Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
psychosceptyk

Psycholekomania?

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, phœnīx napisał:

@psychosceptyk, przecież sam uraziłeś ludzi pisząc, że chwalą się zażywaniem psychotropów, porównując do narkomanów i sugerując że wiesz lepiej kiedy trzeba brać leki, a kiedy nie ("Jestem w ogóle przerażony tym że ludzie biorą coś na zaburzenia nastroju i "na osobowość". Rozumiem sytuacje schizofrenii i psychoz"). 

Ciebie nikt nie zmusza do brania psychotropów. Jeśli masz problem z tym, że inni ludzie biorą leki, to jest to wyłącznie Twój problem i rzeczywiście chyba nie jest to forum dla Ciebie.

Nie Ty będziesz decydował czy to jest forum dla mnie czy nie.

Zwróć uwagę że pisałem o tym że mam takie spostrzeżenia i że zakładam że mogę się mylić. Wiesz na czym polega kulturalna dyskusja? Na wymianie argumentów. Topic mógłby po prostu umrzeć z braku zainteresowania albo ktoś mógłby się kulturalnie wymienić argumentami i powiedzieć: "mylisz się bo to lub tamto".

W czym problem?

Dalej nie będę się tłumaczył bo wszystko jest napisane. Jeśli ktoś bierze jakieś urywki z kontekstu i szuka konfliktu... To jego problem...

A tak jest akurat w tym przypadku. Ktoś sobie bierze strzępy czegoś i szuka pretekstu aby się pokłócić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@psychosceptyk, rozpędziłeś się. Po pierwsze jestem kobietą. Po drugie nie napisałam Ci, że masz sobie stąd iść, tylko zasugerowałam, że jeśli masz problem z tym, że inni biorą leki, to może warto rozważyć zmianę społeczności, bo my tutaj jesteśmy otwarci na różne metody.

Wiem na czym polega kulturalna dyskusja. M.in. na tym, że się bierze pod uwagę uczucia rozmówców, czyli wykazuje się empatią. Zwłaszcza w tak osobistych tematach. W Twoich wypowiedziach tego zabrakło.

Ludzie tu biorą leki, bo potrzebują. I osoby trzecie nie powinny tego oceniać, bo ani nie siedzą w ich głowach ani nie mają kompetencji typowych dla specjalistów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

biorę bo lubię :D nie ma to jak wciągnąć nochalem sproszkowany Rysperydon :P już widzę jak nasz kochaś dostaje zawału tosz to narkomany !!! xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

A ja gratuluję że nie czytasz tego co piszę i atakujesz mnie robiąc z siebie ofiarę.

Miło mi. A czytam ze zrozumieniem i wyciągam wnioski.

Że pochopnie i z zewnątrz oceniasz osoby chore psychicznie (oczywiście w kontekście negatywnym, jak to w naszym społeczeństwie jest). Że może inteligentny jesteś, ale brak Ci empatii i zrozumienia dla ludzkiego cierpienia. Że szufladkujesz nas, wiedząc lepiej od lekarzy, że psychotropy to tylko polecasz brać w psychozach (a i to nie zawsze). W zaburzeniach nastroju, czyli np. w CHAD, mamy "spiąć dupę" i nie iść pod pociąg.

Że biorąc leki, które ratują nam życie, jesteśmy słabi. Że bylibyśmy dzielni, bez leków radząc sobie z chorobą.

To w Tobie widzę. Aroganta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czemu ludzie mają nie pisać o tym jakie leki biorą. Leki zmieniają sposób w jaki widzimy świat w jaki myślimy i czujemy... są częścią nas. To nawet więcej niż styl zycia. Ludzie się chwalą duperelami więc czemu ukrywać coś tak istotnego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Bez leków by mnie nie było drogi autorze...to tak jak ze sraczką...bierzesz stoperan a gdy głowa siada bierzesz psychotropy...

