Problem z Psychiką. Zapaliłem 3 raz w życiu...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez one man army 01 gru 2007, 19:36
Elo zwii.No sluchaj tez mam /cenzura/ od zielska te obskurwiale derealizacje.Dobrze ze sie zreflektowales szybko bo ja 1sza wizyte zaliczylem po jakis 3 miechach po starcie tego shitu.Na poczatku mialem w /cenzura/ zawroty glowy (poza tym matrixem) czasem /cenzura/ przycupnac musialem bo glebe bym zaliczyl bez kitu ;| i po kilku dniach zaczelo szumiec mi w uszach jak na pustym kanale...Staralem wmawiac se ze to nie od zielonego i tez jak Ty manii dostalem czytania o chorobach psych.;/ u psychiatry typka z dupy taka do niczego nie podobna nie skumala o co mi kaman (bo nie gadalem o zielsku) ale przepisala mi doxepin i zajebisty progres ogolnie.Czasem juz wydawalo mi sie ze normalny jestem tylko szum sie utrzymywal ogolnie co nie ale skonczyl sie lek i lipa - jest chujowo jak na starcie;/ bania znowu mnie zaczyna nakurwiac i najchetniej spalbym 24 ha ;/ musze ustawic sie na wizyte jak najpredzej tylko /cenzura/ watpie zawsze czy te leki moga przywrocic stan sprzed choroby...Sam wiesz ziomek zreszta ze jak czujesz sie lepiej chcesz dac wszystko zeby bylo juz po wszystkim, zeby bylo jak dawniej;] Piszcie Ci co sie wyleczyli;]
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
28 lis 2007, 15:12

Avatar użytkownika
przez fiufiu 03 gru 2007, 22:13
zwii napisał(a):Tylko nie wiem czy to nie pozostawi jakiegos wielkiego urazu w mojej psychice. Zastanawiam się też. Czy te leki do konca jeszcze nie zadziałały. A jesli zadziałają to kiedy.


Antydepresanty zaczynaja dzialac dopiero po paru miesiacach od brania. Tak mi powiedzial neurolog jak mi przepisywal Bioxetin. Seronil biore dopiero 2 tygodnie, ale lekarz mi powiedzial ze to praktycznie to samo co Bioxetin.
Wszystko bedzie dobrze i staraj sie nie przejmowac :)
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez zwii 08 gru 2007, 16:46
Witam ponownie. Od 3 dni koszmar... Powróciło to głupie myślenie i derealizacja. Na dodatek jestem na wszystko obojętny i czuje jak by mi ktoś wszystko ze środka wyrwał i wpuscił do klatki... Nie czuje emocji, wszyscy koledzy są mi obojętni. Boje sie ze strace kontakt z rodzicami i dziewczyną ;(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:48 pm ]
Kiedy to cholerstwo mnie zostawi ! Lekarz powiedział, że jak ten Seronil mi nie pomoze w ciągu 2-3 tygodni. To zmieni mi lek. Dostałem do tego jeszcze pół tabletki Rispoleptu przed snem.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:48 pm ]
Kiedy to cholerstwo mnie zostawi ! Lekarz powiedział, że jak ten Seronil mi nie pomoze w ciągu 2-3 tygodni. To zmieni mi lek. Dostałem do tego jeszcze pół tabletki Rispoleptu przed snem. Martwie się, bo na tym Rispolepcie jest napisane, że to lek na schizofrenie...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez fiufiu 08 gru 2007, 18:17
A czy wczesniej...jak jeszcze nie paliles to miales takie stany ?? Wiem ze jest Ci ciezko ale glowa do gory leki w koncu zaczna dzialac i sie podniesziesz.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez zwii 09 gru 2007, 18:28
nie miewałem takich stanów... nawet zimą potrafiłem sie z wszystkiego cieszyc. sadze ze jak by było lato to było by mi łatwiej. jestem na skraju załamania. rozmyslam czy nie skonsultowac z lekarzem szpitala :(
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
08 lis 2007, 20:37

