Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Vesspertine

Użytkownik
  • Zawartość

    19
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Vesspertine

  1. Witam w klubie weteranów- również praktycznie ten sam staż :D Ja też badam często krew i wyniki mam bardzo dobre, a paro ze mną ładnych parę lat. I chyba tylko raz miałam próby podwyższone wątrobowe ale to podczas brania antybiotyku dłuższy czas.
  2. Hej, pamiętam jak parę lat temu zabrakło u mnie w aptece Xetanoru i dostałam zamiennik Parogen (czy jakiś tak) myślałam, że umrę, objawy jak przy odstawieniu paro. Mój lekarz stwierdził, że teoretycznie leki są takie same a w praktyce niektórzy pacjenci są nadwrażliwi na niewielkie różnice w składach. Apropo mojego wcześniejszego postu, byłam u mojego lekarza. Mam brać Xanax 0,5 tabletki-1tab.-0,5 przez 3 tyg. (xanax 0,5mg) żeby wyciszyć się, jednak jej zdaniem jest to nawrót lęku i prawdopodobnie niestety będę musiała wrócić do Xetanoru. Nie ma bata, trzeci raz nie będę go rzucać i chociażby nie wiem co, nie wrócę do niego. Tylko jak może być nawrót skoro ja zaczęłam brać leki w 6 klasie szkoły podstawowej na fobię szkolną, w między czasie skończyłam dwa kierunki studiów, obroniłam magisterkę i od 5 lat pracuje? Taka głupia fobia a będzie się ciągnęła za mną całe życie?
  3. Na samym początków w woli wyjaśnienia- Xetanor brałam na fobię szkolną. W sumie z przerwami, krótszymi dłuższymi od 1 klasy gimnazjum, przez studia licencjackie i magisterskie - które skończyłam ponad 3 lata temu. To nie jest moje pierwsze pożegnanie z paro-pisząc, że jest dobrze miałam na myśli to, że nie jest tak jak ostatnim razem ( W lipcu pożegnałam paro na pół roku, ale zanim odstawiłam to przeszłam przez atak mdłości, sensacji żołądkowych, bólu głowy i "zawiech" mózgu) Odstawiałam zgodnie z zaleceniami (2tyg po 0.5 tabletki 20mg, potem 1/4 tabletki kolejne 2tyg a następnie Xanax wspomagająco). Dlatego byłam zadowolona, że nie przechodzę odstawienia tak ciężko jak ostatnio. Nie chcę wrócić do brania leków, dlatego właśnie szukam przyczyn swojej drażliwości i możliwości jej zakończenia,
  4. Od 29.05 jestem bez paro. Nie mam już skutków ubocznych, czuję się dobrze po odstawieniu ale....Ostatnio zauważyłam, że jestem bardzo, ale to bardzo rozdrażniona, nerwowa i płaczliwa. Wszystko mnie drażni, nic mnie nie cieszy, wszystko irytuje, nie mam siły chodzić do pracy i moja efektywność w niej również spadła. Czasami ze złości mam ochotę zacząć "gryźć ściany" a tą złość normalnie czuję w mięśniach. Czy to może mieć jakiś związek z brakiem paro i organizm domaga się powrotu do niej?
  5. Ja +/- 8lat brałam Xetanor 20-40mg i udało mi się odstawić rok temu na jakieś 4-5miesięcy... ale fakt był to koszmar.
  6. Po 5 miesięcznym powrocie do Xetanoru postanowiłam znów zawalczyć i go odstawić. Jak na razie (2tyg po 0.5 tabletki 20mg) jest dużo lepiej niż za pierwszym razem. Teraz tylko 1/4 tabletki kolejne 2tyg a następnie Xanax wspomagająco. Mam nadzieję, że uda mi się znów żyć bez paro. ;)
  7. myślałam, że tylko u mnie ostatnio jest ten problem. Żadna apteka/hurtownia nie ma Xetanoru....
  8. Przypadek myślę, że po prostu organizm się przestawia na nowy lek. Ja na Xetanorze od razu czuję, że żyję (brałam 20mg, 30mg i 40mg obecnie 1,5 tabletki) Za kilka dni wszystko się unormuje, daj sobie czas - zmiana leku to zawsze rewolucja dla organizmu i niestety trzeba się przemęczyć.
  9. Biorę paro już Xlat i alkohol nigdy nie był problemem (oczywiście z umiarem) Kofeina też nie. Z tego co widzę, to masz objawy takie jak ja gdy zmieniam sobie sama dawki leków/bądź mi zabraknie leków - u mnie po przyjęciu właściwej dawki praktycznie ulga odczuwana jest "od ręki". I tak apropo: mam jedną tabletkę Xetanoru 20mg a moja dawka to 20mg + 0,5 tabletki (30mg) wizytę u lekarza mam w poniedziałek. Dzwoniłam do lekarza, ale jak na złość babki nie ma i nie może zostawić mi recepty. Nauczona doświadczeniem wiem, że dobrze się czuje tak 1-3 dni bez leków a potem jest jak wyżej: bóle głowy, mdłości itp. Mam Xanax 0,5mg i mam się nim "wspomagać". Przetrwam, czy szukać innego lekarza? Rodzinny może wystawić receptę na Xetanor?
