Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Jak się za to wszystko zabrać?

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 08 gru 2008, 19:21
psycho-logic napisał(a):
nie ma to jak pogodzić się ze swoim losem i cieszyć się byle gów.nem, motto każdego nerwicowca....echh to jest na prawdę żałosne i przygnębiające

Ps: chyba jestem tu buntownikiem z wyboru :roll:


Nie no, rzecz jasna niektórzy stworzeni są wyłącznie do rzeczy wielkich i zniżanie się do spraw codziennych (a już z pewnością cieszenie się nimi) jest czymś niegodnym... żałosnym i przygnębiającym w szczególności :twisted:

Kurka wodna, jakieś prostackie te moje radości, faktycznie :mrgreen: To ja już lepiej kotami sie zajmę :oops:
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: Jak się za to wszystko zabrać?

przez Dziewczyna_18 08 gru 2008, 19:32
Mogę wychodzić do ludzi, zgrywać towarzyską i wesołą, tryskać energią, śmiać się do wszystkich, imprezować ale to będzie jedna wielka ściema, bo nic tym nie udowodnię nikomu, jedynie nauczę się udawać, a to nie rozwiązuje problemu. Nie wiem, co może go rozwiązać i tu jest pies pogrzebany. Chwytam się różnych sposobów, nie chcąc jedynie zatracić siebie... A radość "z byle gów.na" może być naprawdę przyjemna, jeśli jest szczera. I widać, że człowiek nie chce udawać czegoś czym nie jest. A kotki są kochane :P

To jakie powinno być motto nerwicowca? Za wyjątkiem jeb.ać to wszystko i robić swoje? :P

Buntownicy buntownikami, wyrażajmy swoje zdania jednak nie krytykując zbyt tego, co sądzą i radzą inni. ;) Szkoda nerwów na złość, kpiny i konflikty...
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 08 gru 2008, 19:44
cześć świrze, miało być bez tej princessy wrr :evil: bo pokaże rogi i się w jeszcze większe dziwadło zmienię ;(( ;)

Przestań ciągle gadać, że nikt Ci nie podpasuje, wszyscy się tego boją i ja też się tego obawiałam!, że kasę wydam i nic z tego nie wyjdzie, w czwartek idę jeszcze do innego i tak to niestety musi wyglądać. I tak naprawdę to pierwsze wizyty tak raczej wyglądają, terapeuta siedzi i Ciebie słucha, Twojej historii przy czym zapisuje sobie wszystko to, co 'wyczytuje' z tego co mówisz i jak mówisz, moja robiła notatki jak na ustnym normalnie, ale mi to nie przeszkadzało, bo byłam na to przygotowana i też niewiele mówiła, zadała tylko parę pytań...A Ty oczekujesz, że co - po zapachu Cię wyczują i zdiagnozują ? :shock: :P

Na to trzeba czasu i przynajmniej paru spotkań żeby stwierdzić czy Ci lekarz pasuje czy nie (oprócz oczywiście pierwszego złego wrażenia, które może Cię totalnie zniechęcić), ale z tego co mówisz, to Ty tam od razu z negatywnym nastawieniem przychodzisz, że będzie głąb siedział, który i tak Ciebie nie zrozumie...Może po prostu trafiłeś na złego lekarza, to się zdarza (a u ilu już byłeś ? :mrgreen: ), to teraz trzeba się otrząsnąć i szukać dalej, z chociaż odrobiiiinąąą pozytywnego nastawienia, że będzie lepiej!:)

Nie można siedzieć w domu i się nad sobą użalać, dla Ciebie też znajdzie się odpowiedni lekarz, ale do Twoich drzwi raczej nie zapuka, ja wiem, że to brzmi jak oklepane kazanie, ale kurcze tak to wygląda, ja miałam te same myśli co Ty (i nadal mam), ale staram się iść naprzód i szukać tego, kto da radę mi pomóc, bo nie pozwolę żeby moje całe życie wyglądało tak żałośnie jak wygląda teraz :/
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 08 gru 2008, 20:34
Ale to jest zrozumiałe, ja też nie skaczę ze szczęścia, że parę spraw będę musiała wreszcie jakoś tam 'wyjawić' i powiedzieć jak na mnie wpłynęły, tyle, że Twoje obawy, że nagle zmienisz się w bezpłciową, przezroczystą postać są totalnie bezpodstawne (chyba, że staniesz się taki dla lekarza, ale oni i tak traktują nas jak pacjentów, chorych, którzy mają jakieś schematy działania i które pomagają nam łamać), dla reszty świata możesz stać się ewentualnie osobą bardziej świadomą - a czy to jest złe? Jeden powie, że tak, ale wtedy równoznaczne to dla mnie jest z tym, że jego 'choroba sprawia, że jest taki niezwykły, więc może nie warto się leczyć?'

