Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Pornografia to nie normalka, to niszczenie ludzi na masową skalę

Rekomendowane odpowiedzi

Gość beznadziejniak
4 godziny temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

/Cholera, jakbym czytał o sobie. Ale ja mam jeszcze gorzej. Do niedawna faktycznie trzepałem co 15 minut - w łóżku, w łazience, w kuchni, na ulicy, w publicznej toalecie, nawet zdarzało się w autobusie (złapali mnie, ale na szczęście dostałem tylko mandat za brak biletu). Zaczęło się od niewinnych filmików z pozycjami typu "misjonarz". Potem, wiadomka, anal, oral, lgbt, fisting, pissing, scat, bdsm, zwierzaki, w końcu przestało mnie to jarać i zacząłem się masturbować do matematyki wyższej. Nie byłem w stanie dojść, jeśli nie obejrzałem wykładu jakiegoś o trygonometrii czy macierzach. Całe ściany zarysowałem krzywymi całek. Niestety, dobre czasy się skończyły. Teraz nawet masturbacja zbyt słabo mnie stymuluje. Zacząłem słuchać muzyki, czytać, biegać i oglądać "konwencjonalne" filmy. W zeszłym roku ożeniłem się i spłodziłem syna. Myślimy o wspólnym mieszkaniu. Przerażają mnie te nowe fetysze. Nie wiem już sam, co robić. Nadmienię tylko, że mam 12 lat, a porno oglądam od 2.

Pomocy :(.

Pozdrawiam,

Bezimienny Rękodzielnik/

 

Ok, ironia [off] i przepraszam za powyższy odlot. Teraz jak wygląda sytuacja faktyczna. Oglądam porno od jakichś 13 lat. Całkowicie nie zgadzam się z Twoim postem i mam zupełnie inne doświadczenia. Nie mam potrzeby kompulsywnej masturbacji. Czasem lubię sobie oglądnąć "ekstremalne" porno, ale to nie tak, że nie kreci mnie już "zwykłe". Nie mam problemów z podnieceniem się "na widok nagiej kobiety". Moje relacje z kobietami są ujowe, ale to nie ma żadnego związku z pornografią. Podkreślam - żadnego. Mam taki, a nie inny mózg i rozwijał się on w tym kierunku, jeszcze zanim dowiedziałem się, po co ludziom siusiak i psiocha. 

Twój post brzmi, jak gdyby pisała go osoba, która w życiu nie obejrzała ani jednego filmu porno, a swoją wiedzę opierała w całości o treści propagandowe. 

Pornografia nie jest złem. Pornografia jest narzędziem. 

Próbujesz mi pojechać? Nie wyszło.
To że masz swoje doświadczenia i swoje zdanie, nie sprawia że przestanę postrzegać pornografię jako coś złego. Podtrzymuję moje zdanie. Twoja opinia na mój temat jest z czapy. To co piszesz o sobie, przypomina usprawiedliwienia alkoholika.
Słabo...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uważam że pornografia to nic złego, ale rozumiem też zdanie tych co uważają na odwrót niż ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
6 godzin temu, Dzitek napisał:

Ja uważam że pornografia to nic złego, ale rozumiem też zdanie tych co uważają na odwrót niż ja.

A masz babę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, beznadziejniak napisał:

A masz babę?

nie mam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
6 godzin temu, Dzitek napisał:

nie mam

To nie mów, że pornografia to nic złego.

Kiedy nie ma się kobiety, wali się konia do wyidealizowanych panienek to nie jest normalne. W pewnym momencie przestajesz doceniać piękno normalnej dziewczyny, z drobnymi defektami. Liczą się jedynie suki z pornola - bez grama tłuszczu, bez jakiejkolwiek zmarszczki, śliczniutkie buźki. Normalne dziewczyny tak nie wyglądają. Uczę się na nowo doceniać piękno kobiet z realnego świata.

Generalnie róbta co chceta. Walenie konia definiuje każdego przegrywa. Walisz konia? JESTEŚ PRZEGRYWEM! Taki jest fakt. Pytanie: czy coś z tym zrobisz? Czy może jednak zmarnujesz resztę życia na walenie konia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
6 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Porno to narzędzie,ktore daje mi radość.

