Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak poradzić sobie z takim wyzwaniem jak moje życie?

przez Nadie 06 sty 2015, 15:35
Myślę,że podstawą jakiej musisz się nauczyć jest "miećtowdupizm". Za bardzo porównujesz się do innych i to cię wkręca w błędne koło. Jesteś jaka jesteś i jeżeli ktoś cię nie lubi, to jego problem, a nie twój.

wszyscy wytykają mnie, że jestem głupia.


(...)uzyskałam pasek


Wierzysz ludziom,że jesteś głupia a potem dostajesz pasek?

do tej pory nie wiem kiedy była I lub II Wojna Światowa (...) A nawet jak się nauczę daty to zapomnę bo mam taką kiepską pamięć.


To najwyższa pora się nauczyć. Ot i filozofia :D Powtarzać sobie milion razy, aż się zapamięta. I piszę to jako osoba, która również ledwo dawała sobie na historii radę ze względu na problemy z pamięcią.

Wory pod oczami, które mam genetycznie(...)moje monstrualnie wysokie czoło


To tak jak ja. Nic z takimi rzeczami nie zrobisz, więc po co się nimi przejmujesz?

nie zaakceptuje siebie. Jest to tak jakby mój wybór


Bo to jest tylko i wyłącznie twój wybór.

Dla mnie drogą do jakiejś akceptacji jest parę zabiegów typu pozbycie się wysokiego czoła (...) .


Wysokie czoło jest nieoperacyjne, istnieje tylko transplantacja włosów, która potem wygląda niedorzecznie.

A jestem osobą, która z charakteru żyje dzięki ludziom, ich słowom ich przystosowaniu do mnie. I tak mi lepiej bo tylko dzięki ludziom umiem być szczęśliwa.A jestem osobą, która z charakteru żyje dzięki ludziom, ich słowom ich przystosowaniu do mnie. I tak mi lepiej bo tylko dzięki ludziom umiem być szczęśliwa.

To może zainteresujesz się wolontariatem i pomaganiem innym ludziom, może to by ci pomogło skoro od nich uzależniasz swoje szczęście?

Nawet zauważyłam, że strasznie wolno myślę, jestem niekumata.


To trzeba ten umysł ćwiczyć. Czytać, grać w gry logiczne, rozwiązywać krzyżówki. Nic z nieba nie spada.

siedzę w domu nudzę się bo mieszkam na wsi.

Jako osoba również z małego miasteczka sądzę,że przesadzasz. Możesz chodzić na spacery, jeździć na rowerze, fotografować, pisać, uprawiać ogródek, biegać...

To nie jest tak, że ja jestem ponura, przez bardzo długi czas mimo, wielu porażek

Porażek w jakim sensie? Życia towarzyskiego? Nauki? Braku przyjaciół?

Nie mam kasy na prywatnego psychologa, czy psychiatrę.

A NFZ?

SzatanskaArcypelina
Często też wymyslam jakieś głupie historie o sobie, udaje totalnie wyluzowaną dziewczynę, oraz jak ktoś mi mówi o swoich zainteresowaniach to ja wgłebiam się w temat i mówie że mam takie same.


Sory, ale dla mnie to to jest dopiero porażka. Kiedyś miałam koleżankę, która również wymyślała sobie niesamowite historię, tak jakby po powrocie ze szkoły diametralnie zmieniała jej się osobowość. Prosta droga do znienawidzenia się. Zwłaszcza,że nawet ja, osoba z nerwicą lękową przez którą nie mogę spać i depresją nie wierzę,że można mieć 0 zainteresowań, świat jest na to za wielki.
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Skonczylem z lekami ! :) - prosba o porade BUJANIE

przez juniort12345 06 sty 2015, 18:38
Dzieki za opowiedz. To bujanie to jest jeden z powodow ktorym sie nakrecalem. Nigdy nie przypuszczalem ze Xanax moglbyc tego powodem.

Takze zaciskam zeby i daje rade.

Ale moze sa jakies metody ? ktos zna ?

