Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez hamikal 18 mar 2009, 15:43
witam mam 23 lata...ogolnie rzecz biorac leczylem sie kiedys na nerwice lekowa i przezylem bardzo duzo sytuacji niezbyt fajnych z nerwica...ale nie o tym bede pisac... 3 miesiace temu wyjechalem za granice do pracy...pracowalem i bylo okey moze nieco chudlem ale to chyba normalne tesknota do kraju do bliskich stres w pracy i tak dalej...miesiac temu zmarla mi mama...i od tej pory zaczalem popadac w choroby...najpierw wymyslilem sobie cos z tarczyca zrobilem badania TSH FT3 FT4 i wszystko w normie... pozniej zaczelo mnie martwic ze mam anemie to wykonalem badania morflogii i tez wszystko ok...mialem przy okazji zbadany cukier cholesterol i badanie chemiczne krwi i tylko w tym wyszlo ze mam troszeczke wiecej bilburiny czy czegos takiego norma do 1 a ja miale 1,2...ale lekarz powiedzial ze to jest okey nic zlego...nastepnie wykonalem sobie badanie gastroskopii bo ciagle mnie napinalo na wymioty no i w tym badaniu wyszlo ze mam refluks zoladkowo przelykowy...no ale przeciez nie od tego kreci mi sie w glowie chudne...i sie ciagle denerwuje o swoje zdrowie...mam objawy jak przy depresji i dzis ide do psychiatry bo juz nie wiem co mam ze soba robic boje sie wychodzic z domu jak mam wyjsc serce wali jak dzwon rece sie trzesa i tak dalej...w domu jak jestem jestem troszke spokojniejszy ale nic mi sie nie chce apetyt rozny ale raczej slaby i do tego pojawil sie problem ze snem...mianowicie bardzo malo spie...jak juz to w nocy i to moze 2-3 godziny i dalej juz tylko krece sie z boku na bok...czy byscie mogli powiedziec mi czy to moze byc depresja...lub nerwica znow...prosze pomozcie! Z gory dzieki za odpowiedzi:)

P.S. moze dodam jeszcze tylko ze kiedys mialem robione takie badania...
Morfologia
Badanie moczu
EKG x2
Echo serca
Dno oka
Pole widzenia
TSH
FT3 FT4
Tomografia komputerowa glowy
USG jamy brzusznej
Gastrospia
wszystko ok procz gastroskopii...lekarz powiedz ze od nerwow mam problemy z zoladkiem a tak wszystko ok...
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
18 mar 2009, 11:32

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez natalia85 18 mar 2009, 17:24
witaj hamikal. uwazam, ze po tak ciezkich przezyciach kazdy moglby sie gorzej poczuc. Dobrze, ze zdecydowales sie na wizyte u psychiatry, bo prawie kazdy, kto pisze na tym forum, uswiadamia sobie, ze jesli wyniki badan sa w normie, a dolegliwosci nie ustepuja, to cos nie tak jest z nerwami, ze juz nie wspomne o lekach. Ja mam wrodzony hipochondryzm, ale do tej pory radzilam sobie z tym, teraz mnie to przeroslo wiec zapisalam sie juz na terapie, wierze w to, jezeli ktos jest w stanie sam to w sobie zwalczyc, to podziwiam go. Pociesze Cie, ze tez mialam problemy ze spaniem, niekiedy nie spalam do 3 w nocy, przewracalam sie z boku na bok, teraz zazywam na noc leki ziolowe i jest ok. Mam tez problemy z waga, jak tylko dopada mnie wiekszy stres, potrafie schudnac 5 kg w tydzien, a zanim to nadrobie mija kilka miesiecy, przez co jestem bardzo szczupla. Do tego jestem slaba, czesto senna w ciagu dnia, mam napiete miesnie i znow sie martwie, czy to jakas powazna choroba, czy takie depresyjne znuzenie, bo tez tak moze byc. generalnie Hamikal przez nerwy moze bolec niemal wszytsko od malego palca u stopy, az po czubek glowy, takze z Twoim zoladkiem moze lekarz miec racje. Napisz, co u lekarza. pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2009, 23:50

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

Avatar użytkownika
przez isj 18 mar 2009, 17:24
Wtrącę swoje dwa grosze ponieważ cierpię właśnie na nerwicę hipochondryczną. Co mogę doradzić:

po pierwsze, wykonanie wszelkich niezbędnych w badań w zakresie ew. organicznym zmian w newraligczyn miejscu i miejscach

po drugie, nie spekulować do momentu otrzymania wyników badań

po trzecie, w razie wątpliwości co rezultatu badania, powtórzyć je po konsultacji z lekarzem lub wykonać dodatkowe kierunkowe pomiary. Zaproponuje to zresztą sam lekarza

- po piąte, nie przeglądać w internecie informacji o danych chorobach, nie dopasowywać objawów do siebie, bo nabawicie się 3000 chorób, choć jesteście zdrowi

- po szóste nie myśleć o tym przez cały czas, nie dotykać miejsc gdzie boli

po siódme, po wykonaniu serii wszystkich badań i ich dobrych wynikach uwierzyć, uwierzyć i raz jeszcze uwierzyć, że jest się zdrowym.

