Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze sny


eee

Rekomendowane odpowiedzi

Snilo mi sie, ze frytki jadlam w szkole :)

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi się dzisiaj śniło, że musiałam nosić ciemne okulary, bo miałam fosforyzujące oczy i na kogo spojrzałam, umierał. Więc przed lustrem też musiałam mieć zasłonięte oczy.:classic_cool:Nie wiem, skąd się taki dziwny sen wziął.

"I knew a man who lived in fear

It was huge, it was angry,

It was drawing near.

Behind his house a secret place

Was the shadow of the demon

He could never face."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, New-Tenuis napisał:

Nie wiem, skąd się taki dziwny sen wziął.

Środa była dziwnym dniem, miałem krótkie LD nad ranem, praktycznie całą noc nie spałem. Nie pamiętam kiedy ostatnio śniłem świadomie, dawno temu.

W LD zachowuję się jak dureń, gorzej niż na forum, latanie, skoki z wysokości, wkładanie rąk w ściany 😍 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuję eksperyment, dziś umieszczę pod poduszką banknot 100 zł 

(Umieszczania pod poduszką nie wymyśliłem ja, umieszczamy najczęściej książki, pisze o tym tu: 

https://www.nerwica.com/topic/41910-snienie-progresywne-moje-eksperymenty-zagadka/?tab=comments#comment-2377028

 

Banknot umieszczamy poziomo, o w ten sposób:

50083_1m.jpg

 

Jaki jest cel eksperymentu? 

- na  pewno nie taki by stać się bogatym, ale jestem ciekaw czy jest możliwe by przyśnił się ten sam sen paru innym osobom. 

Ten sam raczej nie, ale może jakieś cechy wspólne? Czasy historyczne, ktoś bogaty itd. 

 

Spróbuję zapamiętać sen i go jutro opisać, o ile w ogóle będę mógł zasnąć :mrgreen:

(Te 8888888 to nie żaden przekaz podprogowy, tylko pierwsze lepsze 100 zł z google grafika, jest na samej górze, poza tym fajnie wygląda liczba 8 :mrgreen:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale miałem przykre i smutne sny śpiąc ze stówką pod poduszką, wywaliłem to gó*no z powrotem do portfela.
Pierwszy sen to byłem jakimś agentem w pociągu, a drugi wojna. 
Mam nadzieję, że nie śniła się Wam wojna, a jeśli tak, to winnych szukajcie pod poduszką po przebudzeniu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Mireadh napisał:

Trzeba było nic nie wkładać

Ale nic nie wkładać jest nudno :pirate:

33 minuty temu, Mireadh napisał:

mi śnił się seks, dużo seksu

głodnemu chleb na myśli :P :mrgreen: 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.12.2018 o 09:15, Liber8 napisał:

głodnemu chleb na myśli :P :mrgreen: 

Głodny głodnemu wypomni! :P

Ale powiem Ci, że mimo braku wsadu pod poduszką, podświadomość po przeczytaniu Twojego posta zadziałała. Nie będę opowiadać tutaj ze szczegółami, ale w jednym ze snów tamtej nocy zapłaciłam prostytutce... stówką wyjętą spod poduszki :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śniło mi się, że trafiłem na świetnego psychoterapeutę.

Zabrał mnie na szybką przejażdżkę luksusowym autem po magicznej drodze (jechała w dół, chyba jakoś przez most czy coś w ten deseń.).

Dobrze mi się spało.

Edytowane przez nvm

Od tej chwili...wchodzisz w zen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niewidzialni kosmici obrali nowy sposób komunikacji z ludzkością, dotąd robili to za pomocą matematycznych wzorów i równań, nowy sposób polegał na telepatii i bardzo realistycznych snach. Osiedlali się w ciałach wybrańców, wchodząc w nie dożywotnio, byli czymś na wzór dusz. Okazało się, że nosiciele kosmitów to głównie osoby chore na schizofrenię. Nastąpił przełom, schizofrenia przestała być uważana za chorobę psychiczną. By umożliwić sobie spotkania, kosmici powodowali, że na wysokości nadgarstków nosicieli  tworzyły się "płaskorzeźby" przedstawiające konkretny budynek, w którym miało nastąpić spotkanie. Ja i moi znajomi z liceum byliśmy nosicielami. Z przerażeniem opowiadaliśmy sobie o naszych snach, których treść była łudząco podobna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj śniło mi się, że mój kot wszedł do wanny, myślałam że się utopił, więc go wyjęłam z wody, wtedy zauważyłam, że rozpuściły mu się kości i została z niego sama sierść. KOSZMAR !!!

