Skocz do zawartości
Nerwica.com

Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F


mała defetystka

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem o tym. Nikt mnie nie uratuje bez mojego udziału.

Dlatego tam zadzwoniłam. Ale obawiam się, że oni wyczytają mój ambiwalentny stosunek do zdrowienia.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzwoniłam i udało mi się przyspieszyć pierwszą konsultację - 23 marca o godz. 12.00 proszę trzymajcie za mnie kciuki :zonk:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, to już za miesiąc prawie :)

Super, będę trzymać kciukasy :great:

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, czekanie do maja by mnie wykończyło albo zdemotywowało. a tak miesiąc szybko minie. jedzie ze mną koleżanka, będzie mi raźniej :)

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, trzymam kciuki

 

Jak sobie wyobrażę tam nas razem - Hanię i siebie - to jakoś im współczuję :D

 

Ja może za rok tam wyląduję, fajnie by było jeszcze Basię dobrać i byłby turnus. :]

 

 

....................

 

to nie kolonia nad Morze. :roll:

Oczywiście, że nie ale jednak pobyt w takim miejscu pół roku z osobami znajomymi byłby lepszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Vi., obawiam sie, że to mogłoby przynieść odwrotny skutek..... :-|

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no jak powiedziałam mojej terapeutce, że chcemy tam się dostać razem z Hanią, to stwierdziła, że nie wie, czy to dobry pomysł....

ale mnie by było raźniej, prawda jest taka, że bez Hani już tak bardzo nie chcę tam iść :(

 

chociaż po dzisiejszej nocy wiem, że muszę.

 

-- 17 mar 2011, 15:47 --

 

się okazało, że mam być 22-go, nie 23-go marca... :shock:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Chcialem zapytac jakiego typu zaburzenia potrafia leczyc na tym oddziale 7F w szpitalu w Krakowie. Moja sytuacja wyglada tak, ze mam problemy lękowe, czasem stany depresyjne z myślami samobójczymi i ogólnie nie najlepszy nastroj, natomiast nigdy sie nie cialem, nie mialem prob samobojczych itp. Drugim moim problemem dosc dokuczliwym sa zaburzenia somatyczne, u mnie sa to przede wszystkim problemy z zoladkiem (bol zoladka, zgaga, mdlosci itd.). Pomimo choroby jestem tez w stanie wykonywac prace poza domem. Niestety biore lekarstwa i kazda proba ich odstawienia konczy sie tym, ze po kilku miesiacach objawy choroby zaostrzaja sie na tyle, ze nie jestem w stanie wykonywac pracy i normalnie zyc i musze wracac do lekarstw. Poki co zakwalifikowalem sie na oddzial leczenia nerwic w szpitalu w Lublinie. Tam terapia trwa okolo dwoch miesiecy, ale co ciekawe na kwalifikacjach ordynator powiedzial mi, ze z tego co ze mna rozmawia itd. to nie widzi u mnie zadnej nerwicy ani zaburzen osobowosci tylko czysta depresje kliniczna endogenna, w ktorej pomoc moga glownie dobrze dobrane lekarstwa i ze przyjmie mnie na oddzial, ale bedzie mi dobieral lekarstwa od nowa bo jego zdaniem psychoterapia niewiele pomoze w moim przypadku i juz nie wiem co mam o tym myslec bo na ten oddzial skierowala mnie pani lekarz psychiatra z tytulem profesora, ktora po kilku spotkaniach ze mna rozpoznala u mnie klasyczna nerwice.

 

Chcialem wiec zapytac czy ktos majacy depresje/nerwice siedzial w tym szpitalu w Krakowie przez te 6 miesiecy terapii i czy to cokolwiek takiej osobie pomoglo bo szczerze powiem, ze dla mnie siedzenie w szpitalu przez tak dlugi czas i rezygnacja z normalnych codziennych zajec typu chodzenie do pracy, robienie zakupow itd. grozi tym, ze po wyjsciu z takiego oddzialu bedzie mi bardzo trudno wrocic do codziennej aktywnosci. Chcialem wiec zapytac czy ktos po takim dlugim okresie pobytu w szpitalu byl w stanie normalnie funkcjonowac poza szpitalem?

 

Pozdrawiam

A.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój psychiatra stwierdził, że zaraz po ukończeniu 18 lat powinienem tam zadzwonić i starać się o przyjęcie. Wiem, że muszę przechodzić przez konsultacje, ale może warto.

Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.

Michał Choromański (1904 - 1972)

Pomocy, pomocy, pomocy !

Czuje zbliżające się życie,

Kiedy wszystko czego teraz pragnę to

...śmierć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Amon_Rah, kurcze, nie strasz mnie.... Zobaczymy, we wtorek mam drugi i trzeci etap. Nie wiem, jak z moją motywacją, ale bardzo chciałabym zejść z leków, bo w moim przypadku one nie są konieczne, nie pomagają mi, wręcz chyba mi szkodzą. Więc to mnie cieszy. Nacisk na terapię, zajęcia rozwojowe, obowiązki... Ja pierwszą rozmowę odebrałam pozytywnie. Zobaczymy. Będzie co ma być. Moja psychiatra twierdzi, że mnie przyjmą.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem po wszystkich trzech konsultacjach - naczytawszy się sporo o ich nieprzyjemnym przebiegu, byłam pełna najgorszych obaw i jadąc tam, drżałam ze strachu. Jednak moje lęki okazały się bezpodstawne - personel był całkiem sympatyczny i nawet "ta straszna" pani ordynator wywarła na mnie pozytywne wrażenie;) I dostałam się, wyjeżdżam 23 maja zaraz po maturze. Pół roku wyrwane z życia, ale nie mam nic do stracenia - ten szpital jest dla mnie ostatnią deską ratunku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Morgainne, gratuluję :) może się tam spotkamy...

 

kite, nie robili. nie był poruszany ten temat, ale dostali moją historię choroby i tam jest napisane, że się okaleczam.

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×