-po ósme, w takim wypadku do psychiatry, zgłaszamy zaburzenia somatomorficzne, bierzemy na warsztat terapię behawioralno-poznawczą wspomaganą farmakoterapią.

- po dziewiąte suplementować pierwiastki: wapń, magnez z witaminą B6, potas, żelazo, cynk, witamina D, witamina E, witamina B kompleks oraz witamina B12, selen.

- po dziesiąte wyzdrowieć. W Waszym życiu z pewnością pojawią się prawdziwe choroby, a od Was samych zależy, jakie będzie Wasze nastawienie. Psychika zdziałać potrafi cuda.

- po jedenaste - raz na rok morfologia krwi razem z OB i rozmazem oraz TSH+fT3+fT4, a także pierwiastki (zjonizowane), glukoza, kreatynina, mocznik, ASPAT, ALAT bilirubina oraz mocz i CRP, raz na 3 lata prześwietlenie klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, raz na dwa lata EKG+Echo, raz na 3 lata prześwietlenie całego kręgosłupa, raz na 5 lat gastroskopia, do 35 roku życia raz na 2-3 lata lipidogram, po 35 roku życia raz na rok. Kontrolować ciśnienie, np. zmierzyć raz w tygodniu.

Koniec, za uwagę dziękuję.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez matylda77 18 mar 2009, 17:44
po Twoim poscie -rozchoruje sie na dobre chyba,tyle badan :0 jakie skrupulatne wyliczenia ,pozdrawiam-ide sie polozyc :)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 lut 2009, 00:00

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez ankaanka775 18 mar 2009, 18:00
WITAM WSZYSTKICH

od dawna sledze to forum ......od miesiąca biore sertagen..myślałam ,że jak zacznę sie leczyć to przynajmniej troche zmniejsze te głupie objawy

wszystko sie nasiliło .....miałam uczucie jakby ktoś wbijał mi tysiące igieł,mdleją mi ręce
wcześniej nie miałam takich objawów i nie wiem czy to jest normalne ....powiedzcie czy ktoś miał podobnie?
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
26 lut 2009, 16:00

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dagi 18 mar 2009, 18:40
Kasia, Natalia - jak przeczytałam, że jesteście już zapisane na wizytę to się poczułam zdopingowana do działania i też poczyniłam pewne kroki. To znaczy na razie wynalazłam najbliższą mi, sympatycznie wyglądającą placówkę i zadzwoniłam. Rozmawiałam z miłą Panią, która ma oddzwonić w sprawie terminu wizyty. Ta placówka bardziej pomaga rodzinie i młodym ludziom tak do 30-tki, ale z moimi 34-latami tez mnie przyjmą :lol:
Zobaczę, na terapię płatną zawsze zdążę iść, a może akurat trafię na kogoś, kto z NFZ mi pomoże? Zresztą to jest chyba jakaś organizacja społeczna, czy jakoś tak, opłacana chyba z gminy. No czekam, aż się odezwą. W każdym razie rozmawia się od razu z psychoterapeutą.

Hamikal, ja myślę, że stres spowodowany utratą bliskiej osoby na pewno mógł nasilić objawy nerwicowe. Wykonałeś dużo badań, skoro są w porządku to pewnie nie ma się czym martwić. Przyczyna nie tkwi w Twoim ciele, a w Twojej głowie. A te nasze głowy jakoś potrafią cuda wyczyniać z ciałem, bez naszej świadomości. Skoro źle śpisz, słabo jesz, jesteś przemęczony to i chudniesz. A czy przy okazji z nerwów nie "przelatuje" przez Ciebie całe jedzenie? Bo ja tam mam przy ostrych nerwach, choć generalnie akurat chudzinką nie jestem. W każdym razie w stresie wizyty w toalecie co i rusz :oops:

