Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie


Alexandra

Rekomendowane odpowiedzi

Mad_Scientist, całkiem ciekawie. :D

 

Ja zgubiłam się w sklepie na stacji benzynowej. Chociaż byłam powyżej półek i tak go nie ogarniałam. Sprzedawca się przypatrywał jak plątałam się miedzy trzema półkami na krzyż i jak już kupywałam z miną "- kawe czy herbate? - tak". A to wszystko na haju aviomarinu, jee :D

 

A tak wgl to mnie dzisiaj wystraszyły duchy. To znaczy nawiedzona brama. To znaczy wiatr wieje i nią rusza. Wskoczyłam ze strachu matce do łóżka. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie spocznę, póki dobrze że sprawdzę czy drzwi od pokoju są dobrze zamknięte, czy mam wodę obok łóżka. Potrafię kilka razy sprawdzać budzik w telefonie, czy aby na pewno nastawiłam go na dobrą godzinę. Nie wyobrażam sobie umyć włosy tylko szamponem, muszę jeszcze użyć odżywki, a później pianki. Gdy rano wstaje mam ustalony harmonogram, bez którego funkcjonować nie mogę. Przed pójściem spać i wyjściem gdziekolwiek tak samo. I gdyby tak głębiej pomyśleć, to jeszcze kilka (jak nie więcej) rzeczy by się znalazło :mrgreen: ale ze względu na późną porę nie potrafię sobie przypomnieć... :pirate:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Też tak mam, poza tym podczas płukania włosów zawszę liczę do 39 po 5 razy. Odżywkę też tyle czasu trzymam. Składam ubrania w kostkę i układam koło łóżka. Wchodzę do łóżka tylko z jednej jego strony. I coś co teraz w miarę mi odpuściło ale kiedyś spóźniałam się do szkoły wstawałam z kibla na jakąś liczbę (liczyłam czasem do 300) a jak coś mnie rozproszyło to od nowa :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Harmonogram kąpieli, wstawania, szykowania to chyba częsty przykład. Jak zrobię coś inaczej to albo się nie wyrabiam albo czegoś nie zrobię, lub zapokmnę o tym ijest kicha. :shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ma ktoś takie dość popularne natręctwo, że jak udziera srajtaśmę to musi być udarta równo według łączeń pomiędzy kolejnymi listkami i najlepiej jak udziera się listki parzyście? :P

There is no wonder drug, there are only lies...

escitalopram 30mg

pregabalina 600mg

bisoprolol 5mg

umeklidynium 55ug

wilanterol 22ug

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ma ktoś takie dość popularne natręctwo, że jak udziera srajtaśmę to musi być udarta równo według łączeń pomiędzy kolejnymi listkami i najlepiej jak udziera się listki parzyście? :P

Ja kiedyś miałam coś takiego, że musiałam oderwać określoną ilość (np.9) kawałków papieru toaletowego. Coś strasznego (biorąc pod uwagę, że jestem kobietą --> używam papieru za każdym razem gdy korzystam z WC). Wrogowi bym takich natręctw nie życzyła. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś rano zostawiłem komórkę w lodówce a do pracy poszedłem z polotem od telewizora. Mało tego chciałem kur... z niego dzwonić. Przez chwilę zastanawiałem się gdzie ta komórka ma wyświetlacz ! Musiałem się wracać do domu. :105:

Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja się ostatnio śmiałam sama z siebie jak w panice leciałam do chłopaka że mam guza koło piersi :mrgreen::mrgreen: "o tu, tu mam, zobacz" po czym nastała cisza........a po chwili odpowiedź chłopak " to żebro" :mrgreen::mrgreen::mrgreen: trochę mi się schudło i żebra są bardziej wyczuwalne :mrgreen:

a drugie co ostatnio się śmiałyśmy z mamą ze mnie, że dzownię któregoś razu do niej i mówię " mamo, denerwuję się, że się nie denerwuję" :mrgreen: takie rzeczy tylko w nerwicy :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam w dzieciństwie jak siedziałam w fotelu i oglądałam TV to musiałam co kilka sekund obracać się w prawo i lewo a potem spojrzeć na obraz, pamiętam reakcje domowników -_- W szkole, pisząc w zeszycie nie mogłam pisać równo linijka pod linijką tylko np. pierwsze zdanie na początku kartki a reszta parę kartek później. Kiedyś musiałam kilkakrotnie zamykać drzwi bo cały czas myślałam, że jak tego nie zrobię to będę mieć pacha. Miałam i mam do teraz ,że jak odstawiam coś np. kubek, pilota, torebkę to muszę tą rzecz wziąć jeszcze raz i położyć znowu bo jak nie to coś mi się stanie, ktoś mnie napadnie albo nawiedzi mnie duch ;/ dlatego staram się rzadko oglądać horrory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi się ostatnio coś w głowie ukręciło, że jak wyłączam komputer to muszę się ułożyć w łóżku (chodzę późno spać i zazwyczaj wylączam komputer przed samym spaniem, dookoła już jest ciemno) zanim zgaśnie monitor, bo inaczej to mi się coś stanie, no głupota ale co zrobić jak to tak mi się zakodowało :)

