Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy są typy ludzi, które was lubią, a inne okazują obojętność lub nawet wrogość?


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Ja też się koleguję z wieloma osobnikami płci męskiej, z niektórymi przyjaźnię się od długiego czasu i ich bardzo lubię.

Wybieram znajomości ze względu na to, czy kogoś lubię i czy jest flow, płeć jest mi obojętna. Na szczęście nie jestem wystarczająco piękna, żeby koledzy się we mnie zakochiwali 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mało kogo lubię ( nie wiem jak jest w drugą stronę,bo w sumie nie zależy mi, żeby ludzie mnie lubili), natomiast lepiej dogaduję się z mężczyznami.

Wychowałam się wśród braci,w pracy też mamy mieszany zespół.

No i w domu mąż i dwóch synów.😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie raza lubią, raz nie. I vice versa. Ja mam dobry nastrój i nastawienie do ludzi, to przeważnie to odwzajmniają. A jak jest źle i gardzę globem, to inni uciekają 😄 Ostatnio byłam bojowo nastawiona będąc w biedronce. Idę i widzę, że sznur wózków. Chcę przejechać i myślę - Poczekam, aż przejadę to pojadę. No i jadą, jadą i jedzie baba chcąc mnie "wyprzedzić". no i mówię do niej "Ogarnij się, kobieto", bo jeszcze nie chciała się usunąć. To wyglądało jakby robiła to specjalnie. Uwierzcie mi, stare baby są ... no. NIe lubię starych bab. Chłopy są spoko, a baby mają swoją filozofię. WIem, bo obsługuję głównie starsze osoby. No dobra. IDę dalej. Czas na stanie w kolejce. Więc sobie stoję. Zaraz moja kolej. I nagle czuję jak ktoś mocno mnie pchnie na kasę. A to znowu jakaś stara BABA normalnie wychodzi z kolejki, bo nic nie kupiła - nie wiem, mam to gdzieś. Skomentowałam, że należy się jakieś przepraszam, czy ckolowiek. Ludzie się na mnie gapią, że jak to, że ja upominam starszą babcię.

 

Nie, nie mam litości dla starych bab, bo wiem jakie są. Są wyjątki. Jest dużo wyjątków. Wiele pań, bo tak je mogę nazwać, jest cudownych, miłych, zabawnych, kontaktowych. Ale reszta... Reszta to stare baby. A chłopy przeważnie "żartują" na temat seksu. No ale śmieszne to nie jest. Wiecie, ja już nawet jak sprzedawca nie śmieję się  z tego. Kiedyś czułam powinność, że powinnam zrobić - hehe, do złej gry. A teraz wywalone. Niech nie myślą, że są zabawni. Są żenujący. Takich się paru trafi, ale zawsze są. Faceci mają duży plus, bo co bardziej decyzyjni w zakupach. Wiedzą co chcą, albo weźmią co im zaproponujesz. NIgdy nie kłamię, że coś jest dobry, gdy mi nie smakuje. Jak nie wiem, jak coś smakuje, to mówię, że tego nie znam, ale mówię co sprzedaję.

 

No to tak ogólnie: w pracy ---> Jestem miła ---> większość odwzajemnia, ale też część nie.

Jestem niemiła ---> ludzie mnie unikają, są zestresowani.

 

W pracy stawiam na profesjonalizm. I przyzwyczaiłam się do życzliwości od początku swojej kariery w tej branży. Mam dobre podejście do klienta. Czasem, gdy ktoś mnie mocno wkurzy, to dam komentarz złośliwy, ale to tyle. Staram się tego nie robić, lepiej przemilczeć. To chyba dobrze sprawdza się też ogólnie w życiu - Nie rób innym tego, co tobie niemiłe.

 

Trudno to wprowadzić czasem w życie. Ja całe życie byłam przyjacielska. Czy to się opłacało? NIE. Czy było to dobre? Nie wiem. Ludzie chyba wyczuwają podswiadomie kim jesteś, co skrywasz. W sensie takim - chrakter, osobowość, aura. Nie schowasz tego. Możesz udawać innych, ale jeśli się wyróżniasz, to i tak będzie widać, że nie pasujesz. Skoro nie pasujesz, to pogódź się  z tym, pokochaj siebie i żyj jak chcesz. A ci co mają Cię lubić, kochać, to będą.