 

Przepraszam za porównanie :P

Edytowane przez Lunaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Że biorąc leki, które ratują nam życie, jesteśmy słabi. Że bylibyśmy dzielni, bez leków radząc sobie z chorobą.

Gdzie tak napisałem?

 

11 minut temu, phœnīx napisał:

Wiem na czym polega kulturalna dyskusja. M.in. na tym, że się bierze pod uwagę uczucia rozmówców, czyli wykazuje się empatią. Zwłaszcza w tak osobistych tematach. W Twoich wypowiedziach tego zabrakło.

Jeżeli ktoś czyta po łebkach rzeczywiście może odnieść wrażenie że jestem nieempatyczny. Rzecz w tym że któryś raz z rzędu pisze to samo: zakładam że mogę się mylić.

Poza tym, czy sceptycyzm do metod leczenia powinien ranić czyjeś uczucia?  W jaki sposób?

Mój pogląd wygląda tak: uważam że dużo osób opowiada tu o lekach jakby to były cukierki i witaminki na rozwiązanie problemu - TAKIE ODNOSZĘ WRAŻENIE. Jestem sceptyczny też do środków poprawiających nastrój.

 

A czy ktoś zapytał czemu?

Wyciągacie jakieś wnioski z chmur i strzępy tylko po to by zaatakować. Skąd taka agresja? Myślę że atakują najbardziej ci którzy mają problem.

W szkole też było o trybie przypuszczającym - proszę zwróć na to uwagę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeśli ktoś nigdy nie przeżył stanów kiedy głowa faktycznie wariuje ten nigdy nie zrozumie.......jak jest zajebiście po miksie benzo z weedem 🤪 tak bierzemy tabletki bo to nasz styl życia :D dziękuje za uwagę kolego można zamknąć temat :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się podoba że ludzie piszą w sygnaturach spis swoich leków dużo więcej mi to mówi o nich niż na przykład ich imię czy miejscowość dodatkowo mogę coś zapytać jeśli widzę że biorą ten lek co ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

czy sceptycyzm do metod leczenia powinien ranić czyjeś uczucia

Powinien? A to uczucia powinny lub nie powinny być?

Moje rani. Z postawą jak Twoja spotykam się na co dzień, non stop. Dlatego w realu ukrywamy swoją chorobę - żeby nas nie raniono. A forum jest miejscem, gdzie możemy się w końcu uzewnętrznić z dużo mniejszym prawdopodobieństwem niezrozumienia. I w takie nasze "poczucie bezpieczeństwa" faktycznie wszedłeś. Z ubłoconymi butami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, psychosceptyk napisał:

Mój pogląd wygląda tak: uważam że dużo osób opowiada tu o lekach jakby to były cukierki i witaminki na rozwiązanie problemu - TAKIE ODNOS WRAŻENIE.

Bo te leki są na rozwiązanie problemu, po to się je bierze 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Nie czytam po łebkach. Natomiast to że napiszesz, że możesz się mylić, nie sprawia, że reszta Twojej wypowiedzi staje się empatyczna. 

10 minut temu, psychosceptyk napisał:

Poza tym, czy sceptycyzm do metod leczenia powinien ranić czyjeś uczucia?  W jaki sposób?

Sceptycyzm można wyrażać w różny sposób. Sam sceptycyzm nie jest tu problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
2 minuty temu, phœnīx napisał:

 Nie czytam po łebkach. Natomiast to że napiszesz, że możesz się mylić, nie sprawia, że reszta Twojej wypowiedzi staje się empatyczna. 

Sceptycyzm można wyrażać w różny sposób. Sam sceptycyzm nie jest tu problemem.

Spoko, dużo o moim braku uczuć i empatii...

A gdzie Wasza empatia gdy wyzywacie mnie od ch**ów, ku**w, dzbanów i najróżniejszych? Nagle wrażliwość się wyłącza? Przebijacie dno hipokryzji.

@Abigail_1Sm25 Skoro piszesz tyle o zranionych uczuciach czemu obojętnie przechodzisz wobec tony wyzwisk które lecą po forum?

