Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pośmiejmy się z siebie


Alexandra

Rekomendowane odpowiedzi

Mnie denerwuje, gdy piszę jakieś zdanie w Wordzie i ostatni wyraz już znajduje się na nowej linijce, bo się nie zmieścił (albo nie daj Boże na nowej stronie). Wtedy muszę koniecznie coś dopisać, żeby były na końcu chociaż dwa, albo zmniejszam czy zwiększam czcionkę. To samo przy pisaniu odręcznym, czasem skreślam ten jeden wyraz (mimo, że nie miał błędu) i piszę obok jeszcze raz, żeby w tej nowej linijce było coś więcej niż tylko 1 wyraz :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie obecnie z jednej strony "roznosi", gdy widzę kogoś pocierającego nos ręką oraz jak ktoś coś tłustego, brudnego chwyta gołymi rękami na moich oczach, jest to dla mnie widok bardzo obrzydliwy. Z drugiej strony pojawia się u mnie wtedy erekcja seksualna.

 

 

 

Anomalia ... ;)

 

 

 

Od dziecka nie mogę patrzeć, jak ktoś je brudzące jedzenie gołymi rękami, zamiast sztućcami albo czymś innym.

 

 

Panisko,arystokrata... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiedyś wysłałam sms koledze z bramki sms,

'ej sorry nie mogę już pisać, bo netu nie mam' :mrgreen:

 

 

A to ocenimy jeszcze jak powiesz czy sie zorientował... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kiedyś wysłałam sms koledze z bramki sms,

'ej sorry nie mogę już pisać, bo netu nie mam' :mrgreen:

 

Nie martw sie, ja kiedyś weszłam do sklepu i pytam sprzedawczyni:

-Proszę Pani ile kosztuje karta do plusa za 30zł?

:brawo:

 

-- 15 maja 2013, 08:58 --

 

A mój problem najlepiej chyba ilustruje poniekąd ten obrazek :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podkładam sobie czasem w myślach różne głosy podczas czytania wypowiedzi w internecie. Wygląda to tak, że gdy czytam jakąś wypowiedź to w myślach czyta to głos, często jest piskliwy :D , ale nie chodzi o to, że ja słyszę ten piskliwy głos, nie słyszę go, to jest tylko taka jakby piskliwa myśl czytająca wypowiedź. Myśl czasem ma inny głos, nie zawsze jest piskliwa. No nie umiem tego dobrze wytłumaczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja w sumie nie mam jakichś bardzo dziwnych zachowań, ot standard ;) zawsze muszę sprawdzić czy zamknęłam drzwi ale robię to tylko raz, staram się być skupiona w momencie zamykania żeby później nie było wątpliwości ale i tak zdarza mi się wracać i sprawdzać. nie wyjdę z domu i nie zasnę dopóki nie sprawdzę czy gaz jest zakręcony. czasem w ciągu dnia kilkakrotnie szukam gdzie mam portfel, komórkę i klucze, jak zapomnę gdzie wsadziłam to lekka panika, potem już pilnuję do końca dnia. jak gdzieś idę gdzie mam płacić to sprawdzam czasem kilka razy czy na pewno mam kasę. nie potrafię niczego wypić do końca, zawsze na dnie musi trochę zostać, bez znaczenia czy to kawa, herbata, cola, woda, wydaje mi się, że na dole zbierają się te wszystkie 'brudy' i ich nie przełknę. w dzieciństwie nie chodziłam po łączeniach płyt chodnikowych ("kto nadepnie na linię ten kocha świnię" :D) i jeszcze pewnie trochę by się znalazło :)

vel veganka

spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie natręctwa (te związane ze sprawdzaniem różnych rzeczy) nasilają się, gdy jestem wkurzony oraz gdy mam gdzieś wyjść i nie ma nikogo w domu.

