Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
astalavista

niedobór magnezu

Rekomendowane odpowiedzi

witam , chciałabym się dowiedzieć , czy ktoś z Was miał niedobór magnezu, lub takie objawy;

otóż, kilka dni temu gdy leżałam sobie w łozeczku i buszowałam po necie, zaczeło mi się robić gorąco, i w kilka sekund zrobiłam się mokra, ( powtarza to się do dziś, z mniejszą lub większą częstotliwością), oprócz tego mam hmmm nie wiem jak to nazwać, zawroty głowy?, zaburzenia równowagi?, a może to i to naraz? nie umiem tego określić.

podczas tych ,, ataków,, czuję dziwne procesy w brzuchu i mam nudności.ledwo stoję na nogach.

ogólnie jestem słaba i zmęczona.

 

chciałam się dowiedzieć czy takie coś, może być spowodowane niedoborem magnezu...nie wiem czy u mnie jest w normie, na pooczątku nerwicy był.

przez ostani miesiąc codziennie piłam kawę, czasem nawet 2 razy dziennie( podobno kawa wypłukuje magnez)

dodam , że nerwicę mam od 2 lat i jak dobrze sięgam pamięcią, to na początku mojej nerwicy czułam się podobnie, a nawet gorzej...

i z jakieś 2 miesiące temu przez 2 tyg też miałam takie uderzenia gorąca i zlewne poty, ale nie kręcilo mi się tak w głowie.

 

 

czy to tylko nerwica? mieliscie tak?

 

jak to my nerwicowcy, lubimy sobie wkręcać choroby...a przede wszystkim nowotwory... jesli ktos mnie pamieta, to wie ze mam problem z wezłami, mam jakiegos guzka na plecach, problemy z pecherzem moczowym , podwyzszone aso I WIELE WIELE INNYCH objawow ktore daja do myslenia. Wiecie, nie można zawsze wszystkich objawów zwalać na nerwicę...

 

' jak określił znajomy mi z widzenia Pan( ktory okazał sie psychologiem , skonczyl jeden z najlepszych Uniewersytetów na siwecie)= zobaczył mnie kiedyś w pracy i pierwsze o co zapytał-czy Twoja mama karmiła Cię długo mlekiem? dziecko Ty masz bardzo silną nerwicę, zrob coś z tym bo dostaniesz jakiegos raka...

 

wiecie ...nawet nie wiedziałam ze nerwice mozna rozpoznac po minucie rozmowy...

obiecał , że da mi jedną wizytę za darmo, bo na leczenie mnie nie stać nietety, nigdy się nie leczyłam u psychologa, poł roku temu odrzuciłam wszystkie leki wypisywane przez niedoświadczonych lekarzy ...jestem wrakiem człowieka.

chciałabym prosić Was o jakieś porady,czym to leczyć..jak leczyć , ale wątpie ze ktoś mi jeszcze pomoże,,,mam lub miałam chyba wszystkie możliwe objawy nerwicy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mrygalo mi oko, pol roku bralam jakis magnez i bylo coraz gorzej, jak przestalam brac magnez to przestalo mrygac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

heja :D

Powiem szczerze, że miałem i mam nadal bardzo, bardzo podobne objawy. Te napady gorąca i pocenie się to przypisywałbym nerwicy, a resztę pośrednio nerwicy oraz bezpośrednio niedoborowi witamin i minerałów. Moje objawy wyglądają tak:

- bardzo szybko się męczę - wystarczy, że wejdę na 3 piętro po schodach i już czuję jak nogi mam jak z waty

- czuję silne zmęczenie cały czas

- samoistne skurcze mięśni, w tym takich, które trudno kontrolować np. między żebrami lub jakieś pasemko na plecach. Jest to bardzo bolesne i trudne do zneutralizowania

- zaburzenia równowagi (też trudno określić czy to zawroty głowy czy nie, ale stawiałbym na zaburzenia równowagi, bo to również wiąże się poniekąd z orientacją w terenie)

- bóle głowy

 