przez kaszanka 10 gru 2007, 13:58
Zwii... mialem bardzo podobna sytuacje do Ciebie. Zdrowy czlowiek ma pewna granice w umysle,kiedy to glupie mysli niemoga zapanowac nad nim,ja po sprobowaniu trawki,przelamalem ja...czulem sie wtedy jak bym otworzyl puszke pandory... okropne lęki,mysli ze zwariuje,setki glupich wkretow na minute,deraalizacja np. ide z kumplem i zdaje mi sie ze ide sam,ze to mi sie zdaje i ze jestem wariatem,gadam sam do siebie. Nieprzespane noce,ataki lęku,panika,myslalem ze naprawde zwariuje a jeszzcze bardziej nakrecalo mnie to ze mam w rodzinie schizofrenika... po jakims czasie samo minelo... co prawda przychodza te mysli ze moze jednak zwariuje? ale nie daje im zapanowac nade mna... 3maj sie ja jestem troche mlodszy od ciebie,mam 15 lat ;] Na pm wyslalem Ci moj numer gg,chetnie moge z toba pogadac ;)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 15:37
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez makanti 11 gru 2007, 02:05
Tak czytam i czytam To o czym tu piszecie i z większością z tego nie mogę się zgodzić... W większości te problemy o których tu piszecie nie są spowodowane paleniem :idea: Tzn. tak myślę bo ogólnie paliłem z 3 lata prawie codziennie i nie mam takich problemów, ale dostrzegłem wiele innych... Fakt zdarza mi się przypalić do dziś, ostatnio nawet coraz częściej (ze względu na bieg wydarzeń w moim życiu - czasem pomaga a czasem szkodzi nie ma reguły) i z tego co zauważyłem po sobie to z upalenia zielem wiele przenosi się do reala, między innymi olewka własnego życia i wszystkiego co z nim związane...
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez toma 11 gru 2007, 16:43
makanti weź nie pisz głupot. Wszyscy lekarze do których chodziłem a uwierz mi że było ich dużo mówili mi jasno, że to jest od palenia trawy. Powiem Ci więcej w większości przypadków to oni słysząc jakie są moje objawy pytali mnie się czy paliłem. Ostatnio byłem u kolejnego lekarza. Prywatnego, podobno znakomity (sugerowałem sie opiniami z tego forum tak w ogóle..), z doświadczeniem itp.I zgadnij co powiedział ??? Ze to od palenia. Powiedział mi nawet parę rzeczy więcej, ale takich, że lepiej nie pisać, żeby nie dołować podobnych ludzi do mnie. Mogę tylko powiedzieć, że przyznał, ze około 20 % ludzi jest wrażliwych na trawę. I stąd biorą się takie stany. To jest po prostu normalna kolej rzeczy w przypadku ludzi wrażliwych na palenie. Jak jeszcze do tego zapali się mocnego skuna, zapije alko, i będzie się na czczo to efekty są gwarantowane.
Więc proszę nie pisz rzeczy w stylu "a ja paliłem i jest wszystko w porządku". Jak jest w porządku to się ku**a ciesz że należysz do tych 80 % czy ilu tam. Pamiętaj tylko, że takimi tekstami wiele ludzi dostaję takie wewnętrzne pozwolenie na spróbowanie. No bo sobie pewnie myślą"skoro tyle osób paliło i nic im nie było to mnie też nie będzie". I wiesz co ci powiem tu zaczyna się właśnie dramat. Takie gówno w jakim ja siedzę od 1.5 roku, jak zwii czy jak Glorya viva l'arte!. Nie chodzi o prowadzenie jakiejś akcji w stylu "STOP trawie", chodzi o to, że każdy i tak sam zadecyduje czy jarać czy nie ale żeby przynajmniej miał świadomość czym to się może skończyć. Ze może całe życie przejarać i czerpać z tego radość ale równie dobrze może spróbować raz czy kilka razy i potem mieć na długo przeje*ane. A wiedz, że takiego stanu jaki mam, jak to się mówi nie życzę najgorszemu wrogowi i wszystko bym oddał żeby cofnąć czas.wszystko

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:55 pm ]
wiecie przeglądam to forum i patrze ze w temacie strach przed schizofrenią jest już ponad 600 wypowiedzi a temat był przeglądany prawie 27 tysięcy razy. trochę dużo. Ja u siebie temat schizofrenii setki razy przerabiałem, niemal zawsze pytałem się z niepokojem lekarza czy ja może nie mam schizofrenii. Strasznie się jej bałem i boję się właściwie nadal. Ale teraz dochodzę do wniosku, że chyba łatwiej byłoby jak się ma schizofrenię. Przynajmniej można to skutecznie leczyć, tak że schizy nie występują. Można wtedy normalnie funkcjonować.
Jestem ciekawy czy pomogły wam skutecznie jakieś leki???
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:24

Avatar użytkownika
przez makanti 12 gru 2007, 01:09
toma Następnym razem czytaj uważnie posty i nie przeinaczaj tego napisane.
Na pewno nie napisałem:
toma napisał(a):a ja paliłem i jest wszystko w porządku"

Napisałem że ja (chodziło tylko i wyłącznie o moją osobę) nie mam takich problemów, ale za to dostrzegam wiele innych... Siedzę już w paleniu o wiele dłużej niż Ty i jeśli chodzi o wiedzę na ten temat to mogę ja poprzeć własnymi doświadczeniami i doświadczeniami moich bardzo wielu znajomych tych którzy z tego wyszli jak i zarówno tych którzy nadal w tym tkwią tak samo jak ja. Ale widzę że Ty jesteś najmądrzejszy i z góry zakładasz że piszę głupoty, a o wielu problemach które ja znam od podszewki nawet nie masz jeszcze pojęcia i lepiej żebyś nie wiedział bo nie potrzebnie się zdołujesz. Chciałem tylko pomóc i wszystkich przed tym przestrzec... Więc życzę powodzenia w powrocie do "REALA"