 

Ostatnio mi w pracy zwrócili uwagę że zawsze tupię jedną nogą rytmicznie jak odpowiadam na maile :D

Ja to się zawsze ruszam, także jak piszę coś w komputerze, np. ruszam lub stukam jedną nogą lub obiema albo stukam kolanami o siebie albo cały podskakuję na tapczanie. Nawet podczas pisania tego postu się ruszam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam płytki w kuchni i w łazience. Czasem jakaś rzecz, np. noga od krzesła jest na dwóch płytkach jednocześnie (na styku), wtedy przesuwam krzesło, żeby na każdą nogę krzesła przypadała jedna płytka. Nieczęsto jest to trudne.

Nie lubię też jak 2 przedmioty dotykają się, bo wtedy zaczynam mieć natrętne myśli i musi ich być 4, 16 bądź jakaś większa potęga w okresie czasu, gdy te przedmioty nadal się dotykają. Jak przesunę to już się "nie liczy".

f20, f42, ADHD

 

kwetiapina 400 mg

fluoksetyna 20 mg

doraźnie: wywar z czarnego lulka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy klepie w komputer to się zapominam.

Przestałem używać czajnika elektrycznego bo nigdy nie mogłem mieć gorącej wody na hertbatę...

rozumiecie, nastawiałem szedłem klepać woda stygła, nastawiałem szedłem klepać, woda stygnie... i tak w kółko.

Kupiłem zatem czajnik z gwizdkiem. Nooo byłem pewien, ze ten gwizdek nie pozwoli mi zatracić się w pisaniu...

Z czasem przyzwyczaiłem się i gwizdał sobie a ja klepiąc mowiłem sobie: oki oki jeszcze tych kilka słów i jeszcze kilka następnych...

 

..... Kolka dni temu mało go nie spaliłem... razem z gwizdkiem. Rączka z ebonitu się stopiła, i smród mnie oderwał od kompa, nie gwizdek.

jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, jestem psychiczny. Nie znoszę mycia naczyń, więc obkupiłem się w Tesco w jednorazowe talerzyki, widelczyki, łyżeczki, miseczki... i każdą po użyciu myję bo żal wyrzucać coś za co zapłaciłem!!! :roll:

When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

brzydze sie dotykać pieniedzy, czesto myje rece, jak odkurzam to wkładam rekawiczki jednorazowe

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurde, jestem psychiczny. Nie znoszę mycia naczyń, więc obkupiłem się w Tesco w jednorazowe talerzyki, widelczyki, łyżeczki, miseczki... i każdą po użyciu myję bo żal wyrzucać coś za co zapłaciłem!!! :roll:

Też bardzo nie lubię mycia naczyń. Dobrze, że częściej nie myję ja, bo mycie zajmuje mi 2-3 godziny oraz zużywam "hektolitry" wody.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też bardzo nie lubię mycia naczyń. Dobrze, że częściej nie myję ja, bo mycie zajmuje mi 2-3 godziny oraz zużywam "hektolitry" wody.

 

Ja zawsze boję się, że źle spłuczę pianę, więc oblewam kilka razy wodą wszystkie talerze. Wokół kuchni jest wtedy wszędzie woda.

f20, f42, ADHD

 

kwetiapina 400 mg

fluoksetyna 20 mg

doraźnie: wywar z czarnego lulka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja śpię w domu w śpiworze. czuję się bezpieczniej :) tylko te śpiwory są takie słabe że zawsze jak wierzgam nogami to je porozrywam od środka. właśnie znów będę musiała kupić nowy.

 

co do mycia naczyń to mi się trafiło że w wynajętym mieszkaniu mam zmywarkę. inaczej to chyba też bym kupowała jednorazowe talerzyki :D

vel veganka

spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do mycia naczyń to mi się trafiło że w wynajętym mieszkaniu mam zmywarkę. inaczej to chyba też bym kupowała jednorazowe talerzyki :D

Najgorsze że w plastikach nie można zupki chińskiej zalać bo się plastik kurczy :P

When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×