec guzka nadczynnego!!!!Uważam,ze uciebie to jest nerwica + tarczyca
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: nerwica a serce

przez moniczka_toruń 15 gru 2007, 19:34
aga1979_ napisał(a):Witam wszystkich .Choruje na nerwice od dwóch lat .Cztery miesiace temu odstawilam lekarstwa (asentre) i bylo mi dobrze zadnych silnych atakow nie mialam. Tydzien temu zaczelo sie na nowo. Mam wciaz okropne napiecie :roll: w sobie i strach ze to zawal .Doszedl mi nowy obiaw pieczenie w obrębie klatki piersiowej przy ataku paniki nasila sie .Czy to normalne czy jednak cos z sercem


Pieczenie w klatece o którym piszesz ja mialam, więc myślę, że to poprostu nerwica, która ma to do siebie, że jak zlekceważymy jakiś objaw/ lub przyzwyczailmy sie do niego tak, że nie robi już na nas wrażenia - to pojawia się coś nowego. Taki psikus naszej psychiki.

Wiesz Aga1979, ja myślę, że wszystko jest oki a problem jest w tym, że wiesz, ze odstawilaś leki.
Wiadomo, że leki zaczynają działać po ok.3 tyg. czyli jak organizm "nasyci" sie nimi, i tak samo jest z odstawianiem - działają jeszcze długo po wzięciu ostatniej dawki. Są stopniowo wydalane z organizmu. I w każdej ulotce (jak masz jakaś - zernij) w objawach odstawiennych jest właśnie napisane, ze mogą pojawiać się syndromy (jak kołatanie serce, nudności itp.) imitujące powrót choroby. Ale trzeba ładnie nos do góry zadrzeć i się nie dać. Bądź cierpliwa i wytrwała a o lekach myśl, tyle co o... małym palcu od nogi - czyli wcale. Skoro lekarz odstawia Ci je to oznacza, ze jesteś na tyle silna, że dasz radę. Także do boju! :)
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
07 paź 2007, 09:42

przez krig28 15 gru 2007, 20:52
A ja mam takie akcje jak mnie złapie nerwica czy nerwy...

- codziennie mam uczucie bica szybkiego serca czy siedze czy leze poprostu czuje jak mi tyka
- czasami mam uczucie tak jak by mnie raził prąd przez pare sekund w klatce piersiowej bardzo nie przyjemne uczucie nie wiem co to jest ale juz mi sie nie chce chodzic do lekarza poniewaz moja internistka bardzo antypatyczna ponadto traktuje cie jak intruza

-bóle brzucha
- bóle lewej reki + bóle w klatce piersiowej + bóle pleców wszystko po lewej stronie
- niepokój
- pocenie się
- dławienie zamostkowe też miałem to jest takie uczucie jak byś miał duzy ciężar na sercu i nie mozesz złapać powietrza takie uczucie jak byś oddychał bardzo gorącym powietrzem .... teraz wiem jak moze sie czuć człowiek z chorobą wieńcową ...
- wiosną tego roku zaczełem jezdzic na rowerze, i wszystko było ok do momentu tego zdarzenia : jechałem sobie rowerkiem dosyć szybko i wszystko było ok do momętu jak zrobiłem sobie odpoczynek, przerwa trwała ze 10 minut wsiadłem na rower i zaczełem jechac po przejechaniu kilometra raptem poczylem tak jak by mnie ktoś kopnoł w klatke piersiową przestraszyłem sie myslałem e to zawał ale dojechałem jakoś do domu ....ehh.. i przez całe wakaje nie jezdziłem na rowerze
- mam wiele innych dolegliwosci zwiazanych z moją chorobą czyli nerwca serca bądz zaburzeniami lękowymi i mimo że sie leczę to nie jest dobrze.
Obecnie mam dużą niechęć do roboty nie wiem z czego, mimo ze juz od paru miecięcy biore leki i powinno być wpożądku ....
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2007, 17:25
Lokalizacja
W-wa

