Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Friday 21 lut 2006, 17:22
No, topsz. Może nie masz traumy. ALe nie masz tzw. błędnych założeń, typu: wszystko jest do dupy, nic dobrego mnie nie spotyka, jestem beznadziejna, zaraz umrę, świat się zaraz zawali itp itd???

Jesli masz, to wszystko są przyczyny nerwicy, a tym samym pole do popisu dla terapeuty.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Dygresje

przez Minhoi 21 lut 2006, 17:24
Kiełbasa! Cieszę się, że masz własne zdanie o sobie! Psycholog nie jest w końcu wszystkowiedzący i może kiedyś sama dojdziesz do porozumienia ze sobą samą.
Jesli chodzi o kwestię "taki się urodziłem, mam osobowośc neurotyczną" (BulletproofCupid) - w końcu nie każdy przecież musi zgadzać się choćby z opisem osobowości neurotycznej z książki Karen Horney. Bo nie każdy musi w to wierzyć. Jesteśmy poniekąd indywidualni a nasze zachowania można klasyfikować przeróżnie. Czy uważasz, że wszystkimu winna jest Twoja neurotyczna osobowość? Jeśli tak, to czy nie podcinasz sobie tym skrzydeł, z góry skazując się na klęskę???
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez Friday 21 lut 2006, 17:30
Trochę mi się już myli, bo podobna dyskusja toczy sie właśnie na psychologia.apl.pl :)

Uważam (to nie plagiat, chyba, że autoplagiat) - katalizatorem zaburzeń lękowych są stresy, problemy rodzinne, błędne przekonania na swój temat itd - ale ten katalizator nie u każdego zadziała. Działa u osób, które mają określony typ osobowości, uwarunkowany m.in. predyspozycjami psycho- i biologicznymi.

A jeszcze przypomina mi się taki przypadek z grupy, gdzie pewna osoba twierdziła - mialam cudowne dzieciństwo, żadnych problemów, żadnej traumy, cudawianki itp - ale z daleka jak na dłoni było widać, na czym polega problem tej osoby. Pod latarnią najciemniej.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez marmarc 22 lut 2006, 10:08
Z tej dyskusji przekonuje się, że nie ma jednoznacznych ocen psychoterapii, psychoanalizy, metod psychologicznych. Że nie ma jednoznacznych opinii co do przyczyn nerwicy (a może nawt co do tego czym jest nerwica, jak to się ma do zaburzeń osobowości itp.).
Można wręcz powiedzieć, że ile autorytetów w psychologii tyle pomysłów na genezę nerwicy i metod leczenia.
A wiecie w czym może tkwić problem. Otóż przedmiotem badań psychologii jest ludzka psychika. A zatem "rzecz" do jakiej badacz-psycholog nie ma bezpośrednio dostępu. Tzn. jak każdy człowiek, ma dostęp tylko do własnej psychiki. Raczej trudno badać "rzeczywistość cudzej psychiki"o której wie się tylko z opowieści chorych. trudność wzrasta jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że tych "psychik" jest tyle ilu ludzi, a ludzie są różni. Całość brzmi trochę pesymistycznie, jeśli oceniać skuteczność takiej nauki jak psychologia....
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Witam!

przez MEGI 22 lut 2006, 11:35
Witam, jetem nowa na forum, przegladalam wczoraj te strone i zdziwilam sie bardzo,ze mozna tak normalnie o tym rozmawiac,ze jest tutaj wiele osob, ktore odczuwaja takie same problemy jak ja...nie jestesmy sami tym problemem..jest iezko bardzo, choruje n nerwice lekowa, zaburzenia depresyjne..przestalam wychodzic sama z domu,boje sie wszytskiego,wiecie moi mili jakie to sa leki, wiec nie będe juz o nich pisac. Niedlugo ide na oddzial dzienny, czy ktos z Was przeszedlu juz moze te 3 miesieczna walke plus terapię na oddziale dziennym?prosze o kontakt w tej spraiwie..Mioj psychiatra mowi ze terapia grupowa jest cholernie dobra, daje lepsze efekty niz indywidual;na, powiedzial mi,ze jak przejde te 3 miesiace sa duze szanse ze to juz nigdy nie wroci(lek,newrwica,depresja)...Wierze mu, chce walczyc i sie nie poddam....mimo , że jest bardzo zle wierze w to,nie poddaje sie, probuje pokojac lek..choc to nie do pokonanaia na razie, powoli nastrajam sie do wyjscia smej z domu..pozdrawiam Was bardzo!!dziekuję, za To forum.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:25
Lokalizacja
SZCZECIN

