wiejskifilozof Opublikowano 17 Maja 2014 Opublikowano 17 Maja 2014 17.05.2014 14:13 Czy możliwa jest przyjaźń,miłość czy też zwykły związek koleżeński,gdzie są wyraźne różnice między postrzeganiem świata.Kiedy chłopak jest katolikiem,a dziewczyna ateistką.Albo czy możliwa jet przyjaźń między wyborcą PIS a wyborcą PO.Dla mnie bardzo trudno,jest to pogodzić. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 17 Maja 2014 Opublikowano 17 Maja 2014 17.05.2014 14:16 'związek koleżeński' Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kaffe_och_blod Opublikowano 17 Maja 2014 Opublikowano 17 Maja 2014 17.05.2014 14:30 Oczywiście, ze możliwe jest. Gdyby wszyscy byli w naszym otoczeniu tacy sami, jak my - życie byłoby po prostu nudne. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marimorena Opublikowano 17 Maja 2014 Opublikowano 17 Maja 2014 17.05.2014 15:09 tak, chociaż najczęściej trzeba nie poruszać drażliwych tematów Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
EmInQu Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 04:25 Czy możliwa jest przyjaźń,miłość czy też zwykły związek koleżeński,gdzie są wyraźne różnice między postrzeganiem świata.Kiedy chłopak jest katolikiem,a dziewczyna ateistką.Albo czy możliwa jet przyjaźń między wyborcą PIS a wyborcą PO.Dla mnie bardzo trudno,jest to pogodzić. Oczywiście, że tak....pod warunkiem, że ma się do czynienia z osobą zrównoważoną, a nie fanatykiem. Posiadanie odmiennych poglądów ( dla siebie), a usilne przekonywanie wszystkich do swoich racji(wywyższanie się/uważanie się z lepszego) to dwie różne sprawy. Ja od siebie mogę szczerze przyznać, że na swojej drodze nie spotkałam jeszcze katolika(nie mylić z Chrześcijaninem), który nie czułby się kimś bardziej wartościowym od ateisty. Zatem w tej dziedzinie stuprocentowej pewności niestety nie posiadam. Nie twierdzę jednak, że któregoś dnia życie mnie mile nie zaskoczy. Zrób wszystko, aby uniknąć walki, ale gdy już musisz do niej stanąć - WYGRAJ! Gdybym stosowała się do wszystkich reguł, daleko bym nie zaszła. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
L.E. Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 06:08 Ja od siebie mogę szczerze przyznać, że na swojej drodze nie spotkałam jeszcze katolika(nie mylić z Chrześcijaninem), który nie czułby się kimś bardziej wartościowym od ateisty. Ja znam dwie takie osoby Z jedną po prostu unikam kłopotliwych tematów, a z drugą mogę pogadać o wszystkim i oprócz wiary ma też dużo zdrowego rozsądku. W sumie to gorzej jest z ateistami. Ja jestem taka "letnia" światopoglądowo i strasznie mnie irytują "ateiści misjonarze" z Dawkinsem pod pachą i chcący wszystkich przekonać. Mam jednego takiego kolegę, ale zgrzyta trochę w tej znajomości. A co do polityki to moja najlepsza przyjaciółka ma męża o poglądach skrajnie odmiennych od moich, siłą rzeczy muszę go znosić ( ), ale prawda taka, że autentycznie go lubię. Sama prawie się umówiłam kiedyś na randkę z miłośnikiem KNP Można? Chyba można 'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć, cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć" Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tahela Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 06:38 Dla mnie ciezko jesli idize o zwiazek ,natomiast ko9lezeństwo , przyjaźń tak, natomiast wspolne mieszkanie i niezgadzanie sie w podstawowych swiatopogłlądach prowadzi do kłotni własnie z tego powodu ,ze skrajni katoicy chca udowodnic ze sa lepsi i atakuja bardzo mono mentalnie kogos o innych pogladach. -- 05 cze 2014, 07:42 -- Z mniej skrajnymi osobami da sie zyc i dogadac, ale jednak trzeba uwazac na słowa i to uwazanie jest własnie meczace bo ne lubie uwazac na słowa w czyims towarzystwie i chce sie czuc swobodnie. I czemu znowu znikła mozliwosc edytowania? Kto utraci raz będzie zawsze czekać Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść Zostaje smutek i tylko