  10. Bronię się, bo już tutaj żaliłam się jak ciężko było odstawić lek (efekt odstawienia - te dni to jedne z gorszych w życiu). Depresji nigdy nie miałam, Xetanor zaczęłam brać na fobię szkolną/nerwicę (zaczynając od hydroxiziny w 6 klasie podstawówki, jakieś ziołowe Perseny itp potem przerwa i tak od liceum do magisterki, do lipca tego roku czyli jakieś 15 lat brania leków i 15 lat u tego samego lekarza). Ja to jestem dziwny człowiek, zamiennik Xetanoru - Parogen zadziałał na mnie tak, że omało głowy mi nie rozsadziło, więc nie zdziwię się jak teraz przeżywam "cudowne uzdrowienie" jak piszesz.
  11. 26.07.18 - Wolność po prawie 8 latach od Xetanoru 40mg 19.11.18 - Powrót docelowo do 1,5 tabletki Broniłam się, nie chciałam, wiedząc jakie cierpienia przyniosło odstawienie. Jednak spadek nastroju, powrót leków i wizyta u mojego lekarza spowodowały to, że muszę wrócić...najgorsze jest to, że dziś wzięłam pierwsze 0,5 tabletki i czuję się...cudownie. Jest to możliwe, że po takiej przerwie te pół tabletki, aż tak poprawiły mi humor? Czy po prostu na zasadzie placebo?
  12. W niedzielę lecę na tydzień do UK. Latałam już wcześniej parę razy ( w sumie z każdym lotem było gorzej, choć pierwszy był cudowny) ale nigdy nie sama... a teraz nie dość, że lecę sama to jeszcze umieram od tygodnia ze strachu, a samolot mnie paraliżuje... Mój lekarz przepisał mi Xanax 0,25 i po nim jest w miarę ok (chociaż twierdzę, że przydałby mi się co najmniej 0,5-1) Ps. Lecę tylko z bagażem podręcznym, mogę zabrać Xanax ze sobą? (jakoś muszę wrócić) czy muszę mieć zaświadczenie jakieś od lekarza? Czy po prostu spakować go jak inne leki w pudełku z ulotką?
  13. Cześć! Na mnie Parogen działał fatalnie! Myślałam, że umrę, objawy prawie jak na odstawieniu paroksetyny (mdłości, bóle głowy, drżenie rąk, rozkojarzenie). Dostałam go jako zamiennik mojego ówczesnego leku (Xetanor) i wg. aptekarza miał być "taki sam", co jednak skończyło się wizytą u mojego lekarza po nową receptę na Xetanor i wysłuchaniu pogadanki o tym, że w praktyce jest to taki sam lek, jednak czasem wystarczy "zamiana" jednego składnika, który na 90% ludzi nie zadziała negatywnie, ale zawsze znajdzie się ktoś kto zareaguje na to. Jeśli czujesz się fatalnie nie ma co się męczyć, leć po inny lek z tej samej grupy. A teraz moje pytanie. Dziś mija miesiąc bez paroksetyny - czuję się w "miarę". Mdłości, zawiechy mózgu i mega rozdrażnienie pozostały. Jak długo jeszcze? Czytałam, że po max 3 tygodniach już nie ma objawów odstawienia, a ja nadal się meczę. Paro brałam kilka dobrych lat więc może to dlatego tak długo trwa?
  14. Cześć! Pomoże, pomoże - dołóż do tego psychoterapię i da radę z tego wyjść. Ja parę lat brałam paro na fobię szkolną (tak, tak na studiach też to łapie :( ) i mi dużo pomogła. Oczywiście psychoterapia też była - najpierw regularnie a potem jak miałam ochotę, aż do odstawienia spotkań. Jedyne co to jak piałam wcześniej odstawienie paro-było koszmarem-ale dziś po 14 dniach bez niej jestem w raju. Spadku libido nie miałam, jedyne co to zauważyłam, że po jakiś 3 latach na paro waga zaczęła niestety iść w górę-ale nie były to jakieś ogromne liczby. Będzie dobrze! ;)
  15. Paro zaczynałam brać parę lat temu-ale jakoś z tego co pamiętam bardzo szybko zadziałała. Dziś 10 dni bez paro mogę śmiało powiedzieć. NIE BIERZ. Wiem, że czasem się nie da bez niej, ale nie bierz. Te pierwsze 7 dni bez paro były jednymi z najgorszych w moim życiu. Chyba w piekle jest lżej, niż to co przechodziłam. Teraz jeszcze nie jest kolorowo (delikatne mdłości + wkurzenie na cały świat) ale lepsze to niż kolejny rok z Paro. Aktualnie biorę L-tryptofan (revitesens x 1 dziennie) + magnez z b6 (2xdziennie). Przydałoby się coś na mdłości. W ogóle miał ktoś tak, że po odstawieniu Paro zmienił się smak? Rzeczy, które uwielbiałam jeść czy pić nagle są tragiczne i nie mogę ich przełknąć - a jak nigdy nie byłam fanką herbaty i niegazowanej wody a kochałam coca-cole czy pepsi tak nagle nie mogę ich przełknąć a herbata stała się ambrozją. Z jedzeniem mam podobnie właśnie. Wiem, że to śmiesznie brzmi ale mnie to męczy.
