Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

15 godzin temu, Elme napisał:

Na pewno spłyci. Ogólnie antydepresanty spłycają uczucia, a co dopiero Paroksetyna. Taki ich urok. Jak dla mnie - kilka miesięcy takiego znieczulenia jest dobre dla mojego umysłu, ale później staje się nie do wytrzymania. Wpadam w jakąś manię, potrzebuję emocji. Mnie Sertralina akurat nie przekonała. Wolę raczej "spokojne" antydepresanty. Po tych co jakoś pobudzają nie mogę się pozbyć OCD i napadów manii.

Ja też wolę spokojne antydepresanty.

Bierzesz też paro?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obecnie nie. Jestem w ciągu alkoholowym i ciężko mi się przestawić by nie pić przez miesiące. Szczególnie jak mam dużo wolnego czasu.

Ale powolutku się przymierzam. Ciepła pogoda trochę przeszkadza, ale mam zamiar tak chociaż na początku września wystartować. By sobie na studiach już trochę być w "lepszym stanie". 

Ale na pewno paroksetynę wybiorę. Sertralina, Wenla, Esci, odpadają. To nie dla mnie. Brałbym jeszcze Ryspedyron, ale depresji po nim dostaję :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 17.08.2018 o 13:13, Tola napisał:

Cześć,

od tygodnia biorę Parogen pół tabletki. Czuję się fatalnie, gorzej niż przed. Kołatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, osłabienie, migrenowe bóle głowy, drżenie rąk, poczucie "zakręcenia", rozkojarzenie, słabość.

Dzwoniłam do lekarza, powiedział żeby jeszcze trzy dni brać, ale raczej, że trzeba będzie zmienić lek, był zmartwiony, bo mówił, że jest bardzo dobry i ogromnej większości jego pacjentów służy.

PYTANIE: CZY KTOŚ MIAŁ TAKIE DOŚWIADCZENIA I CO ZROBIŁ? Jaki inny lek brał, bo nie wiem czy to kwestia zamiennika, czy raczej leku 

Cześć! Na mnie Parogen działał fatalnie! Myślałam, że umrę, objawy prawie jak na odstawieniu paroksetyny (mdłości, bóle głowy, drżenie rąk, rozkojarzenie). Dostałam go jako zamiennik mojego ówczesnego leku (Xetanor) i wg. aptekarza miał być "taki sam", co jednak skończyło się wizytą u mojego lekarza po nową receptę na Xetanor i wysłuchaniu pogadanki o tym, że w praktyce jest to taki sam lek, jednak czasem wystarczy "zamiana" jednego składnika, który na 90% ludzi nie zadziała negatywnie, ale zawsze znajdzie się ktoś kto zareaguje na to.  Jeśli czujesz się fatalnie nie ma co się męczyć, leć po inny lek z tej samej grupy. 

 

A teraz moje pytanie.

Dziś mija miesiąc bez paroksetyny - czuję się w "miarę". Mdłości, zawiechy mózgu i mega rozdrażnienie pozostały. Jak długo jeszcze? Czytałam, że po max 3 tygodniach już nie ma objawów odstawienia, a ja nadal się meczę. Paro brałam kilka dobrych lat więc może to dlatego tak długo trwa?

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, ponuryżniwiarz napisał:

przechodził ktoś z escitalopramu na paroksetyne? może się coś na ten temat wypowiedzieć jak paro się sprawdziło?

Ja brałem Mozarin przez 6 miesięcy i kolejny lekarz doradził paro(Xetanor 20mg) dawki jakie miałem to 30mg i paro podziałała na mnie najlepiej ze wszystkich SSRI, całkowite wypranie z emocji, zero problemów, czułem się dobrze, po 2 tygodniach nawet poprawił mi się humor i byłem bardzo wesoły, bywało, że zalewała mnie euforia. Paro brałem 8 miesięcy, ale odstawiłem, bo wydawało mi się, że już jestem "zdrowy" przy odstawce przez 3 tygodnie straszne zawroty i bóle głowy, bóle mięśni itd. Obecnie nic nie łykam i znowu dokucza mi depresja, tak widocznie musi być.

