Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez joasia1985 06 mar 2011, 19:40
Cześć Dziewcyny!
Choruję na nerwicę lękową od 8 lat. W zasadzie leczenie zaczęła po 4 latach bo wcześniej byłam odsyłana od lekarza do lekarza i nikt nie wiedział co mi jest ;/ W Boże Narodzenie urodziłam córeczkę :) Ciążę zniosłam bardzo dobrze, jak tylko dowiedziałam się o ciąży odstawiłam Seroxat który brałam od 4 lat i tak naprawdę to ten lek bardzo mi pomógł ( poczatkowo przyjmowanie leku wiązało się z pewnymi przykrymi dolegliwościami ale pózniej było już ok). Praktycznie do samego porodu prowadziłam samochód, wszystko załawiałam sama ... Poród miałam ponoc szybki ale bardzo bolesny, choć nawet nie zdązyłi założyć mi znieczulenia ... po porodzie po tych wszystkich bólach poczułam ulgę... za to następnego dnia kiedy opadła adrenalina DRAMAT! sam brzuch i rana praktycznie mnie nie bolały ale psychicznie czułam się strasznie! gdy wróciłam do domu zaczął się BABY BLUES - płacz, lęk, nie wiadomo co... a tu trzeba do dziecka wstawać w nocy i opiekować się nim. Po jakimś czasie minął baby blues i powinnam czuć się lepiej, wszystko się wygoiło. Zrobiłam badania - morfologie -wszystko ok. A mnie dalej szumi w uszach i głowie, dziwnie bolą mięsnie nóg, miednica ... i w zasadzie się rozpuje. Początkowo miałam ochotę wyjść z domu, ale jak wyszłam to w miejscach gdzie jest ostre światło, hałas, dużo ludzi czułam sie poprostu źle i myślałam żeby jak najszybciej z tamtąd wyjść!! Zaczęły się pocenia rąk, zawroty głowy, napinanie mięśni, bole głowy i reszta litanii .... Gdybym wczsniej nie chorowała na nerwicę to pomyślałam że jestem chora! Bardzo chce znowu normalnie żyć! jestem załamana! jeśli nic się nie zmieni to chyba znowy wroce do brania leków i nie bede karmic córki piersią, wole czuć się dobrze i być szczesliwą mama a nie mordować się, bo boję się że któregoś dnia poprostu nie będe miała siły zając się dzieckiem! Dodam że teraz siedze sama w domu z dzieckiem i chyba to tez mnie strasznie dobija, mam natretnych tesciów którzy mieszkaja obok i ciąge mnie nachodzą ... wyprowadziłam się z mojego ukochanego Krakowa i siedze na wsi sama z dzieckiem .. poprostu wszystko mnie dobija, wszystko mi się zawaliło :(((

Poradzcie co mam zrobić? jak wy przeżyłyście ten czas po porodzie?? czy tylko mnie tak ciężko dojść do siebie po porodzie? bo jak patrze na inne znajome to one szybko wracaja do formy, nie maja takich problemów! :(

