Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, jestem nowa tutaj, znalazłam tą stronę w trakcie doła i postanowiłam spróbować, pomyślałam, że może mi ona trochę pomoże, bądź też mi uda się trochę komuś pomóc. Mam prawie 18 lat i od pięciu choruje na zaburzenia afektywna dwubiegunowe, zaburzenia lękowe, fobie społeczną, oprócz tego od pół roku pojawiła się hipochondria i ostatnio powiedziano mi jeszcze o DDA. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Niepewny napisał:

Sporo zaburzeń ;( Uczysz się?

Tak, jestem w liceum, co prawda mam rok w plecy, ale dalej się uczę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wciąż się leczysz? Jak u Ciebie przebiega leczenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Niepewny napisał:

I wciąż się leczysz? Jak u Ciebie przebiega leczenie?

Tak, lecz się cały czas ze względu na dużo wzlotów i upadków, problem ze znalezieniem dobrego lekarza i terapeuty, a obecnie problemem od kilku miesięcy z dobranie leków nasennych bo mam problem z bessennoscia jak i na moje poprzednie zaburzenia. Jeśli chodzi o przebieg mojego leczenia, to obecnie jest to farmakoterapia połączona z psychoterapia, jako tako udało mi się wyjść z autoagresjii i jestem czysta już ładny czas, ale teraz czas na walkę z dalszymi zaburzeniami, na początek ida zaburzenia lękowe bo je podobno najłatwiej złagodzić, czyli poprostu czeka mnie znowu wracanie do wspomnień, analizowanie ich, dojście do tego co je wywołuje i powolna walka z tym, w gruncie rzeczy lata leczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Jesiennywieczór napisał:

Podziwiam za cierpliwość i siłę w nauce... Mimo tak wielu zaburzeń 

Z siłą do nauki bywało ciężko, dlatego też tak jak pisałam wyżej mam rok w plecy, na chwilę obecną jestem na nauczaniu indywidualnym, bo inaczej moje funkcjonowanie było by pod wielkim znakiem zapytania, co do cierpliwości, staram się patrzeć na to, że jeśli uda mi się kiedyś choć minimalnie podbudować psychikę to jednak przydało by się mieć możliwości. Poprostu chce spróbować zawalczyć po raz kolejny, może tym razem się uda 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Paula818 napisał:

Z siłą do nauki bywało ciężko, dlatego też tak jak pisałam wyżej mam rok w plecy, na chwilę obecną jestem na nauczaniu indywidualnym, bo inaczej moje funkcjonowanie było by pod wielkim znakiem zapytania, co do cierpliwości, staram się patrzeć na to, że jeśli uda mi się kiedyś choć minimalnie podbudować psychikę to jednak przydało by się mieć możliwości. Poprostu chce spróbować zawalczyć po raz kolejny, może tym razem się uda 

Mimo tego, że jestem tylko literkami w internecie, mocno trzymam kciuki za Twoją edukację. Co do szkoły, ja sama nie zdałam w tym roku (1 klasa liceum, heh) i mam nadzieję, że w 2019/2020 sprawa będzie wyglądać nieco lepiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Jesiennywieczór napisał:

Mimo tego, że jestem tylko literkami w internecie, mocno trzymam kciuki za Twoją edukację. Co do szkoły, ja sama nie zdałam w tym roku (1 klasa liceum, heh) i mam nadzieję, że w 2019/2020 sprawa będzie wyglądać nieco lepiej. 

Czasem te literki w internecie mogą dużo zdziałać, jakby nie patrzeć za tymi literkami siedzi osoba która poświęciła czas na to, żeby je napisać i wysłać, a to już coś znaczy, co do szkoły, dziękuję za kciuki i również będę je za Ciebie trzymać 🙂 plus, jak będziesz mieć jakieś problemy z nauką, zwłaszcza czymś jak matma i będziesz potrzebować pomocy to pisz wiadomość, jak będę w stanie pomogę 😛 w końcu trzeba się w zajemnie wspierać

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

oj, ja to w ogóle liceum późno skończyłam, ale raczej się żalę niż chwalę bo marzyłam zdać normalnie jak każdy zwykły uczeń a tu nie, nie da rady..

też mam te DDA, ;| 

witaj.. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, needsomesleep napisał:

oj, ja to w ogóle liceum późno skończyłam, ale raczej się żalę niż chwalę bo marzyłam zdać normalnie jak każdy zwykły uczeń a tu nie, nie da rady..

też mam te DDA, ;| 

witaj.. 