Isj - jak zobaczyłam ile badań robić profilaktycznie to :shock:
Ze mną jest ten problem, że boję się, że coś mi jest, ale jak mam iść do lekarza to już prawie palpitacje na miejscu. Bo w głowie mam myśl, że on już na pewno coś znajdzie. Jak odbieram zwykłą morfologię to jakbym szła po wyrok. Choć fakt, jak wyniki są dobre odczuwam ulgę. Ale żeby nie spekulować do odebrania wyników, to też moja mózgownica nie przyjmuje do wiadomości :? Spekuluje i to na całego w najczarniejszych barwach. Generalnie w każdą stronę do bani. Badać - źle, nie badać - jeszcze gorzej.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
15 mar 2009, 12:48
Lokalizacja
Kraków

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dorcia 19 mar 2009, 16:08
Dagi napisał(a):Ze mną jest ten problem, że boję się, że coś mi jest, ale jak mam iść do lekarza to już prawie palpitacje na miejscu. Bo w głowie mam myśl, że on już na pewno coś znajdzie. Jak odbieram zwykłą morfologię to jakbym szła po wyrok. Choć fakt, jak wyniki są dobre odczuwam ulgę. Ale żeby nie spekulować do odebrania wyników, to też moja mózgownica nie przyjmuje do wiadomości :? Spekuluje i to na całego w najczarniejszych barwach. Generalnie w każdą stronę do bani. Badać - źle, nie badać - jeszcze gorzej.


Dagi!
Normalnie jak bym widziała siebie! Mam dokładnie tak samo
Czasem mam ochotę, aby wzięli mnie do szpitala i gruntownie przebadali, ale z drugiej strony boję się, że coś znajdą. Zarówno jedno i drugi potęguje stres :roll:
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
23 sty 2009, 12:24

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez natalia85 19 mar 2009, 19:03
witaj Dorcia. Ja też chciałam iść do szpitalana badania, obiecywałam sobie i wszystkim wtajemniczonym w moje leki, że jak mnie przebadaja i przejdzie mi z przełykiem i żołądkiem, to już wszysko będzie dobrze i będę się cieszyć życiem. Niestety rzeczywistość pokazała co innego. Byłam w szpitalu prawie dwa tygodnie, zroblili mi mnostwo specjalistycznych badan, byłam u kilka specjalistów i nic nie znależli, z reszta pani doktor od razu mi poweidziala, ze to bedzie globus histericus, nie wiem, czy mam to na czole wypisane, ze jestem nerwusem?:-) Tak wiec badania mi nic nie dały, bo ze szpitala wróciłam 3 tygodnie temu i od tamtej pory zdążyłam sobie przypisać kilka niezłych chorób, w tym raka jelita grubego, teraz raka krtani, choć miałam robione szczegółowe badania w tym kierunku. Teraz cały czas skupiam się na połykaniu śliny, denerwuje mnie ta przeskakująca chrząstka, mogłaby już przestac. Ale wtedy zapewne znajde coś innego. Wiadomo Dorcia czasem trzeba się przebadać, to nic złego, mnie niestety badania nie wyleczyły z nerwicy. Pozdrawiam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2009, 23:50

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dagi 19 mar 2009, 20:38
Natalia – no wykrakałam sobie z tą chrząstka. Wczoraj pisałam, że mogę sobie wszystko wmówić, ale dziś już też to realnie czuję. Zwłaszcza, jak już mam dziesiąte w ciągu minuty przełknięcie moim suchym gardłem to czuję jakby takie chrup w okolicach tego miejsca gdzie faceci mają „jabłko Adama”. Dobrze, że pisałaś że masz coś takiego, bo już bym pewnie zawału dostała, że mam kolejny symptom. Dziś mam znowu nasilone objawy i jestem zdołowana. Łykam i łykam, czuję gulę, ścisk przełyku, suchość, jakbym miała nabrzmiałą szyję. Chyba od tego wysuszenia czasami mi tak chrzęści. Im więcej o tym myślę, tym jest gorzej. A nie potrafię się zmusić do nie myślenia o tym przełyku. A w domu się nie przyznaję, bo nie chcę dołować rodziny, że znowu coś mi się dzieję. Trzymam niby fason, a w duszy …. :cry:
Tyle tylko, że jeść mogę dzięki Bogu normalnie. Wtedy mi nic nie jest.
No i tu się trochę wyżalić.

Dorcia – no właśnie, mnie by musieli co miesiąc „skanować” żeby mi udowodnić, że nic mi nie jest, ale najlepiej wcześniej mnie uśpić na parę dni, żebym się nie denerwowała.