Brałem magnez jakiś czas, ale jakoś mi się zapominało. I też piłem dużo kawy bez której ciężko jest mi się obejść zwłaszcza, że mam strasznie nudną pracę. Kluczem do zminimalizowania tych objawów jest: zaprzestanie picia kawy oraz napojów energetyzujących (z kofeiną, tauryną, inozytolem i innymi środkami działającymi pobudzająco na układ nerwowy), odpowiednia ilość snu, branie regularnie magnezu (najlepiej tabletki dojelitowe; bez obaw, to nie są czopki, po prostu wchłaniają się na poziomie jelita :D), uzupełnienie diety w witaminy z grupy B.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj zaczęłam swoją kurację magnezem, na razie biorę jedną pastylkę rano i jedną wieczorem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Pewne jest, że stres wypłukał mi go z organizmu doszczętnie. Bóle głowy, zaburzenia równowagi (potykam się i nie trafiam w drzwi, tylko w futryny), kłopoty z pamięcią i koncentracją, chroniczne uczucie zmęczenia...to tylko niektóre przykłady. Magnez podobno ma pomóc, więc biorę. Jeśli będzie jakaś poprawa, dam znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niedobór magnezu ma ogromny wpływ na układ nerwowy, ale nie tylko on, objawy przewlekłego zmęczenia, silną nerwowość, zaburzenia mięśniowe powoduje także niedobór potasu, sodu oraz cynku. Naprawdę warto zrobić sobie badania na ich poziom we krwi. Niedobór określonych pierwiastków w organizmie daje wspaniałe objawy nerwicy. Zaczyna się więc brać leki przeciwko nerwicy, które wcale nie pomagają lub tylko trochę łagodzą objawy, gdyż... po prostu brakuje nam czegoś w organizmie i żadne inne leki nie nadrobią tych strat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odnowię trochę ten temat, może ktoś tu zajrzy... Otóż podobnie jak Was dopadł mnie niedobór magnezu...prawdopodobnie, bo jak na razie to tylko moja diagnoza wynikająca z samopoczucia i pokrywania się opisanych przez Was objawów z moimi...

 

Wszystko zaczęło się od anginy i leczenia antybiotykiem. Później było w zasadzie średnio bo o ile angina ustąpiła to pojawiło się 1001 innych mało przyjemnych objawów:

- drgająca powieka (nieprzyjemne i bolesne w szczególności gdy trwało to nie raz i cały dzień),

- problemy z koncentracją i pamięcią,

- problemy ze snem,

- niemiłosierny ból stawów, kości, mięśni, ścięgien i chyba wszystkiego z czego się składam,

- "rwanie" jakimiś mięśniami czy ścięgnami w różnych miejscach na ciele

- "ssanie" na czekoladę (potrafię ją jeść praktycznie non stop i nie dlatego, że mi smakuje tylko po prostu muszę bo oszaleję, a słyszałam że właśnie w taki sposób organizm często domaga się pierwiastków których mu brakuje).

 

Do tego wszystkiego oczywiście piję bardzo dużo herbaty, jestem niemal uzależniona od coca-coli (średnio 2 litry na 1-2 dni) no i mam nerwicę lękową... A jak wiadomo przewlekły stres niemal doskonale wypłukuje magnez, a co za tym idzie i potas...

 

Jak sądzicie, czy to wszystko rzeczywiście brak magnezu? Robiłam ostatnio podstawowe badania (wyszły ok), ale niestety nie na poziom pierwiastków i wolałabym na razie nie męczyć lekarza i nie latać do niego co tydzień. Dlatego pomyślałam, że jeśli to magnez to mogłabym go uzupełnić sama i zobaczyć czy rzeczywiście czuć różnice i czy to byl magnez.

 

Znacie jakieś sposoby na jego uzupełnienie- skuteczne i bezpieczne? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć:)

Jeśli chodzi o uzupełnianie magnezu to ja polecam jeść dużo orzechów i migdałów.Mnie pomogło.Te ostatnie są szczególnie bogate w magnez a i smaczne:)No i ważne jest również ograniczyć picie kawy.

 

Pisaliście o jedzeniu czekolady...W moim przypadku było tak że już myślałam , że jestem uzależniona od czekolady na amen...Pewnego dnia zaczełam brać magnez w tabletkach bo byłam słaba,szybko się meczyłam i miałam problemy z koncentracją i pamięcią.W bardzo krótkim czasie przestałam mieć apetyt na czekoladę:)

Magnez jest naprawdę b.ważny-nie bez powodu nazwano go "Królem życia"

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najdziwniejszy jest fakt że przedawkowanie magnezu daje takie same efekty jak przy jego niedoborze. Na szczęście ciężko jest go wziąć za dużo:) ja osobiście jem codziennie 600 mg. Najlepiej łykać go z witaminą B6 gdyż wtedy organizm lepiej go wchłania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2FACE: To sporo go bierzesz,nie odczuwasz ubocznych dolegliwości? Ja tez przez jakiś czas tyle brałam , ale zaczełam się zle czuć i zeszłam do polowy.Jakiej firmy ci najbardziej odpowieada?

