Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Lucaso

Użytkownik
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Mnie przeszło. Dziwne uczucie bujania, mniej wyraźne widzenie. Tak po około miesiącu. Może za dużo oczekujecie. Ten lek ma pomóc wrócić do funkcjonowania. W tym sensie mnie pomógł.
  2. No niestety, to poważna choroba. Przygotuj się na lepsze i gorsze okresy. Zmaganie się z nerwicą lękową trwa miesiące, jeśli nie lata. Ale paroksetyna powinna Cię przywrócić do stanu normalnego funkcjonowania w ok. 4 tygodnie stałej, regularnej dawki. Leczenie to: 1. Leki 2. Psychoterapia - rozmowy z psychologiem, szukanie źródła (jakiś głęboki konflikt wewnętrzny, przebyty uraz psychiczny, silny stres, strach przed czymś itp.) 3. Praca nad sobą, stopniowa ekspozycja na sytuacje lękowe. Tutaj nic się nie przyśpieszy, tak jak nie przyśpieszysz gojenia złamanej nogi.
  3. Piszę z telefonu więc nie mogę się rozpisywać, przy okazji napiszę więcej. Leczę się od września. Ale ataki paniki miewałem już w życiu, nawet 20 lat temu, teraz mam 39. Nigdy jednak aż tak mocne. Leki Ci pomogą. Wytrzymaj jeszcze z 2 tygodnie. Gdyby dalej nie działały, poproś o zmianę na inne. Sądzę jednak że zadziałają, ja też miałem chwile zwątpienia. Teraz już prawie 5 miesiąc jadę na paroksetynie 20 mg. Lęki ustąpiły po około miesiącu.
  4. No miałem to samo. Jeszcze ten lęk że karta nie przejdzie przy kasie i wszystko się wydłuży. U mnie było lepiej tak po 3-4 tygodniach 20mg paroksetyny rano. Ale dobrze robisz że się eksponujesz na bodźce. Codziennie idź na zakupy, dasz radę. Teraz będzie coraz lepiej.
  5. Sam przez to przechodziłem. Samo rozpoczęcie brania leków i leczenie jest już zwycięstwem nad chorobą. Rozpoznałeś problem, który jest do opanowania. Teraz trzeba tylko trochę czasu. Zawsze jest tak, że będą lepsze i gorsze dni, tak to wygląda, ale z czasem tych lepszych będzie więcej. Trzymaj się i napisz za kilka dni jak się czujesz. Pozdrawiam!
  6. Musisz przyjmować stałą dawkę leku o tej samej porze codziennie. Siedź spokojnie na L4. Jest to normalny etap, sam też przez to przechodziłem, bałem się iść na pocztę czy do piekarni. Przez kilka dni nie wychodziłem z domu. Jeśli czujesz, że mocno się boisz, weź tranxene, jedną tabletkę. On działa długo, cały dzień. Nie bój się, nie jest to mocno uzależniająca benzodiazepina. Spokojnie możesz brać to tranxene co 2-3 dni przez 2 tygodnie, nic się nie stanie. Wiadomo, jak nie musisz, nie bierzesz, ale podejdź do tego na luzie. Rób to co lubisz, oglądaj sobie ulubione programy w TV, spróbuj coś poczytać, zajmuj czymś uwagę. Dobrze byłoby, jak poczujesz się lepiej iść na parę sesji psychoterapeutycznych do psychologa. Ponadto porozmawiaj szczerze z zaufaną osobą. Da Ci to większe poczucie bezpieczeństwa. Pamiętaj - nic Ci się nie stanie. To tylko psychiczne odczucia, które miną. Po 2-3 tygodniach wszystko powoli zacznie wracać do normy. Bardzo ważne jest też Twoje nastawienie. Staraj się myśleć "O kurcze, ale mnie buja :) Normalnie jakbym piwko strzelił. Przynajmniej zaoszczędziłem kasę. Haha! W sumie fajny ten lek. Trochę adrenaliny w życiu nie zaszkodzi. A w sumie to lubię się bać. No dalej, nerwico, pokaż co jeszcze potrafisz :P" gadaj tak do siebie, choć będzie Ci się to wydawać głupie i śmieszne. Miej polewkę ze swojego lęku, na siłę prowadź wesoły monolog wewnętrzny. Albo pomyśl sobie "a mam to w d***, niech się dzieje co chce". Walcz wewnętrznym głosem.
