Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Abradab

Użytkownik
  • Zawartość

    175
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Nie do końca się z Tobą zgodzę. Moim zdaniem stan zdrowia jest pochodną stanu psychicznego. Sam przyznałeś, że miałeś problemy ze stresem, a on może wywołać różne objawy rujnując nasz organizm. Wątpię czy w stanie ciągłego napięcia myślałeś o racjonalnym odżywianiu, a ono ma znaczny wpływ na kondycję naszego organizmu (np. skóry czy paznokci). Z drugiej strony słowo 'nerwica' wydaje mi się w tym przypadku zbyt mocne. W tym przypadku określiłbym to raczej jako chwilowe załamanie nerwowe
  2. Abradab

    OGROMNA PUSTKA ...KONIEC

    Głowa do góry, zobaczysz, że z każdym dniem będzie coraz lepiej pod warunkiem, że będziesz chciała, aby było lepiej A do bani to jest nasza reprezentacja w piłkę nożną, o! Pozdrawiam.
  3. Osobiście uważam, że techniki NLP są zupełnie nie trafione jeżeli chodzi o takie zaburzenia jak nerwica czy depresja. Na początku człowiek powinien sam odkryć źródło owych zaburzeń, a potem intensywnie pracować nad tym, aby zwalczyć swoje słabości. NLP jedynie może wpłynąć na nasze nastawienie, a naszych problemów na pewno nie rozwiąże. Warto o tym pomyśleć.
  4. Abradab

    Mój dzisiejszy dzień

    Ta daaa! ^^ Wróciłem sobie na to forum po dłuższej nieobecności wraz z zapomnianą 'koleżanką' nerwicą, która w ostatnich dniach upomniała się o mnie. Wczoraj i dzisiaj praktycznie wegetuję, nic mi się nie chce robić, nawet wyskoczyć na piwo ze znajomymi, więc chwilowo się izoluję, dużo rozmyślam (niestety :/) i zastanawiam się co w moim życiu się wydarzyło takiego, że po półtora roku odpoczynku od nerwicy wracam do punktu wyjścia, by znowu startować od nowa i znowu pracować nad sobą, aby pozbyć tego ustrojstwa. Pozdrawiam.
  5. Powiadasz, że nie udało Ci się w życiu zaistnieć? Wydaje mi się, że zbyt surowo siebie oceniasz. A studia to nie są swoistego rodzaju sukcesem? Nie każdemu dane jest studiować. Wiele ludzi chciałoby studiować, a zwyczajnie na studia nie dostają się kończąc edukację na szkole średniej. Tak jak polakita pisze, w Twoich oczach Twoi znajomi inaczej wyglądają, ale życie to nie bajka. Każdy ma swoje problemy mniejsze lub większe i każdy radzi sobie z nimi w inny sposób. Mogę się założyć, że wśród Twoich znajomych znajdzie się paru, co ma większe problemy niż Twoje, a nie daje po sobie tego poznać. Oczywiście, pisząc to nie odbierz tego, że chcę zbagatelizować Twój problem. Po prostu chcę Ci pokazać, że człowiek, wyglądający na takiego co (jak to okresliłeś) zaistniał w życiu może być bardzo nieszczęśliwy i dodatkowo borykać się z poważnymi problemami. Jeżeli uważasz, że nic w życiu wielkiego nie dokonałeś to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Możesz zacząć dokonywanie czegoś wielkiego od dzisiaj. Wystarczy wziąć w łapki czystą kartkę papieru, coś do pisania, chwilę pomyśleć i napisać, co chcesz w życiu osiągnąć w ciągu najbliższych miesięcy, w tym lub przyszłym roku. Spisz sobie na kartce główne cele do wykonania (do 5). Prześpij się z kartką czy chcesz coś zmienić czy nie. Drugiego dnia skup się na jednym z celów, rozpisz go na mniejsze zadania i do roboty. Mi taka taktyka pomogła. Nie wyczytałem o tym w necie, nie usłyszałem od psychoterapeuty. Sam dla siebie stworzyłem taki system i sprawdza się znakomicie. Mam nadzieję, że Tobie również pomoże : ) Aha, i najważniejsze. Przestań myśleć o sobie w kontekście ofiary lub poszkodowanego. Zacznij myśleć o sobie jak o zdobywcy! Przecież chciałbyś coś w życiu osiągnąć, prawda? Do dzieła!
  6. Nie dziwne, że leki "nie pomogły". Leki służą do zwalczania lub zminimalizowania występowania objawów, zaś przyczyny takiego stanu rzeczy musisz dociec sama najlepiej z pomocą dobrego psychoterapeuty. Tego typu blokady mogą być następstwem występowania m.in nerwicy.
  7. Abradab