A no i psychoterapeuta coś tam musi wiedzieć, przede wszystkim chyba to, że widzi dokładnie, że to z czym do niej idziemy jakoś tam odbiega od normy, którą on(a) zna i wie jak na nią człowieka z powrotem nakierować, a jej życie wcale nie musiało być idealne, po prostu ona/on sobie z problemami radziła, a my tego jak widać nie umiemy.
To faktycznie brzmi absurdalnie, że osoba, która nic o Tobie nie wie, może tak bardzo Ci pomóc, ale chyba warto spróbować...no chyba, że widzisz jakieś inne wyjście z tej sytuacji:)...ja już nie.
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 08 gru 2008, 21:18
Mega banalny dla kogoś kto go nie ma, wiem, sama się temu dziwię, ale mówiłam też, że z dobrymi manierami nie mam/nie miałam nigdy problemu:) Wiem też, że to przestawia całe moje życie na inny tor, to plus parę nowych rzeczy, które doszło z całego tego zamieszania i kilkuletniej frustracji.

Generalnie to oczywiście zrobisz co chcesz, jeżeli uważasz, że jesteś w stanie sobie sam z tym poradzić, to dobrze.
Po prostu może nie zamykaj się na inne opcje, to żaden wstyd ani poniżenie chodzić do psychoterapeuty, chociaż sama jak o tym myślę to mi się śmiać chcę, że muszę :D
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 08 gru 2008, 22:07
haha
Ja Ci dam gód baj forewer! ;)

Idź się wyśpij, jutro będzie nowy, piękny dzień :D Przynajmniej dla tych mniej znerwicowanych, a nam może uda się nie trzaskać głową w biurko w nadziei czy nam toto kiedyś minie ;) buźka
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Jak się za to wszystko zabrać?

Avatar użytkownika
przez Victorek 08 gru 2008, 22:09
Psycho-logic nie można być prawdziwym buntownikiem z wyboru, to trzeba mieć w sercu od dziecka:) A odmienne zdanie na pewne rzeczy oczywiście może mieć każdy, i ja to rozumiem:)
A to jest pierwsza sprawa mojej własnej:) terapii:) że mogę mieć inne zdanie i nie boję się go powiedzieć i napisać a jeżeli ktoś ma jeszcze inne to może mieć tyle że ja się zawsze pytam "tylko co z tego" :) Polecam takie podejście jako motto dla nerwicowców.
A co do tego szczęścia to chyba nie zrozumiałem jaką miałeś psycho logic przesłankę, bowiem każdy ma własną drabinkę szczęścia, a nawet te najwyższe szczeble mogą być radością dla jednych błahą a dla innych wielkim happy:)
A piszę bo ja np. cieszę się właśnie z małych spraw, bowiem kiedy jest wieczór że ja mogę się ogolić i wykąpać bez lęków deralki itd jest dla mnie niczym gwiazdka na choince jak byłem mały, szczęście mi daje że ja jem nie krztusząc się i że w ogóle pracuje w stresie i daje rade, dla mnie są to moje sukcesy życiowe, bowiem w takiej sytuacji się obecnie znajduję, nie chcę zdobywać Mount Everest kiedy mogą wejść na mniejszą górkę :) i być tak samo szczęśliwy, niech robią to ci którym tylko tam szczęście przysłoni oczy. Czy rzucamy się jak Ryby w wodzie nerwicą? owszem tak ale to raczej nie oznacza rezygnacji, zżycia się z chorobą, bo wtedy bym się nie rzucał:) kiedy nie ma nerwicy ja jej nie przywołuje i cieszę się wszystkim każdą drobnostką, duperelką, emocje biorą w góre i nie chcą sukcesów godnych poklasków innych, chcą sukcesów i przyjemności samych dla siebie:)
Ale coś pofilozofowałem:) no nic pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez BB1 08 gru 2008, 22:51
psycho-logic jeżeli to piertolisz to piertol to konkretne i nie myśl o stresujących sytuacjach które będą ,tylko żyj tą chwilą ,która jest obecnie. Dziś byłem w hipermarkecie i przed wejściem do kolejki skupiłem się nad tym żeby nie myśleć o stresie tylko myślałem typu: ale fajna dupa ,co ten gości przedemną bierze do żarcia itp. pomogło.
,,nie zniżę się do poziomu słuchania farmazonów psychologów w stylu jak mam żyć i jak mam to odbierać...,, -- na tym polega lekarstwo ,że masz zmienić sposób myślenia ,uwież mi to jest warzniejsze ,a później jak będziesz zdrowy ,jak będziesz chciał to wrócisz silniejszy do swojego stylu życia - rapu.