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja wyczytałam, że przedawkowanie magnezu jest niemal niemożliwe bo jego nadmiar jest automatycznie wydalany z organizmu wraz z moczem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szanil, ja też czytałam kiedyś ,że trzeba się naprwdę mocno starać aby przedawkować magnez ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2FACE: To sporo go bierzesz,nie odczuwasz ubocznych dolegliwości? Ja tez przez jakiś czas tyle brałam , ale zaczełam się zle czuć i zeszłam do polowy.Jakiej firmy ci najbardziej odpowieada?

Pozdro

 

 

Ja łykam coś takiego:

 

http://www.domzdrowia.pl/69480,mg-500-b6-50-tabletek-powlekanych.html

 

Jedna rano i jedna wieczorem. A czemu aż 600 mg...bo przez ostatnie 4-5 lat w ogóle nie brałem magnezu...za to paliłem prawie 2 paczki dziennie, piłem po 3-4 kawy a jako że jestem BARMANEM to z alkoholem też miałem sporo do czynienia ;) no i niewłaściwa dieta plus STRES, a jak wiadomo wszystkie te rzeczy wypłukują magnez z organizmu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Mi rodzinny przepisał na leczenie nerwicy (wiem, dziwny sposób) i to końskie dawki - po dwóch miesiącach takiej 'terapii' chodziłam po ścianach, wcale praktycznie nie spałam, czułam się jakbym ciągle była na amfetaminie.

Szaleństwo. Nie przeginajcie z magnezem...

 

''Przedawkowanie magnezu

 

Jest to sytuacja niemal niemożliwa, jeśli magnez pochodzi wyłącznie ze źródeł pokarmowych lub ma postać chelatową w suplementach, na dodatek zawsze w prawidłowym połączeniu wapnia z magnezem w stosunku 2:1 lub stosowany w kompleksem witamin z grupy B.

Sytuacja przedawkowania może mieć miejsce wyłącznie przy stosowaniu specjalnych preparatów skomponowanych na bazie minerałów w tym również magnezu o chemicznych związkach. Nadmierne spożycie samodzielnych dużych dawek magnezu zapisywanych przez lekarza np. na stres, może powodować nieprawidłowe funkcjonowanie nerek oraz przewodu pokarmowego i zaburzać gospodarkę elektrolitową w organizmie.''

 

Tak więc magnez można przedawkować jeśli jego żródło pochodzi z tabletek a nie z jedzenia- jak u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam ponownie:) dawno mnie tu nie było:)

 

chciałabym się jeszcze dowiedzieć, czy problemy z pamięcią i koncentracją również spowodowane są niedoborem jakiejś witaminy.

To jest moje największe utrapienie. Niedługo nie będę potrafiła wypowiedzieć jednego poprawnego zdania .

 

 

Martwię się tym strasznie , bo zapominam o rzeczach , o których każdy człowiek powinien wiedzieć.

Ostatnio grałam z moim chłopakiem w grę podobną do milionerów i myślałam, że spalę się ze wstydu. Nie wiedziałam oczywistych rzeczy, np jaki jest najwyższy szczyt na świecie, gdzie znajduje się Koloseum i wieeele wieeeele innych. Ogarnia mnie wielki strach, bo ja zamiast iść przez życie i zdobywać coraz więcej informacji , z biegiem czasu je tracę. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. To nie jest tak,że jestem głupia, ja po prostu o wszystkim zapomniałam. Przecież uczyłam się tego wszystkiego w szkole, dużo czytam. Gdzie jest moja wiedza którą gromadziłam przez lata??Bardzo dobrze się uczyłam, dostawałam nagrody za wyniki w nauce.

A teraz? Czasem czuję się jak jakiś pustak:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
witam ponownie:) dawno mnie tu nie było:)

 

chciałabym się jeszcze dowiedzieć, czy problemy z pamięcią i koncentracją również spowodowane są niedoborem jakiejś witaminy.

To jest moje największe utrapienie. Niedługo nie będę potrafiła wypowiedzieć jednego poprawnego zdania .