asia
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 mar 2011, 18:55

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Algakam 06 mar 2011, 22:06
Asiu, to mamy podobnie, lecze sie na nerwice 6-7 lat. Leki najrozniejsze, ale kiedy sie dowiedzialam ze jestemw ciazy odtsawilam. Ciaze dobrze rowniez znioslam, z 2 atakami paniki tylko. Ja urodzilam pod koniec stycznia. Porod szybki, jednak w szpitalu musialam miec konsultacje psychiatryczna. Podczas porodu plakalam ze szczescia, natomiast na droga dobe juz nie chcialam patrzec na coreczke. Na szczescie przeszlo. Potem baby blues, i niedawno zrobilam cos strasznego potrzasalam coreczka bo nie wytrzymalam. Moj maluszek ma 5 tygodni. Na szczescie nic jej sie nie stalo. Poszlam nastepnego dnia do lekarza. Dostalam leki Aretris (tanszy odpowiednik seroxatu) i lorafen. Mialam odstawic piers. Zadzwonilam do Warszawy do Komitetu Upowszechnianai Karmienia Piersią. Okaząło się ze paroxetyna czyli seroxat jest dopuszczony przy karmieniu piersia. Lorafen rowniez ale doraznie tylko. Karmie piersia i biore leki. Moja siostra brala rowniez seroxat i jej synek jest zdrowy.
Poza tym czuje sie tak jak Ty, wariuje, bo siedze sama w domu. Maz pracuje od poniedzialku do soboty. Nie wytrzymuje. CZasem mam dosc i mam ochote zostawic wszystko i uciec. Boje sie sama zostawac z mala. Becze i co rano czuje gol w gardle na sama mysl o zaczeciu kolejnego dnia.
Ja mysle ze nam to przejdzie i bedziemy sie cieszyc macierzynstwem, tylko troche wiecej czasu nam potrzeba, ale dziewczyn z mojego otoczenia nawet bez nerwicy mialy podobne odczucia jak my, a teraz mowia ze nie widza zycia bez swoich pociech i juz chca miec kolejne :)
Jak masz ochote pisz do mnie na priv. Tez potrzebuje kontaktu ze swiatem :)
Trzymaj sie
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez joasia1985 06 mar 2011, 23:57
Ja na moją coreczkę raz też krzyknęłam, byłam juz tak zmęczona po całym dniu i w nocy potrzęsłam nią i krzyknęłam " że rzuce nią o podłogę" mój mąż aż zerwał się moment ze snu. Następnego dnia było i tak strasznie głupio samej przed sobą, nie mogłam sobie wybaczyć że tak mogłam jej powiedzieć, a przeciez mogło ją coś boleć i potrzebowała mojej pomocy a ja na nia nakrzyczałam :(. Mam nadzieję że tego już nigdy nie zrobię! A córeczka jest naprawdę największym moim szczęsciem :)) strasznie ją kocham. Fajnie wiedziec że mogę brać swoje leki przy karmieniu piersią :) Pojde w przyszłym tyg do mojej lekarki. Powiem szczerze że branie tych leków nie jest dla mnie jakoś szczególnie uciążliwe, no nie piłam alkoholu od 4 lat ... ale jakoś mi to nie przeszkadza strasznie:).
Powiem szczerze że nie wiem czy zdecyduje się na jeszcze jedno dziecko .... nie chce przeżywać raz jeszcze takiego połogu :( bo to jest najgorsze.
Algakam, napisz do mnie na gg 4854715. Mnie to siedzenie w domu strasznie dobija, chciałabym miec kontakt z innymi mamami w taiej sytuacji jak ja. Tyle że mamy nie chorujące na nerwice nie maja takich problemów jak ja :( i chyba nie potrafiłyby mnie zrozumiec.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
06 mar 2011, 18:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Lili-ana 07 mar 2011, 11:11
Algakam, Joasia - to są normalne emocje, które przeżywacie po porodzie, każda kobieta potrzebuje dojść do siebie po ciąży hormony muszą się uregulować i trwa to kilka miesięcy. Ja na waszym miejscu nie łykałabym psychotropów podczas karmienia piersią, to jest nieodpowiedzialne!! Ale to wasz wybór.
Jedna siedzi na wsi z natrętnymi teściami, druga ma męża który jest w domu tylko w niedzielę. Nie dziwcie się że nie dajecie czasem rady i macie dosyć - to jest normalne! To są reakcje na nowe sytuacje w waszym życiu, no i też możliwe że wychodzi brak wsparcia od najbliższych osób, czyli mężów.
Wiem co czujecie, to samo przechodziłam, ale to minie, zobaczycie:) Trzeba się tylko oswoić z tymi nowymi sytuacjami, z dzidziusiem i szukać wsparcia u ludzi, innych mam które są w podobnej sytuacji:)
Lili-ana
Offline

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 07 mar 2011, 11:36
Lili-ana, Tu się z tobą w 100% zgadzam:
Ja na waszym miejscu nie łykałabym psychotropów podczas karmienia piersią, to jest nieodpowiedzialne!!

