Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez weronika 05 lip 2007, 12:43
Jeśli wiesz że twoja terapetka jest doświadczona to ja bym na twoim miejscu nie rezygnowała bo skoro już na coś poświęciłaś troche czasu, to warto zobaczyć czy to coś pomoże, może się okaże że niewiele ale przynajmniej będziesz wiedzieć, czego już próbowałaś i czy to sie sprawdziło czy nie, bo tak to zawsze się znajdzie jakiś lekarz ze swoją teorią która znowu może postawić pod znakiem zapytania to co robisz, wyobra sobie że ja kidyś zwiedziłam pod rząd 4 psychiatrów i każdy miał inne zdanie na temat moich leków i diagnozy i każdy był pewien że to on ma raccje, ale wiesz co, mi effectin pomógł bardzo, wręcz postawil mnie na nogi, a ile bierzesz, jaką dawkę w mg i jak długo?
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez justynacz80 05 lip 2007, 13:07
Dzięki za rady, tak zrobie. Nie będę rezygnowac a czas pokaże ile to było warte. Biore Efectin 75Er rano od prawie 6 miesięcy. Czuj sie po nim zupełnie normalnie, tylko ostatnio budzi sie we mnie czasem uczucie niepokoju, ale moze to efekt terapii. Czesto dzień to spotkaniu go odczuwam. Dziwne, że nasza dolegliwość staje się coraz bardziej powszechna a lekarza dalej bawią się w ciuciubabkę i nie ma żadnego oficjalnego stanowiska. :( Bardzo chcę sobie pomóc, zapomniec o koszmarze nerwicy.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
05 gru 2006, 21:14

Czy przydażyło wam sie coś podobnego?

przez wojtek_112 31 lip 2007, 23:06
Czy przytrafiło sie komuś z was żeby psychoterapeuta sie rozklejał podczas waszej paplaniny? Nie chodzi mi o opowieści o jakichś tragicznych przeżyciach, a raczej o relacje z własnych uczuć?

Nie chodzi mi o jakieś wywewnętrznianie sie ,a raczej o zwykłe potwierdzenie.
Z góry przepraszam estetów j. polskiego , ale jestem już śpiący a do tego z "polaka" zawsze miałem miary :o
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez koshmar 31 lip 2007, 23:23
kurcze chyba terapeuta sie nieźle w czół... nieźle.
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
01 paź 2006, 18:19

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 sie 2007, 02:28
Widocznie ma głęboko rozwiniętą zdolność empatii... A jak ty to odebrałeś, co wtedy czułeś?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Morrisa 01 sie 2007, 14:46
Naprawdę niespotykana reakcja, psychoterapeuta..ale mimo wszystko mila..mój psychoanalityk jest strasznym formalistą nigdy nie pozwolił sobie na okazywanie głębszych uczuć nawet w mowie..z tego względu ja również...to naprawdę miłe ale czy ty masz z tym problem?
budzenie się z gorączkowym drżeniem, które moze uśmierzyć tylko....
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
30 lip 2007, 15:26
Lokalizacja
Łódź

przez wojtek_112 02 sie 2007, 01:44
Prawde mówiąc to "zamarłem" na moment, bo czułem że jak coś powiem lub coś zrobie to wybuchne, aż mi sie lekko w głowie zakręciło, podniosłem wzrok i zobaczyłem , że wyciera łze i pociąga nosem.Nie ,nie przeszkadza mi to , byłem poprostu ciekawy.
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
04 cze 2006, 17:10

przez @gape 05 sie 2007, 09:40
witam!
Mam za soba pierwsza godzine psychoterapii.Narazie musze przezwyciezyc moja niechec do zwierzania sie komus obcemu,tym bardziej ze nie jestem typem czlowieka , który lubi mowic o swoich problemach.Czy ktos wie na czym polega psychoterapia dynamiczna?Wiem ,ze bedzie to m. in. analiza zyciowa , ale nic wiecej o szczególach "technicznych " tej terapii nie chciala mi powiedziec.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
05 sty 2007, 18:41
Lokalizacja
gdynia

przez Pstryk 05 sie 2007, 10:24
N/t. psychoterapii dynamicznej znajdziesz co nie co tutaj:

http://www.sciaga.pl/tekst/46645-47-poj ... e_i_metody
http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoterapia

Moja Pani psychiatra, gdy widzi, że tracę panowanie, staje za mną i kładzie mi dłonie na ramionach. Mówi do mnie cichym, przyjemnym głosem, żebym oddała jej część tych emocji, które się we mnie gromadzą poprzez energię. Świetna sprawa :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 05 sie 2007, 13:17
U mnie problem tkwi w tym ze nie moge sie skusic do pojscia na psychoterapie i odlozenia lekow a tak bardzo bym chciala bo wiem jak truja moj organizm-gdyz mam taka psychike ze jak czegos nie łykne to za nic w swiecie nie poradze sobie psychicznie. Musze cos lykac to wtedy wiem ze mi przejdzie dlatego boje sie ze jak odstawie leki to szybko wszystko wroci-depresja , leki i nerwica..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 07:57
Ale to zapewne przymus psychiczny! Mam na myśli, że gdyby Ci ktoś podmienił te pastylki na identycznie wyglądające placebo, to pewnie nie odczułabyś różnicy, a czuła się źle, gdy te ''słodkie pastylki'' odstawisz.

Ale wszystko kwestia tego, żebyś czuła się gotowa - dotrzeć do źródeł swoich problemów. I gdy się zdecydujesz, na pewno dasz radę!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez tornados 06 sie 2007, 09:04
Ja jestem po kilku wizytach. Zdecydowałem się na psychoterapię u psychiatry. Zobaczę jak będzie. Postawiłem na 100% szczerość, psychoterapeuta był zaskoczony, że zupełnie się otworzyłem i zacząłem od razu mówić o rzeczach bardzo intymnych (dla mnie też wstydliwych).
Jednakże na ostaniej terapii powiedział mi pewne rzeczy, które ciężko mi zaakceptować, choć ma on w dużej części rację. Czułem się jakby po mnie pociąg przejechał.
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lip 2007, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Jovita 06 sie 2007, 11:12
Twilight napisał(a):Ale to zapewne przymus psychiczny! Mam na myśli, że gdyby Ci ktoś podmienił te pastylki na identycznie wyglądające placebo, to pewnie nie odczułabyś różnicy, a czuła się źle, gdy te ''słodkie pastylki'' odstawisz.

dokładnie tak i sama o tym wiem ze nawet jakby mi podlozyli wit C to bym sie lepiej czuła!! Musze isc na psychoterapie bo jak odloze te leki to nie dam sobie rady sama..! I mam nadzieje ze taka psychoterapia pomoze i to nie na krotko! bo duzo czytam tu na forum i widze ze pomaga tylko ze ja mam bardzo trudny charakter i po 1 bedzie ciezko lekarzowi ze mnie cos wyciagnac, po 2 jak mnie zdenerwuje to moge zrobic cos nieladnego albo powiedziec a po 3 ciekawe czy zwykłe rozmowy mi pomoga!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

terapia grupowa

przez izka7 06 wrz 2007, 21:32
Zaczelam w tym tygodniu terapie grupowa i jak na razie troche jej nie rozumiem, w ogole mam watpliwosci czy w jakikolwiek sposob mi pomoze.

A to dlatego, ze nie rozumiem, o co chodzi z tym ze terapeuta zapytany wprost od uczestnika terapii jak sie powinno zachowac w danej sytuacji, nie odpowiada wprost tylko zbywa, sugerujac ze sami powinnismy do tego dojsc.

I jeszcze jedno-na czym to ma polegac ze my-uczestnicy terapii mamy doradzac i rozwiazywac problemy innych, jak przeciez sami gdybysmy dobrze postepowali to nie mielibysmy nerwicy, to jakis paradoks dla mnie....
Taka prowizorka a nie terapia, wrrrr....
Jesli nie jestes twardzielem, nie masz zycia...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
28 mar 2007, 22:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do