    Chcę pomóc!

    Guzik, oczywiście uniwersalnej recepty nie ma, każdy przechodzi swoje dolegliwości w inny sposób. Mnie też odpychało od wyjść, ale jak już ruszyłem się to było całkiem znośnie. No i oczywiste jest, że skoro jazda autobusem/tramwajem/pociągiem jest katorgą to lepiej przejść się na piechotę Menada, skoro chodzi do psychologa no to trzeba poczekać na efekty w takim razie. Skoro sam chce wrócić do zdrowia to już część sukcesu ma za sobą, tylko, żeby z chęciami również i wiara w to, że się uda była :) Częste ma te wizyty u psychologa? Od kiedy spotyka się z nim?
  8. Abradab

    Chcę pomóc!

    Dokładnie, same bycie przy kimś bardzo dużo daje. Z perspektywy czasu widzę, że u mnie doskonale sprawdzały się wyjścia z domu na zewnątrz ze znajomymi, jakby nigdy nic. Oczywiście, byłem zwykle temu nieprzychylny, ale jak dałem się namówić, to potem nie żałowałem. I jak wracałem do domu miałem na jakiś czas spokój od objawów nerwicy. No i wypadałoby udać się do specjalisty. Tutaj już sprawa jest bardziej delikatna, bo jak powiesz wprost 'idź do psychiatry/psychologa' chłopak może to źle odebrać. Wszystko zależy od tego jak bardzo chce wyzdrowieć, jak bardzo objawy mu przeszkadzają, itp. Możesz wzbudzić w nim chęć powrotu do normalności. Trzymam kciuki!
  9. Dokładnie, czekać nie warto, a jest nad czym pracować. Z tego co kojarzę, to autor tematu w niektórych wątkach słusznie doradzał, że jeżeli nerwica atakuje trzeba się czymś zająć. Dlatego warto czymś się zająć wieczorami, np. czytaniem książki. Oczywiście, fajnie by było, jakby zamiast o opętaniach poczytać coś bardziej neutralnego albo po prostu pouczyć się czegoś. Nawet słuchanie muzyki (tylko Bóg Cię broni słuchania tkliwych ballad ) pomaga, zaś pozostawienie swojego umysłu na pastwę luźnych rozmyślań z braku zajęcia może okazać się zgubne. Niestety, nie polecam picia alkoholu w stanach nerwicowych. Alkohol nie rozwiąże Twoich problemów, a gwarantuję Ci, że jeżeli danego wieczoru za dużo wypijesz, to następnego dnia będziesz czuł się nieswojo, serducho siłą rzeczy będzie Ci bić szybciej, a jak tylko pomyślisz, że to zawał/wylew/inna choroba to atak nerwicy gwarantowany. Psychoterapeuta jak najbardziej wskazany. Im szybciej zaczniesz dociekać przyczyny takiego stanu rzeczy tym szybciej powrócisz do normalności. P.S. Nocny tryb życia również nie pomaga w dojściu do równowagi. Warto na siłę kłaść się wcześniej
  10. Abradab