 

Aha zapomniałem o czymś - jak będziesz na paro i wstaniesz rano to nie przestrasz się swoich źrenic, bo będą ogromne.

Edytowane przez Hivi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć 🙂

Jutro mija 3 tydzień od kiedy biorę paroksetynę (20mg). Niestety jak na razie efekty niemalże zerowe... Przez pierwsze dni jej brania czułam pobudzenie, ale minęło to po jakiś 5 dniach i teraz czuję się... nijako... Nadal mam problem z wyjściem z domu sama i nadal mam okropny problem ze złym samopoczuciem. O spaniu ni wpsomnę, biorę na sen Ketrel i bez niego nie wyobrażam sobie zasnąć. Wiem, że czasami potrzeba dać więcej czasu leku, ale jednak wydaje mi się w tym przypadku, że 3 tygodnie to dosyć dużo. Nie wiem czy mam sama zwiększyć sobie dawkę czy jednak lepiej pogadać z lekarzem? A może to ketrel ma takie działanie, że jestem taka apatyczna? Zaznaczę, że mam prywatny dostęp do recept, jednak nie wiem czy to jest dobry pomysł próbować rozkminiać na własną rękę... 😉 

 

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, Hivi napisał:

Ja brałem Mozarin przez 6 miesięcy i kolejny lekarz doradził paro(Xetanor 20mg) dawki jakie miałem to 30mg i paro podziałała na mnie najlepiej ze wszystkich SSRI, całkowite wypranie z emocji, zero problemów, czułem się dobrze, po 2 tygodniach nawet poprawił mi się humor i byłem bardzo wesoły, bywało, że zalewała mnie euforia. Paro brałem 8 miesięcy, ale odstawiłem, bo wydawało mi się, że już jestem "zdrowy" przy odstawce przez 3 tygodnie straszne zawroty i bóle głowy, bóle mięśni itd. Obecnie nic nie łykam i znowu dokucza mi depresja, tak widocznie musi być.

 

Aha zapomniałem o czymś - jak będziesz na paro i wstaniesz rano to nie przestrasz się swoich źrenic, bo będą ogromne.

No właśnie ja się kompletnie czuję bez emocji śpiący i z dobrym humorem na escitalopramie 20mg ale nie wiem czy zmieniać na paroksetynę. Wydaję mi się że esci troche za słabe dla mnie jest, już na nim 5 lat. Może jednak pokusiłbym się o zmianę a w późniejszym terminie dodał wellbutrin. Pociłeś się na paro? Ja się pocę mega na duloksetynie wenlafaksynie i fluoksetynie. Sertraliny nie próbowałem bo lekarz mi mówi że za słabe przeciwlękowe działanie będzie dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Magdalena96 napisał:

Cześć 🙂

Jutro mija 3 tydzień od kiedy biorę paroksetynę (20mg). Niestety jak na razie efekty niemalże zerowe... Przez pierwsze dni jej brania czułam pobudzenie, ale minęło to po jakiś 5 dniach i teraz czuję się... nijako... Nadal mam problem z wyjściem z domu sama i nadal mam okropny problem ze złym samopoczuciem. O spaniu ni wpsomnę, biorę na sen Ketrel i bez niego nie wyobrażam sobie zasnąć. Wiem, że czasami potrzeba dać więcej czasu leku, ale jednak wydaje mi się w tym przypadku, że 3 tygodnie to dosyć dużo. Nie wiem czy mam sama zwiększyć sobie dawkę czy jednak lepiej pogadać z lekarzem? A może to ketrel ma takie działanie, że jestem taka apatyczna? Zaznaczę, że mam prywatny dostęp do recept, jednak nie wiem czy to jest dobry pomysł próbować rozkminiać na własną rękę... 😉 

 

pozdrawiam!