Bo czym niby ma się różnić ich łykanie w ciąży od ich łykania i karmienia piersią....... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Algakam 07 mar 2011, 15:12
Linka i Lili-ana, zawsze lepiej jest nic nie brac, to oczywiste, ale jesli korzysci maja byc wieksze jak sie bierze niz nie to ja biore. Ja nie bylam w stanie zajac sie dzieckiem, bylo tak ze nia moglam na nia patrzec, a co dopiero przewinac czy nakarmic. Ja moglam poprzez to potrzasanie moje malenstwo uszkodzic do konca zycia albo i zabic, wiec tak to jest moj wybor, wole brac leki niż cos jej zrobic.
Zanim zdecydowalam sie je wziac, dowiadywalam sie czy w ogole mozna. I te leki są dopuszczone przy karmieniu piersia. Dostalam jeszcze jeden lek przeciwpsychotyczny, zebym mogla spac i zebym nie byla agresywna, ale tego juz nie biore. Swiadomie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Lili-ana 07 mar 2011, 16:09
Algakam napisał(a):Linka i Lili-ana, zawsze lepiej jest nic nie brac, to oczywiste, ale jesli korzysci maja byc wieksze jak sie bierze niz nie to ja biore. Ja nie bylam w stanie zajac sie dzieckiem, bylo tak ze nia moglam na nia patrzec, a co dopiero przewinac czy nakarmic. Ja moglam poprzez to potrzasanie moje malenstwo uszkodzic do konca zycia albo i zabic, wiec tak to jest moj wybor, wole brac leki niż cos jej zrobic.
Zanim zdecydowalam sie je wziac, dowiadywalam sie czy w ogole mozna. I te leki są dopuszczone przy karmieniu piersia. Dostalam jeszcze jeden lek przeciwpsychotyczny, zebym mogla spac i zebym nie byla agresywna, ale tego juz nie biore. Swiadomie.

A chodziłas/chodzisz na terapię? Zastanawiałaś się skąd u Ciebie takie zachowania?
Lili-ana
Offline

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Algakam 07 mar 2011, 16:42
tak, chodzilam na terapie dzienna. ukonczylam ja ok 3 lat temu. i bylam po porodzie u terapeuty. opowedzialam ze boje sie ze moze sie tak zdazyc jak sie zdazylo. I co? Powiedzial ze jestem troskliwa mama skoro sie boje. A do terapeuty kazala mi isc psychiatra u ktorej mialam konsultacje jeszcze w szpitalu po porodzie, bo sie bala ze moge byc agresywna. Normalnie ja jestem dosyc nadpobudliwa jak mnie cos zdenerwuje, zucam przedmiotami, tluke szklanki. ale skad to u mnie nie wiem. Bardzo bym chciala sie tego pozbyc bez lekow. Zamierzam oczywiscie isc jeszcze raz do terapeutu, nie zrezygnuje, bo wiem ze lekami nie wylecze tego, ale leki przynajmniej pomoga mi zajmowac sie moja corka i pozwola sie wyciszyc.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
13 cze 2009, 10:43

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Lili-ana 07 mar 2011, 20:17
Algakam napisał(a):Normalnie ja jestem dosyc nadpobudliwa jak mnie cos zdenerwuje, zucam przedmiotami, tluke szklanki. ale skad to u mnie nie wiem.

To ja jestem podobna ale ja wiem skąd to u mnie się wzięło, moja mama była i jest taka, tak mnie wychowywała, wiecznie był wnerwiona niewiadomo o co i ja wiem, że ja mam to po niej. Ale walczę z tym, tzn. nie walczę, zaakceptowałam tą część siebie i oczywiscie staram się zmieniać i myślę, że mi to wychodzi. A te nasze zachowania są nie tylko wynikiem dzieciństwa ale też obecnej sytuacji w jakiej się znajdujemy, ja się czasem wkur... bo mam na co/na kogo ;)
Lili-ana
Offline

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez linka 07 mar 2011, 20:25
Lili-ana napisał(a):
Algakam napisał(a):Normalnie ja jestem dosyc nadpobudliwa jak mnie cos zdenerwuje, zucam przedmiotami, tluke szklanki. ale skad to u mnie nie wiem.