,,echh nie wiesz jakim skomplikowanym typem jestem, chcę żeby ktoś mi pomógł ale nie lubię jak ktoś mnie rozgryza,, - to po hui do nich idziesz. Przecież muszą znać jak najlepiej twoje wnętrze żeby Cie uleczyć. Osobowości nie stracisz jak komuś o niej powiesz ,po co skrywać to całe życie ?

,,chciałem założyć taki temat na forum ale co z tego jak rad udzielać Ci będą ludzie którzy sami nie radzą sobie z życiem,,--- właśnie i to mnie dziwi. Dlaczego nie znajdzie się chociaż 1 psycholog ,który przyszedłby na to forum i bez pieniędzy chciałby pomóc z własnej woli ? Przecież wiadomo ,że ludzie z tym problemem mają mniejszą szansę na dostanie się do psycho. MOŻE KTOŚ Z FORUMOWICZÓW ZADAĆ NA NAJBLIŻSZEJ WIZYCIE TO PYTANIE ???
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez livin 08 gru 2008, 23:24
Witam! Dziś przełamałam się i poszłam do psychologa, i w gruncie rzeczy nie było wcale tak źle chociaż oczywiście musiało stać się to czego najbardziej sie obawiałam tzn rozbeczałam sie jak dzieciak;/ ale babeczka jest dosyc równa, więc jakoś poszło...Teraz trzymajcie kciuki bo stara mi się załatwić na tę środe wizyte u psychiatry, a jak nie wyjdzie to będe musiała czekać do stycznia albo i dłuuużej....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
06 gru 2008, 19:15

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 01:23
Uh, nie mogę spać tylko o głupotach jakiś myślę...znowu :/

Głowa pęka od natłoku myśli i chyba zaczynam powoli denerwować się czwartkową wizytą u terapeuty i badaniami, które mnie tam czekają.

:(
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 01:48
heh, to żeśmy się zgrali......

i jak tam poszukiwania?
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 02:04
bardzo ładne:)))

Faktycznie ich oferta brzmi nieźle, łap byka za rogi :P
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 02:19
O tym, że chcę być 'zdrowa':D , o swego rodzaju niechęci do tego całego leczenia (typowe: ja?? u psychiatry??) oraz o tym jak zajebiście dużo pracy i trudu mnie czeka, żeby to osiągnąć....i że strasznie się wkurzę, jak to wszystko (włącznie z kupą kasy) pójdzie na marne :/

I o tym, że nikt mnie nie rozumie :D czyli takie typowe rozmyślanko przed snem heh

Żenada :)
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Re: Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2

Avatar użytkownika
przez _Smutasek_ 09 gru 2008, 02:32
"...ale to moja chwila szczęścia i dumy, że nie urodziłem się tumanem" - rozłożyłeś mnie na łopatki tym tekstem :D

Dla mnie nie ma nic takiego złego w takich rozmyślaniach, tyle, że im więcej o tym myślę tym mam wrażenie, że większym świrem 'za dnia' się staję :P :D

Tak jest!, Adaś zarządził hihi - dobranocka ;) :*
I'll draw another line for you
That way you know I'm hip, that way you know I'm cool
I'll smoke another smoke for you
I'll blow back in your mouth and you can blow back too
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
16 paź 2008, 16:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do