Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: objawy...

przez krysiunia 03 paź 2008, 16:08
hej....eeg miłam robione w lutym i wszystko jest ok zreszta wszystkie wyniki sa prawidłowe!!!! to ta okropna nerwica :( masz racje trzeba z nia walczyc!!~pozdrawiam :D
krysiunia
Offline

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

przez Kaska22 03 paź 2008, 16:16
Witaj, przeczytałam całą Twoją historię. Muszę przyznać, że w niektórych momentach myślałam, że piszesz o mnie, u mnie też zaczęło się pewnego dnia, niespodziewanie i tak już zostało. Podobnie jak Ty boję się psychiatry, ale jestem wreszcie po 7 latach umówiona na wizytę. Wiem, że sama sobie nie poradzę, że to iż będę sobie wmawiać że mnie nie boli nie pomoże.Wcześniej byłam przekonana, że jak badania wyjdą OK to już będę zdrowa, ale guzik prawda, to jest gdzieś głębiej.

Objawy które odczuwasz są tylko wymysłem Twojej głowy, fizycznie jesteś zdrowa,to psychika potrzebuje pomocy.

Piszesz, że nawet jak dobrze się czujesz to zastanawiasz się co jest, przecież zawsze boli no i ból oczywiście powraca. To takie błędne koło z którego bez pomocy nie wyjdziesz ani Ty,ani ja ani wiele innych osób. Są pewnie tacy, nawet na tym forum, którzy są tak silni i dają radę sami, my jesteśmy inne. Trzeba pędzić do psychiatry/psychologa.

Napisałaś, że wszyscy bagatelizują Twój stan.U mnie jest podobnie, niby się martwią,a gdy jest mi naprawdę źle to mówią, żebym przestała o tym myśleć. Ja uważam, że ten kto tego nie doświadczył nigdy nie zrozumie jak czuje się człowiek, który ciągle się lęka, którego ciągle coś boli. Nie dziw się swojemu facetowi, dla niego to trudne, a myślę, że bardzo się martwi tylko po prostu udaje silnego żebyś czuła się trochę bezpieczniej.
Jeśli nie chcesz z nim o tym rozmawiać to rzeczywiście może powinnaś mu pokazać to co napisałaś, ja zawsze tak robię i wtedy mój narzeczony czyta i ma łzy w oczach...
Uwierz mi (choć może nie powinnam się mądrzyć bo sama umieram ze strachu przed chorobą), jesteś zdrowa, nie masz schizofrenii(sam fakt, że się nad tym zastanawiasz świadczy o tym, że jej nie masz), ani innego badziewia, wylecz swoją duszę, a wszystko będzie OK.

Jeśli chcesz pogadać zawsze możesz do mnie napisać.
Trzymaj się. Pozdrawiam.
Kaska22
Offline

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 16:17
Owszem ... nerwica zawsze nas zaskakuje i znajduje sobie miejsce, którego nawet byśmy nie podejrzewali :roll:
... no i jak już tu kiedyś napisałam ....... raz mam napady mdłości .... jak mi się "znudzą" .... to przechodzi na serce ... potem na głowę, na wzrok, na słuch .... potem mam wizje, że wszystko mi drętwieje .... albo mam jazdy ginekologiczne typu zaburzenia hormonalne
... albo nagle zauważam (i to jest najlepsze), że wypadają mi włosy ... i wtedy WSZYSTKIE licze ... wyciągam włosy z wanny i licze ... czesze sie szczotką ... potem wyciągam po jednym włosku i licze .... totalna MASAKRA:!: :!: :!: .... itd itd
.... po prostu "chorowałam" już na wszystkie choroby, które znam ... a jak którejś nie znam i wkrótce ją poznam ... to na pewno na nią "zachoruje" ;)

SZUKAMPOMOCY79 ... jak najszybciej idź do psychiatry, żeby Ci antydepresanty zapisał :smile:
Na 100% nie masz schizofrenii i to Ci chyba każdy tu powie ;) ...

---- EDIT ----

... a to, że wszyscy bagatelizują Twoje stany ... to norma .... nikt "normalny" niestety tego nie zrozumie :roll: .... tylko przykre, że nawet najblizsze nam osoby nie mają najmniejszej ochoty chociaz odrobine poczytać na ten temat, dowiedzieć się czegoś o naszej chorobie itd .... no ale nic nie poradzisz ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: miałem tak że sprawdzałem czy rozumiem jeszcze słowa czy nie

przez Kaska22 03 paź 2008, 16:38
hehe tak tak miałam kilka razy,czasem jak patrzyłam na coś to zapominałam jak się ta rzecz nazywa,ale gdy przestałam o tym myśleć to minęło :D
Kaska22
Offline

Re: Czy to nerwica, depresja czy co??

przez Kaska22 03 paź 2008, 16:46
kachula mam podobnie, też wybieram się do psychiatry,mam nadzieję że to nerwica choć nie wiem czy jest to taka znowu "nadzieja" bo to cholerstwo jest straszne
Kaska22
Offline