przez Sonia 22 lut 2006, 11:55
Witaj MEGI! Najwazniejsze to wiara w wyleczenie, ja tez się wybieram w marcu na oddział dzienny leczenia nerwic, jestem zdeterminowana i wierzę że to mi pomoże pozbyć się tej beznadziejnej choroby.
Trzymaj się cieplutko, nie poddawaj się, nawet jak są bardzo cięzkie dni, pamietaj że zawsze po burzy wychodzi słońce.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

oddzial dzienny

przez MEGI 22 lut 2006, 13:09
kiełbasa napisał(a):MEGI, Sonia, wiecie jak wygląda taki oddział dzienny? na jakiej to jest zasadzie?


nie wiem dokladnie,jak wyglada sprawa z tym oddzialem dziennym, wiem tylko ze oddzial dzieny jest o tyle lepszy,ze nie pozostaje sie w szpitalu.ja bede chodziala tam codziennie na 8 godz do 13, leki terapia, wszytsko pod okiem lekarzy, bede miala terapie grupowa..wiem jeszcze od swopjego psychiatry ze jest to dlugo, 3mies. i ciezka walka, ale trzeba to przejsc i jest duza szansa ze leki juz nigdy nie wroca..!!MUSIMY BYC SILNI,POKONAMY WSZYTSKO.DZIEKUJE WSZYTSKIM ZA MILE PRZYWITANIE I PAMIEC O MNIE, pozdrawiam!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:25
Lokalizacja
SZCZECIN

przez Sonia 22 lut 2006, 14:28
U mnie tez to ma wyglądać tak jak u MEGI, 10 tygodni, pięć razy w tygodniu 0d 8 do 13.A co konkretnie to sama jestem ciekawa, pytałam na forum, jest założony taki wątek przeze mnie, ale dość ogólnikowo wszyscy pisali.Pójdziemy to sie przekonamy jak tam jest. Nie wiem czy wszyscy leczący sie na takim oddziale biorą leki, ja nic nie biorę od lipca i nie zamierzam juz brać bo nie tędy droga. W moim założeniu ma mi pomóc psychoterapia, leki przerabiałam juz długo i na wiele to się nie zdało.

[ Dodano: Sro Lut 22, 2006 2:39 pm ]
link do tematu o terapii grupowej
http://www.nerwica.com/forum/viewtopic.php?t=869
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez Sonia 22 lut 2006, 18:19
Zastanawiałam sie na tym wczesniej, to mogłoby być ciekawe doświadczenie, taki rodzaj pamietnika.Ja idę dopiero 27 marca, więc to sporo czasu jeszcze.
Dlaczego piszesz ,że nie możesz sobie pozwolić na takie coś, to jest bezpłatne a do pracy dostajesz normalne L4.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez Friday 22 lut 2006, 18:24
Ja byłam na oddziale dziennym, ale to było z 10 lat temu i nie wiem, czy moje doświadczenia sa jeszcze aktualne.
Wtedy było to za darmo, na L-4.
Nie wiem czy teraz bym sobie pozwoliła na taki luksus. Bałabym się, że nie wrócę do pracy, że mi nie pozwolą, bałabym się krzywych spojrzeń itd :?
Wtedy pracowałam w dość specyficznym, jakby paraartystycznym środowisku i przyznanie się do problemów z psyche nie było aż takie dziwne ani straszne.

Teraz sobie nie wyobrażam. Ale ja po latach jestem mistrzem ukrywania nerwicy i nie sądzę, żeby ktoś coś wiedział.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do