Skocz do zawartości
Nerwica.com

Naiwność - masz się za naiwnego lub byłeś kiedyś naiwny?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Strasznie naiwna i głupia. Wierzyłam, że coś mogę znaczyć dla mężczyzny, a okazałam się nikim plus jeszcze pełno innych informacji. Owszem, mam swoje błędy i się do nich przyznaję, ale najbardziej poznaje się kogoś na końcu. Teraz już podziękuję za coś takiego plus wykorzystanie wszystkiego pod koniec co powiedziałam bo zaufałam- głupia idiotka. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Melodiaa napisał(a):

KGB?

Pięknie to jest wszystko opisałeś i mam podobne spostrzeżenia 🙂

 

Trafiłaś. W momencie kiedy pisałem to pierwsza jaka mi przyszła na myśl. Tutaj można posłużyć się innym przykładem od wyboru do koloru. Tak na szybko FSB, GRU, BND, CIA, MI6 -  tutaj już pojawia się cyferka 😀

Dziękuję za miłe słowa 🙂

@Krejzi1 dziękuję bardzo 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Krejzi1 napisał(a):

Lubimy tak myśleć, bo to jest dla nas psychologicznie wygodne. Na pewno wygodniejsze niz świadomość, ze 2 klatki obok mieszka świr, który planuje atak na dzieciach przedszkolnych z maczetą. A dobry był, dzień dobry mówił, z dobra praca.

Potwory to nie my i nie obok nas. Ta jasne 

Ale pytanie dotyczyło większości. Czy większość ludzi jest dobra. Ja nie przeczę przecież, że świrów nie brakuje. Ba... jest ich całkiem dużo. Ale nie uważam, że większość

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Melodiaa napisał(a):

Takim stan może przerodzić się w nasilone podejrzliwości i sprawiac problemy. 

 

To nie podejrzliwość tylko mizantropia.

"Nie jestem graczem zespolowym. Jestem niszczycielem zespołu" ~ dr. House

 

DrHouse_Easy-Resize_com.jpg.091b34d8a6bedd157ef80553eaf13cc0.jpg

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

rafiłaś. W momencie kiedy pisałem to pierwsza jaka mi przyszła na myśl. Tutaj można posłużyć się innym przykładem od wyboru do koloru. Tak na szybko FSB, GRU, BND, CIA, MI6 -  tutaj już pojawia się cyferka 😀

Dziękuję za miłe słowa 🙂

Nie trafiłam. Po prostu wiedziałam :D Druga myśl CIA ale pierwsza zawsze najlepsza.

11 minut temu, Verinia napisał(a):

To nie podejrzliwość tylko mizantropia.

Ups

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

stałem się kimś, kto odruchowo analizuje motywy, szuka drugiego dna i z podejrzliwością przygląda się ludzkim intencjom

Ja nad wieloma osobami że tak powiem nie zastanawiam się wcale. Co innego gdy to ktoś bliski czy ważny w życiu, wtedy z podejrzliwoscia przyglądam się ludzkim intencjom

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Chodziło o moment, w którym zrozumiałem mechanizmy rządzące tym światem - to, jak często interes okazuje się silniejszy od lojalności, a wygoda ważniejsza od zasad.

No ja ogólnie jaki jest ten świat chyba zaczęło do mnie docierać no w wieku licealnym powiedzmy. Gdy człowiek dorasta to wystarczająco wydedukuje ujowych rzeczy 

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Zdarza się również, że już wcześniej dostrzegam sygnały ostrzegawcze - drobne cechy charakteru, które w moich oczach zapalają czerwoną lampkę

Interesujące, potrafisz napisać jakie cechy czy musisz mieć konkret sytuację 

 

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

czy życie bez bezgranicznego zaufania jest lepsze?

Chyba nie... w końcu można porównać zakochanie czy szczęście do stanu beztroski. Ta beztroska też musi się wiązać właśnie z takim zaufaniem do ukochanych osób czy przyjaciół wtedy czerpiesz z życia. Twoja beztroska wersja siebie jest radosna i cieszyc się umie z jakiś rzeczy chwil miejsc niczym szczęśliwe dziecko :D

 

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Im wyższy mur budujemy wokół siebie, tym trudniej nas zranić, lecz jednocześnie coraz trudniej komukolwiek naprawdę do nas dotrzeć. Bezpieczeństwo ma swoją cenę, a często jest nią samotność.