To ja jestem podobna ale ja wiem skąd to u mnie się wzięło, moja mama była i jest taka, tak mnie wychowywała, wiecznie był wnerwiona niewiadomo o co i ja wiem, że ja mam to po niej. Ale walczę z tym, tzn. nie walczę, zaakceptowałam tą część siebie i oczywiscie staram się zmieniać i myślę, że mi to wychodzi. A te nasze zachowania są nie tylko wynikiem dzieciństwa ale też obecnej sytuacji w jakiej się znajdujemy, ja się czasem wkur... bo mam na co/na kogo ;)

Przybijam dziewczyny piątkę ;) u mnie też z"matki na córkę" przeszło to....... ale u mnie to było tak, że nie okazywałam nikomu złości, tylko wybierałam sobie "potencjalną ofiarę" zwykle mamę i o byle pierdołę potrafiłam wszcząć awanturę i wylewać złość z całego dnia :oops:
Staram się to opanowywać - "upuszczając parę i ciśnienie" porcjami w ciągu dnia...mam nadzieję, że moje dziecię nie będzie taki nerwus ...
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Lili-ana 07 mar 2011, 20:43
linka napisał(a):mam nadzieję, że moje dziecię nie będzie taki nerwus ...

oj obawiam się, że będzie... moja córka jest nerwus niezły, jak gra w grę i coś jej nie wychodzi to ma ochotę rozp... klawiaturę;D, synek choć dopiero ma 2 latka też potrafi pokazać własne zdanie(bo jeszcze nie gada), jak coś mu nie pasuje to się drze jak nie wiem... ;) Ale to po prostu chyba temperament odziedziczyli po mnie i tyle, no i po babci i dziadku też;)
Lili-ana
Offline

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez Pinkii 07 mar 2011, 20:48
Jeszcze kilka miesięcy i zabieram się za starania (naturalnie jak odstawię leki). Mam nadzieję że jakoś dam radę przejść okres ciąży bez ataków paniki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez salma266 12 mar 2011, 12:46
Witam was kochane dziewczyny

Otóż padło wcześniej następujące pytanie- która urodziła w nerwicy?. Otóż jestem taką osobą. Urodziłam córeczkę 5 lat temu. Była to świadoma decyzja o ciąży. Na początku nie wiedziałam że jestem w ciąży i brałam leki nawet miałam robione badanie tomografem komputerowym, było to około 10 tyg ciąży. Bardzo bolała mnie głowa, cierpię od 10 lat na napięciowe bóle głowy. Badania mam wszystkie bardzo dobre a nerwica robi dalej swoje. W ciąży było mi bardzo ciężko ale bardzo się cieszyłam na myśl że że będę mieć dziecko , to pragnienie bycia mamą byo silniejsze od tych okropnych objawów. Było ciężko było naprawdę nieraz bardzo żle ale dałam rade córeczka urodziła sie jeden dzien po terminie przez cesarskie cięcie cała i zdrowa. Od połowy ciąży wspomagałam się tabletkami homeopatycznymi oraz melisą i to było wszystko co brałam. Jakoś to wszystko przezwyciężyłam i karmiłam piersią 8 miesięcy mimo że czulam sie naprawde fatalnie i dużo płakałam nie wzięłam żadnego leku. Nie chciałam małej i siebie pozbawiać tak cudownego uczucia jakim jest karmienie piersią. Teraz chodzę na psychoterapię i również nie biorę zadnych leków szukam przyczyny moich dolegliwości w psychice.....Myślę o drugim dziecki ale zobaczymy jak to będzie bardzo chce ale jakoś boję się przełamać. Także dziewczynki dacie radę tak jak ja trzymam za was mocno kciuki :D
Pozdrawiam wszystkich
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 12 mar 2011, 18:16
salma266 - ja urodziłam pół roku temu i w zasadzie miałam nawrót nerwicy w 2 dni po porodzie już ( wcześniej była 4 lata temu ), czuję się do tej pory okropnie, cały czas płaczę , mam lęki , somatykę prawie wszystkie mozliwe objawy jakie występuja w nerwicy i jest mi bardzo cięzko :(

napisz jak sobie radziłas, jakie miałaś objawy?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nefretis i 41 gości

Przeskocz do