Hipokryzja...

Edytowane przez psychosceptyk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

 

Jestem w ogóle przerażony tym że ludzie biorą coś na zaburzenia nastroju i "na osobowość". Rozumiem sytuacje schizofrenii i psychoz  - chociaż i tu znam historię schizofrenika katatonicznego który miał wspaniałego psychiatrę i ani jednego procha nie przełknął i funkcjonował świetnie.

 

Moim zdaniem leki na szczęście to takie... narkotyki... Swoje przeszedłem, było tragicznie... nigdy nic nie brałem...

Zawsze gdy komuś o tym opowiadałem słyszałem że to niemożliwe. Nie jestem silny, nie nadprzeciętnie. Po prostu chcę mam marzenia i chcę żyć jak każdy inny.

Może to dlatego że za drugim razem omal mi się nie udało? Może wtedy zrozumiałem jaką wartość ma życie? Hmmm nie wiem...

Życie jest cholernie ciężkie i okrutne. Jest też zarazem cholernie piękne, tylko my jesteśmy chciwi i oczekujemy rzeczy wielkich nie doceniając piękna drobnych chwil.

 

 Z tej wypowiedzi wywnioskowałam, że my jesteśmy słabsi, a Ty silniejszy (w sensie: normalnie silny). Jesteś bohaterem codzienności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyzwałam Cię tylko od ignoranta.

A nie jestem hipokrytką, tylko - teraz - ogromnie wściekłą kobietą z CHAD 👿

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, phœnīx napisał:

@psychosceptyk, wskaż mi jeden mój post, w którym wyzywam innych od ch*jów, k*rw i dzbanów. 

Nigdzie, tylko że ja jestem tu linczowany za złe zachowanie i Ty bierzesz w tym udział. Bo brak mi wrażliwości...

Czemu skupiasz się wyłącznie na mnie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Abigail_1Sm25 napisał:

Wyzwałam Cię tylko od ignoranta. 

"tylko" i co Ty możesz wiedzieć o moim życiu? Coś sobie ubzdurałaś i na podstawie tych bzdur roisz sobie jakąś dziwną zazdrość...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, psychosceptyk napisał:

Swoje przeszedłem, było tragicznie... nigdy nic nie brałem...

Cieżko mi wyobrazić sobię taką sytuację, że poradziłeś sobie z głęboką depresja sam. Jestem silną osoba na codzień ale totalie bezsilną wobec objawów choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Lunaa napisał:

Cieżko mi wyobrazić sobię taką sytuację, że poradziłeś sobie z głęboką depresja sam. Jestem silną osoba na codzień ale totalie bezsilną wobec objawów choroby.

To temat na inną dyskusję o której chętnie bym pogadał tyle że... tu już jestem linczowany. xD

Bo wszyscy już mnie tu znają na wskroś!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Abigail_1Sm25 napisał:

"tylko"  - bo nie od "ch**ów".

Atakujesz to się odgryzam.

Rzecz w tym że ja staram się zawsze Ciebie szanować, w każdym poście i nie stosuję wycieczek osobistych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@psychosceptyk, ja biore udział w linczu? :D Cały czas Ci spokojnie tłumaczę, co zrobiłeś źle. Tylko Ty to odczytujesz jako atak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, phœnīx napisał:

@psychosceptyk, ja biore udział w linczu? :D Cały czas Ci spokojnie tłumaczę, co zrobiłeś źle. Tylko Ty to odczytujesz jako atak.

A czemu nie zwracasz uwagi innym?

 

1 minutę temu, Abigail_1Sm25 napisał:

Nie nazwałabym szacunkiem nazwanie mnie hipokrytką.

Gdzie? Napisałem "hipokryzja" - określiłem Twoje zachowanie w danej sytuacji... Hipokryta to ktoś kto ma skłonność do takiego zachowania. Czyż nie? Jeśli nie, popraw mnie proszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×