Ha ja mam taki mur chyba :D całe życie sama 

 

Tą dewize młodszy brat przejął kiedyś całkowicie chyba xD chrl w sensie. Ładna wypowiedź tygrysku. Aż się musiałam odnieść 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@shadow_now innym temacie mówiłeś że niezdrowo mam xd

@shadow_no

@Żaba Monika

@Krejzi1

To że jestem osobą podejrzliwa i nieufna nie znaczy że czegoś się boję. Biorę pod uwagę że mogę zostać zamordowana, a jakbym nie była podejrzliwa to bym była nieświadoma zagrożenia tak sądzę. Ja po prostu znając je ignoruje je bo takie rzeczy się zdarzają na świecie i jeśli tak skończę to skończę. Ale wiem że jestem lekkomyslna bo trochę jakby szansę że zgine tragicznie w wypadku zwiększam tym że tragicznie zabita xd co w sumie musi być mało empatyczne wobec moich bliskich. Widzicie a mam się za osobę skrajnie empatyczną ale tylko niekiedy, a to chyba znaczy że mam empatię wybiorcza 

Jakby sam fakt podejrzliwosci i nieufności nie musi się przekładać na działanie. Tak sądzę. W środku myśli się kotlują a na zewnątrz możesz działać przez inne pobudki pędzony 

Edytowane przez Dalila_

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

@shadow_now innym temacie mówiłeś że niezdrowo mam xd

@shadow_no

@Żaba Monika

@Krejzi1

To że jestem osobą podejrzliwa i nieufna nie znaczy że czegoś się boję. Biorę pod uwagę że mogę zostać zamordowana, a jakbym nie była podejrzliwa to bym była nieświadoma zagrożenia tak sądzę. Ja po prostu znając je ignoruje je bo takie rzeczy się zdarzają na świecie i jeśli tak skończę to skończę. Ale wiem że jestem lekkomyslna bo trochę jakby szansę że zgine tragicznie w wypadku zwiększam tym że tragicznie zabita xd co w sumie musi być mało empatyczne wobec moich bliskich. Widzicie a mam się za osobę skrajnie empatyczną ale tylko niekiedy, a to chyba znaczy że mam empatię wybiorcza 

Jakby sam fakt podejrzliwosci i nieufności nie musi się przekładać na działanie. Tak sądzę. W środku myśli się kotlują a na zewnątrz możesz działać przez inne pobudki pędzony 

Ale jednak, żeby się z kimś spotkać to trzeba tej osobie zaufać, że nas nie zamorduje. Pomimo wiedzy, że taka możliwość istnieje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Biorę pod uwagę że mogę zostać zamordowana, a jakbym nie była podejrzliwa to bym była nieświadoma zagrożenia tak sądzę.

Ale naiwnie i świadomie ignorujesz red flagi a wręcz do nich lecisz prosząc się o guza. Wg mnie blisko tu do naiwności.

Ale trzeba też wziąć poprawkę na koktajl cukierków jakie bierzesz bo w sumie nie wiadomo do końca ile w tym jest prawdziwej Ciebie 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale pytanie dotyczyło większości. Czy większość ludzi jest dobra. Ja nie przeczę przecież, że świrów nie brakuje. Ba... jest ich całkiem dużo. Ale nie uważam, że większość

To poczucie ze większość jest dobra, to właśnie to co wyżej napisałam. Nikt tego nie policzył , wiec większość / mniejszość to nadal subiektywne odczucia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ale jednak, żeby się z kimś spotkać to trzeba tej osobie zaufać, że nas nie zamorduje. Pomimo wiedzy, że taka możliwość istnieje.

 

19 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale naiwnie i świadomie ignorujesz red flagi a wręcz do nich lecisz prosząc się o guza. Wg mnie blisko tu do naiwności.

Ale trzeba też wziąć poprawkę na koktajl cukierków jakie bierzesz bo w sumie nie wiadomo do końca ile w tym jest prawdziwej Ciebie 

Nie zgadzam się że ufam randomowym osobom z neta. Nie ufam im nie znam ich tak naprawdę tylko mnie to nie rusza. Jakbym nie miała do nich żadnych odczuć czy do tej sytuacji. Może faktycznie leki powodują jakieś wady w emocjach xd braki, niewzruszenie, nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ja nad wieloma osobami że tak powiem nie zastanawiam się wcale. Co innego gdy to ktoś bliski czy ważny w życiu, wtedy z podejrzliwoscia przyglądam się ludzkim intencjom