To pułapka. Wchodzisz w kolejne co raz mocniejsze treści, które przestają ci wystarczać. W pewnym momencie chcesz prawdziwego seksu, ale kończy się epizodem depresyjnym, bo zaczynasz dostrzegać że jedyne co możesz osiągnąć to walenie konia. Chłopy, ja to wszystko znam. To jest jakieś jedno wielkie pierd...one gówno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.02.2019 o 23:32, beznadziejniak napisał:

Próbujesz mi pojechać? Nie wyszło.
To że masz swoje doświadczenia i swoje zdanie, nie sprawia że przestanę postrzegać pornografię jako coś złego. Podtrzymuję moje zdanie. Twoja opinia na mój temat jest z czapy. To co piszesz o sobie, przypomina usprawiedliwienia alkoholika.
Słabo...

Masz prawo tak ją postrzegać, to Twoja sprawa. Nie mam opinii na Twój temat, bo Cię nie znam, mam za to opinię o takich uogólnieniach. Jak masz jakieś doświadczenia w temacie, to się nimi podziel, bo jak na razie brzmisz, jakbyś kopiował artykuł z czasopisma dla młodzieży katolickiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak

Przecież napisałem o moich doświadczeniach. To że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem jest kwestią twojej percepcji, a nie mojego stylu wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak

Walenie konia jest żałosne. To oszukiwanie siebie. Czynność pozbawiająca faceta męskości. Stań przed swoimi znajomymi i przyznaj się że trzepiesz kapucyna. Wyśmieją Cię. Przedstaw im swoją kobietę, a zyskasz w oczach ludu. Jesteś facetem. Zdobyłeś samicę. Jest twoją zdobyczą.

A walenie konia? Wypowiedz to na głos i poczuj upokorzenie płynące z tego określenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, beznadziejniak napisał:

To pułapka. Wchodzisz w kolejne co raz mocniejsze treści, które przestają ci wystarczać. W pewnym momencie chcesz prawdziwego seksu, ale kończy się epizodem depresyjnym, bo zaczynasz dostrzegać że jedyne co możesz osiągnąć to walenie konia. Chłopy, ja to wszystko znam. To jest jakieś jedno wielkie pierd...one gówno.

Ale ja nie jestem uzależniony.Mogę nie oglądać porno,przez 4 dni.Potwem włączam ,film z 40 latką.Oglądam 6 minut.I mi się nie chcę.Potem,znowu za 3 dni.

Tak mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
5 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Ale ja nie jestem uzależniony.Mogę nie oglądać porno,przez 4 dni.Potwem włączam ,film z 40 latką.Oglądam 6 minut.I mi się nie chcę.Potem,znowu za 3 dni.

Tak mam.

Spoko, ale nadal nie masz baby. Zapładniasz samicę wirtualnie jak ciota. Tracisz całą męską agresję na zwalenie konia do pornola. Nie osądzam, bo od lat sam tak robię. To jest dużo łatwiejsze niż znalezienie partnerki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz,ja bardziej wolę fantasty czy horrory.Polecam Obecność czy Annabell 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to jest prywatna sprawa każdego człowieka jakie filmy ogląda, jakbym miała syna w wieku 15 lat to bym pozwoliła mu oglądać takie filmy, bo w tym wieku normalna jest ciekawość, w starszym wieku już to się nudzi...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, beznadziejniak napisał:

Przecież napisałem o moich doświadczeniach. 

Nie, nie napisałeś, a jeśli tak, to zawarłeś je w nieadekwatnej formie. Jeśli w zacytowanym przeze mnie poście piszesz o własnych doświadczeniach, to forma typu "oglądasz porno, masturbujesz się co piętnaście minut" na to nie wskazuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
13 godzin temu, alone05 napisał:

to jest prywatna sprawa każdego człowieka jakie filmy ogląda, jakbym miała syna w wieku 15 lat to bym pozwoliła mu oglądać takie filmy, bo w tym wieku normalna jest ciekawość, w starszym wieku już to się nudzi...

Nie nudzi się. Mam 30 lat i nadal to robię. Tu nie chodzi o ciekawość, ale o niszczenie psychiki. Piętnastoletni dzieciak nie powinien oglądać takich rzeczy bo jego mózg nie jest na to gotowy. Jego osobowość wciąż się kształtuje. W tym wieku jest czas na uspołecznianie się, a nie na bladztwo w pornosach.

13 godzin temu, Psychoanalepsja_SS napisał:

Nie, nie napisałeś, a jeśli tak, to zawarłeś je w nieadekwatnej formie. Jeśli w zacytowanym przeze mnie poście piszesz o własnych doświadczeniach, to forma typu "oglądasz porno, masturbujesz się co piętnaście minut" na to nie wskazuje.