Wydaje mi sie ze czesc tego bujanie - taki brak uczucia rownowagi to tez chyba od samej nerwicy ?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 sty 2015, 13:08

Skonczylem z lekami ! :) - prosba o porade BUJANIE

przez Ryfka 06 sty 2015, 19:05
juniort12345 Xanax jak najbardziej jest tego powodem poczytaj sobie na o tym na forach. A jak ty to odstawiłeś stopniowo po okruszku czy odrazu? I ile brałeś tego dziennie? Gratuluję ci wytrwałości 2 tygodnie to już jest coś! Można powiedzieć że już przetrwałeś te najgorsze objawy,a teraz będzie już tylko lepiej.
Offline
Posty
287
Dołączył(a)
15 sty 2013, 17:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Skonczylem z lekami ! :) - prosba o porade BUJANIE

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 06 sty 2015, 19:22
juniort12345, Problemy z równowagą, zawroty głowy są też jednym z objawów nerwicy. Koleżanki z forum męczą się z tym ( zobacz na Spamowej wyspie w off topie), jednej jednak do tego zdiagnozowali problemy z błędnikiem, więc jak ci nie minie jako efekt odstawienny, to jednak przejdź się do lekarza.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Pomoc nerwica dystymia adhd prokrastynacja czarny scenariusz

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 06 sty 2015, 20:57
Czy byłeś u psychiatry? Psycholog/psychoterapeuta może być niewystarczający do rozwiązania tych problemów. Może na nastrój pomogłyby jakieś antydepresanty, choć mogą one negatywnie wpłynąć na koncentrację i motywację, czego się boję, więc za bardzo się nie pcham w jakieś SSRI czy tym podobne. Lekarz może przepisać metylofenidat, który jest stymulantem i pozwala się skupić oraz poprawia motywację, choć lekarze raczej niechętnie to przepisują.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Wiem, że są wątki niżej, ale prosze o pomoc

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 06 sty 2015, 21:07
Wiesz dla mnie jest różnica, gdy ktoś choruje na raka, bo palił papierochy, to ja mu współczuje tylko głupoty, sam sobie szkodzi. A jak się im coś powie, to podchodzą do tego z brawurą, a późnią leczą się z pieniędzy podatników. Tragedia to jest wtedy, gdy ktoś choruje nie mając na to wpływu.

Nie jest łatwo pokonać nałóg tytoniowy i nie każdemu się to udaje, często mimo szczerych chęci.
A powody sięgnięcia po papierosa mogą być różne - poczynając od presji społecznej (ludziom z natury zależy na aprobacie otoczenia, tych, na którym im zależy, szczególnie gdy ma się zaniżoną samoocenę i jeszcze usilniej potrzebuje akceptacji) po samoleczenie (choćby przy ADHD bądź schizofrenii). Nazywanie ludzi głupimi, z racji popełniania przez nich błędów czy ulegania wpływom innych jest dużym uproszczeniem.

Jednak świadomość, że jest się obciążonym genetycznie

Jeszcze raz, parafrazując - nie ma świadomości, że jest się obciążonym genetycznie, co najwyżej świadomość, że jest taka możliwość, może wyższa niż wśród ogółu.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez hope82 07 sty 2015, 12:11
Cześć,

pytanie do osób z Warszawy - czy możecie polecić dobrego i sprawdzonego psychologa w północnej części Warszawy? dotyczy tematu nerwicy lękowej i depresji.

Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 lip 2010, 21:19
Lokalizacja
Warszawa WA

Skonczylem z lekami ! :) - prosba o porade BUJANIE

przez juniort12345 07 sty 2015, 13:15
Akurat z blednikiem mam wszystko ok :)

No to mnie strasznie pocieszyliscie - siedze na stolku jak na statku i sie trzymam :)

No bylo ciezko - ale jakos dalem rade.

Bralem niewielkie dawki 0,5mg ... ale najpierw odstawialem na weekendy a w koncu calkiem - choc juz wiem jak sie moze czuc alkoholik gdy odstawia...

Natomaist NOK jest dalej u mnie zz :
- Borelioza
- Hashimoto
- Watroba

stad chyba tez nerwica.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
06 sty 2015, 13:08

Nerwica lękowa i agrofobia.Czy kwalifikuje się do szpitala?

Avatar użytkownika
przez Stella_ 07 sty 2015, 19:33
Witajcie.
Mam kilka pytań.Może na początek wyjaśnie jak wygląda moja sytuacja.
Od 6 lat choruje na agrofobie stwierdził to psychiatra a od 8 miesięcy na nerwice lękową co również stwierdził lekarz do którego już nie chodzę z racji tego że mieszkam zagranicą od kilku lat i nie rozumiem wszystkiego co do mnie mówi.Wyłapuje jedynie pojedyńcze słówka i domyślam się,ta metoda nie daje żadnych postępów,prawde mówiąc jest coraz gorzej.

Przez sześć lat leczyłam się na agrofobie,chodziłam na wizyty,brałam tabletki i jakoś sobie radziłam.Wychodziłam do ludzi,mierzyłam się z lękiem,walczyłam.Mniej więcej dziewięć miesięcy temu miałam silną reakcje alergiczną na leki.
Przyjechała po mnie karetka trafiłam do szpitala,ten incydent utkwił mi w pamięci.Myślę,że własnie on pobudził,zapoczątkował nerwice.Z początku jedynie spradzałam ciśnienie i puls,z czasem coraz trudniej mi się oddychało.
Czułam silne bóle w klatce,kołatanie serca,poty a czasami nawet drżenie całego ciała i zaczełam się poważnie niepokoić.Umówiłam się na wizyte do lekarza zrobili mi ekg okazało się że wszystko jest w normie.Troche mnie to uspokoiło,ale nadal nie dowierzałam że psychika może tak wpłynąć na moje fizycznie samopoczucie.Ale co się dziwić w końcu to umysł rządzi ciałem a nie ciało umysłem.

Codziennie już od kilku miesiecy czuję okropne duszności az oddech mi się łamie,gardło zatyka.Mocne bóle w klatce piersiowej,kłuje mnie z boku klatki piersiowej rownież w żołądku i innych częsciach brzucha przeważnie po jedzeniu.Dodatkowo mdli mnie,mam biegunki,czuję palący ból w mięśniach wraz z stawami,ból głowy.Mam kołatanie serca kilka razy dziennie,często nie potrafię się uspokoić aż dostaję drgawek.Kręci mi się w głowie i czasami mam też problemy z wzrokiem obraz przed oczami mi się zamazuje.

Ograniczyłam wyjścia z domu i kontakty z ludzmi do minimum,wychodzę tylko wtedy kiedy jest to konieczne.Kiedy rodziców nie ma w domu biore zwolenienie ze szkoły jak i pracy.W szkole zaczełam nowy program poznałam nowych ludzi i najlepiej czułabym się gdyby nikt z nich się do mnie nie odzywał,nie zaczepiał mnie i nie zagadywał.Prawde mówiąc to już nawet ze znajomymi nie potrafię rozmawiać.Szkołe mam od 8 do 11,także mimo że nie trwa ona długo nie mogę się przemóc żeby zostać do końca zajęć,często nawet nie ma powodu dla którego opuszczam zajęcia,mogłabym jedynie spać,siedzieć w domu byłabym najszcześliwszym człowiekiem na ziemi.Ale w głebi nie chcę takiego życia,wiem że stać mnie na o wiele więcej,mam pasje która mam nadzieje z czasem stanie się moim zawodem i do tego dąże.Własnie dlatego chcę wyzdrowieć,mam cel w życiu.

Zanim zaczełam chorować na nerwice dom był dla mnie azylem,miejscem w którym czułam się najbezpieczniej.Teraz panicznie boję się przebywać w nim sama,dostaje wtedy ataku paniki i jedyne co robie to czekam na rodziców aby wrócili do domu,bo boje się że jak coś mi się stanie to nikt mi nie pomoże.
Przestałam również ćwiczyć.Siłownia i fitness były moim hobby,które bardzo poprawiało mi samopoczucie.
Nie biorę żadnych tabletek i leków,nawet witamin co przy mojej diecie jest niezdrowe.Przestałam pić alkohol,kawe,herbate,napoje energetyczne i gazowane i palić,a jeszcze kilka miesięcy temu byłam nałogowcem,to jedyny plus nerwicy,rzuciłam nałóg.Ograniczyłam bardzo moją diete,praktycznie to prawie nic nie jem,najlepiej czuje się po owsiance i innych produktach po których czuję się lekko,nie próbuje nowych artykułow spożywczych.
Również nie jem nic w miejscach publicznych,boję się że ktoś mi coś dorzucił do jedzenia,jakieś narkotyk albo trucizne.Często też własną rodzine o to podejrzewam,także sama sobie gotuje,nawet sama sobie robię herbate i nie pozwalam nikomu przejść koło kubka,jeśli tak się stanie wylewam zwaratość.Panicznie boję się nowych,nieznanych miejsc i ludzi,żadnej sprawy nie jestem w stanie załatwić nawet pójść do lekarza,czy iść sama do sklepu.Często gdy widzę ostre narzędzie-nóz wyobrażam sobie jak miałoby wyglądac zabójstwo kogoś z rodziny,boję się że strace nad sobą kontrole i zrobie coś sobie lub osobie w moim otoczeniu.Jestem bardzo delikatną i empatyczną osobą nie byłabym w stanie muchy skrzywdzić.Jest jeszcze wiecej objawow,ale nie chce sie przesadnie rozpisywać,napisalam te najwazniejsze.