Jeżeli dobrze zrozumiałem to masz na myśli kogoś dla Ciebie ważnego. Oczywiście trzeba pewne rzeczy rozgraniczyć. Nie da się postępować jednowymiarowo. To by było zbyt powierzchowne. Skupianie uwagi na wszystkich to tak naprawdę na nikim. I chyba nie będzie zbytnim nadużyciem, że pewien krąg ludzi jest dla każdego najważniejszy. Dlatego przypatrujemy się osobom kluczowym w naszym życiu, ponieważ zależy nam na nich jak i mamy wobec nich jakieś oczekiwania. Pozostali jakby to źle nie zabrzmiało z racji braku oddziaływania na nas nie maja znaczenia chyba, że kurtuazyjne jako element trzeciego planu naszej wędrówki. Można wysnuć dość logiczny wniosek, że nawet fizycznie poznanie ponad 8 miliardów ludzi byłoby problematyczne - taka lekka dygresja i pytanie retoryczne. 

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

No ja ogólnie jaki jest ten świat chyba zaczęło do mnie docierać no w wieku licealnym powiedzmy. Gdy człowiek dorasta to wystarczająco wydedukuje ujowych rzeczy

U mnie przełom końca szkoły podstawowej, a początkiem gimnazjum. 

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Interesujące, potrafisz napisać jakie cechy czy musisz mieć konkret sytuację 

Tutaj pole do interpretacji jest bardzo szerokie. Moim zdaniem do takich zachowań można zaliczyć: 

- brak spójności między słowami, a czynami. Jedno robisz, a drugie mówisz;

- stawianie własnego interesu ponad lojalność według własnego upodobania; 

- ktoś łatwo zdradza innych, obgaduje ich lub zmienia zdanie zależnie od korzyści;

- pojawiają się drobne sygnały sugerujące manipulację, nieszczerość lub instrumentalne traktowanie ludzi;

- osoba nie została jeszcze poddana próbie lojalności, więc świadomie wstrzymujesz się z pełnym zaufaniem.

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

Tą dewize młodszy brat przejął kiedyś całkowicie chyba xD chrl w sensie.

Z pewnością pewne elementy się pojawiają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Krejzi1 napisał(a):

To poczucie ze większość jest dobra, to właśnie to co wyżej napisałam. Nikt tego nie policzył , wiec większość / mniejszość to nadal subiektywne odczucia 

Aż takie miałbym szczęście, że jednak większość ludzi jakich spotkałem okazali się dobrzy? Bo racja - subiektywnie - ale jednak na przykładzie własnego życia mógłbym dokonać takich wyliczeń. Chyba, że założymy, że większość specjalnie udaje a to chodzące zła wcielone

 

48 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Może faktycznie leki powodują jakieś wady w emocjach xd braki, niewzruszenie, nie wiem

No jak nie wiesz, jak wiesz. Jeśli by nie powodowały to by nie były skuteczne. U niektórych osób to wręcz można dokładnie przewidzieć jaką dawkę aktualnie bierze xd

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

Aż takie miałbym szczęście, że jednak większość ludzi jakich spotkałem okazali się dobrzy? Bo racja - subiektywnie - ale jednak na przykładzie własnego życia mógłbym dokonać takich wyliczeń

Może intuicyjnie dobrze ich przesiewasz. Bo większość to jednak mniej lub bardziej wybrane towarzystwo.

no i sam fakt ze to są ludzie przesiani to już jest niemiarodajne, nie jesteś wrzucony w grupę randomow.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Może intuicyjnie dobrze ich przesiewasz. Bo większość to jednak mniej lub bardziej wybrane towarzystwo.

no i sam fakt ze to są ludzie przesiani to już jest niemiarodajne, nie jesteś wrzucony w grupę randomow.

Ale to mówisz o ludziach z którymi później się utrzymuje relacje. Ale wchodząc w nowe środowisko typu szkoła, praca czy basen to jednak trafiasz na randomów. A szkołe wspominam ogólnie dobrze, w pracy zwykle palantów było mniej niż fajnych ludzi a na basenie mnie zawsze wspierali xd

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

U mnie przełom końca szkoły podstawowej, a początkiem gimnazjum. 

no dokładnie rzecz biorąc po skończeniu gimnazjum i szłam do lo więc jestem od ciebie glupsza tylko o 3 lata :D

19 minut temu, Prince of darkness napisał(a):

- osoba nie została jeszcze poddana próbie lojalności, więc świadomie wstrzymujesz się z pełnym zaufaniem.