 

 

Martwię się tym strasznie , bo zapominam o rzeczach , o których każdy człowiek powinien wiedzieć.

Ostatnio grałam z moim chłopakiem w grę podobną do milionerów i myślałam, że spalę się ze wstydu. Nie wiedziałam oczywistych rzeczy, np jaki jest najwyższy szczyt na świecie, gdzie znajduje się Koloseum i wieeele wieeeele innych. Ogarnia mnie wielki strach, bo ja zamiast iść przez życie i zdobywać coraz więcej informacji , z biegiem czasu je tracę. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. To nie jest tak,że jestem głupia, ja po prostu o wszystkim zapomniałam. Przecież uczyłam się tego wszystkiego w szkole, dużo czytam. Gdzie jest moja wiedza którą gromadziłam przez lata??Bardzo dobrze się uczyłam, dostawałam nagrody za wyniki w nauce.

A teraz? Czasem czuję się jak jakiś pustak:(

 

Witaj Astalavista ;)

Zaburzenia koncentracji i pamięci najczęściej są spowodowane niedoborem omega3, które w ogóle odgrywają w naszym organizmie ogromną rolę. Tak więc gorąco polecam omega3 - najlepiej w postaci oleju lnianego nieoczyszczonego (bardzo dobry jest budwigowy dostępny w sklepach ekologicznych, nieoczyszczony, w ciemnych butelkach), zmielonych ziaren siemienia lnianego (kupować ziarna i samemu mielić w młynku do kawy) oraz tranu.

Na poprawę trzeba czekać minimum kilka tygodni i konieczna jest przy tym systematyczność. Ale to naprawdę pomaga, więc polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam niedobór magnezu -nie miałam nawet dolnej normy, do tego spadek leukocytow. Byłam u lekarza i kazano mi pić magnez dwa razy dziennie i brać coś na odporność - biore ecomer. Ale czy to coś pomaga,to nie wiem,zakładam,ze pomaga.

Czytalam sporo na temat niedoboru magnezu i od tego zaczeła sie u mnie nerwica, tak uważam.Za duzy stres i coś pękło. Czy przedawkowanie jest mozliwe - czytałam,że nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

astalavista,

 

Hejka!Ja tez sobie wkrecam Ziarnice bo wezelki to mam od zawsze powiekszone:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w ciąży brałam witaminki dla dzidziusia, kawy właściwie wcale nie piłam, gazowanych napojów unikałam i było ok.

Ale po porodzie przestałam brać suplementy, witaminy itp. Piję kawę, prawie codziennie colę. Jem mało owoców i warzyw.

I od prawie roku czuję sie jakby z dnia na dzień ubywało mi mądrosci.

 

Zapominam właściwie o wszystkim, nie mogę się skupić i skoncentrować, zawieszam sie przy różnych czynościach, a jak się ockne nie wiem co miałam robić. Nie potrafię się prawidłowo wysłowić - zapominam słów, zaczynam robić błedy ortograficzne gdy piszę - nigdy w życiu nie miałam takiego problemu!!!!

 

Czuję sie po prostu jak debil albo osoba chora na aizheimera.

 

Od dzisiaj zaczynam kuracje magnezowa i + inne witaminy i zobaczymy czy to mi pomoze.

 

I mam takie małe pytanie - jak to mozliwe że w badaniach krwi nie wyszło mi ze mam niedobór magnezu? - Jestem honorowym dawca krwi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma reguł, po prostu nie ma, chyba dlatego ten "zły" tryb życia nie wpływa źle na magnez w Twoim organizmie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć ja nerwice mam od 10 lat ale ostatnio odważyłem się chodzić do psychiatry (2x bo kiedyś w podstawówce też chodziłem ) miałem przez ostatni rok coś bardzo dziwnego bałem się że sobie albo komuś mogę zrobić coś złego to wyleczyłem ale pozostało mi coś takiego że w sytłacjach nerwowych a przy nerwicy bardzo czesto są , szczypią mnie oczy mam to od 4 lat biorąc leki w odróżnieniu od innych objawów na to nie pomagają . Ale kiedyś za czołem pić kawę z magnezem no i tak jakby pomagało myślałem że to leki zaczęły działać ale jak mi się kawa skończyła to znowu zaczęły mocniej szczypać i pije ją znowu i to pomaga może to zbieg okoliczności ale nie wiem czy taki objaw może być z niedoboru magnezu ? Jeżeli macie podobne objaw piszcie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przestań pić kawę z magnezem a zacznij sam magnez. Najlepiej w formie mleczanu (np. Maglek, Magne-B6), cytrynianu (Magnefar) lub asparaginianu magnezu, nie mylić z Asparginem zawierającym jeszcze potas, który na niektóre osoby może zadziałać negatywnie (może być np. Asmag). Niektórzy zachwycają się też magnezem w formie chlorku (Slow-Mag). Po kuracji zobaczysz co na Ciebie zadziałało.