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 03 paź 2008, 16:48
Śmieje się i płaczę przez łzy
DZIĘKUJĘ WAM ZA WSPARCIE!!!!!! Jezu pierwszy raz w życiu, mnie wyszczekanej, "pewnej siebie kobiecie" zabrakło słow
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Moja historia od A do Z po raz ostatni

przez Kaska22 03 paź 2008, 16:48
Wybieram się do psychiatry nie psychologa,ale mam zamiar z nim porozmawiać o jakiejś terapii,może sam mnie skieruje do psychologa.Zobaczymy jak to będzie, najważniejsze, że zdecydowałam się pójść. Dzięki za wsparcie a tego wirtualnego kopa to wolałabym uniknąć :lol:
Kaska22
Offline

Re: Czy to nerwica, depresja czy co??

Avatar użytkownika
przez linka 03 paź 2008, 16:57
Popieram dokładnie tak samo jak antoine i ja miałam takie objawy:diagnoza nerwica lękowa+stany depresyjne.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Moja historia od A do Z po raz ostatni

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 17:07
no dobra, kopa nie bedzie :P dobra droge obralas, zobacz w tym jakis plus, ze wreszcie chcesz sobie pomoc :smile: pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: miałem tak że sprawdzałem czy rozumiem jeszcze słowa czy nie

przez BeOk 03 paź 2008, 17:49
Ja tez tak mialam, jak sie o tym nie mysli to to mija.
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
02 paź 2008, 12:28
Lokalizacja
Wrocław

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez ewa125 03 paź 2008, 18:12
SZUKAMPOMOCY- pamietam jak ja 1wszy raz "powiedzialam " swojemu chlopakowi co mi jest tzn napisalam wszystko w liscie bo mi to przez gardlo nie przechodzilo (oczywiscie potem lepiej ten list spalic bo nigdy nic nie wiadomo). moj na szczescie okazal sie kochany, nawet mnie rozumial bo tez kidys to przechodzil, moze nie tak silnie jak ja ale jednak. co do tabletek antykoncepcyjnych to u mnie nerwica sie pojawila przed tym jak zaczelam je brac wiec mysle ze nie ma to zwiazku (przynajmniej w moim przypadku). co do farmakoterapii, ja jestem jej przeciwna. leki na pewno cie nie wylecza, tylko ucisza objawy (tak jak to robil xanax, a potem wszystko wrocilo). ja bym sie wybrala na twoim miejscu do psycholog ktora specjalizuje sie w nerwicach w twoim miescie. nerwica to choroba duszy, nie ciala. leki uspokajaja, poprawiaja nastroj ale nie mozna ich brac cale zycie. wspomagajaco tak, ale nie ma co liczyc na to ze kogos one wylecza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: czy te objawy to nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 paź 2008, 18:24
ja przez długi czas miałam więkoszość tych objawów co ty, ale je bagatelizowałam... dusiłam wszystko w sobie, a tu prosze - te wszystkie mysli wyszły w końcu ze mnie, niestety w postaci nerwicy... więc popracuj nad sobą, nad samooceną, nad patrzeniem na świat, zrób to czym prędzej, bo nie życze nikomu żadnych ataków lęku i innych podobnych...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mam nerwice - Pierwsze wrażenie

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 paź 2008, 18:28
moje pierwsze wrażenie... jak usłyszałam diagnoze wogóle mnie to nie poruszyło... za to dwa tygodnie wcześniej - totalny atak lęku utrzymujący się tydzień - o taaaak, to na mie zrobiło przerażające wrażenie, jedno zdanie miałam w głowie 'przecież tak sie nie da żyć!!!' teraz już nie wiem jak bym chciała nie mogę o tym zapomnieć i ciagle się boje że to wróci, i co wtedy ze mną będize :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: MOJA SMUTNA OPOWIESC...:|

Avatar użytkownika
przez cud-kobieta 03 paź 2008, 18:50
Na piękne forum trafiłam...

U mnie wszystko wygląda podobnie. Nie mam "wielkich" ataków (jeszcze), ale nieustannie jestem "chora" (na dobre zaczęło się jakieś 7 lat temu).
Było już tak, że naprawdę czułam się dobrze, ale kiedy tylko coś zawalę, kiedy poniosę porażkę w życiu, to wszystko wraca.
To jest jakaś masakra...
Nigdy nie byłam leczona.
Najlepsze w tym wszystkim jest to, że z wykształcenia sama jestem psychologiem, a na myśl, że powinnam udać się do specjalisty, wpadam w jakiś nieokreślony lęk.
Teraz niestety znowu jestem w ciężkim stanie...i jak mnie ktoś za rękę do specjalisty nie zaprowadzi, to wiem, że sama nie pójdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 paź 2008, 18:34
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988, Google Ads [Bot], Yahoo [Bot] i 19 gości

Przeskocz do