  7. spokojnie miałem dokładnie tak samo bierz tranksene, nie przejmuj się. tak szybko na pewno się nie uzależnisz.
  8. Skutki uboczne bywają dokuczliwe, ale nie są niebezpieczne.
  9. Tak, oczywiście można się wspomagać. Wziąć chociażby ten Alpragen, ale raczej małą dawkę, żeby nie uśpił. I co najwyżej raz na kilka dni, jak naprawdę musisz. Zrezygnuj z kawy, nie pal papierosów, nie pij mocnej kawy. Broń Boże nie pij alkoholu. Spaceruj po świeżym powietrzu. Nic poważnego Ci się nie stanie, wszystkie negatywne wrażenia (zaraz zemdleję, itp.) są generowane przez system nerwowy w przypadku nerwicy. Nie zemdlejesz, nie upadniesz, nie zwariujesz 🙂 Miałem to samo. Spokojnie. Bierz leki, po 3 tygodniach ustąpi.
  10. Oczywiście nie ma co wpadać w panikę. Ale pierwsze tygodnie na Paroksetynie naprawdę bywają ciężkie. To pewnie kwestia indywidualna, ale u mnie zwiększenie lęków i agorafobii było duże. U mnie "doraźnie" sprawdziło się Tranxene, w czasie wchodzenia na Paroksetynę, kiedy musiałem coś pozałatwiać. Generalnie jednak, z własnego doświadczenia doradzałbym wziąć od lekarza L4 na ten najtrudniejszy okres. Jednak lek warto brać. Obecnie mija u mnie 3 miesiąc. Ataków paniki nie ma, funkcjonuję zwyczajnie. Pracuję, jeżdżę tramwajami, czekam na przystankach, stoję w kolejkach w marketach. Więc lek działa.
  11. Nie uśpią. Należy liczyć się z dużym zwiększeniem lęków. Uspokoi się po 3 tygodniach stałej dawki. Najlepiej wziąć L4.
  12. Ja mam tranxene. Wg mnie jest lepszy, działa łagodniej i dłużej, przez to nie jest tak uzależniający jak Xanax. Ostrożnie z Xanaxem. Bierz codziennie 20mg paroksetyny o stałej porze. Zero alkoholu. Daj sobie spokój z kawą. Oczywiście żadnych używek. Po około 10 dniach powinno się uspokoić. Oczywiście musisz brać dalej cały czas i umówić się na wizytę u psychiatry. Powodzenia.
  13. To może być nawrót. Bierz L4, leć do psychiatry. Musisz na nowo wskoczyć na paroksetynę, ale to potrwa zanim lek zadziała. Miałem dokładnie te same objawy. Nie zwariujesz, nie zemdlejesz. To nerwica i uboki paroksetyny po przerwie.
  14. To bardzo mała dawka. Jaka jest docelowa? Każda zmiana dawki może pogorszyć samopoczucie. Poprawa jest tak po 4 tygodniach brania stałej, docelowej dawki. Pierwsze dni to zwykle złudzenie poprawy.
  15. Napisz potem jak długo Cię trzymało. Ja wchodziłem w parogen jakieś 4 tygodnie, zanim wszystko się udpokoiło i mogłem normalnie wrócić do pracy. Trzeba przetrzymać i brać o stałej porze. Na najgorsze dni dostałem tranxene. Na początku lęk wzmagał się tak, że nie byłem w stanie iść do piekarni koło domu.
×