Hej, ja na sen biorę mianserynę 30mg i sprawdza się znakomicie i podbija nastrój. Kwetiapiny nie brałem w małych dawkach ponoć działa antydepresyjnie. Dużo bierzesz tej kwetiapiny ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pocenie się to raczej genetyka, ja na SSRI tylko przytyłem+chwilowa poprawa, a teraz w głowie to samo co było. Najlepiej ze wszystkich leków, to czułem sie po benzo - zero emocji, myśli, zmartwień, ale to strasznie uzależnia i po pewnym czasie już nudzi takie ''uczucie'' więc w benzo się nie bawię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Hivi napisał:

Pocenie się to raczej genetyka, ja na SSRI tylko przytyłem+chwilowa poprawa, a teraz w głowie to samo co było. Najlepiej ze wszystkich leków, to czułem sie po benzo - zero emocji, myśli, zmartwień, ale to strasznie uzależnia i po pewnym czasie już nudzi takie ''uczucie'' więc w benzo się nie bawię.

Ja raczej celuję że to wina noradrenaliny to pocenie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.08.2018 o 18:34, Elendil napisał:

To na pewno noradrenalina brałem najmniejszą dawkę a pot to lał.się ze mnie. Co do wenlafaksyny myslicie że to dobry lek na GAD?

Wydaje mi się że tak wg. moich własnych odczuć. Ja teraz jeszcze raz uderzam w duloksetyne. Escitalopram mnie za bardzo zamula nie mam siły na nic ale na lęki działa dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na gad jest sporo leków, który najlepiej zadziała to loteria. Wenlafaksyna jest skuteczna w gad, ale ten lek jest statystycznie gorzej tolerowany od ssri. Co do sertraliny to dopaminergiczne działanie jest nawet na dawce 50 mg, jednak im większa dawka tym silniejsze działanie na ten transporter.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.09.2018 o 23:20, Elme napisał:

Jak palenie papierosów / e papierosów wpływa negatywnie na SSRI?

Ja vapuje 6mg całkiem sporo codziennie i jest ok natomiast po zwykłych papierosach jak się przejarałem to wracała nerwica. @Elme co Ty aktualnie bierzesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć Wszystkim. Biorę Paro już 3 tydzień jak na razie zero poprawy.W sumie to bardzo liczyłem na ten lek jako najbardziej przeciwlękowy.Fakt faktem jestem ostro wkręcony w Benzo. Być może to ich spadek we krwi powoduje takie lęki.Mam też przelotne myśli samobójcze.Nie mogę iść na Oddział bo muszę pracować.Dodam że mam Chad odmiana - Rapid Cyckling.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Dario. napisał:

Cześć Wszystkim. Biorę Paro już 3 tydzień jak na razie zero poprawy.W sumie to bardzo liczyłem na ten lek jako najbardziej przeciwlękowy.Fakt faktem jestem ostro wkręcony w Benzo. Być może to ich spadek we krwi powoduje takie lęki.Mam też przelotne myśli samobójcze.Nie mogę iść na Oddział bo muszę pracować.Dodam że mam Chad odmiana - Rapid Cyckling.

Możesz podnieść Paro do 40-60mg a benzo odstawiaj stopniowo, przy tak wysokiej dawce Paro nie będziesz czuł tak boleśnie ścinania z dawek benzo. Benzo oszczędzaj na doraźne branie, tzw. strategia oszczędzania benzodiazepin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym poprosić Was o radę. Od około miesiąca zaostrzyły się u mnie lęki i agorafobia. Bałem się stać na przystanku, wchodzić do sklepów wielkopowierzchniowych,. Doszło do tego, że ataki paniki odczuwałem nawet w pracy. Lekarz przepisał mi Parogen. Kiedyś brałem już ten lek (około 10 lat temu) i wówczas zadziałał dobrze. Wyciszył ataki paniki i lęk. Niestety, teraz biorę Parogen już od 3 tygodni po 0,5 tabletki i lęk nasilił  się. Awaryjnie mam hydroksyzyne i afobam, ale te leki u mnie wywołują senność i bardzo utrudniają mi funkcjonowanie w pracy. Nie wiem co mam robić - kontynuować branie Parogenu czy nie.... lekarka mówi, że trzeba się przemęczyć, ale to już 3 tygodnie, a lęk jest silniejszy po Parogenie niż bez niego... i to wyraźnie. Doradźcie coś proszę!

Edytowane przez Lucaso

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×