Spadaj gościu. Nie umiesz czytać to się naucz. Nie jesteś pępkiem świata. Nie płacisz mi za pisanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak

Zmierzyłem sobie pindola podczas wzwodu. 14 cm czyli cały ch...

I nie wiem czy mam się tym przejmować, czy moja ewentualna partnerka będzie usatysfakcjonowana, czy będzie tylko udawać orgazm i szukać spełnienia poza związkiem.

Nie wiem.

Naoglądałem się sztucznych filmów, naczytałem się zrytych opowiadań erotycznych. Nie wiem jak jest naprawdę. Jedyny obraz życia seksualnego jaki mam w głowie to ten z filmów.

Nie chcę nawet podchodzić do kobiet żeby nie zostać wyśmianym. To oznaczałoby zaprzeczenie mojej męskości, absolutne zniszczenie, upokorzenie. Zdeprecjonowanie mojej wartości jako człowieka.

To nie filmy niszczą psychikę faceta. Ta psychika była uszkodzona wcześniej. Filmy znacznie utrudniają wyjście z trudnej sytuacji. Mam 30 lat i co raz częściej myślę, że dla mnie jest już za późno. Kiedy stanę się normalnym człowiekiem? W wieku lat 40? Nigdy nie znajdę partnerki, nie będę miał normalnej rodziny. Więc po co mam żyć?

Bo warto - mówi terapeutka.

Wyświechtany frazes pozwalający ludziom uspokoić ich własne sumienie. 
Jeśli mam kontynuować terapię po to tylko, aby żyć samotnie, to ta terapia nie ma najmniejszego sensu.

Nie chcę takiego życia.
Tak naprawdę jestem pewien, że będę musiał skończyć ze sobą. Wiem że to zrobię, ale daję sobie jeszcze szansę na zmianę. Przystawię sobie pistolet do łba kiedy będę mógł z czystym sumieniem powiedzieć: "Spróbowałem wszystkiego, aby zmienić moje życie. Wszystko zawiodło. Dalsza egzystencja pozbawiona jest sensu."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja tam lubię porno, oglądałam, oglądam i będę oglądać dopóki nie oślepnę albo mi nie odetną internetu : )

A tak na poważnie, dopóki nie przekracza się pewnych granic to wg mnie porno jest okej, mam na myśli ostre bdsm czy z wynaturzeniami. Problem pojawia się gdy zamiast seksu z partnerem wybiera się porno. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ty beznadziejniak się uspokój, bo masz pindola w normie. Tak gdzieś 12-15 to norma, a więcej to większy, a ponad 18 to je olbrzym :F A, że się w piczach i dupach porozwiercało sztuczniakami z allegro to mężczyznę powinno gówno obchodzić. Kobieta odczuwa najwięcej przyjemności do 10 cm w głąb czy nawet mniej, nawet po rozciągnięciu pochwy od podniecenia, i chodzi o to żebyś umiał sprawić jej przyjemność w tym zakresie umiejętną penetracją. A jak trafisz na taką co lubi jedynie ból od uderzania fallusem w ściankę macicy itp. zabawy to jej kup takiego kutacha i walnij nim przez łeb na odchodne. Nie marszcz do porno nałogowo żeby rozładować napięcia nerwicowe, to jest niezdrowe, rozładowanie seksualnego raz na jakiś czas w ten sposób to rzecz normalna. 

Edytowane przez atonement

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, atonement napisał:

Ty beznadziejniak się uspokój, bo masz pindola w normie. Tak gdzieś 12-15 to norma, a więcej to większy, a ponad 18 to je olbrzym :F

Podobno średnia krajowa to ok 13.5-15cm więc nie masz co narzekać. I może tandetnie to zabrzmi, ale liczy się technika, seks z ogromnym penisem wcale nie jest przyjemny, bo po prostu boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, LanaBanana napisał:

A ja tam lubię porno, oglądałam, oglądam i będę oglądać dopóki nie oślepnę albo mi nie odetną internetu : )

A tak na poważnie, dopóki nie przekracza się pewnych granic to wg mnie porno jest okej, mam na myśli ostre bdsm czy z wynaturzeniami. Problem pojawia się gdy zamiast seksu z partnerem wybiera się porno. 

Norma,że ektrema to syf.Ale noermalne to luz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak

Co jest normą, a co jest extremum?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość beznadziejniak
5 godzin temu, wiejskifilozof napisał:

Wstydzę się napisać 😆

Masz pięć latek?
Jesteś świrem pośród świrów. Otwieraj się jak ostryga :D .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×