 

Kofeina natomiast powoduje uwolnienie magnezu z komórek ciała do krwi, a dalej jest usuwany przez nerki z organizmu, czyli masz straty i przyczynek do niedoboru. Odstaw kawę albo przerzuć się na bezkofeinową.

 

Przy niedoborze magnezu producenci Slow-Mag (dojelitowa) polecają następująca kurację (dane z ulotki):

 

Dawkowanie: Doustnie. Tabletek nie należy rozgryzać ani dzielić. Zapobiegawczo zazwyczaj 1 tabletka 2 razy dziennie (rano i wieczorem). W stwierdzonym niedoborze magnezu dorośli: 6 tabl. dziennie (2 tabletki rano i 4 tabletki wieczorem) przez 3 tygodnie, następnie 3 tabletki dziennie wieczorem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja biorę tabletki z magnezem, ale z pewnością nie przedawkowałam.. Nie brałam więcej niż jedną tabletkę na dzień, i to nie codziennie, ostatnio rzadko, teraz jednak znów zaczęłam brać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witam. Jeżeli ktoś na poważnie chce się leczyć magnezem- depresja itd., to ideałem jest magnez w zastrzykach na receptę. Bardzo ważny jest rodzaj magnezu. Np. węglan magnezu jest wręcz szkodliwy. Tym dobrym magnezem jest np. cytrynian magnezu . Uważam , że obecne suplementy są nieskuteczne, jeśli chodzi o depresję, bo dawka w jednej kapsułce czy tabletce jest za mała, a jak się będzie brało kilka kapsułek dziennie, to przedawkujemy witaminę b6, która jest toksyczna w nadmiarze. Ideałem magnezu, byłoby- Dawka w kapsułce 300- 400mg, wtedy nie przedawkujemy wit b6. Ważna jest też przyswajalność magnezu. Chela- mag firma Olimp byłaby idealna, gdyby w kapsułce było nie 100, a 400mg. magnezu- wtedy nie przedawkujemy wit. b6. Ale, niestety tak nie jest. Także - wniosek. Nie ma obecnie suplementu doustnego, żeby był idealny w leczeniu depresji. A psychiatrzy nie leczą magnezem, bo oficjalnie tym nie leczy się depresji w psychiatrii. Leczą antydepresantami, które dla wielu chorych są nieskuteczne, albo depresja nawraca- mimo brania regularnie. Chory cierpi i męczy się latami (ja tak mam). Błędne koło- rozpacz i beznadzieja. Już nie mówiąc o stanach lęku, niepokoju. Ratunek - benzodiazepiny. Początkowo przynoszą ulgę, ale brane latami- ciągną człowieka na dno. Koszmar i koło zamknięte. I końca tej męczarni- nie widać. Nazwane- depresja lekooporna. A przyczyną może być niedobór poważny magnezu. Dlatego antydepresanty nie są skuteczne. Wspomnę tu o leczeniu witaminą B12. Z tym nie ma problemu, jeśli chodzi o suplementy wit B12. To tyle- na ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wystarczy kupić Olimp Chela Mag B6 FORTE- nie ma go raczej w stacjonarnych aptekach w przeciwieństwie do zwykłej wersji. Forte mozna nabyc w aptekach internwtowych, w sklepach sportowych, dla kulturystow itp.

 

W jednej tabletce jest 250mg magnezu i 2mg witaminy B6. Producent zaleca 1-2 kapsułki dziennie, więc biorąc 2 kapsulki dostarczamy 500mg magnezu i 4mg wit. B6. A witamina B6 jest toksyczna dopiero w dawkach dobowych powyżej 200mg przyjmowanych regularnie w dłuższym okresie czasu.

 

Można też zainwestować w Olimp ZMA. Dobowa porcja ZMA (3 kapsułki) dostarcza 450mg magnezu, 30mg cynku i 10,5mg witaminy B6. Oczywiście wszystko wysoko przyswajalne chelaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×