Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zatracanie wspomnień - norma czy zaburzenie?


Śmojda

Rekomendowane odpowiedzi

Czy to normalne, że od pewnego czasu zacząłem zatracać wspomnienia z całej przeszłości, a do tych co zostały, w ogóle nie odczuwam ładunku emocjonalnego?

 

Jeszcze kilka lat temu miałem tych wspomnień wiele i były one żywe, miałem do nich jakieś emocje czy uczucia.

 

Dwa lata temu rozpadł się mój kilkuletni związek i przez prawie rok czasu, miałem ataki nostalgii, które obniżały mi nastrój.

 

Pewnego razu się obudziłem i nostalgie ustąpiły całkowicie, mimo, że długi czas miałem jeszcze kontakt z tą osobą.

 

Kilka miesięcy temu kontakt się urwał i zauważyłem, że ja pamiętam tylko jakieś skrawki z tej relacji. Te resztki wspomnień w ogóle nie pobudzają mnie negatywnie, ani pozytywnie. Są jakby za szybą.

 

Zastanawiam się czy to jest po prostu starość czy jakieś zaburzenia pamięci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Śmojda nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale może to idzie w stronę jakiegoś wyparcia? Moim zdaniem tak to trochę wygląda.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Heledore napisał(a):

@Śmojda nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale może to idzie w stronę jakiegoś wyparcia? Moim zdaniem tak to trochę wygląda.

Gdyby dotyczyło to tylko relacji, to bym się aż tak nie martwił. Ale mi zaczęły umykać już nawet wspomnienia z dzieciństwa, szkolne, dorosłe lata. 

 

Z tego względu np. nie mam zamiaru jeździć na wakacje, bo po cholerę mam płacić kilka tysięcy, żeby za chwilę je zapomnieć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Śmojda napisał(a):

Gdyby dotyczyło to tylko relacji, to bym się aż tak nie martwił. Ale mi zaczęły umykać już nawet wspomnienia z dzieciństwa, szkolne, dorosłe lata. 

 

Z tego względu np. nie mam zamiaru jeździć na wakacje, bo po cholerę mam płacić kilka tysięcy, żeby za chwilę je zapomnieć?

Tez mam slaba pamiec, ale chyba nie az tak. To normalne, ze z czasem coraz mniej sie pamieta z dziecinstwa i ze szkoly, trudno powiedziec na ile u Ciebie jest to "normalne", a na ile poza norma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

Tez mam slaba pamiec, ale chyba nie az tak. To normalne, ze z czasem coraz mniej sie pamieta z dziecinstwa i ze szkoly, trudno powiedziec na ile u Ciebie jest to "normalne", a na ile poza norma.

Moja mama ma 70 lat i do tej pory zna listę obecności ze szkoły czy swój numerek z dziennika. Doskonale pamięta młodość.

 

Ja aż takiej pamięci radykalnej nie miałem, by pamiętać listę obecności, ale też dużo pamiętałem co w kto był np. ubrany jaka minę zrobił i inne szczegóły. Od kilu lat ta zdolność mi zaczęła zanikać - nadmierna pamięć zaczęła przechodzić w nadmierną niepamięć.

 

Podobno praca na nocne zmiany może ryć pamięć, no, ale to raczej świeżych rzeczy powinno dotyczyć, a nie dalekiej przeszłości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Śmojda napisał(a):

Moja mama ma 70 lat i do tej pory zna listę obecności ze szkoły czy swój numerek z dziennika. Doskonale pamięta młodość.

 

Ja aż takiej pamięci radykalnej nie miałem, by pamiętać listę obecności, ale też dużo pamiętałem co w kto był np. ubrany jaka minę zrobił i inne szczegóły. Od kilu lat ta zdolność mi zaczęła zanikać - nadmierna pamięć zaczęła przechodzić w nadmierną niepamięć.

 

Podobno praca na nocne zmiany może ryć pamięć, no, ale to raczej świeżych rzeczy powinno dotyczyć, a nie dalekiej przeszłości.

Twoja mama pamieta liste obecnosci, ale za to zapomniala duzo innych rzeczy, bo tak dziala nasz mozg, ze nie zatrzymuje wszystkich wspomnien i informacji. Czym dluzej zyjesz, tym wiecej zapomnisz, bo codziennie dostarczasz nowych bodzcow mozgowi i nowych wspomnien.

Oczywiscie moga byc tez odejscia od normy i mozna miec demencje na przyklad, ale trudno powiedziec, czy Twoje zapominanie miesci sie w normach czy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To właśnie mówi, że doskonale pamięta dzieciństwo czy młodość. A te ,,współczesne,, lata to już tak mocno w kratkę.

 

Ja nie dość, że zapominam dzieciństwo i młodość, a doskonale je pamiętałem, to mam czasami już nawet dziury dot. wiedzy. Zapominam np. znane mi imiona i nazwiska, które zawsze pamiętałem.

 

Ta niepamięć dot. przeszłości ma pewne plusy, bo zawsze żyłem przeszłością i ją rozpamiętywałem.

 

Wydaje mi się, że przez to życie będzie łatwiejsze, nawet jak nastąpią jakieś kryzysy, bo będę miał niepamięć lub wspomnienia będą za szybą, więc nie będą potem na mnie oddziałowywać.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jest to ani norma ani zaburzenie. Ani starość. Można pamiętać wszystko w każdym wieku. 

 

Może to wynikać z problemów psychicznych bądź fizycznych, zdrowotnych. 

 

Oddalone wspomnienia to też raczej norma, na ogół nie myśli się o wszystkim. Trzeba powrócić pamięcią i coś sobie przypomnieć. Te miłe chwile najlepiej czy ważne. 

A o tych złych nie powinno chcieć się myśleć świadomie, dochodząc do wniosku że wszystko co negatywne jest nam nie potrzebne.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Śmojda napisał(a):

To właśnie mówi, że doskonale pamięta dzieciństwo czy młodość. A te ,,współczesne,, lata to już tak mocno w kratkę.

 

Ja nie dość, że zapominam dzieciństwo i młodość, a doskonale je pamiętałem, to mam czasami już nawet dziury dot. wiedzy. Zapominam np. znane mi imiona i nazwiska, które zawsze pamiętałem.

 

Ta niepamięć dot. przeszłości ma pewne plusy, bo zawsze żyłem przeszłością i ją rozpamiętywałem.

 

Wydaje mi się, że przez to życie będzie łatwiejsze, nawet jak nastąpią jakieś kryzysy, bo będę miał niepamięć lub wspomnienia będą za szybą, więc nie będą potem na mnie oddziałowywać.

 

 

To zapytaj jej co robila 13.11.1997 roku, niech Ci opisze caly dzien dokladnie i zobaczysz czy tak wszystko pamieta XD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×