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozmowa z bratem, z której wynikało, że do mojego psychiatry przyszedł mim i nie mógł wyrazić, że nie znosi lustrzanego odbicia swojej twarzy.

Podróż pociągiem z możnymi tego świata, wszyscy stłoczeni. Szłam od tyłu pociągu na jego przód, trudno było się przecisnąć. Niektórzy w  tłoku zmieniali koszule na świeże.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Snilo mi sie, ze jade autobusem i ze w tym autobusie przysnelam :D

Albo znajdziesz drogę, albo ją zbudujesz

Pamiętaj, zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci kibicuje

Naucz się doceniać to, co masz, zanim czas sprawi, że docenisz to, co miałeś

Pamiętaj, że po każdej burzy kiedyś wyjdzie słońce. Ale tylko od Ciebie zależy, czy będziesz chciał je dostrzec

Myśl to, co prawdziwe, czuj to, co piękne, kochaj to, co dobre

W wielu rzeczach są plusy, których nie dostrzegamy

Czasem przyczyna jest ważniejsza, niż efekt

Bardzo późno zdobywamy się na odwagę wiedzenia tego, co wiemy

Myśląc pozytywnie przyciągasz pozytywne zdarzenia

Pierwszym warunkiem szczęścia jest rozsądek

Postrzegasz rzeczy i osoby nie takimi, jakimi one naprawdę są, ale takimi, jakimi Ty je uczyniłeś

Rozwój i zmiany bywają bolesne, ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu, w którym Ci bardzo źle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj śniło mi się, że jechałam transportem do obozu koncentracyjnego, w środku było tłoczno. Niemcy nie chcieli nas wypuścić na wolność, torturowali nas prądem, ludzie mieli rany na ciele, może dlatego mi się to przyśniło, bo dziadek był w obozie koncentracyjnym.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śniło mi się, że byłem znowu w szkole (liceum). Zbliżała się studniówka. Zapomniałem słowa, więc powiedziałem "ta dyskoteka, impreza, nie pamiętam już właściwego określenia (w domyśle: bo to było tak dawno". I była jakaś ciekawa lekcja. Nie wiem jak się nazywał przedmiot, ale poświęcona była sensowi życia. Pani zapytała jaki jest sens życia i powiedziała chyba, że kto pierwszy dobrze odpowie, dostanie nagrodę. I tutaj dała do zrozumienia, że liczy na mnie.

Ja zacząłem wypowiedź: "Pamiętam, że gdy byłem małym dzieckiem, to często byłem czymś podekscytowany, czymś co chciałem zrobić..."

I tutaj wtrąciła się druga pani (parafrazując): "I to jest błąd, dzieciństwo powinno być inne. Ja swoje dziecko na przykład ciągnę wcześnie rano z łóżka za łokieć i mówię mu, że ma coś zrobić, gaszę w nim entuzjazm, każę mu się podporządkować do obowiązków".

Tu ja odpowiadam (też parafrazując): "Gdy ja byłem/jestem tak traktowany, włącza(ła) się u mnie apatia, wszystkiego mi się odechciewa(ło), odechciewa(ło) zycia".

Później zaś kontynuowałem wcześniejszą wypowiedź: "Tak więc moim zdaniem sens życia polega na tym, żeby realizować to co nas ekscytuje, tak jak to ma miejsce gdy jesteśmy małymi dziećmi".

I ta główna pani potwierdziła: "Tak, dokładnie, o to właśnie chodzi!" :)" 

Od tej chwili...wchodzisz w zen.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×