A wizytę mam na 30 marca do psychoterapeuty, dziś oddzwonili.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
15 mar 2009, 12:48
Lokalizacja
Kraków

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez karolina25 19 mar 2009, 21:34
witam wszystkich, jestem tu pierwszy raz, usilnie poszukiwałam, kogoś kto przezywa i czuje to co ja, bo pomyślałam, ze wtedy będzie choć odrobinę łatwiej... Dziś znalazłam forum, przeczytałam o Waszych przeżyciach i coż mogę stwierdzić- piszecie o mnie. Moj problem zaczął się chyba w momencie śmierci mojego taty na raka, miało to miejsce jakieś 4 lata temu, początkowo moje leki były "do zaakceptowania", w tym momencie nie da się już z tym żyć. Boję się wszystkiego, jak ktoś trafnie okreslił "najmniejsze strzyknięcie" jest rakiem. Nie da się tego po prostu opisać, Wy wiecie o tym doskonale... Przeraża mnie każda kropka na skórze, tydzień temu miałam raka piersi, dwa tyg temu raka szyjki macicy, 2 miesiące temu białaczkę- mój lęk był tak silny, a pewność, że jestem chora tak wielka, ze zaczęły wystepować u mnie objawy fizyczne. Przeczytałam, ze objawem moze być lecąca krew z nosa, na drugi dzień oczywiście krew leciała. Mieszkam jeszcze przez dwa tyg w Anglii, za 1,5 mies, na szczęscie wracam na stałe do Polski. Byłam tak przerażona, ze przyleciałam, uprzednio żegnając się z moim chłopakiem( leciałam już na chemioterapię w moim przekonaniu) do Polski. Zrobiłam badania, a w momencie kiedy zobaczyłam wyniki morfologii, badania moczu, kały, przeswietlenia płuc, usg brzucha objawy ustąpiły. Coż z tego skoro przecież wyniki mogły wyjść nie do końca wiarygodnie, skoro może "zagnieździło" się już coś gdzieś indziej, chociaż w moim przypadku już miałam chyba prawie wszystko... Moj chłopak "nie ma życia" teraz, krzyczę że chodzi do pracy jak ja umieram, sprawdzam ciągle czy on "czegoś nie ma" . Strach o mnie i o niego nie pozwala mi życ. Mieliśmy po powrocie planować nasz ślub, kocham go bardzo i nie chce żyć bez niego, ale pomyślałam, ze chyba pora to zakończyć bo teraz bedzie man łatwiej uporać się bez siebie teraz, niż gdy coś strasznego się stanie. Wogole jak wiecie po prostu nie da się tego opisać, jak to strasznie się odczuwa i jak strasznie się z tym, nawet nie zazwe tego życie, bo to po prostu wegetacja... Cieszę się że jesteście tu, naprawdę :(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 mar 2009, 21:04

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Dagi 19 mar 2009, 21:50
No cóż Karolinko
Przytulam Cię wirtualnie. Wszyscy w tym temacie wiemy, o czym piszesz i co przeżywasz. Nie wiem tylko czy rozstanie to dobry pomysł. Ja wiem, że jakbym była sama znosiłabym wszystko dużo gorzej. Pewnie mój mąż nie do końca rozumie co czuję, bo on ma zdrowe podejście do życia, dlatego lepiej mi pisać tu do osób, które wiedzą co taki lęk znaczy. Ale z drugiej strony, wiem, że on mnie kocha, i jak jest bardzo źle mogę po prostu wybeczeć mu się w rękaw. Myślę, że musisz po powrocie zacząć szukać pomocy u specjalisty, tak jak my. Jak widzisz, ja dopiero umówiłam się na pierwszą wizytę i nie wiem co z tego wyjdzie, ale to chyba najlepsza droga. Wpadłyśmy w spiralę samo nakręcającego się lęku i same z niej raczej nie wyjdziemy. A ja teraz wiesz co myślę o moim przełyku :( Pewnie przed psychoterapeutą zaliczę jeszcze laryngologa.
Pisz co Cię trapi. Może nie pomożemy, ale na pewno zrozumiemy :lol:
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
15 mar 2009, 12:48
Lokalizacja
Kraków