smutek Ostry jak nagły serca głód Wiatr co zwala z nóg Smutek i ty Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marwil Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 07:10 [videoyoutube=M9D3OxBeKNA][/videoyoutube] Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio. baclofen ok. 25mg/24h Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Psychoanalepsja_SS Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 07:14 Miałem w liceum kumpla katolika, który po maturze zresztą poszedł do seminarium. Codziennie cisnąłem z jego wiary i wagi (oczywiście bez złych intencji), a mimo to się kolegowaliśmy :]. No ale w pytaniu była heteropłciowość relacji, tu już doświadczeń raczej nie mam. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scarlett33 Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 07:24 Myślę że w takim związku mimo wszystko może częściej dochodzić do kłótni. Zawsze jest ten argument "a bo ty to!tak,inaczej" itp. Nawet przy błachym problemie jest zawsze dodatkowy argument by się kłócić clonazepam -co najmniej 4 mg dziennie rexetin 20 mg 1-1-0 chlorprothixen15 mg-15 mg-100 mg propranolol 30 mg Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cygnus Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 10:12 Możliwe, że będą kłótnie, ale bez nich to też nie wesoło ;] Mam 2 przyjaciół. Bardzo bliskich. Ja skłaniam się ku Ruchowi Narodowemu, Jeden oczywiście PO, bo mniejsze zło, jeden nie ma sprecyzowanych poglądów. I często się wszyscy kłócimy, gdy o tym rozmawiamy, ale to nic nie zmienia między nami. Gdy gramy w piłkę na hali (szczęście, że jest na to czas), to nie wyobrażamy sobie, że nie gramy w tej samej drużynie. Możemy się kłócić o politykę i inne sprawy, ale ostatecznie i tak poszlibyśmy za sobą w ogień. Więc wydaje mi się, że to nic nie zmienia. Problem jest raczej w poznaniu się z taką osobą, ponieważ kierujemy się stereotypami i uprzedzeniami. Przykładowa, "faszysta" taki jak ja, nie będzie bratał się z "ciemnogrodem" z pisu, czy "lemingiem" z PO. Ateista nie będzie raczej zainteresowany bliższą relacją z katolikiem. Chyba, że obaj razem dorastali i ich relacja powstała wtedy, gdy jedynym podziałem było to, kto gdzie siedzi w ławce w klasie ;] Obrzęd żaby kambo - uspokój ducha i wycisz się dzięki porządnemu detoksowi Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zupapomidorowa Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 10:20 Jestem w takim związku. Jestem ateistką a mój chłopak katolikiem ale nie fanatykiem chociaż i o to zdążyliśmy się pokłócić po pijaku. Ale szanuję jego wiarę, kupiłam mu nawet krzyżyk który nosi. To taki gest akceptacji i szacunku dla jego odmiennego postrzegania świata. Mamy też inne poglądy - on prawicowe ja lewicowe ale też nie jesteśmy fanatykami w tej kwestii chociaż kłóciliśmy się 3 dni o "krula". Ostatecznie oboje doszliśmy do wniosku, że ważniejszy związek niż polityka. A prawda taka, że ta 3 dniowa kłótnia wynikała z mojego lęku przed patriarchatem - "krul" JKM głosi takie poglądy - musiałam spojrzeć na sprawę z boku i zobaczyłam, że nic mi nie zagraża, że mój facet to tolerancyjny, fajny facet. Normalny. Da się ale są zgrzyty. A po nich też fajnie się godzić. Dawniej Luktar Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tahela Opublikowano 5 Czerwca 2014 Opublikowano 5 Czerwca 2014 05.06.2014 10:21 no wiesz,ale jak ktos mojego ulubionego poete zdrajca to trudno siedziec cicho a najlepsze ze za bardzo nie zna twórczosci tylko tak z załozenia bo tego zdrajcy czytac i bedzie a po drugie trzeba czytac i rozumiec, bo przeczytac to jedno a zroumiec co poeta miał na mysli to juz wyzsza szkoła jazdy i nie kazdy jest w stanie Kto utraci raz będzie zawsze czekać Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść Zostaje smutek i tylko smutek Ostry jak nagły serca głód Wiatr co zwala z nóg Smutek i ty Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się