Myślę że to wystarczy i teraz przejde do meritum.
Jestem pełnoletnia,co musiałabym zrobić aby dostać się na całodobowe leczenie do samodzielnego szpitala dla nerwowo chorych,jak myślicie czy nadaje się?
Mogłby być nawet płany,ale tak do 2 tysięcy za miesiąc,szukałam i nic nie znalazłam,może ktoś z was się orientuje.Nie mam w Polsce gdzie zamieszkać,matka mieszka tutaj od lat a ojciec też mieszka gdzieś zagranicą,także nie mam z nim kontaktu i myśle że szpital byłby najlepszym rozwiązaniem.Pochodze z Gorzowa Wielkopolskiego,ale szpitale mogą być z całej Polski.Właśnie napisałam do ośrodka który refundowany jest przez NFZ w Międzyrzeczu i czekam na odpowiedz.Może ktoś z was poradziłby mi od czego zacząć.
To że istniejsz nie znaczy że żyjesz.

https://www.youtube.com/watch?v=8XYZ23UWU_c
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
07 sty 2015, 16:33
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Nerwica lękowa i agrofobia.Czy kwalifikuje się do szpitala?

Avatar użytkownika
przez warrior11 07 sty 2015, 19:40
Stella_, A czemu uważasz,że szpital jest akurat najlepszym rozwiązaniem?
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Nerwica lękowa i agrofobia.Czy kwalifikuje się do szpitala?

Avatar użytkownika
przez Stella_ 07 sty 2015, 19:53
Z racji tego że nie mam rodziny w Polsce,nikt mi nie pomoże.Matka tez ma mnie po czesci gdzies.Ojciec od kilku lat nie daje znaku zycia.Tutaj gdzie mieszkam nie znam tak dobrze języka,nie rozumiem większości tego co mówi psychoterapeutka.Przestałam uczyć się i pracować,więc zapisując się do szpitala nic nie trace.Teraz stoje w miejscu i nie wiem co ze sobą zrobić ;(
To że istniejsz nie znaczy że żyjesz.

https://www.youtube.com/watch?v=8XYZ23UWU_c
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
07 sty 2015, 16:33
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

Nerwica lękowa i agrofobia.Czy kwalifikuje się do szpitala?

Avatar użytkownika
przez warrior11 07 sty 2015, 20:14
Stella_,
To zacznij sobie pomagać sama,napisałaś,że praktycznie nic nie jesz,nie przyjmujesz witamin,czyli nie odżywiasz
właściwie organizmu,pewnie masz niedobory witamin,minerałów,twój organizm i układ nerwowy wysyłają Ci sygnały,że coś jest nie tak..dobrze,że odstawiłaś psychotropy,ale swoją dietę musisz zmienić,musisz wyrównać przede wszystkim niedobory witamin B complex,D3,magnezu,niezbędnych dla pracy układu nerwowego,kup sobie pestki dyni,nasiona lnu,lecytyne,pij świeżowyciskane soki z owoców i warzyw i dbaj o siebie
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Nerwica lękowa i agrofobia.Czy kwalifikuje się do szpitala?

Avatar użytkownika
przez Stella_ 07 sty 2015, 20:25
Po reakcji alergicznej nie jestem w stanie zjeść jakiejkolwiek tabletki.Przecież napisałam o tym wyżej.Nawet jeśli jest to witamina czy też magnez w kapsułkach musujących.To jest silniejsze ode mnie.Wiem że moje zachowanie jest irracjonalne,nawet sama się czesto z tego smieje.Tutaj gdzie mieszkam żeby dostać jakieś tabletki w tym witaminki trzeba iść na wizyte do lekarza,czego również panicznie się boje i dodatkowo musiałabym tam zadzwonic,po czym wybrać się tam sama.Nigdy nie miałam pobieranej krwi,nie wyobrażam sobie tego :(
To że istniejsz nie znaczy że żyjesz.

https://www.youtube.com/watch?v=8XYZ23UWU_c
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
07 sty 2015, 16:33
Lokalizacja
Gorzów Wielkopolski

BARDZO SILNY NAWRÓT NERWICY

przez madziaq 09 sty 2015, 11:58
Błagam niech ktoś ze mną porozmawia bo zaraz oszaleje. Płacze słabne mdleje, dusi mnie , trzese sie mam awersje nawet do własnych dzieci nie moge z domu wychodzic zle na oczy widze ratunkuuuuuuuuuuuuuuuuu

-- Pt sty 09, 2015 12:07 pm --

czemu nikt nie chce mi pomóc odchodze od zmyslow cala sie trzese zaraz chyba umre
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 paź 2005, 19:09
Lokalizacja
wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do