Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Paula818

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  1. Beznadziejnie, jeszcze do niedawna towarzyszyła mi nadzieja i niezłomna wola do walki o własne szczęście, teraz po 48 godzinach spędzonych w łóżku dochodzi do mnie jak w mgnieniu oka to wszystko rozpadło się na małe kawałeczki, wszystkie siły i chęci mnie opuściły, zostałam sama, przytloczona przez otaczający mnie wszechświat, dryfując w bezkresach mojego umysłu.
  2. Paula818

    Witam wszystkich serdecznie!

    Szanuję, wymaga to sporo czasu i czasem poświęcenia
  3. Owszem nikt się na ten świat sam nie prosił, ale skoro już na nim jest to może to wykorzystać i zrobić coś dla siebie. A na kwestie pod tytułem chce żyć nie chce mają też wpływ różnego rodzaju zaburzenia bo chcąc nie chcąc zmieniają nasze postrzeganie rzeczywistości z czym się trzeba poprostu pogodzić, ale to nie jest nie do zmienia. Cierpienie wpisane w swoje życie? Twoje życie, nie licząc może czasów dzieciństwa i nie pełnoletniości zależy od Ciebie i tego co z nim zrobisz bądź czy poprostu się poddasz. Stan w jakim się znajdujemy możemy zmienić i zanim mi powiesz ze nie, są byłam kiedyś na Twoim miejscu i miałam takie samo podejście, miałam próby mam ładną listę zaburzeń ale jestem w stanie też z tym walczyć, owszem sport i zdrowe odżywianie tego nie zmieni, a leki nie kończą się na fluoksetynie, na każdego działa coś innego dlatego ilość tych leków jest tak obszerna, ot każdy organizm jest inny.
  4. Amos, to nigdy tak nie wygląda, że gdy odbierzesz sobie życie ludzie się pogodzą, przeżyłam masę prob samobójczych wśród znajomych, jedna udana kilka prawie udanych inne trochę lżejsze i choć od niektórych minęły lata się nie pozbierałam, Ci ludzie mogą stanąć na tym miejscu co Ty teraz, mogą się obwinia o to, że nie zareagowali, że nie zrobili wszystkiego i to więcej osób niż Ci się wydaje, to dotyka wszystkich, nie zawsze jest łatwo coś o tym wiem, sama nie raz chciałam rzucić wszystko i poprostu odejść, ale to nie jest koniec, może i dla mnie by był, ale ludzie tu przeżywali by piekło, którego dla nich nie chciałam, czasem, czasem trzeba poczekać, przyszłość nie zawsze jest przegrana, czasem trochę wiary i walki może zdziałać cuda
  5. Paula818

    Witam wszystkich serdecznie!

    Nie boisz się tego, że Twoja psychika może trochę ucierpieć ?
  6. Paula818

    Hejka

    To dobrze, że one są, mam nadzieję, że uda się je spełnić i trzymam kciuki, żeby tak było
  7. Paula818

    Hejka

    Nie zapomnij żyć w tym wszystkim dla siebie, to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy jakie trzeba zrobić mając zaburzenie, czyli poprostu robić i żyć dla samego siebie, a co do celów i ambicji, a jak z marzeniami? Są czy ich nie ma? Jeśli nie ma może czas do nich wrócić? W końcu nie bójmy się marzyć, to jest coś czego nikt nie może nam odebrać, a nawet te trudne kiedyś można zrealizować
  8. Paula818

    Hejka

    Bycie innym nie koniecznie musi oznaczać bycie złym, wszystko zależy jak na to patrzymy choć czasem zaburzenia np mi strasznie to utrudniają, lecz w dzisiejszym świecie kiedy każdy próbuje być chodzącą kopią to nic złego. Najważniejsze jest to, żebyś dążyła do tego co dla Ciebie jest dobre i to co Tobie sprawia przyjemność bądź może ja sprawiać, nikt za Ciebie życia nie przeżyje, więc może czas robić to co Ty chcesz a nie co chcą dla Ciebie inni?
  9. Paula818

    Hejka

    Z moim radzenie sobie jest r i znie, ale mimo wszystko staram się nie poddawać. Co do Twojej nauki, spróbować nie zaszkodzi, w końcu, nie masz nic do stracenia jeśli chodzi o to, a może akurat się uda?
  10. Paula818

    Hejka

    Jeśli chodzi o autoagresje to było cięcie, przez co mam straszne blizny na udazie i trochę słabsze w kilku innych miejscach, wydrapywanie sobie ran, bicie pięściami w twarde powierzchnię do momentu aż powstały opuchniecia i zasinienia. Hmmm, co potem to jest dla mnie jeszcze jedna wielka niewiadoma, do niedawna niedowierzalam że takiego okresu w życiu się doczekam, chociaż obecnie rozważam nad biotechnologią, inżynierią genetyczna, nanotechnologią lub psychologią, lecz boję się trochę jak to utrzymam łącznie ze swoją psychika bo jednak nie licząc autoagresje nic u mnie nie jest w stanie remisji
  11. Paula818

    Hejka

    Nah ten trud wcale nie jest powodem do wstydu, nie mówię że masz wygłaszac to na prawo i lewo, ale poprostu może powinnaś patrzeć na to z innej strony, że pomimo tego obciążenia dałaś radę, a niektórzy bez tych utrudnień się wyruszają. To nie jest nic złego mieć problemy, najważniejsze się nie poddać i walczyć, to sprawia, że mimo wszystko jesteśmy silniejsi.
  12. Paula818

    Hejka

    Nah, najważniejsze chyba jest to, że ostatecznie je skonczyłaś i się nie podałaś ;] ja ostatecznie o moim DDA dowiedziałam się wczoraj i jeszcze za wiele nie mam o tym pojęcia
  13. Paula818

    Hejka

    Czasem te literki w internecie mogą dużo zdziałać, jakby nie patrzeć za tymi literkami siedzi osoba która poświęciła czas na to, żeby je napisać i wysłać, a to już coś znaczy, co do szkoły, dziękuję za kciuki i również będę je za Ciebie trzymać plus, jak będziesz mieć jakieś problemy z nauką, zwłaszcza czymś jak matma i będziesz potrzebować pomocy to pisz wiadomość, jak będę w stanie pomogę w końcu trzeba się w zajemnie wspierać
  14. Paula818

    Hejka

    Z siłą do nauki bywało ciężko, dlatego też tak jak pisałam wyżej mam rok w plecy, na chwilę obecną jestem na nauczaniu indywidualnym, bo inaczej moje funkcjonowanie było by pod wielkim znakiem zapytania, co do cierpliwości, staram się patrzeć na to, że jeśli uda mi się kiedyś choć minimalnie podbudować psychikę to jednak przydało by się mieć możliwości. Poprostu chce spróbować zawalczyć po raz kolejny, może tym razem się uda
  15. Paula818

    Hejka

    Tak, lecz się cały czas ze względu na dużo wzlotów i upadków, problem ze znalezieniem dobrego lekarza i terapeuty, a obecnie problemem od kilku miesięcy z dobranie leków nasennych bo mam problem z bessennoscia jak i na moje poprzednie zaburzenia. Jeśli chodzi o przebieg mojego leczenia, to obecnie jest to farmakoterapia połączona z psychoterapia, jako tako udało mi się wyjść z autoagresjii i jestem czysta już ładny czas, ale teraz czas na walkę z dalszymi zaburzeniami, na początek ida zaburzenia lękowe bo je podobno najłatwiej złagodzić, czyli poprostu czeka mnie znowu wracanie do wspomnień, analizowanie ich, dojście do tego co je wywołuje i powolna walka z tym, w gruncie rzeczy lata leczenia
×