PS. Jak ktoś chce sie czegoś dowiedzieć lub pogadać na ten temat to chętnie zapraszam na PW bo w tym temacie się nie da, bo nie można opisać własnego przypadku... A ja nie chcę być źle zrozumiany i dawać nikomu wewnętrznego przyzwolenia... :? Długo się wahałem czy coś tu napisać w tym temacie i miałem rację.
Ostatnio edytowano 17 gru 2007, 17:00 przez makanti, łącznie edytowano 1 raz
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez toma 14 gru 2007, 18:13
makanti no tak, Ty jesteś mądrzejszy. Lekarze na których ja opieram swoje zdania też są głupsi od Ciebie...

o wielu problemach które ja znam od podszewki nawet nie masz jeszcze pojęcia i lepiej żebyś nie wiedział bo nie potrzebnie się zdołujesz


Chcesz się licytować kto ma gorzej??nie ma sprawy

Chciałem tylko pomóc i wszystkich przed tym przestrzec...


Człowieku która Twoja wypowiedz wyrażała chęć pomocy??! Oświeć mnie

Tak w ogóle nie wiem w jakich kategoriach rozpatrujesz pojęcie mądrość. I jak ma się do tego Twoje zachowanie. Mianowicie masz takie problemy o których lepiej żebym nie wiedział a mimo to jarasz zioło. Gratuluje "mądrości"
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:24

Avatar użytkownika
przez makanti 17 gru 2007, 17:00
toma napisał(a):masz takie problemy o których lepiej żebym nie wiedział a mimo to jarasz zioło


To chyba nawet nie wiesz że można się do zioła uzależnić...

Nie mam zamiaru się z Tobą licytować, poza tym wyraźnie jest napisane że jeśli ktoś chce o Tym pogadać to zapraszam na PW.
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez Pstryk 17 gru 2007, 22:15
makanti napisał(a):To chyba nawet nie wiesz że można się do zioła uzależnić...

Chyba jesteś makanti najlepszym dowodem na potwierdzenie własnych słów. Lepiej odstaw to bo się Ci wszystko pląta.
Mnie też szczerze mówiąc wkuniła Twoja wypowiedź i zgadzam się z refleksją tomy
toma napisał(a):Więc proszę nie pisz rzeczy w stylu "a ja paliłem i jest wszystko w porządku". Jak jest w porządku to się ku**a ciesz że należysz do tych 80 % czy ilu tam. Pamiętaj tylko, że takimi tekstami wiele ludzi dostaję takie wewnętrzne pozwolenie na spróbowanie. No bo sobie pewnie myślą"skoro tyle osób paliło i nic im nie było to mnie też nie będzie". I wiesz co ci powiem tu zaczyna się właśnie dramat. Takie gówno w jakim ja siedzę od 1.5 roku, jak zwii czy jak Glorya viva l'arte!. Nie chodzi o prowadzenie jakiejś akcji w stylu "STOP trawie", chodzi o to, że każdy i tak sam zadecyduje czy jarać czy nie ale żeby przynajmniej miał świadomość czym to się może skończyć. Ze może całe życie przejarać i czerpać z tego radość ale równie dobrze może spróbować raz czy kilka razy i potem mieć na długo przeje*ane. A wiedz, że takiego stanu jaki mam, jak to się mówi nie życzę najgorszemu wrogowi i wszystko bym oddał żeby cofnąć czas.wszystko

Ja też przede wszystkim o tym pomyślałam :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez fiufiu 18 gru 2007, 17:40
makanti napisał(a):To chyba nawet nie wiesz że można się do zioła uzależnić...

Oczywiscie ze uzalenia i to nawet bardzo...ale psychicznie. Nie ma uzaleznienia fizycznego. Ale to nie znaczy ze latwo jest skonczyc z paleniem. Nie zachecam nikogo do palenia, bo jak widac roznie ludzie reaguja na ta uzywke. Ja osobiscie az tak duzo nie pale....ale od czasu do czasu lubie sobie przypalic dla relaksu. I nie mam problemu z odstawieniem na dluzszy czas. Jezeli ktos ma slaba psychike i nie ma silnej woli to niech lepiej nie probuje. Znam osoby co pala ziolo jak tylko wstana i tak caly czas....to jest juz dla mnie osobiscie przegieciem. Zreszta wszystko dla ludzi, jedni biora amfe drudzy heroine a trzeci sie zalewaja w trupa. Wszystko w duzych ilosciach i w niemadrych lapkach prowadzi do katastrofy.
"Oddaję się morzu,
Pozwalam się ponieść fali,
Niech mnie obmyje.
W obliczu strachu,
Pewnego razu uwierzyłem.
Łzy smoka,
Dla Ciebie i dla mnie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
13 lis 2007, 17:39

przez Pstryk 18 gru 2007, 21:45
Kwestia uzależnienia czy raczej skutków zażywania jest tak indywidualna, jak wiele jest ludzi na świecie. To, co dzieje się w sferze psychiki żaden raport WHO nie jest w stanie sprecyzować. To, że jedni mogą ćpać wiele lat a inni po jednorazowej dawce mają halo jest faktem.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 23 gości

Przeskocz do