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez karolina25 19 mar 2009, 22:03
dzięki, tak na pewno wybieram się do specjalisty, ostatnio zadzwoniłam do domu i wybeczałam mamie, ze umieram na raka, teraz ona płacze w domu i wszystkie pieniądze oszczędzone ciężko na moją przyszłość przekazać chce na leczenie mnie. Ja wiem, że rozstania nie przeżyję, ale to mnie tak strasznie boli jak patrzę na niego i myślę co mu może dolegać, jak śpi to oglądam wszystko co ma na skórze, bo teraz mam "fazę" na raka skóry. Stan Twojego przełyku doskonale rozumiem, naprawdę, też to miałam, w związku z tym przez raka przełyku, gardła i płuc też już przeszłam, ta suchość, "coś" powiększone, "coś" zaczerwienione spędzały mi także sen z powiek, do tego duszności, mroczki przed oczami, kołatanie serca, a przy białaczce tydzień też nie jadłam, bo przecież częstym objawem jest brak apetytu... tak, też myślę, że same z tego nie wyjdziemy, ja odliczam dni, jeszcze 1,5 miesiąca, wiem, ze przez ten czas przejdę jeszcze przez parę nowotworów, ale po powrocie od razu do psychologa, chyba tylko jakaś terapia jest nadzieją. Tak mi się właśnie przypomniało, ze jakiś czas temu postanowiłam zbadać sobie piersi, nie mam ich za wielkich, także żeby "dogrzebać" się do żeber nie było problemu. Wiedziałam, czułam, ze to kości, ale w moim umyśle wszystkie te nierówności, tkanka mięśniowa to były liczne guzy wystepujące w piersiach... Potem przez tydzień nie mogłam się dotknąć, no miałam siniaki i krwiaki od tego parogodzinnego uciskania... jesteśmy chore, niestety trzeba to nazwać chorobą... dziękuję, naprawdę bardzo dziękuję za odpowiedź:)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 mar 2009, 21:04

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez Venus 19 mar 2009, 22:16
karolinko doskonale Ciebie rozumiem. Wiem jak to jest ze strachem przed chorobą. Też to przeszłam. Jest to już coraz mniejsze, ale jest i jeszcze mnie trochę męczy.
Widzisz tak to jest, że my nerwicowcy jesteśmy bardzo sugestywni. Wyczytałaś, że objawem białaczki są krwawienia z nosa. Uwierzyłaś w to i faktycznie tak się stało, że krew z noska zaczęła płynąć. Jednak to świadczy tylko o sile sugestii, czyli mówiąc o sile naszej myśli. A zarazem też tego jak silna jest wiara. Jeśli coś sobie będziesz stale powtarzała to w końcu w to uwierzysz i to wystąpi w rzeczywistości. Wiem, że to trudne, ale musisz bacznie zwracać uwagę na swoje myśli.
Jeśli myślisz o chorobach, czyli myślisz negatywnie to wszystko się potem urzeczywistnia w postaci chorób, złego samopoczucia, lęków. Jeśli zaczęłabyś myśleć o zdrowiu, była byś zdrowa. To oczywiście nie nastąpi od razu bo musisz odgonić od siebie te wszystkie negatywne myśli, które przez tak długi czas pojawiały się w Twojej głowie. To co Ciebie w taki stan wpędza, może Ciebie także w niego wyciągnąć. Na to trzeba ogromu cierpliwości. Spróbuj się do tego nie zniechęcać, bo brzydko mówiąc "głupotą jest zrywać kwiat, zanim rozkwitnie" :smile: Pozdrawiam Cię serdecznie! :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Moje lęki przed chorobami - bardzo proszę o porady

przez karolina25 19 mar 2009, 22:29
Dzięki dziewczyny, ze jesteście, ostatnio też usłyszałam od kogoś, żebym tak nie myślała, bo jeszcze ściągnę na siebie coś strasznego, i tego też zaczęłam panicznie się bać, że to jest jeszcze bardziej możliwe, bo tak strasznie ciężko przestać tak myśleć. Jak jestem w pracy, ciagle biegam, zeby gdzieś sie schować, zeby tylko pomacać sie i tak już po bolących od ucisku węzlów chlonnych i zeby sprawdzić czy dziwny pieprzyk nie zaczął wystawać, albo sie powiekszac... ciężko jest. A co do gardła, teraz trochę przeszło, ale pamiętam jak dziś, też "coś" tam miałam. Było to dosyć duże, strasznie wysuszylo mi gardło, nie miałam śliny, a do tego napuchło do takich rozmiarów, ze nawet palec by tam nie wszedł, w nocy musiałam układać się w dziwnych pozycjach, bo prawie kazda nie pozwalała mi oddychać, powiem też szczerze, ze troche lepiej mi się zrobiło, ze się odezwałyście,, że ja napisałam, na tyle lepiej, że chyba mam teraz siłę, zeby wstać i iśc do sklepu kupić chleb, bo od rana nie mogłam tego zrobic z uwagi na "szukanie" czegoś dziwnego w moim ciele, pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 mar 2009, 21:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia i 44 gości

Przeskocz do