przez kwiatek 17 gru 2007, 18:31
cleo27 napisał(a):
kwiatek napisał(a):Witajcie jestem nowa... napisze pare slow o sobie...
od jakiegos pol roku miewam "ataki" kolatania serca (czasami skoki cisnienia) w nocy + biegunka zaczelo sie na wakacjach bylam przekonana ze to cos z sercem bo 2 tyg wczesniej bylam b. mocno przeziebiona z wysoka goraczka przez tydzien, nachodzilam sie po lekarzach internistach kardiologach stwierdzili ze .. .symuluje... potem we wrz3esniu ataki minely
zaszlam w ciaze... mysalam ze bedzies pokoj po czym znow machina ruszyla tym razem ze zwielokroniona sila... najpierw jeszcze miesiac temu kolatania kilka razy w nocy zle samopoczucie w dzien, znow powtorzylam serie badan wyszla lekka nadczynnosc tarczycy, znow porobilam EKG, USG serca (te wszysly w porzadku) oraz holtera w ktorym wyszla tachykardia (30 razy i nie pozatym) kardiolozka stwierdzila ze serce mam zdrowe... teraz ataki troche sie zmiejeszyly sa tak raz na 3 dni i zawsze miedzy 0-1 w nocy, wydaje mi sie ze moze byc to jednak nerwica bo niestety Tata choruje na nia juz 30 lat... - a ja jestem przewrazliwiona po nim...
choc oczywiscie wmawiam sobie rozne choroby z rakiem wlacznie...
ciesze sie ze znalazlam takie forum widze ze jest wiecej osob z problemami kolatania serca czy skokami cisnienia w nocy (((( - to mi najbardziej dokucza... jestem w ciazy wiec za bardzo nic nie moge brac...
mysle ze jesien nasilila dolegliwosci... dzidzia rosnie w brzuszku zdrowo...
lekarka powiedziala ze moj stres nasilil kolatania i strach... praktycznie
co noc nastawiam sie ze znow mi zakolacze serce i tak jest :-(
oprocz tego kolatania tez mam napady leku choc powoli cwicze i opanowuje te kolatania przechodza po ok 5 min a potem spie normalnie
doszly mi jeszcze jakies bole rak pod obojczykiem czasem w nocy zdretwieja mi dwa palce...
mam nadzieje ze to jednak nerwica a nie nic powaznego...



Kwiatku...nerwica to jest napewno,ale napisałaś ,ze miałaś lekko nadczynnośc tarczycy a przeciez własnie nadczynność daje takie objawy. Skąd wiesz czy nadczynnośc się nie nasiliła jeszcze. Koniecznie powtórz badanie i zrób usg tarczycy bo mozesz miec guzka nadczynnego!!!!Uważam,ze uciebie to jest nerwica + tarczyca


Witaj Clea27 o nadczynnosci to ja sie dowiedzialam dopiero 2 tyg temu...
biore leki, na USG wyszly male zmiany autoimmunologiczne guzka nie ma
ale jest niestety choroba Graves'a Basedowa :-(
co zrobic + jeszcze moje nerwy i nerwica gotowa, ide jutro sprawdzic jak leki dzialaja na moja tarczyce ...
pozdrawiam kwiatek
-----
zestresowana cieżaróweczka :-(
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 gru 2007, 15:59
Lokalizacja
Wrocław

lęki a zawał serca

przez laryssa 21 gru 2007, 18:22
Witam
Zastanwiam sie czy o tym napisac ... wyczytalam dzisiaj ze czesto zaburzenia lękowe powoduja zawał serca i zgon . Ze zaburzenia lękowe wpływaja na nagłe zgony przez zawał. nie wiem co o tym myslec . przestarszylam sie bardzo bo wlasnie boje sie najbardziej ZAWAŁU.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 mar 2007, 00:15
Lokalizacja
legnica

Avatar użytkownika
przez Tygryska 21 gru 2007, 18:49
laryssa ja pierwszy raz coś takiego słyszę, stres ma zły wpływ na organizm ale bez przesady.
W jakim jesteś wieku?