  16. Mój lekarz chyba ma mnie dość bo mnie co połączenie to odrzuca. Wczoraj wzięłam pierwszy raz tą Revite Sens + Magnez B6 i było fajnie-wszystkie objawy jakby zniknęły, dziś rano też wzięłam, sensacje żołądkowe minęły, głowa zaczyna nadążać za wzrokiem, nawet w pracy lepiej szło ale silniej odczuwam mdłości plus pocę się jak w saunie..a temperatura ciała spadła do 35.5 - pewnie to też kolejny z objawów odstawienia Paro, bo już prawie wymęczyłam tydzień bez niej. Pocieszam się, że większości osób po tygodniu objawy odstawienia znikają...oby tak było!
  17. Ja do mojego Xetanoru pare razy dostałam doraźnie Xanax 0,25 i 0,5mg . Kupiłam sobie Revita Sens (L-tryptofan) i właśnie mocny magnez + elektrolity zobaczymy, mam nadzieję, że pomoże. :)
  18. Właśnie próbuje się dodzwonić do mojego lekarza - w końcu po 15 latach wędrówek (najpierw na NFZ a teraz prywatnie) coś mi się należy Zapytam ją o tę Fluoksetynę (chociaż czytałam, że jest na receptę więc czeka mnie 30km jazdy autobusem w upale - bo nie odważę się prowadzić auta z tym moim "zaćmieniem" mózgu ) i też co mam robić, bo niestety albo stety miałam idealnie wyliczone tabletki i choćbym nawet chciała teraz kolejną wziąć - nie da rady (ba! przeszukałam wszystkie torby/walizki/kosmetyczki czy nie zagubiła się jakaś). Chce całkowicie odstawić paro teraz, bo kolejna okazja byłaby za rok dopiero, albo wiosną. A tak poza tym to z moich doświadczeń z paro to nie wiem czy tylko ja tak mam - ale raz, kiedy w aptece nie było Xetanoru zaproponowano mi Parogen jako zamiennik - czułam się jak teraz tragicznie po nim (praktycznie te same objawy odstawienia co teraz) i w trybie natychmiastowym musiałam lecieć po kolejną receptę na Xetanor.
  19. Witam wszystkich! Mój romans z Xetanorem rozpoczął się jakieś 8 lat temu po nawrocie... fobii szkolnej na studiach , wcześniej w czasach szkoły podstawowej i liceum pomagały mi "delikatne" specyfiki jak np. Hydroksyzyna. Jednak dopiero na Xetanorze poczułam, że żyję. A no właśnie żyję, w między czasie skończyłam magisterkę, minęło 2 lata i przyszedł czas się pożegnać. Dziś jestem 5 dzień bez tabletki (schodziłam stopniowo z 40 mg, najpierw na 20 mg, a potem 1/2 tabletki przez 2tyg.) Szczerze? gdybym wiedziała, że to taki koszmar to nie wiem, czy bym się na to zdecydowała. I jak podczas schodzenia nie miałam żadnych objawów odstawienia, tak teraz umieram. Mam mdłości, sensacje żołądkowe jak przy grypie jelitowej i "zawiechę" mózgu-tak jakby wzrok nie nadążał (a że pracuje przy komputerze i z tekstem, moja produktywność obniżyła się co najmniej o połowę, a co więcej dziś doszły mnie myśli typu "czas zrzucić tę pracę" co wcześniej było nie do pomyślenia). Zastanawiam się nawet nad L4, albo powrotem do Xetanoru. Wiem dobrze, że wszystko to są objawy odstawienia paro, ale jednak męka jest niesamowita. Może, ktoś zna jakiś sposób, żeby złagodzić chociaż część objawów? Może jakiś delikatna tabletka na uspokojenie typu Persen / Revita Sens? Czy może po prostu brać to L4 i wracać do tej "tabletki szczęścia"? Pozdrawiam wszystkich walczących z paro!
×