Czyli podejrzliwa i nieufna ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

Poza tym nie każda zła rzecz da sie wyjasnic trudnym dzieciństwem.

Nie chodzilo mi o trudne dziecinstwo, tylko o rozne okolicznosci. Zawsze latwiej zachowywac sie lepiej gdy okolicznosci sa sprzyjajace, np. nasze dzialania nie sa sprzeczne z regulami panujacymi w spoleczenstwie lub nie narazaja nas na ryzyko. Poza tym ta sama osoba moze byc chamem w stosunku do ludzi, a opiekowac sie chorym rodzicem, ktos moze obronic obcego czlowieka na ulicy, a w domu znecac sie psychicznie nad zona, ludzie sa pelni sprzecznosci plus sa w roznych okolicznosciach, jesli zapytamy kogos o droge to wiekszosc uprzejmie nam ja wskaze, ale np. jesli chcemy pozyczyc pieniadze to juz bedzie mniej chetnych, bo to sie wiaze z wiekszym ryzykiem. A kazdy tak naprawde najpierw stawia swoje dobro i najblizszych przed innymi, i w sumie slusznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Ale to mówisz o ludziach z którymi później się utrzymuje relacje. Ale wchodząc w nowe środowisko typu szkoła, praca czy basen to jednak trafiasz na randomów. A szkołe wspominam ogólnie dobrze, w pracy zwykle palantów było mniej niż fajnych ludzi a na basenie mnie zawsze wspierali xd

Tak ale ile masz do czynienia z takimi z basenu na cześć na tyle mocno, żeby wiedzieć jacy są naprawdę?

Na tym basenie tez lgniesz do jednych a do innych nie. No dobra, może nie na basenie 😀w pracy powiedzmy.

Na basenie t sie chyba wredne dzieci z ciebie śmiały 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

Nie chodzilo mi o trudne dziecinstwo, tylko o rozne okolicznosci. Zawsze latwiej zachowywac sie lepiej gdy okolicznosci sa sprzyjajace, np. nasze dzialania nie sa sprzeczne z regulami panujacymi w spoleczenstwie lub nie narazaja nas na ryzyko. Poza tym ta sama osoba moze byc chamem w stosunku do ludzi, a opiekowac sie chorym rodzicem, ktos moze obronic obcego czlowieka na ulicy, a w domu znecac sie psychicznie nad zona, ludzie sa pelni sprzecznosci plus sa w roznych okolicznosciach, jesli zapytamy kogos o droge to wiekszosc uprzejmie nam ja wskaze, ale np. jesli chcemy pozyczyc pieniadze to juz bedzie mniej chetnych, bo to sie wiaze z wiekszym ryzykiem. A kazdy tak naprawde najpierw stawia swoje dobro i najblizszych przed innymi, i w sumie slusznie.

Ja wiem, ze w różnych okolicznościach różnie sie potencjalnie mogą zachować. Ale są tez ludzie którzy wcale żadnych szczególnych okolicznosci nie potrzebują. Ludzie maja różne tendencje do czynienia zła. Niektórym przychodzi ono z latwoscia za jakies korzyści. Poza tym to ze ktos jest degeneratem a inny nie to tez kwestia mozgu, dodatkowo są psychopaci którzy funkcjonują jeszcze inaczej a nie kazdy jest przecież psychopata czy tam socjopata. Moim zdaniem tu nie ma co zrównywać za bardzo, bo nie kazdy zabije babcie za 5 zł, a ci którzy to robią to coz - wielkiej filozofii tam nie ma ani przyczyn wielopoziomych często. A później ida na pizzę.

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam naiwna, jestem naiwna i naiwna umrę. :D 

Kiedyś ktoś mi powiedział, że jestem bardzo łatwowierna i szybko się przywiązuję. To prawda. W mojej naiwności wierzę w ludzi, szkoda że tak bardzo w siebie nie wierzę jak w innych.

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Cynthia napisał(a):

Byłam naiwna, jestem naiwna i naiwna umrę. :D 

Kiedyś ktoś mi powiedział, że jestem bardzo łatwowierna i szybko się przywiązuję. To prawda. W mojej naiwności wierzę w ludzi, szkoda że tak bardzo w siebie nie wierzę jak w innych.

Ej,ej,to o mnie jest przecież 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Maat napisał(a):

Ej,ej,to o mnie jest przecież 😅

czyli jest już nas 2 :P 

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×