LanaDelReyLDRRide_Easy-Resize_com.jpg.cf376542f8789e4aa9878f37f6b94d11.jpg

 

bez kompasu moralnego, który mógłby wskazywać mi północ, brak jednolitej osobowości, zamiast tego - wewnętrzny brak zdecydowania - olbrzymi i kapryśny, niczym ocean. jadę szybko, a w środku nocy jestem samotna. robię wszystko, by nie wpadać w kłopoty. szkoda, że... że w mojej głowie trwa wojna.
 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam notoryczny problem z gejami. Chodzę na spotkania na czysto koleżeńskiej stopie, sami z resztą często sami proponują taki typ spotkania.

 

Spotkania niemalże za każdym razem są nieudane. Już przy przywitaniu widać, że coś nie pasuje. Po spotkaniu leci więc od nich blok lub kontakt się urywa.

 

Nie mam za to problemów z heterykami, normalnie się z nimi dogaduję, są koleżeńscy, mili i sympatyczni.

 

Nie wiem z czego to wynika.

 

 

Edytowane przez Śmojda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Śmojda napisał(a):

Ja mam notoryczny problem z gejami. Chodzę na spotkania na czysto koleżeńskiej stopie, sami z resztą często sami proponują taki typ spotkania.

 

Spotkania niemalże za każdym razem są nieudane. Już przy przywitaniu widać, że coś nie pasuje. Po spotkaniu leci więc od nich blok lub kontakt się urywa.

 

Nie mam za to problemów z heterykami, normalnie się z nimi dogaduję, są koleżeńscy, mili i sympatyczni.

 

Nie wiem z czego to wynika.

 

 

Pewnie się zwyczajnie nie spodobałes. Z heterykami się dogadujesz bo im nie zależy na relacji partnetrko-seksualnej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Pewnie się zwyczajnie nie spodobałes. Z heterykami się dogadujesz bo im nie zależy na relacji partnetrko-seksualnej

No, ale przecież ja spotykam się z tymi gejami właśnie do relacji koleżeńskiej. Nie szukam na sex i tamte osoby podobno też nie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są, pewnie, że są. Nie obchodzą mnie ci, co z ignorancją i=i agresją do mnie startują, ja im dupę wypinam i pokazuję, gdzie to mam. Musiałam się tego nauczyć, ale teraz spływa po mnie to.

 

Są ludzie, co mnie lubią i szanują, pewnie, że są. Cenię ich podejście, bo trudna ze mnie osoba, ale mam parę osób, z którymi, przeważnie, ,mam kontakt przez telefon. I rodzina. Dziękuję jej za cierpliwość.

 

Ale tak ogólnie, to głęboko w d mam jakiekolwiek do mnie podejście, bo nie obchodzi mnie, czy ludzie mnie lubą, czy nie, może to egoistyczne, ale polecam podejście, nigdy na niczym się nie zawiedziesz.

no i tak sobie dupę wypięłam i mur tworzę coraz wyższy i dłuższy, aż w końcu będzie większy niż Wielki Mur Chiński. 

 

Moje podejście i odsuwanie się od ludzi daje mi poczucie bezpieczeństwa i tego, że nikt mnie nie zrani, nie zrobi krzywdy. Czuję, że ludzie naruszają moją przestrzeń osobistą, dlatego jest to świadome podejście, no, może trochę przez schizo, i zaburzenia osobowości, no ale taka już jestem i tego nie zmienię. 🫠

Gdziekolwiek byś poszedł, czegokolwiek byś tknął, czyha tam rak i syfilis. Wypisany na nieboskłonie, jarzy się i tańczy jak zła wróżba. Wżarł się nam w dusze i jesteśmy tylko martwym przedmiotem, martwym jak księżyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zdecydowanie są takie typy ludzi z którymi już na dzień dobry wiem że się nie polubimy. I odwrotnie, są tacy ludzie z którymi się bardzo szybko polubię. Mowa w obu przypadkach o hetero bo nigdy nie poznałam nikogo homoseksualnego.

Edytowane przez Kama_9393

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×