    Awaria, błędy

    Nie wiem czy tak było wcześniej czy nie, ale podglądając czyjś profil jednej wartości nie wyświetla: member18381.html chodzi o: { GANGER } pozdro.
  11. Przede wszystkim musisz zaufać lekarzom. Jeżeli lekarz pokazuje Ci wyniki i tłumaczy, że wszystko w porządku to przyjmij to jako pewnik. Jeżeli najdą Cię myśli, że 'coś jednak jest nie tak' weź raz jeszcze wyniki badań do ręki i 'przypomnij sobie', że wszystko jest ok. Dodatkowo, jak idziesz do lekarza, radziłbym Ci na karteczce spisać wszystkie objawy jakie masz. W ten sposób unikniesz sytuacji, że o czymś istotnym zapomniałaś. No i standard; jeżeli zaczynają Ci się złe myśli zajmij się czymkolwiek. Najlepiej robić to co się kocha robić, ale nawet zajęcie się zwykłym sprzątaniem pomaga i to bardzo.
  12. Cóż, tak to bywa, że tego typu zaburzenia często objawiają się poza naszą świadomością. Warto zatem z pomocą specjalisty dociec co było tego przyczyną. Aby taka analiza była szczera musisz być 100% szczery z psychologiem/psychoterapeutą. Nie jest to łatwe zadanie. Z własnego doświadczenia pamiętam, że miałem dość już tych wszystkich dolegliwości. Miałem jasno określone cele. Pragnienie ich osiągnięcia było na tyle mocne, że zdobyłem się na szczerość ze specjalistą. Opowiedziałem o wszystkim czego nawet nie wiedziały moje najlepsze przyjaciółki oraz najlepsi przyjaciele. Było ciężko, ale dzięki temu poznałem przyczynę moich dolegliwości (oczywiście nie uwierzyłem w słowa psychoterapeutki, dopiero to nastąpiło jak posłuchałem jej rad i wszystkie objawy zaczynały powoli przechodzić). Także szczerość jest podstawą. Po drugie, bardzo ważne to wspomnienia oraz analizowanie swojego życia w samotności. Człowiek ma zwykle tendencje do wypominania sobie tego czego w życiu nie zrobił i tęsknoty do dawnych lat, kiedy to nie miało się obowiązków, zawsze miało się kasę na przyjemności i ogólnie było wesoło. Warto zatem odkryć w sobie, która zajmie Ci jakoś czas. Zauważ, że na tego typu wspomnienia nie nachodzą Cię kiedy czytasz jakąś książkę, robisz pranie czy rozwiązujesz krzyżówkę. Takie wspomnienia zwykle nachodzą kiedy masz dużo wolnego czasu i nie wiesz jak go spożytkować. Pozdro.
  13. A jakiś buziak chociaż raz dziennie się znajdzie? Od moderatorek oczywiście.
  14. A jakieś wynagrodzenie dla moda będzie? ;> Chociaż jakieś piwo albo kawę?
  15. Dzięki za ciepłe słowa : ) Ja tam jestem zdania, że nerwicy nie da się pozbyć tak do końca. Owszem, można z niej się uwolnić, jednak sądzę, że jak znowu wpadniemy w szaleńczy wyścig szczurów nie dbając o siebie to "Pani Nerwica" nawiedzi raz jeszcze. To tylko taka moja mała teoria, nie mam zamiaru jej sprawdzać w praktyce, bo dobrze mi bez nerwicy. Na spotkanie chętnie wpadnę jak nie będę akurat w pracy. Bardzo bym prosił o jakiś cynk na PW. Polakita i Agusiaww; chyba tylko Was pamiętam z tych spotkań no i jeszcze ze dwie inne osoby, których nicków już nie pamiętam : ) Co do namiarów na dobrych psychoterapeutów; polecam zapisać się do szpitala MSWiA w Warszawie, mają naprawdę dobrych fachowców. Jakby ktoś chciał pogadać o nerwicy to służę również PW. Nie gwarantuję, że odpiszę dnia następnego ze względu na pracę, ale zawsze parę słów osoby, która przeszła już "przez to wszystko" (jakkolwiek to brzmi) może dodać nieco motywacji do działania.
×