Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Hipochondria

Znaleziono 6 wyników

  1. Czy to możliwe żeby w nerwicy przechodzic z jednej "choroby" w drugą? Dość długo mialam zapalenie zatok, laryngolog powiedzial, ze wszystkie zawroty glowy, uciski itp były od zatok a nie zadne somaty nerwicowe.bylam tak skupiona na tych zatokach ze nerwica zeszła na dalszy plan i odpuścila. Wyleczylam zatoki wróciły lęki, pojawiły się inne bóle, teraz mam klucia w żołądku, kłuję mnie konkretnie w jednym miejscu tzn nie mam pewności czy to żołądek,to jest kilka cm nad pepkiem po lewej stronie przy żebrach. Dodam ze moja dieta ostatnio jest uboga w warzywa i owoce, mam zaparcia być moze to jest po części przyczyna? W maju mialm usg jamy brzusznej śledziona trzustka były ok. Mam dwa male polipy na woreczku żółciowym. Teraz pare dni temu robiłam morfologie wszystko ok.nie chudne anie nie mam krwi w stolcu, za to męcza mnie silne gazu, po skorzystaniu z wc jest ulga, bóle ma też jak jestem głodna strasznie mnie wtedy ssie i musze natychmiast cos zjesc bo czuję jak kwas zalewa mi żołądek . Na koniec listopada będę mieć gastroskopie.bylam tez niedawno u ginekologa mam pcos poza tym jest ok. Strasznie się boje ze to moze rak jelita, trzustki lub żołądka itp.mam tez silne bóle kręgosłupa lędźwiowego ktore promieniuje na biodro bylam u ortopedy powiedział ze to bole przeciążeniowe. Nie wiem juz do jakiego lekarza sie udac zeby sie uspokoić. Czy możliwe sa takie bóle na przez nerwy?właściwe to od lat mialam na tle nerwowym bóle brzucha lekarka kiedys powiedzą ze to zespół jelita drazliwego dala leki i tyle, ale teraz bardzo martwi mnir to klucie w tym konkretnym miejscu... dodam ze ostanio mam ciężki okres, moj partner stracil pracę i bardzo się tym martwie i denerwuje. Jestem strasznie poirytowana i ciagle wybucham o byle co. Wiecznie krzycze na dziecko i o wszystko czepiam. Tzn nerwy mam takie bo boję sie tego ze ciagle cos mnie boli i tak wkoło Ps. Moim największym lękiem jest to ze ciazko sie rozchoruje i osieroce synka czy możliwe jest ze to przez ten lęk ciagle tak sie zle czuje fizycznie?
  2. Gość

    Hej wszystkim witam się :)

    Cześć. Jestem o kobietą, mam 34 lata, męża, dziecko i od dość dawna nie potrafię sobie poradzić z nerwami i samą sobą. Kurczę, to brzmi naprawdę słabo. Ech... zaczęło się od tego - w skrócie - że zamieszkałam po ślubie z mężem u jego rodziców. I oni mnie powoli wykańczają...od drobnych spraw po wtrącanie się w wychowanie dziecka etc. Łatwo powiedzieć "wyprowadźcie się" ale na ten moment nie ma szans. Najistotniejsze, że nie umiem się uspokoić, wyciszyć, nic mnie nie cieszy, jak dawniej, nawet rzeczy, które kiedyś sprawiały radość dziś, po prostu stały się nijakie. Nerwy i stres, non stop, bez przerwy, ciemność...... czuję jakbym spadała w dół, nie wiem, jak sobie z tym poradzić.
  3. Jestem Maribell, mam 34 lata, dwójkę synów i nawet spoko męża. I tak jak Wy, niestety zmagam się z nerwicą lękową i hipochondria. Pierwszy raz dopadła mnie około 11 lat temu. Następnie się wyciszyła z małymi epizodami po czym wróciła w tym roku z mega natężeniem przez stres w związku i w pracy. Zaczęła już wracać około 2.5 roku temu ale było jeszcze znośnie. Natomiast teraz doszło do tego, ze np nie jestem w stanie nawet sie wykąpać cała pod prysznicem, żeby nie zamoczyć nosa i uszu i nie zarazić się czymś z wody, więc myję się na raty, że tak nazwę. Nie jestem w stanie wsiąść do samolotu bo się na pewno rozbije lub ja dostanę jakiegoś zatoru w trakcie lotu i umrę. Nie jestem w stanie jeść, bo jeszcze jedzenie mi utknie i się udusze. U dentysty nie wezmę znieczulenia, bo dostanę jeszcze na nie alergię i zejdę i tak mogłabym wymieniać. Potrafię przepłakać całą grypę bo to sepsa bankowo i umrę... Fajnie, że jest to forum i możemy się wzajemnie wspierać. Mi nerwica i hipochondria odbiera radość życia. Nic tylko kłaść się do trumny....
  4. Witam. Od dłuższego czasu zmagam się z pewnym problemem. Mianowicie odczuwam ogromny lęk przed chorobami fizycznymi, szpitalem, osobami chorymi (fizycznie). Jest to bardzo duży lęk. Miewam ataki paniki, uczucie niepewności strachu i jak już wcześniej powiedziałam owego leku. Od niedawna jest gorzej czasem nie mogę spać po nocach bo rozmyslam o chorobach i że je mam. Wmawiam sobie różne choroby regularnie sprawdzam swoje ciało z obawą że dopadła mnie jakaś choroba. Pytam bliskie mnie osoby czy z moim zdrowiem jest na pewno wszystko dobrze. Oni zawsze odpowiadają że wszystko jest bardzo dobrze. Czasem mam tak że chodzę do lekarza żeby zbadał moje ciało np brzuch . Zawsze każda wizyta kończy się pozytywnie. Jednak to mnie nie uspokaja. Proszę o pomoc.
  5. Witam! Jestem tu nowa, chociaż już jakiś czas przeglądałam to forum. W końcu postanowiłam napisać... Od Ok 2 miesięcy dziwnie się czuję. Dziwne uczucie w oczach, w głowie jakby zawroty, lęk przed wyjściem z domu, pocenie się w stresujących sytuacjach, drżenie rąk, szumy w głowie itd... Odwiedziłam okulistę, neurologa, a obecnie czekam na wyniki z badań krwi. W oczach podobno nic się nie dzieje, neurologicznie tez ok(stwierdził nerwice depresyjną). Problem w tym, że Ja nie wierzę w to, ze nerwica może dawać aż takie objawy somatyczne! Każde wyjście z domu to tragedia! Boję się, ze mam guza mózgu lub inna poważną chorobę. Mój chłopak Mnie nie rozumie, twierdzi, ze wmawiam sobie chorobę i, że mam się wziąć w garść. To tak w dużym skrócie, bo mogłabym dużo więcej napisać o tym wszystkim... Mieszkam obecnie za granicą i chodzę na kurs językowy(od 2 tyg nie chodzę na zajęcia, ponieważ nie dawałam rady...zawroty głowy i strach , że zaraz zemdleję) Nie wiem co robić...to jest straszne. Czy to na pewno nerwica?
  6. Hej czesc, mam na imie Piotr milo was widziec chcialbym z kims pogadac jak by ktośmial czas to rowniez chetnie wysłuchać. Pozdrawiam
×