Już doczytałam w profilu- myślę że taka młoda osoba nie ma co się bać zawału. Wiem, że łatwo powiedzieć bo lęk jest podstępny ;) ale czasem pomaga trochę racjonalnych argumentów.No i odradzam szukania jakiś medycznych informacji, zwłaszcza w sieci bo się mozna nieźle wkrecić, nawet jak się nie ma nerwicy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez linka 21 gru 2007, 19:05
Nielezona latami nerwica może prowadzić do różnych chorób prowadzących do zawału. Zazwyczaj w starszym wieku.
Dlatego bardzo ważne aby nie męczyć się z nią tylko udać się do specjalisty po poradę. Napewno jednorazowy napa lęku nie spowoduje, zawału - serce to "twardziel".
Często przy nerwicy pacjenci maja arytmię serca (czasem wychodzi nawet na ekg) i zaczynają się obawiać - bardzo ważna jest wtedy szczegółowa diagnoza - należy zgłosić się do kardiologa a on założy na 24h aparat holtera(takie 24godzinne ekg) i zdiagnozuje czy to typowe problemy z serduchem czy objawy nerwicy. Na kołatania serca i przyśpieszone tętno też może coś przepisać(ja biorę takie leki) - bo to często one wywołują lawinę niepokojących myśli.
No ale najważniejsze to leczyć emocje ........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez laryssa 21 gru 2007, 20:54
LINKA656 a co bierzesz na serducho ??
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 mar 2007, 00:15
Lokalizacja
legnica

Re: lęki a zawał serca

przez cleo27 22 gru 2007, 17:57
laryssa napisał(a):Witam
Zastanwiam sie czy o tym napisac ... wyczytalam dzisiaj ze czesto zaburzenia lękowe powoduja zawał serca i zgon . Ze zaburzenia lękowe wpływaja na nagłe zgony przez zawał. nie wiem co o tym myslec . przestarszylam sie bardzo bo wlasnie boje sie najbardziej ZAWAŁU.


bez przesady,naprawde...na zawał to trzeba sobie zapracować,nalezy dbać o serce,dostarczać mu wszystkich niezbędnych mikro i makroelementów poza tym nas kobiety przed zawałem chronia dodatkowo hormony( chodzi o kobiety miesiączkujące). Dla serca ważny jest ruch,brak ruchu powoduje,ze serce jest słabe,to jest mięsień,który musi pracowac!!!!sama nerwica i zwiazane z nia ataki nie prowadzą do zawału,tak jak napisała tu jedna z dziewczyn,serce to twardziel i nie tak łatwo go wykończyć!!!!!Gorsze jest ciagłe myślenie o tym i zadreczanie sie tym.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez linka 22 gru 2007, 18:07
laryssa napisał(a):LINKA656 a co bierzesz na serducho ??

W tej chwili biorę metoprolol na zwolnienie akcji serca - nie mam już tych uporczywych kołatań, ale okazało się dziś że coś nie bardzo wyszło mi badanie holterem - jakaś arytmia i musze sobie zrobić echo serca - ale nie jest to nic groźnego:-)

Co do zawału to fakt jest faktem zgadzams ięz Cleo- leczyć nerwicę, zdrowo się odżywiać, ruszać się - i nic się nie stanie:-))
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

przez cleo27 22 gru 2007, 19:22
linka656 napisał(a):
laryssa napisał(a):LINKA656 a co bierzesz na serducho ??

W tej chwili biorę metoprolol na zwolnienie akcji serca - nie mam już tych uporczywych kołatań, ale okazało się dziś że coś nie bardzo wyszło mi badanie holterem - jakaś arytmia i musze sobie zrobić echo serca - ale nie jest to nic groźnego:-)

Co do zawału to fakt jest faktem zgadzams ięz Cleo- leczyć nerwicę, zdrowo się odżywiać, ruszać się - i nic się nie stanie:-))



Linka655...a jakis miałas puls,ze musisz brać te leki?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nefretis i 26 gości

Przeskocz do