 

Nah, najważniejsze chyba jest to, że ostatecznie je skonczyłaś i się nie podałaś ;] ja ostatecznie o moim DDA dowiedziałam się wczoraj i jeszcze za wiele nie mam o tym pojęcia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, Paula818 napisał:

Nah, najważniejsze chyba jest to, że ostatecznie je skonczyłaś i się nie podałaś ;] ja ostatecznie o moim DDA dowiedziałam się wczoraj i jeszcze za wiele nie mam o tym pojęcia 

hmm, zdałam je z takim trudem że czasem wstydzę się mówić że mam te niepełne średnie. 

No ale, OK mam je, mam ten chory papier za który zdarłam kawał duszy.

DDA, jest dość pokręcone, ale już je pojmuję dzięki terapeucie. Myślę że i Ci wyjaśni dobrze, raczej.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja skończyłem liceum ale nie poradziłem sobie na studiach...

Jak u Ciebie było z autoagresją? Ja się ciąłem i to całkiem mocno mam długie blizny na ręce.

 

Masz plan skończyć liceum, a co potem? Mam nadzieję że nie będzie z Tobą jak ze mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, needsomesleep napisał:

hmm, zdałam je z takim trudem że czasem wstydzę się mówić że mam te niepełne średnie. 

No ale, OK mam je, mam ten chory papier za który zdarłam kawał duszy.

DDA, jest dość pokręcone, ale już je pojmuję dzięki terapeucie. Myślę że i Ci wyjaśni dobrze, raczej.

 

Nah ten trud wcale nie jest powodem do wstydu, nie mówię że masz wygłaszac to na prawo i lewo, ale poprostu może powinnaś patrzeć na to z innej strony, że pomimo tego obciążenia dałaś radę, a niektórzy  bez tych utrudnień się wyruszają. To nie jest nic złego mieć problemy, najważniejsze się nie poddać i walczyć, to sprawia, że mimo wszystko jesteśmy silniejsi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
31 minut temu, Niepewny napisał:

Ja skończyłem liceum ale nie poradziłem sobie na studiach...

Jak u Ciebie było z autoagresją? Ja się ciąłem i to całkiem mocno mam długie blizny na ręce.

 

Masz plan skończyć liceum, a co potem? Mam nadzieję że nie będzie z Tobą jak ze mną.

Jeśli chodzi o autoagresje to było cięcie, przez co mam straszne blizny na udazie i trochę słabsze w kilku innych miejscach, wydrapywanie sobie ran, bicie pięściami w twarde powierzchnię do momentu aż powstały opuchniecia i zasinienia. Hmmm, co potem to jest dla mnie jeszcze jedna wielka niewiadoma, do niedawna niedowierzalam że takiego okresu w życiu się doczekam, chociaż obecnie rozważam nad biotechnologią, inżynierią genetyczna, nanotechnologią lub psychologią, lecz boję się trochę jak to utrzymam łącznie ze swoją psychika bo jednak nie licząc autoagresje nic u mnie nie jest w stanie remisji 

Edytowane przez Paula818

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dajecie mi dużo siły.

Ja akurat jestem pesymistą... Ale jak to czytam sam chcę spróbować jeszcze raz z nauką, czuję że ochrona nie jest szczytem moich możliwości.

Cieszę się że są osoby które mają problemy natury psychicznej i sobie radzą, jest to budujące.

 

To że poradziłaś sobie z autoagresją już jest dużym sukcesem.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Niepewny napisał:

Dajecie mi dużo siły.

Ja akurat jestem pesymistą... Ale jak to czytam sam chcę spróbować jeszcze raz z nauką, czuję że ochrona nie jest szczytem moich możliwości.

Cieszę się że są osoby które mają problemy natury psychicznej i sobie radzą, jest to budujące.

 

To że poradziłaś sobie z autoagresją już jest dużym sukcesem.

 

 

Z moim radzenie sobie jest r i znie, ale mimo wszystko staram się nie poddawać. Co do Twojej nauki, spróbować nie zaszkodzi, w końcu, nie masz nic do stracenia jeśli chodzi o to, a może akurat się uda? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
11 godzin temu, Paula818 napisał:

Nah ten trud wcale nie jest powodem do wstydu, nie mówię że masz wygłaszac to na prawo i lewo, ale poprostu może powinnaś patrzeć na to z innej strony, że pomimo tego obciążenia dałaś radę, a niektórzy  bez tych utrudnień się wyruszają. To nie jest nic złego mieć problemy, najważniejsze się nie poddać i walczyć, to sprawia, że mimo wszystko jesteśmy silniejsi. 

