Nerwica a praca

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez mikolaj 05 sty 2007, 01:22
Praca chcialbym pracwac i nie bac sie. Płakac mi sie chce ze mam 21 lat i jestem nie zdatny do pracy, nic nie umiem zrobic, boje sie pracy fizycznej. Juz dawno bym wyjechal cos dorobić do UK albo Niemiec a tak siedze w domu i gnieje doslownie.

W domu powoli czuje presje zarabiaj na siebie Nikt nie bedzie ciagle na ciebie dawal kase.

Szkola 1 rok zawalony, Teraz chodze zaocznie place raczej rodzice placa, a i tak mi jest ciezko :(

Wszystko spieprzone przez ta nerwice. Pozdrawiam
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:56

Avatar użytkownika
przez gusia 05 sty 2007, 01:57
30 na karku i praktycznie zero dokumentacjii odnosnie pracy....szkoda gadac.Wczesniej nie myslałam o tym bo było malutkie dziecko i zadych perspektyw..ale teraz mysle..tylko nie wierze że sie uda....a moze wierze?Ech....,sama nie wiem...ale wiem że chcę.....Pierwszy krok to najpierw pokonac to ...gó..o,mysle że bedzie dobrze.
Kiedys napisałam że nie zazdroszcze ludziom...błąd, zazdroszczę zdrowia i pracy,to tez mysle podnosi samoocenę.
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez medusse 05 sty 2007, 11:14
jak człowiek jest zdrowy i pracuje...wtedy życie inne...taka prawda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
03 sty 2007, 14:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ola...27-8 05 sty 2007, 11:19
Też mam problem. Siedze sama na zastępstwie w nieznanym mieście tzn. nikogo tu nie znam i pracuje sama, a do tego musiałam dojechac autobusem. Nie bralam nigdy tabletek ewentualnie persen , od dwóch miesięcy psychoterapia - zobaczymy co dalej. Walczę....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 lis 2006, 10:43

Avatar użytkownika
przez czarnykot 05 sty 2007, 12:15
Milka z całym szacunkiem ale Sama sobie odpowiadasz dlaczego się " wykańczasz"
Dokładnie tak samo było ze mną . Cągła praca, praca brak czasu na higienę psychiczną . Urlop ....był czas że miałem 96 dni . Skończyło się na Zespole wypalenia zawodowego i nerwicy lękowej...Psychiatra od razu powiedział przemęczenie - bezwzględnie urlop!!! Tobie też proponuję Urlop odpoczynek i przewartościowanie życia... jak Będziesz przemęczona znerwicowana to bardziej efektywna ...Świat się nie zawali bez Ciebie. Może zmień pracę czasami warto by ratować coś bardziej cennego ZDROWIE! Pozdrawiam
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Faun 05 sty 2007, 12:39
A może na forum jest jakiś wyrozumiały pracodawca z Wrocławia;) Latka lecą, a ja ciągle zdalnie i bez świadczeń... Na emeryturze przyjdzie zbierać flaszki po śmietnikach. Jeśli trzeba, mogę być nawet asystentką w Samoobronie :)
Kosmaty faun za nimfą biegnie jasnoudą,
Z daleka już w jej ciało wgryza się oczyma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

przez Aka 07 sty 2007, 02:22
Biorąc pod uwagę moje doświadczenie ze zlym samopoczuciem uwazam, ze nic na sile nie mozna, jesli zle sie czujecie w pracy czy na studiach, to lepiej sobie zrobic przerwe, wziac jakies skuteczne lekarstwo i poczekac. do miesiaca sie wszystko ustabilizuje i mocniejsi powrocicie do swoich zajec.
Trzeba glownie myslec o sobie!! z naszymi dolegliwosciami.
Aka
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 15:34
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez czarnykot 12 sty 2007, 20:58
Faun napisał(a):A może na forum jest jakiś wyrozumiały pracodawca z Wrocławia;) Latka lecą, a ja ciągle zdalnie i bez świadczeń... Na emeryturze przyjdzie zbierać flaszki po śmietnikach. Jeśli trzeba, mogę być nawet asystentką w Samoobronie :)


FAUN

Skontaktój się ze mną na gg :lol:
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Prosze was.. RADA>>:(

przez patti1985 01 lut 2007, 19:51
Czesc wszystkim:) byłam juz tutaj kilka raz.. mam ogólnie problem.. jak sobie radzicie w pracy z nerwicą?? napadami lęku?? powiem szczeże zaczełam prace 10,01,2007. i na poczatku było dobrze... a teraz jest coraz gorzej.. boję sie że nie dam rady 8 godzin.. poczym mam uczucie ze zemdleje:( masakra... chce pracować bo potrzebuje pieniądze.. ale nawet taka motywacja nic mi nie daje... za 3 godziny ide do pracy czuje sie bardzo zle... :cry: :cry: :cry: :cry: moze macie jakies sposoby rady?? :cry: :cry: :cry: prosze!!!! :cry: :cry:


* mam jeszcze jedno pytanko.. czy może macie na sprzedaż lub odkserowanie książke oswoić lęk??? bardzo bym ją chciała:) lub wiecie skąd bym ją mogła zamówić:) pozdrawiam:)
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

przez tomal 01 lut 2007, 21:07
takie książki możesz poszukać np. w Świecie Książki. Co do leków, to głównie są wyolbrzymione i wyimaginowane. Ciężka z nim jest walka, u mnie po jakimś czasie stają sie tak jakby "prawdziwe", ale gdy zrozumiem że to głupie mijają. Walka nie jest łatwa, ale musisz uwieżyc, że to wszystko rodzi się w twojej wypobraźni, nic ci się nie stanie i to przejdzie. gdy cię złapie niepokój, lęk spróbuj usiąść i wziąść kilka głębokich wdechów lub starać się ignorować, chociaż to nie zawsze dobrze. Poszukaj na forum, bo tu dużo ludzi mam różne dobre metody radzenia sbie z lękiem..

3maj się :)
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez Lusi 02 lut 2007, 10:51
Lęki są odpowiedzią na to, co dzieje się w naszym umyśle. Nie zawsze jest tak, że lęk przed jakąś sytuacją lub miejscem jest wywołany tym, że boimy się lub nie radzimy sobie z tą właśnie sytuacją bądź miejscem. Lęki w pracy wywołane są przez jakiś zupełnie nie powiązany z nią czynnik. Należy więc wyeliminować ten właśnie czynnik.
A jak sobie radzić gdy lęki się pojawiają? Nie słuchać tego co podszeptuje wyobraźnia. Nie myśleć o tym co by było gdyby... . Nie wmawiać sobie, że "boże zaraz zemdleję", "jezu mam zawał" itp.
Trzeba myśleć pozytywnie. I to nie tylko w pracy.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Róża 02 lut 2007, 11:26
Patti a jak wygląda twoje leczenie?Czy byłaś już u lekarza,czy bierzesz jakieś leki?Lęk mozna opanowac samemu i z doświadczeniem w tej walce,zacznie ci to przychodzić łatwo i na zawołanie.Ale czasami nalezy wyciszyć się lekami(ale to wyłącznie decyzja lekarza)i na pewno zacząć psychoterapię.Dojdziesz tym sposobem do podłoża i przyczyn swoich lęków i nauczysz się kontrolować swoje emocje.
Może też spróbuj innego podejścia do pracy-szukaj w niej pozytywnych spraw,nie tylko,że musisz pracować.Może lęk przed ewentualna utratą jej i brak prawdziwej motywacji-jest powodem twoich lęków?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

nerwica...a praca..

przez oliwia 01 kwi 2007, 15:39
Mam silna nerwce lekowa,od dwoch miesiecy lecze sie na dziennym odziale nerwic ale nie ma zbytnio rewelacyjnych rezultatow,nadal mam zawroty glowy,uczucie ,ze jest mi slabo do tego wszystkiego doszlo mi takie dziwne uczucie mrowienia w glowie,ktore trwa kilka minut...i nagle dostaje wielka sznase od losu,dobra prace na rewelacyjnych warunkach i gdyby nie ta okropna nerwica nie wachalabym sie ani chwili,a tak poprostu sie boje..bardzo chce ale mam ogromny lek,ze nie dam rady,ze bede mdlala,ze ataki nie dadza mi spokoju i wyrzuca mnie po tygodniu...z drugiej strony wiem,ze taka sznsa jak teraz juz mi sie byc moze nigdy nie trafi..niewiem co robic..bardzo chce isc do tej pracy,ale jednoczesnie bardzo sie boje,ze nerwica bedzie mnie atakowala z kazdej strony,boje sie napadow w pracy..poradzcie mi co byscie zrobili na moim miejscu,bo ja naprawde niewiem co robic..niektorzy mowia,ze praca moze mi pomoc,ale ja wlasnie w nowych sytuacjach,przy obcych osobach najczesciej odczuwam lek i dostaje ataki,a moja praca ma polegac glownie na kontaktach z ludzmi..chce tej pracy,ale mam mnostwo obaw czy podolam..
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
08 lut 2007, 21:41

przez wojor 01 kwi 2007, 16:10
Powinnaś spróbować, bo nigdy się nie dowiesz , czy dałaś radę , czy nie.
A swoją drogą, to może wymarzona praca okaże się "lekiem na całe zło"
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 16 gości

Przeskocz do