Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Niecierpliwosc

Wiadomości w tym temacie: 36


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 2 z 3  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Reklama




Autor

Niecierpliwosc

Post 01 sie 2006, 11:46 

Od: 11 maja 2006, 12:53
Posty: 13
Lokalizacja: zagranica
A juz myslalam, ze jestem z tym sama. Mam bardzo kochanego meza. Jest nam razem naprawde wspaniale ale boje sie, ze moja niecierpliwoscia wszystko zniszcze. Czesto zdarza sie, ze maz nie doslyszy co mowilam bo mowie cicho a potem on sie dopytuje co mowilam. N o wtedy jak mam cos powtarzac kolejny raz to mnie brzydko mowiac kurwica bierze :evil: . Zaczynam fochy odstawiac jak male dziecko, wrzeszczec, pyskowac i bez sensu robic problemy. Mam szczescie, ze maz ma anielska cierpliwosc i to wytrzymuje ale boje sie, ze w koncu tez ja straci i skonczy sie ta idylla. Jedyne wyjscie to chyba praca nad sama soba. Czemu tak ciezko to przychodzi???


 
 Zobacz profil  
 
Niecierpliwosc
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 19 sie 2006, 19:22 

Od: 18 sie 2006, 19:01
Posty: 7
Lokalizacja: wieś
Ja też tak miałem. np. chciałem żeby szybko nastapiło wydarzenie na które czekałem ale myślałem jeszcze że pewnie do niego nie dojdzie, na różne spotkania wychodziłem nawet do 2 godzin wcześniej żeby sie nie spóźnić teraz wychodzę ok 5-10 minut wcześniej. a ile razy spoglądałem na zegarek do takiego stopnia że wszystko robiłem pod zegarek, każda praca miała określoną ilość czasu, jak robiłem zbyt długo to myślałem że nie zrobię następnej pracy itd. Ale na szczęście to sie skończyło.


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 sie 2006, 22:38 
Avatar użytkownika

Od: 19 sie 2006, 15:51
Posty: 89
Lokalizacja: z Poznania
ja mam stwierdzona nerwice ale nie moge powiedziec zeby byla to nerwica natrectw;)

czesto sie denerwuje... znaczy sie irytuja mnie sprawy blache takie poprostu ludzkie a mnie krew zalewa najchetniej tasakiem bym przez leb walila i tylko patrzyla czy puchnie...

______
i znow zakwitna maki i storczyki...


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 sie 2006, 22:40 
To to sie do horroru jakiegos by swietnie nadawalo....az mi ciarki po calym ciele przelecialy...brrrrrrbrrrrrr ;) ;) ;)

[ Dodano: Sob Sie 19, 2006 11:41 pm ]
...krew zalewa najchetniej tasakiem bym przez leb walila i tylko patrzyla czy puchnie...


 
   
 
Post 19 sie 2006, 22:43 
Avatar użytkownika

Od: 19 sie 2006, 15:51
Posty: 89
Lokalizacja: z Poznania
czasem az podziwiam mojego nazeczonego ze ze mna wytrzymuje bo kiedy zaczyna mi sie agresja zalaczac to pluje wyrazami i zucam czym popadnie...

wlasnie przez takie bzdety...

______
i znow zakwitna maki i storczyki...


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 sie 2006, 22:47 
Ja tez bylam agresywna na szczescie mi to przeszlo-nie bede tutaj opisywala scen jakie wyprawialam bo mi az wstyd-ale bylo minelo i mam nadzieje ze nigdy nie wroci.


 
   
 
Post 19 sie 2006, 22:49 
Avatar użytkownika

Od: 19 sie 2006, 15:51
Posty: 89
Lokalizacja: z Poznania
mam nadzieje ze i mi to przejdzie...

jednak czuje ze i tak sa poprawy... jednak kiedy cos nie idzie po mojej mysli to nadal mam ataki furii...
jednak zaczynam dostrzegac ze sie stopuje...

______
i znow zakwitna maki i storczyki...


 
 Zobacz profil  
 
Post 19 sie 2006, 22:56 
Mnie dopiero Zoloft wyciszyl do tego poziomu iz jestem w chwili obecnej w stanie kontrolowac swoje emocje i nie wybucham tak.