Mówisz o miłości i sprawiasz mi ból

Ja śnie o wolności i bardzo chcę żyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się ostatnio boję, czy drzwi nie urwę od tego ciągłego sprawdzania :twisted:

o, prawda ja też! zdarza mi się zamknąć drzwi, sprawdzić kilka razy (za każdym razem sprawdzam dwukrotnie łapiąc za klamkę), dojść np. do bramy i wrócić się czy drzwi na pewno zamknięte :silence:

Mówisz o miłości i sprawiasz mi ból

Ja śnie o wolności i bardzo chcę żyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nawet więcej razy potrafię łapać :? Mam nadzieję, że sąsiedzi tego nie widzą. I tak mnie już pewnie mają za świra :twisted:

 

A najgłupsze co robiłam to chyba było sprawdzanie, czy zapięłam rozporek (po 7 albo po 15 razy na sprawdzenie :shock: ). Musiało to dość dziwnie wyglądać. Dobrze, że już tak nie robię :P

'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,

cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od jakiegoś czasu nastawiam budzik tylko na nieparzyste końcówki, w sumie ustawionych mam 5 alarmów, np.

6:51

6:53

6:57

7:01

7:03

 

im dłużej czytam poprzednie posty tym więcej przypomina mi się moich natręctw, z których sobie nawet sprawy nie zdawałam, nie myślałam, że ktoś ma podobnie jak ja, myślałam, że mam jakieś zalążki na pedantyzm czy coś...

pamiętam, że od małego coś mi siedziało w głowie, że jak czegoś nie zrobię to np. umrę :mrgreen: pamiętam, jak byłam mała mamie i bratu musiałam zawsze dać 3 buziaki, albo kilka, a nawet kilkanaście razy mówiłam dobranoc

kapcie oczywiście musiały być prosto i jakieś figurki na meblach też... ale to jakoś mi przeszło:)

Mówisz o miłości i sprawiasz mi ból

Ja śnie o wolności i bardzo chcę żyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pustkaa,

ja z tymi buziakami miałam tak samo w stosunku do mamy i kazałam suwać stół ze ma byc tyle i tyle odsunięty od łuża i jak go przesuneli to prawie zawsze był za daleko albo za blisko, w końcu kończyło sie krzykiem ,że mam isc spać i ze nikt mnie nie będzie stołu suwał a ja koniecznie chciałam miałam 5,6 lat z tym stołem

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po odejściu od męża zaczęłam znosic do domu chomiki tak bardzo bałam się byc sama...po jakimś czasie oprócz chomiczków zaczęły "pojawiac się" w domu -oczywiście za moim pośrednictwem również inne "gryzaki": myszki itp. Mój Siostrzeniec kiedyś przyjechał do mnie i stwierdził,że już wie gdzie jest "sklep zoologiczny" gdzie zwierzaki są "za darmo"... Całe szczęście mi przeszło.

 

-- 29 lut 2012, 15:41 --

 

Będąc dzieckiem jak np Siostra albo ktoś z rodziny wziął moją zabawkę "brudną" ręką od razu trafiała do zlewu i była tak długo szorowana, aż nie uznałam,że "już' jest czysta; a jeśli zdarzyło się komuś kupic mi zabawkę z nierówno pomalowanymi oczami albo wybrakowaną w ten czy inny sposób to nie bawiłam się nią i już.

A do teraz zostało mi wiele natręctw, o których Forumowicze także piszą więc nie będę powtarzała :D

 

-- 29 lut 2012, 16:11 --

 

Tak czytam sobie i przypomniało mi się moje wtedy wstydliwe natręctwo...było związane z załatwianiem się w podróży.Nie chodziłam do żadnego wc i jak była przerwa w podróży "na siku" ja nie musiałam,aż do czasu kiedy o mały włos nie znalazłam się w szpitalu- w pośpiechu nie załatwiłam się przed podróżą i... "musiałam" wytrzymac około 16 godzin bez wc. Skończyło się tym, że dotarłam do domu dosłownie w ostatniej chwili... obawiam się, że gdyby coś mi się przytrafiło w autobusie no cóż pan kierowca nie byłby zadowolony... ;)

...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słoniątko34 ja pamiętam jak parę miesięcy temu chciałam sobie kupić również jak Ty chomika - żeby chociaż mieć o kogo się troszczyć ;)

i do dzisiaj jakieś tam myśli związane z chomikiem przewijają mi się w głowie... :roll: ale już tak 'napalona' na niego nie jestem... :lol:

Najlepszy plan na szczęście?

Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś wrzuciłem skarpety do klozetu zamiast do kosza :mrgreen: Dobrze, że nie spłukałem :P

I'm diggin' my way to somethin' better,

I'm pushin' to stay with something better,

I'm sowing the seeds I take for granted,

This thorn in my side is from the tree I've planted,

It tears me and I bleed...

 

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, Też tak kiedyś zrobiłam z kawą :D

A jakiś czas temu, jak chciałam sobie wyłączyć światło do oglądania telewizji, to zamiast tego wyłączyłam ten telewizor. I tak stoję: eee..co ja robię? :mrgreen:

Nerwica depresyjna, neurastenia, lęki itd....

Dziecko we mgle........

 

It's one of those things people say: you can't move on until you've let go of the past

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×