Teraz to wiem, mimo to nic tej plamy z honoru nie zmyje. Dobrze ze i tak jest, że zdałam. Trzeba się skupić na tym fakcie tylko, i tak mi jak patrzę do niczego przydaje szkoła. A chyba tylko do tego aby czuć się podobna do innych co nawet się nie udało. Xd jakoś to będzie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, needsomesleep napisał:

Teraz to wiem, mimo to nic tej plamy z honoru nie zmyje. Dobrze ze i tak jest, że zdałam. Trzeba się skupić na tym fakcie tylko, i tak mi jak patrzę do niczego przydaje szkoła. A chyba tylko do tego aby czuć się podobna do innych co nawet się nie udało. Xd jakoś to będzie. 

Bycie innym nie koniecznie musi oznaczać bycie złym, wszystko zależy jak na to patrzymy choć czasem zaburzenia np mi strasznie to utrudniają, lecz w dzisiejszym świecie kiedy każdy próbuje być chodzącą kopią to nic złego. Najważniejsze jest to, żebyś dążyła do tego co dla Ciebie jest dobre i to co Tobie sprawia przyjemność bądź może ja sprawiać, nikt za Ciebie życia nie przeżyje, więc może czas robić to co Ty chcesz a nie co chcą dla Ciebie inni? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 godziny temu, Paula818 napisał:

Bycie innym nie koniecznie musi oznaczać bycie złym, wszystko zależy jak na to patrzymy choć czasem zaburzenia np mi strasznie to utrudniają, lecz w dzisiejszym świecie kiedy każdy próbuje być chodzącą kopią to nic złego. Najważniejsze jest to, żebyś dążyła do tego co dla Ciebie jest dobre i to co Tobie sprawia przyjemność bądź może ja sprawiać, nikt za Ciebie życia nie przeżyje, więc może czas robić to co Ty chcesz a nie co chcą dla Ciebie inni? 

Nie to że jest to bycie kimś złym. Lubię sama różnorodność, jak ludzie są inni. Tylko faktycznie jest tak że łatwiej być kopią, a zwłaszcza w moim stanie powinnam być nią. Nie umiem być kopią ani być sobą.  Już dążę do rzeczy które sprawiają mi przyjemność, są obok, blisko. Mało mam takich co sprawiają przyjemność, jestem wypalona. To co ja chce jest niedobre, i nie mogę robić tego co chce. Niestety nie mam celów, ani jakichś ambicji. Muszę robić to co się powinno, i tak się staram. Jestem pogodzona, tylko się po prostu dzielę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, needsomesleep napisał:

Nie to że jest to bycie kimś złym. Lubię sama różnorodność, jak ludzie są inni. Tylko faktycznie jest tak że łatwiej być kopią, a zwłaszcza w moim stanie powinnam być nią. Nie umiem być kopią ani być sobą.  Już dążę do rzeczy które sprawiają mi przyjemność, są obok, blisko. Mało mam takich co sprawiają przyjemność, jestem wypalona. To co ja chce jest niedobre, i nie mogę robić tego co chce. Niestety nie mam celów, ani jakichś ambicji. Muszę robić to co się powinno, i tak się staram. Jestem pogodzona, tylko się po prostu dzielę. 

Nie zapomnij żyć w tym wszystkim dla siebie, to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy jakie trzeba zrobić mając zaburzenie, czyli poprostu robić i żyć dla samego siebie, a co do celów i ambicji, a jak z marzeniami? Są czy ich nie ma? Jeśli nie ma może czas do nich wrócić? W końcu nie bójmy się marzyć, to jest coś czego nikt nie może nam odebrać, a nawet te trudne kiedyś można zrealizować 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)
4 godziny temu, Paula818 napisał:

Nie zapomnij żyć w tym wszystkim dla siebie, to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy jakie trzeba zrobić mając zaburzenie, czyli poprostu robić i żyć dla samego siebie, a co do celów i ambicji, a jak z marzeniami? Są czy ich nie ma? Jeśli nie ma może czas do nich wrócić? W końcu nie bójmy się marzyć, to jest coś czego nikt nie może nam odebrać, a nawet te trudne kiedyś można zrealizować 

 

Marzeń mam multum, tylko ranią mnie. Hmm ustaliłam sobie spełnienie jakiegoś we wrześniu, plan jest. Może się uda. 🙂

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, needsomesleep napisał:

Marzeń mam multum, tylko ranią mnie. Hmm ustaliłam sobie spełnienie jakiegoś we wrześniu, plan jest. Może się uda. 🙂

To dobrze, że one są, mam nadzieję, że uda się je spełnić i trzymam kciuki, żeby tak było 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
23 godziny temu, Paula818 napisał:

To dobrze, że one są, mam nadzieję, że uda się je spełnić i trzymam kciuki, żeby tak było 😊

dziękuje, ja mam nadzieję że jakoś się ułoży każdemu z tego forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×