Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Lucaso

Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Każdy ma trochę inny organizm. Sam musisz ocenić, czy będziesz w stanie dobrze funkcjonować po alprazolamie na tych spotkaniach służbowych. Jak coś, to bierz tylko małą dawkę, tak na pół godzinki przed spotkaniem. Nie ma potrzeby brania wcześniej. Wg mnie 25 mg na start to dużo. Ja nie dałbym rady. Najlepiej zacząć od 1/4 tabletki. Po pół tabletki nie dawałem rady prowadzić lekcji (pracuję w szkole). Nie bój się zmniejszyć dawki jak coś. Możesz potem pomału dojść do tej właściwej.
  2. Najlepiej byłoby gdybyś miał ze dwa tygodnie zwolnienia i na spokojnie "wszedł" w paroksetynę. Ja mam ten sam problem, tyle że lęki mają inny charakter. U mnie tez się nasiliły podczas przyjmowania leku. Skutki uboczne paroksetyny występują u mnie nawet po 3 tygodniach, chociaż to chyba indywidualna sprawa. Może zrób tak jak ja - na razie bierz po 5 mg, czyli ćwiartka tabletki. Przy takiej dawce nie powinieneś odczuwać już aż takich napadów lęku, a nawet jeśli to krótkie i do opanowania. Jeśli to możliwe, nie bierz alprazolamu. Z tego co wiem bardzo uzależnia, a przy jego odstawianiu lęki potęgują się. Odstaw kawę i herbatę. Przed ważnym spotkaniem tylko zioła uspokajające. Nie bierz nic innego, bo jeszcze wkręcisz sobie jakąś schizę, że jesteś "na bani" i wszyscy to widzą, albo coś podobnego. I koniecznie zmniejsz dawkę moim zdaniem, do takiego poziomu by czuć się dobrze. Po około dwóch tygodniach zauważysz, że lek pomału wytłumia Twoje lęki. Trzymaj się!
  3. Dzisiaj wziąłem 5 mg paroksetyny. Dzielę po prostu tabletkę na 4 części. Dałem sobie spokój z 10 mg. Po takiej dawce czuję się dobrze, czuję delikatne działanie leku a jednocześnie nie ma skutków ubocznych. Miałem tylko jeden lekki napad paniki, ale trwał zaledwie pół minuty. Widać, że lek mimo bardzo małej dawki działa. Może to jest wyjście dla "nadwrażliwych" na efekty uboczne - mała dawka przez dłuższy czas. Tylko, że na pełny efekt trzeba pewnie czekać nieco dłużej. Za mną już 3 tygodnie.
  4. Dzięki, skoro piszecie, że są to normalne objawy postaram się je przetrwać. Najważniejsze żeby ataki paniki i lęk ustąpiły. 10 lat temu parogen podziałał na mnie dobrze i skutki uboczne były słabsze. Ale też lęki nie były tak intensywne jak obecnie.
  5. Mam przepisane tabletki 20mg. Biorę połówkę, a więc 10mg, czyli naprawdę mało. Więcej nie biorę, bo mam dotkliwe skutki uboczne np. ciśnienie zwykle miałem wzorowe - 120/80. Po paroksetynie automatycznie idzie w górę - 145/100. Dodam, że nie piję kawy i biorę czosnek w kapsułkach. Najgorsze jednak są te dziwne "uderzenia adrenaliny" w ciele. No i niepokój niestety wzmożony, a do pracy chodzić trzeba... i do sklepów też. Generalnie masakra... Afobamu staram się nie brać, z tego co słyszałem może później powodować jeszcze gorsze samopoczucie przy odstawianiu.
  6. Dodam jeszcze, że każdorazowo po zażyciu paroksetyny odczuwam " wyrzut adrenaliny", tylko tak umiem to opisać. Takie uczucie w nogach i podbrzuszu jak w momencie przestraszenia się. Mieliście coś takiego? A potem ciagle lęk...
  7. Chciałbym poprosić Was o radę. Od około miesiąca zaostrzyły się u mnie lęki i agorafobia. Bałem się stać na przystanku, wchodzić do sklepów wielkopowierzchniowych,. Doszło do tego, że ataki paniki odczuwałem nawet w pracy. Lekarz przepisał mi Parogen. Kiedyś brałem już ten lek (około 10 lat temu) i wówczas zadziałał dobrze. Wyciszył ataki paniki i lęk. Niestety, teraz biorę Parogen już od 3 tygodni po 0,5 tabletki i lęk nasilił się. Awaryjnie mam hydroksyzyne i afobam, ale te leki u mnie wywołują senność i bardzo utrudniają mi funkcjonowanie w pracy. Nie wiem co mam robić - kontynuować branie Parogenu czy nie.... lekarka mówi, że trzeba się przemęczyć, ale to już 3 tygodnie, a lęk jest silniejszy po Parogenie niż bez niego... i to wyraźnie. Doradźcie coś proszę!
×