 
   
 
Post 19 sie 2006, 23:01 
Avatar użytkownika

Od: 19 sie 2006, 15:51
Posty: 89
Lokalizacja: z Poznania
chyba bede musiala poprosic o taki lek ktory to zachamuje.

ale nie chce sie faszerowac...
wiec szukam sposobu takiego nie wiem...

______
i znow zakwitna maki i storczyki...


 
 Zobacz profil  
 
Post 30 sie 2006, 11:38 
Avatar użytkownika

Od: 22 sie 2006, 22:03
Posty: 161
Lokalizacja: chorzow
tak w pewnym sesie zgadzam ale tylko wpewnym tez brakuje mi cierpliwosci ale niemozna wszystkiego zwalac na chorobe // choc 70 procent powoduje ona //na brak cierpliwosci ma tez charakter oraz nasze ego np musze to miec a jak nie dostaje to nerwy przykladow mozna by mnozyc ale to moje skromne zdanie :D :D

______
Miłosc zwycięża


 
 Zobacz profil  
 
Post 30 sie 2006, 12:53 
Avatar użytkownika

Od: 27 sie 2006, 19:18
Posty: 38
Lokalizacja: Wrocław
a ja moge godzinami stac w kolejce i sie nie denerwuje, licze sobie spokojnie oddechy. 10 razy wdech i wydech i polknać sline :D Na sen tez jest to dobre ale mi nie zawsze pomaga :( ale niech no tylko ktos mi sie spoźni choćby o minute!!!! Znajomi mi mowia ze musze pozbyc sie zegarków, bo żyje na czas. zawsze musie wiedziec ktora godzina, ile mam czasu, bo inaczej trafia mnie. Wiec dlaczego czasami ma taka cierpliwosc?? Sadze ze to wszytsko zalezy od sytuacji. Raz jest tak raz inaczej.


 
 Zobacz profil  
 
Niecerplowość to moje drugie imię...
Post 31 sie 2006, 10:54 
Avatar użytkownika

Od: 13 gru 2005, 12:21
Posty: 7
Lokalizacja: Białystok
Witaj!
Mam ten sam problem. Nie dość, że wszystko musi być już, w tej chwili, to jeszcze w dodatku mam takie dziwne uczucie, (które mnie niestety nie opuszcza), że jakby na coś czekam ,na coś ważnego, coś chyba dobrego, po czym mi ta niecierplowość minie. Wiem -brzmi dziwnie-tym bardziej, że sama nie wiem czym jest, to na co tak czekam. Wiem tylko, że do tego pędzę, wszystko robie prędko, jakbym chciała skończyć i aby już nastapiło to COŚ. Jadę autobusem-już bym chciała dojechać na miejsce. Wchodzę do pracy-już bym chciała wyjść. I tak z wszystkim, co robię...Jak dotąd to moje zbawienne COŚ jeszcze nie nastąpiło. Do kwietnia leczyłam się głównie na nerwicę-brałam trochę Xanax i dłużej Seroxat. A teraz męczy mnie z kolei depresja.Lekarz przepisał mi Zoloft i Arprox.Jeszcze nie zaczęły działać właściwie. Może po nich te moje niecierpliwości ustąpią. Tego i Tobie życzę!!!


 
 Zobacz profil  
 
Post 31 sie 2006, 11:09 

Od: 17 sie 2006, 14:20
Posty: 39
Lokalizacja: Katowice
Montinta,

znam to z wlasnego podwórka! Czekam na COŚ... Lecę, pedzę, dzień za dniem ucieka, a ja sama nie wiem, do czego sie spieszę. Może do ostatniego dnia wszystkich moich lęków?
Chyba tak..Tylko czy się kiedys doczekam???

______
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...


 
 Zobacz profil  
 
Post 31 sie 2006, 18:51 
Avatar użytkownika

Od: 18 lip 2006, 21:43
Posty: 23
Lokalizacja: Z dnia na dzień
pozostaje pytanie jak sobie z niecierpliowścią poradzic? co myslicie o wyciszaniu sie, jodze, ciwczeniach oddechowych? moze to pomoze wyciszyc ten pedzący zegar w srodku.
mnie rowniez niecierpliosc do szału doprowadza, szczegolnie gdy na cos czekam.


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap